Dodge Journey 2.0 CRDi DCT - W sam raz dla rodzinnego biznesu
-
Raporty z jazd
2008-06-10, (rb), Fot. Robert I. Bielecki - Amerykański crossover to uniwersalne auto firmowe i duży samochód rodzinny w jednym. Pod maską zaskakująco dobrze wyciszony silnik Volkswagena ze świetnym automatem. Za to w kabinie „tandetne” plastiki.
Marka Dodge kontynuuje ekspansję na polskim rynku wprowadzając kolejny model. Tym razem chodzi o tzw. crossover, czyli auto łączące cechy kilku segmentów pojazdów, w tym przypadku minivana, SUV-a i auta osobowego. Przy okazji Dodge Journey (czyt. dodż dżerni) wypełnia lukę w ofercie Chryslera po „małym" Voyagerze.



Dwubryłowe nadwozie o muskularnej stylizacji od razu wskazuje na przynależność modelu Journey do „rogatej" marki. Samochód wydaje się na zdjęciach mniejszy niż jest w rzeczywistości. Dopiero porównanie go z popularnymi autami jasno pokazuje, że mamy do czynienia z minivanem, a nie osobowym kombi. Kabina oferuje dużo miejsca dla czterech dobrze zbudowanych pasażerów, a bez problemu zmieści się tu nawet pięć dorosłych osób. Co istotne, praktycznie każdy z pasażerów ma dobrą widoczność do przodu, także ci jadący w drugim rzędzie, dzięki temu, że nie siedzą dokładnie za przednimi fotelami, jak to ma miejsce w wielu popularnych autach. Fotele z przodu są wygodne i zapewniają niezłe trzymanie boczne, gorzej jest w drugim rzędzie, gdzie mamy prostą kanapę, ale przy spokojnej jeździe nie ma problemu.



Nabywcy mają do wyboru dwie wersje konfiguracji wnętrza: pięć miejsc siedzących w kabinie pasażerskiej plus przestrzeń bagażowa lub odmianę 5+2. Funkcjonalność zwiększają obszerne schowki umieszczone w podłodze i pod siedzeniem pasażera – każdy na tuzin 330-mililitrowych puszek z napojami i lód albo inne drobiazgi, a wyjmowane, zmywalne wkładki ułatwiają utrzymanie ich w czystości. W kabinie ewidentnie widać, że konstruktorzy położyli główny nacisk na funkcjonalność, a jakość tworzyw w kabinie Journey jest taka jak w większości amerykańskich pojazdów – nie sposób pozbyć się wrażenia „tanich plastików". Pamiętajmy jednak, że marka Dodge w koncernie Chrysler LLC to tzw. masowa marka i nie należy oczekiwać cudów. W czasie jazd plastiki nie trzeszczały, ale drobne zastrzeżenia budziła jakość montażu.



Zawieszenie zestrojono, jak na amerykańskie auto, dość twardo. Samochodem podróżuje się jednak wygodnie, pod warunkiem, że kierowca nie zaczyna szarżować w zakrętach. Przy spokojnej jeździe Journey dobrze trzyma się drogi i nie wymaga zwalniania przed zakrętami na głównych trasach. Właściwościami jezdnymi i precyzją układu kierowniczego ustępuje jednak dominującemu w segmencie Fordowi S-Max czy Volkswagenowi Touranowi.



Gama jednostek napędowych Dodge Journey obejmuje silnik Diesla o pojemności 2 litrów – tradycyjna konstrukcja Volkswagena z pompowtryskiwaczami, współpracująca z sześciostopniową skrzynią manualną lub – nowej konstrukcji sześciostopniową automatyczną skrzynią dwusprzęgłową Getrag (volkswagenowski dwusprzęgłowy automat DSG). Do wyboru są ponadto dwa silniki benzynowe – czterocylindrowy rzędowy o pojemności 2,4 litra (tzw. World Engine) oraz 2,7-litrowy V-6 typu „flex-fuel", przystosowany do paliwa o nawet 85-procentowej zawartości etanolu.






Na podstawie wrażeń z pierwszych jazd mogę potwierdzić, że w konstrukcji Journey zastosowano bardzo dobre materiały uszczelniające i wygłuszające. W kabinie nie słychać charakterystycznego „klekotu" dla tradycyjnych jednostek TDI, mimo że pod maską pracuje dwulitrowy silnik Diesla z pompowtryskiwaczami o mocy 140 KM (103 kW) i maksymalnym momencie obrotowym 310 Nm. Sprawdzony silnik zapewnia autu dobrą dynamikę (mocno „ciągnie" od 2 tys. obr./min.), zwłaszcza w warunkach drogowych, dzięki czemu rozpędzanie się na trasie i manewry wyprzedzania przebiegają stosunkowo szybko. Świetnie współpracuje z silnikiem dwusprzęgłowa skrzynia biegów Getrag (w terminologii Volkswagena DSG) mogąca pracować w trybie sekwencyjnym albo jak tradycyjny automat, z możliwością korekty przełożenia poprzez pojedynczy ruch dźwignią. Ten nowoczesny automat wykorzystuje elementy konstrukcji skrzyni manualnej i ma dwa wałki pośrednie z oddzielnymi sprzęgłami. Podczas zmiany przełożeń następuje preselekcja kolejnego biegu, otwarcie jednego ze sprzęgieł i zamkniecie drugiego, co pozwala wykonać tę operację bez przerywania dopływu mocy.
- ... ciąg dalszy na następnej stronie
Dodge Journey 2.0 CRDi DCT - W sam raz dla rodzinnego biznesu
Podpis:
Polecamy!
Kilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...
Tani, ale z charakterem - Chevrolet CruzePróby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Ekologiczne uzupełnienie oferty - Peugeot 3008 HYbrid4Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...


Ocena:
Newsletter - zapisz się!

galeria auta:
dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera







