Pierwsza jazda BMW X1
-
Raporty z jazd
2009-10-16, Piotr Migas - Zmienna „X”
Nigdy nie byłem dobry z matematyki. Może to nie najlepsza chwila ale pragnę dziś przeprosić za to moich wykładowców na studiach i liczne grono korepetytorów. Cóż, widać jestem urodzonym humanistą. Poza tym mamy przecież wszyscy komputery i kalkulatory, więc po co się obarczać czymś, co nas tak naprawdę nas nie interesuje?
Do szału doprowadzały mnie zadania w których zmienna „x" i „y" występowały w najdzikszych konfiguracjach przez co często nie rozumiałem treści zadania nie mówiąc o prawidłowym rozwiązaniu.






Po co o tym piszę? Powodem jest najnowsze BMW X1. Chylę czoła przed liczną grupą poważnych gości z BMW w okularach i białych fartuchach którzy biorąc pod uwagę obecną kondycję ekonomiczną musieli zaprojektować i zbudować auto które posiadać będzie wszystkie legendarne już cechy marki nie kosztując przy tym fortuny. Jak im wyszło to zadanie?



Wiemy doskonale jak mocno nowy „look" aut z Monachium polaryzuje opinie publiczną. Każdy nowy model wywołuje falę komentarzy nie zawsze pozytywnie oceniających pracę designerów BMW. Patrząc na X1 w „realu" dochodzę do wniosku, że nie zawsze auta z Monachium projektuje się po ciemku, czego moim skromnym zdaniem najlepszym przykładem jest wielkie 5 GT o słusznym przydomku „Gran Turismo".
Sylwetka X1 nosi wyraźne DNA nowej linii stylistycznej BMW. Znajdziemy tu nawiązania do flagowej serii „7", wspomnianego wcześniej 5GT ale również, a może przede wszystkim do znanych już dobrze modeli serii X3 oraz X5. Mimo znacznie mniejszych rozmiarów, X1 wygląda świeżo i spójnie. Dodam jednak że nie jestem do końca przekonany do nijak wyglądającej pomalowanej na srebrno plastikowej listwy poprowadzonej poziomo w dolnej części zderzaka oraz do blend na przednich lampach, które przy bliższym kontakcie wydają się być oklejone szeroką taśmą do pakowania w kolorze mlecznym. To naturalnie moje osobiste spostrzeżenia i każdy powinien na żywo przekonać się czy nowe X1 pasuje do jego gustów.






To jedno z wielu nowych aut które najlepiej wygląda w określonym kolorze. Z bogatej palety lakierów dostępnych w X1, warto polecić najmodniejszy ponoć w tym sezonie ciemny brąz, ponadto ognistą czerwień i nie wymagający dopłaty wciąż modny biały.
Wybieram jednak egzemplarz w rzec można klasycznym kolorze błękitu oceanu z wyjątkowo dobrze komponującą się z nim białą tapicerką skórzaną i dwukolorowym wnętrzem które jak przystało na BMW, wyjątkowo dobrze spasowano i wykonano.
Miejsca w środku jest zaskakująco dużo jak na wymiary auta wyższego o 12 ale i krótszego o 7cm od serii 3 Touring. Tylna kanapa nie służy tylko do odkurzania i pomieści znacznie więcej od dwóch fotelików dla dziecka. Sprytny trik polega na maksymalnie pochylonym oparciu kanapy. Umożliwia to wygodnie zająć miejsca dwóm dorosłym pasażerom i pozwolić im zapomnieć o skromnej ilości przestrzeni na ich kolana i stopy, jeśli ci siedzący z przodu zapragną maksymalnie cofnąć oparcia swoich foteli. Z przodu siedzi się tylko o 3cm wyżej niż w „trojce" Touring, ale to wystarczy by poczuć coś, co wręcz uwielbiają klienci kupujący tego typu auta – mieć lepszy ogląd sytuacji na drodze i czuć się bezpieczniej niż w „zwykłej" osobówce.






Przy wyborze wersji silnikowej targają mną sprzeczne uczucia. Serce podpowiada najmocniejszą w ofercie wersję xDrive 28i z seryjnym napędem na obie osie i wielokrotnie nagradzanym, doskonałym sześciocylindrowym silnikiem który w X1 osiąga 258 KM i 310 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Tylko ta cena. Od 188 200 złotych robi wrażenie nawet na zagorzałych fanach niemieckiej marki. Szybko staram się znaleźć odpowiednią grupę docelową.



Mam! To dobrze sytuowana kobieta po „30-tce"już posiadająca, bądź poważnie myśląca o dzieciach, poruszająca się głównie w miejskiej dżungli i oczekująca od samochodu stylu, komfortu i zapewnieniu bezpieczeństwa swojego i swoich najbliższych.
Decydując się na BMW X1 ma w czym wybierać. Oferta silnikowa obejmuje dwa diesle – 170 i 204 KM oraz wspomnianą wcześniej 258-konną wersję napędzaną benzyną. Dwie słabsze jednostki wysokoprężne mają manualne przekładnie z 6 przełożeniami i mogą po raz pierwszy w historii serii X występować z napędem wyłącznie na tylną oś. Reszta standardowo sprzężona jest z napędem na obie osie xDrive i 6-biegowym automatem. Za to wszystkie wyposażono w technikę efficient dynamics dbającą o jak najefektywniejsze wykorzystanie coraz droższego paliwa między innymi za sprawą układu „start-stop" gaszącą i uruchamiającą automatycznie silnik na każdym postoju. Wkrótce do gamy X1 dołączy wersja diesel o mocy 143 koni i napędem na tył lub na obie osie.



Wbrew niektórym opiniom BMW nigdy nie produkowało samochodów stricte terenowych skupiając się na zapewnieniu maksymalnych doznań z jazdy autami napędzanymi na tylną oś. Dlatego decyduje się na mocniejszego diesla oznaczonego jako X1 sDrive. Bardziej niż moc imponuje tu moment obrotowy 350 Nm osiągany przy 4000/obr/min. Trzeba przyznać wysoko jak na diesla. Dodając do tego niemal idealny rozkład mas na obie osie i nisko położony środek ciężkości, możemy oczekiwać ponadprzeciętnej radości z jazdy. Tak też jest w istocie.
Moc narasta liniowo, skrzynia działa wręcz perfekcyjnie, a układ kierowniczy niemal instynktownie wyczuwa zamiary kierowcy. Wskazówkę obrotomierza łatwo zapędzić w rejony oznaczone cyfrą 5. BMW X1 jak każde inne uwielbia zakręty. Nieważne czy chodzi o te ciasne wymagające nagłej zmiany kierunku czy szybciej pokonywane łuki. Mówiąc krótko, to auto ochrzczone przez BMW jako Urban Crossover zapewni uśmiech na twarzy kierującego nie tylko w mieście. Użytkowany tylko tam spali około 10 litrów na każde 100 kilometrów jazdy. Poza nim bez większych wyrzeczeń i rezygnowania z przyjemności osiągniemy wynik o trzy a nawet cztery litry mniejszy.
Wady? Według mnie wibracje generowane przez silnik mogłyby być na niższym poziomie zarówno na postoju jak i podczas krótkich sprintów między kolejnymi skrzyżowaniami. Nie wiem również dlaczego osoby decydujące się na białą tapicerkę, skazane są na dyplomatycznie mówiąc średniej urody dwukolorowe lamelki na przednich i tylnych oparciach foteli.



Zalety? Więcej niż wystarczające na co dzień osiągi testowanego egzemplarza, ilość przestrzeni użytecznej wewnątrz, praktyczność wynikająca z formy nadwozia i jakość która w czasach kryzysu nie odbiega od ogólnie przyjętych standardów marki. Ale największym zaskoczeniem, dodajmy pozytywnym jest cena. W przypadku testowanej wersji wynosząca 131 800 złotych. Za porównywalne BMW serii 3 Touring z tym samym silnikiem musimy zapłacić niemal 20 tysięcy więcej. Oczywiście długa jak Portugalia lista opcji dodatkowych łatwo wywinduje cenę do astronomicznych kwot, ale to wciąż rozsądna cena jak za rozwiązania techniczne i wrażenia z jazdy nowym BMW X1.
Robert I. Bielecki: „X1 z napędem na tył i dwulitrowym silnikiem Diesla to dobre auto do miasta – wygodne i dość ekonomiczne. To przypuszczalnie będzie najpopularniejsza wersja tego modelu, m.in. ze względu na cenę i ekonomię eksploatacji. Spalanie rzędu 8,5 l ON/100 km w dniu ataku zimy po warszawskich ulicach to niezły wynik, zwłaszcza fabrycznie nowym pojazdem. Na pustej drodze bez problemu uzyskać można nawet 6-6,5 l ON/100 km.Znakomicie działa układ kierowniczy, dzięki któremu X1 w mieście jeździ się łatwiej niż większością małych aut. Po osnieżonych warszawskich ulicach jeździło się przyjemnie, a auto miało problemy z trakcją dopiero przy mocniejszych wciśnięciach pedału przyspieszenia.
X1 wygodnie podróżować mogą cztery wysokie osoby. W drugim rzędzie ma się wrażenie dużej przestrzeni, większej niż w X3. Z przodu bardzo wysokim albo puszystym może brakować nieco przestrzeni. Zalety: - radość jazdy (po mieście) - układ kierowniczy - silnik, ekonomiczny i dość dynamiczny - wrażenie przestrzeni z tyłu Wady: - mała moc na trasę - na lodzie i głebokim śniegu problemy z trakcją (można kupić droższą wersję z napędem na cztery koła)
- Piotr Migas
wybrane dane techniczne i oferty: BMW X1
| silniki benzynowe | prędkość [km/h] | 0-100km/h [s] | cena |
|---|---|---|---|
| sDrive18i 150KM | 202 | 9,7 | 119 000 zł |
| sDrive20i 184KM X1 sDrive 20i | b.d. | b.d. | 129 200 zł |
| xDrive20i 184KM X1 xDrive 20i | b.d. | b.d. | 139 100 zł |
| xDrive28i 245KM | 240 | 6,1 | 161 900 zł |
| silniki Diesla | prędkość [km/h] | 0-100km/h [s] | cena |
|---|---|---|---|
| sDrive18d 143KM | 200 | 9,6 | 126 500 zł |
| sDrive20d 177KM | 205 | 8,1 | 136 900 zł |
| sDrive20d EfficientDynamics Edition 163KM X1 sDrive 20d ED | b.d. | b.d. | 136 900 zł |
| xDrive18d 143KM | 195 | 10,1 | 134 700 zł |
| xDrive20d 177KM | 205 | 6,8 | 146 900 zł |
| xDrive23d 204KM | 205 | 7,3 | 155 300 zł |
Pierwsza jazda BMW X1
Podpis:
Bardzo mi sie podoba, takie sobie kiedyś kupię, tylko jeszcze nie wiem czy xdrive czy sdrive.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Próby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...
Ekologiczne uzupełnienie oferty - Peugeot 3008 HYbrid4Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...


Ocena:
Newsletter - zapisz się!

galeria auta: 



dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera







