Volvo V40 - inna jakość?
-
Prezentacje
2011-11-18, Lukasz_Kochanek - "Wzrost gospodarczy jest wysoki, finanse publiczne mamy silne, spada bezrobocie. To daje nam przestrzeń do reform." W obliczu obecnej sytuacji polityczno - ekonomicznej na Starym Kontynencie brzmi to jak nienajlepszy dowcip. A jednak - w Królestwie Szwecji nadwyżka budżetowa w 2011 roku wyniosła 7 mld dolarów, dzięki której rząd po raz kolejny zdecydował się na... obniżenie podatków! Zatem wydawać by się mogło, że Szwedzi doskonale wiedzą jak zarządzać swoimi aktywami. Jednak historia pokazuje, że nie zawsze tak było...
Swego czasu Skandynawowie z Volvo zdecydowali się na mezalians z jednym z największych konglomeratów przemysłowych na świecie, z firmą Mitsubishi. Ta japońska marka, notowana na giełdzie w Tokyo, zajmuje się nie tylko przemysłem ciężkim (huty, stocznie), wytwórnią lotniczą, przemysłem zbrojeniowym i chemicznym, bankowością, czy fotografią (Nikon), ale przede wszystkim szerszemu gronu znana jest z produkcji doskonałych samochodów o zacięciu sportowym. W pewnym momencie historii obu tych renomowanych marek ich losy się zbiegły. Co z tego wynikło?



Volvo V40 to niemal bliźniacza konstrukcja z Mitsubishi Carismą. Oba auta powstawały na tej samej płycie podłogowej, wykorzystywały często te same jednostki napędowe i produkowane były w tej samej fabryce Nedcar w Holandii. Co więcej, oba też… ganione są za nieznaną dotychczas obu producentom fatalną jakość wykonania i wynikającą z tego awaryjność modeli! Jednak jak wskazują sami użytkownicy niewielkiego szwedzkiego kombi „z tą jakością i awaryjnością nie jest aż tak źle”.
Historia kompaktowego kombi Volvo (odmiana sedan oznaczona była symbolem S40) narodziła się pod koniec 1995 roku. Produkowane do 2004 roku auto zyskało ogromną popularność. Atrakcyjna stylistyka, bogate wyposażenie, świetne benzynowe jednostki napędowe (szczególnie 1.9 T4 o mocy 200 KM), wysoki poziom bezpieczeństwa (model jako pierwszy w historii zdobył cztery gwiazdki w testach Euro-NCAP), atrakcyjne ceny – wszystkie te czynniki sprawiły, że szwedzki kompakt zawojował rynek.
Jednak niezwykle dynamiczny wzrost popularności produktu niszowej (czyt. prestiżowej) marki niestety nie obył się bez uszczerbku na jakości – obniżenie standardów produkcji, spowodowało, że o gorszej jakości Volvo zrobiło się głośno – wystarczy chociażby wspomnieć o kiepskich materiałach wykończeniowych, których spasowanie także mocno irytowało, głośnym, nazbyt twardym i nietrwałym wielowahaczowym zawieszeniu tylnym (zresztą prostsze przednie okazało się i tak niewiele lepsze), awaryjnych skrzyniach biegów w wersjach wysokoprężnych, czy nietrwałych przegubach napędowych – no cóż, starsze modele szwedzkiego producenta takimi „niespodziankami” nie zaskakiwały.



Na szczęście na przestrzeni całego okresu produkcji kompaktowe Volvo poddawane było licznym modernizacjom, dzięki którym producentowi de facto udało się uporać z wszystkim problematycznymi elementami modelu. Najważniejsze miały miejsce w 1998 i w 2000 roku. Tak naprawdę egzemplarze schodzące z taśm fabryki w Born na początku trzeciego Millenium można z czystym sumieniem polecić – są bardzo dopracowane, bezpieczne, nadal atrakcyjne wizualnie, a w wersjach benzynowych także w miarę niezawodne.
Nie dziwi wiec, że najpopularniejsze są wersje benzynowe: 1.6 l, 1.8 l i 2.0 l. Dwie pierwsze o różnych wariantach mocy (105 – 122 KM) to zdecydowanie najbardziej optymalne propozycje. Wolnossące dwulitrowe silniki benzynowe nie dość, że stosunkowo dużo palą, to na dodatek osiągami aż tak nie odstają od wersji 1.8 l. Co innego wersje turbodoładowane (2.0T, 1.9 T4) – te zachwycają osiągami (szczególnie 1.9 T4), jednak dedykowane są raczej dla kierowców, którzy będą w stanie zaakceptować wysokie zużycie paliwa (choć i tak jest ono tylko nieznacznie większe od wersji wolnossącej dwulitrowej) i... opon. Ponadto, specyfika jednostki sprawia, że także turbosprężarka w autach mocno wyeksploatowanych może upomnieć się o wymianę – rachunek za tę usługę może niestety być dość wysoki.
W przypadku wersji wysokoprężnych mamy do wyboru dwie jednostki napędowe, każda w dwóch wariantach mocy. Zarówno starsze wersje (90 – 95 KM), jak i nowsze, zapożyczone od Renault silniki z common rail (102 i 115 KM, przy czym wersja mocniejsza wyposażona jest w turbosprężarkę o zmiennej geometrii łopatek) zużywają średnio ok. 6 l oleju napędowego na 100 km i odpowiednio serwisowane powinny w miarę niezawodnie posłużyć przez lata. Do ich słabych punktów zalicza się: układ wtryskowy i mechanizm prowadzenia paska klinowego w wersjach z lat 1996 – 2000, oraz pękający przewód intercoolera w wersjach z common rail.



Co ciekawe, o wersjach wysokoprężnych (wraz ze sprzężonymi z nimi skrzyniami biegów) zapożyczonymi od Renault specjaliści z branży mówią wiele złego. Jednak jak pokazują opinie samych zainteresowanych, czyli użytkowników, także i z nimi nie jest aż tak źle, jakby sugerowały to statystyki awaryjności.
Fot. www.netcarshow.pl
- Lukasz_Kochanek
Volvo V40 - inna jakość?
11 komentarzy
11 dyskutujących
Podpis:
Kupiłem z silnikiem 1,9 95km z przebiegiem 160tyś(ile skręcone -na pewno dużo!).Wady: głośno w kabinie,,moc -szału nie ma ale bezawaryjnie(2lata).
2 miesiące temu napisz odpowiedź
ja mam s40 z 1999, i nie jest tak źle. Póki co dolewam gazu i benzyny, żadnych awarii jeszcze nie miałem.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Ciekawe w jakim stopniu nowe V40 nawiązywać będzie designem do tej wersji, a w jakim stopniu do C30, którego to podobno jest następcą.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do ~X13: Nowe modele ciężko po roku , czy dwóch oceniać jakoś kompleksowo, ale S60, czy V60 wyglądają póki co na samochody nawiązujące do tradycji niezawodności Volvo.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
v40 jest fajne, mam taki 1.9 dci 116KM, szybkie, oszczędne i wygodne. ale fakt że jakość w porównaniu do volvo produkowanych w szwecji rozczarowuje, ale tak jest też z modelami mitsubishi produkowanymi w tej samej fabryce...
www.v40.pl
6 miesięcy temu napisz odpowiedź
No cóż, miałem, z racji okropnie dużej ilości usterek szybko się tego czegoś pozbyłem bo do Volvo jakoś nie przystawało jakością...
6 miesięcy temu napisz odpowiedź
Przez spółpracę z Mitsubishi, V40 mógł nieco stracić, ale jednak udało się utrzymać się nienagannie dobry poziom niezawodności auta co dla Volvo jest priorytetem.
--
Przedstawiciel Volvo na Forum
Napisz do mnie jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o samochodach Volvo
6 miesięcy temu napisz odpowiedź
Posiadam volvo s40 2.0 B powiem wam ze podobno ma 140konikow lecz to raczej kucyki , auto jest mułowate i brak mu mocy i to jest największa wada auta.
6 miesięcy temu napisz odpowiedź
od pół roku mam v40 z dwulitrowym 140 KM silnikiem z instalacją gazową. Jak do tej pory zrobiłem nim bezawaryjnie około 12000 km i jeżdżę dalej. Do zrobienia będą chyba jakieś swożnie z przodu zwieszenia gdyż od jakiegoś czasu słychać na nierównościach charakterystyczne dla tych objawów stuki. Spalanie około 11 litrów gazu w trybie mieszanym przy bardzo spokojnej jeździe. Do wymiany, to zauważyłem przy zakupie, mam skrzynię biegów- wrzucając 5 bieg zgrzyta.
6 miesięcy temu napisz odpowiedź
Każdy ale to KAŻDY swoje chwali i będzie chwalił. Mam kolegę, który posiada Lagunę 2 w ciągu 2 lat eksploatacji włożył w nią 11 tysięcy zł nie licząc paliwa. Biorąc pod uwagę,że kupił auto też za 11 tysięcy to coś jest nie tak. Najlepsze jest to,że przed kupnem zrobił na stacji obsługi pełny przegląd za 600zł i jedyne co było zepsute to chłodnica klimatyzacji więc auto było w pełni sprawne i bezwypadkowe. Ze mną rozmawia normalnie i płacze,że to złom ale wszystkim opowiada jak to cudowny samochód kupił,że jest ok i się nie psuje że tylko lać i jeździć. Dlatego panie Łukaszu nie sugerujmy się zbytnio opiniami użytkowników bo każdy swoje zachwala a tak naprawdę wierzyć można tylko tym co mają toyotki, stare merce i stare vw ew. hondy czy mazdy bo to trzyma jeszcze jakiś poziom- nawet jeśli chodzi o koszta eksploatacji. Sam posiadam Lincoln Town Car i jest nieznośnie drogi w utrzymaniu. Na szczęście zarabia na swoje utrzymanie wożąc nowożeńców. W innym wypadku nigdy nie zdecydowałbym się na zakup tego złomu. Jeszcze jedno, jeśli masz auto osobowe które jest największe na drodze czujesz,że inni ci zazdroszczą, że ogarnia ich trochę strach a jednocześnie są zaskoczeni takim autem w PL- i za to kocham ten wóz.
6 miesięcy temu napisz odpowiedź
Jestem użytkownikiem V40 1.9 dCi 102 KM. Nie mogę powiedzieć nic złego o tym aucie. Zawieszenie co prawda jest troche za słabe jak na nasze drogi, ale silnikowo nie ma nic do zarzucenia. od 20 tys km jedynymi wydatkami są paliwo i materiały eksploatacyjne. Jest przy tym wygodne i bardzo funkcjonalne.
6 miesięcy temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Próby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Ekologiczne uzupełnienie oferty - Peugeot 3008 HYbrid4Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...


Ocena:
Newsletter - zapisz się!

galeria auta: 



dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera







