"Rechot" z żyłką sportowca
-
Raporty z jazd
2005-09-08, Paweł Rygas - Ford Mondeo przebojem wdarł się do świata motoryzacji. Zaraz po debiucie, okrzyknięto go samochodem roku ‘94.
Przez lata obecności na rynku modele mk1 i mk2 wypracowały sobie dobrą opinię użytkowników. Narzekano wprawdzie na nie najniższą usterkowość, niemniej jednak samochody te zawsze cieszyły się dużą popularnością. W 2000 roku Ford definitywnie zakończył wszelkie liftingi i zaprezentował zupełnie nowy pojazd, zaprojektowany w stylu „New Edge"- Mondeo mk3.
NADWOZIE
Nadwozie Modeno mk3 nie jest już tak oryginalne jak kształty jego poprzednika. Zrezygnowano z owali i „kocich oczu" a ich miejsce zajęły ostre kanty i zdecydowane linie. Samochód jako pierwszy w historii Forda zaprojektowano wyłącznie przy użyciu komputera. Auto przypomina nieco krzyżówkę Passata z Focusem a taka mieszanka nie każdemu przypadnie do gustu. O gustach się jednak nie dyskutuje, dlatego też jednoznaczną ocenę nadwozia pozostawiam w gestii czytelników. Osobiście nadwozie nowego Modeno przypadło mi do gustu. Ten samochód polubią na pewno gangsterzy oraz właściciele małych przedsiębiorstw. Bagażnik oferuje bardzo dużą i ustawną przestrzeń, więc bez trudu powinniśmy do niego zapakować niemal wszystko – towar do sklepu, komplet opon czy też niepokornego dłużnika.
WNĘTRZE



Jak przystało na nowy samochód, tablica rozdzielcza wygląda świeżo. Plastikowe wstawki imitujące aluminium i chrom skutecznie rozjaśniają przytłaczającą czerń kokpitu a owalny wskazówkowy zegarek do złudzenia przypomina te z Rolls-Royce’a. Obiektywnie rzecz biorąc tablica przyrządów nie grzeszy urodą jest za to bardzo przejrzysta i funkcjonalna. Panel klimatyzacji jest prosty w obsłudze a sam układ bardzo wydajny. Także np. programowanie stacji w radiu nie powinno nam przysporzyć żadnych trudności. W tym ostatnim narzekać można natomiast na przeciętną jakość dźwięku. Wnętrze oferuje dużą ilość schowków, praktycznym rozwiązaniem jest np. znany z Toyoty Avensis schowek na okulary. O komfort dbają bardzo wygodnie wyprofilowane fotele oraz spora ilość miejsca. Dość dziwną sprawą jest natomiast poziom wyposażenia. Testowany samochód dysponował m.in. automatyczną klimatyzacją, podgrzewaną przednią szybą, elektrycznymi szybami, centralnym zamkiem itd… a pozbawiony był np. możliwość regulacji natężenia podświetlenia wskaźników.



Drobne uchybienia w ergonomii dotyczą dźwigni kierunkowskazów, która jest zdecydowane za krótka. Na dodatek w jej końcu umieszczono przycisk sterujący komputerem pokładowym i często włączając kierunkowskaz niechcący zmienimy wyświetlaną informację. Ciekawym patentem jest natomiast rozwiązanie ułatwiające manewr zmiany pasa ruchu. Jeśli lekko pchniemy dźwignie w górę lub dół, kierunkowskazy zamrugają trzykrotnie.
Ogólnie rzecz biorąc wnętrze jest bardzo wygodne i zapewnia pasażerom wysoki komfort podróżowania.
SILNIK
Silnik 2,0 TDCI Duratorq występuje w dwóch wariantach mocy – 115KM oraz 130KM. Do testu otrzymaliśmy auto wyposażone w mocniejszą jednostkę. Motor jest stosunkowo nową konstrukcją. Zasilany w technice common-rail posiada szesnastozaworową głowicę, turbosprężarkę oraz intercooler.
Wraz ze startem silnika, nie sposób nie zgadnąć, że pod maską pracuje Diesel. Wprawdzie w środku jest nadspodziewanie cicho, niemniej jednak z zewnątrz charakterystyczny odgłos wydawany przez jednostkę napędową jest wyraźnie słyszalny. Im wyższa temperatura, tym klekot staje się mniej dokuczliwy. Jest to, typowa cecha silników z systemem common-rail.
- ... ciąg dalszy na następnej stronie
"Rechot" z żyłką sportowca
Podpis:
Polecamy!
Próby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...
Ekologiczne uzupełnienie oferty - Peugeot 3008 HYbrid4Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...


Ocena:
Newsletter - zapisz się!

galeria auta:








dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera









