Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Z klekotem, ale szybko

Udostępnij
  • Raporty z jazd

    2010-12-28, Maciej Kalkosiński
  • Według stereotypów najoszczędniejszym narodem są Szkoci, którzy aby zaoszczędzić na praniu, opracowali sposób noszenia jednych majtek przez pięć dni. Moim zdaniem to i tak nic w porównaniu do naszych zachodnich sąsiadów. Dysponują oni bowiem najlepszymi drogami na świecie i siecią autostrad, dzięki którym nawet największe samochody palą tam niewiele, a jednak wciąż szukają sposobów na zmniejszenie zużycia paliwa. Aby zaoszczędzić, przygotowują nawet ekonomiczne wersje sportowych samochodów.
  • Jak im to wychodzi, postaram się sprawdzić za kierownicą Golfa GTD, którym wybrałem się w podróż po Niemczech i Austrii.

    Pierwsze wrażenie ze spotkania z samochodem od razu przywodzi na myśl benzynowego GTI: te same spojlery i te same dodatki (sportowe fotele, dużo aluminiowych dokładek, spłaszczona u dołu kierownica); zmieniono tu tylko kolory (GTI detale są czerwone, a tutaj srebrne lub chromowane). Mamy zatem chromowaną ramkę przy grillu, lakierowane na srebrno felgi oraz standardową tapicerkę w szarą kratę (jako opcję można wybrać czarną skórę).

    Jedynie układ wydechowy jest inny niż w GTI; zamiast dwóch dużych tłumików umieszczonych symetrycznie po obu stronach auta mamy tu klasyczną "dwururkę".

    Na tle standardowego Golfa VI całość wygląda naprawdę dobrze, ale szkoda, że Volkswagen nie wykazał się choćby minimalną inwencją i nie przygotował czegoś oryginalnego.

    Jest to o tyle istotne, że zastosowany w aucie silnik również nie wychodzi poza schematy. Dwulitrowy motor TDI dysponuje mocą 170 KM – identyczną, jaką możemy sobie zażyczyć w innych modelach Volkswagena (w Golfie najmocniejszy diesel ma 140 KM). Szkoda, że nie postarano się wzmocnić tej jednostki choćby o kilka dodatkowych koni mechanicznych, co bardziej wyróżniłoby aspirujące do miana sportowego auto. Volkswagen twierdzi co prawda, że nieco przekonstruował układ dolotowy i wydechowy, dzięki czemu całość ma brzmieć bardziej rasowo, jednak różnice nie są wcale duże. Dźwięk faktycznie jest przyjemniejszy dla ucha, jednak to, że pod maską pracuje klekoczący diesel, jest więcej niż oczywiste.

    Osiągi, jakie zapewnia motor, są bardzo przyzwoite: przyspieszenie 8,1 s do 100 km/h czy prędkość maksymalna 220 km/h to wyniki niezłe, ale trochę gorsze od tych, którymi dysponuje benzynowy GTI.

    Na podobnym poziomie stoi natomiast przyjemność z jazdy. Silnik bardzo chętnie wkręca się na obroty i szybko reaguje na ruchy pedału gazu. Dzięki twardemu zawieszeniu (jest też opcja aktywnego zawieszenia z możliwością regulacji pomiędzy trybami sportowym, komfortowym i normalnym) jazda po krętych drogach to niesamowita przyjemność.

    Ale nie tylko sport się tu liczy. Wnętrze jest przestronne i dobrze wykonane, a wyposażenie bardzo bogate. GTD świetnie sprawdzi się zatem w roli rodzinnego samochodu do codziennego użytku. To kolejny ukłon w stronę oszczędności, gdyż nie trzeba kupować dwóch samochodów, aby mieć wszystko. Jak każdy diesel GTD świetnie radzi sobie z jazdą na niższych obrotach i nie wymaga częstego sięgania do lewarka skrzyni biegów. Jeśli dodatkowo zdecydujemy się na skrzynię DSG, nawet wiele godzin jazdy po mieście nie zepsuje nam nastroju.

    A wizyta na stacji benzynowej może go nawet bardzo poprawić. Przy dynamicznej jeździe raczej trudno uzyskać spalanie wyższe niż 8 l na 100 km. W trasie absolutną normą są wyniki w okolicach 5,5 l, i to nawet gdy utrzymujemy prędkości sporo ponad 100 km/h.

    Niestety GTD jest dosyć drogi. Jego ceny rozpoczynają się w Polsce od około 105 tys. zł. To o 5 tys. zł drożej, niż trzeba zapłacić za mocniejszego i szybszego Golfa GTI. Zakup usportowionego diesla Volkswagena warto zatem przemyśleć.

    Jeśli chodzi o właściwości użytkowe czy prowadzenie, trudno znaleźć w GTD jakiekolwiek wady. Gorzej jeśli rozpatrujemy go w kategorii auta sportowego. 170-konny motor TDI zapewnia dobre osiągi, ale nie powoduje tak szybkiego bicia serca jak 211-konne GTI. Osobiście uważam, że aby skutecznie uczynić z diesla auto sportowe, należało sprawić, by wyróżniał się on na tle benzynowej konkurencji nie tylko spalaniem - a takiej próby niemieccy producenci niestety nie podjęli.

  • Maciej Kalkosiński
 
 

galeria galeria auta: Volkswagen Hatchback 3d, 2.0 TDI-CR DPF GTD

 
 

wybrane dane techniczne i oferty wybrane dane techniczne i oferty: Volkswagen Golf

 
silniki benzynowe prędkość [km/h] 0-100km/h [s] cena
1.2 TSI 105KM Trendline 190 10,6 64 990 zł
1.2 TSI BlueMotion 105KM Trendline 190 10,5 67 490 zł
1.4 80KM Trendline 172 13,9 59 990 zł
1.4 TSI 122KM Trendline 200 9,5 67 690 zł
1.4 TSI 160KM Highline 220 8,0 79 690 zł
2.0 TSI 235KM GTI 35 247 6,4 113 690 zł
2.0 TSI GTI 210KM GTI 240 6,9 104 790 zł
2.0 TSI R 270KM R 250 5,7 134 590 zł
silniki Diesla prędkość [km/h] 0-100km/h [s] cena
1.6 TDI-CR DPF 105KM Trendline 189 11,3 74 290 zł
1.6 TDI-CR DPF 90KM Trendline 178 12,9 69 990 zł
1.6 TDI-CR DPF BlueMotion 105KM Trendline 190 11,3 76 190 zł
2.0 TDI-CR DPF 140KM Highline 209 9,3 89 090 zł
2.0 TDI-CR DPF GTD 170KM GTD 222 8,1 108 690 zł
 
zobacz wiecej
 
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Z klekotem, ale szybko

12 komentarzy

12 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

~indigo~indigo

fiat to auto dobre auto na pole albo po opal do lasu nigdy nie zrówna sie z vw

4 miesiące temu napisz odpowiedź

TomsonTomson

Model Golf VI we wsyztskich wersjach ma specjalnie opracowane szyby które pochłaniają drgania, wyciszając nie tylko pracę silnika ale przede wszystkim szumy powietrza wokół pojazdu. Dlatego Golf VI został uznany w 2008 roku przez francuskich dziennikarzy za najcichszy samochód w klasie kompakt. Nie wiem jak jest teraz?

1 rok temu napisz odpowiedź

StigmenStigmen

Mógł mieć chociaż ze 190-200KM , wtedy móglby byc prawdziwym GTD

1 rok temu napisz odpowiedź

goscgosc

następny przereklamowany VW,który dobrze się prezentuje i jezdzi, ale za to jak się psuje

1 rok temu napisz odpowiedź

rufinrufin

Jest ciche. Pewnie pomaga w tym specjalna wkładka w przedniej szybie, która ma za zadanie tłumić dźwięki z zew. o niskich częstotliwościach.

1 rok temu napisz odpowiedź

gtdgtd

20km więcej.. Gdzieś to widział. Auta idą po 180, a liczniki mają na 240. Czym bliżej końca skali tym większe przekłamania. Musi być luz.
Przeprogramowanie u takiego MTM daje w GTD 205KM, a kosztuje jakieś 800 Euro. Myślisz, że nie skuszą się na to.
Vmax podskoczy i co? licznik zamknie, albo przekręci?

1 rok temu napisz odpowiedź

MarekMarek

"z klekotem" ??? widać że autor tego tekstu nigdy nie jechał Golfem GTD, ja miałem okazję będąc w niemczech i szczerze mówiąc (nie jestem fanem VW, mam Fiata Bravo 1,9 150 KM) auto jest bardzo ciche, klekotu nie słychać nawet na zimnym silniku.

1 rok temu napisz odpowiedź

MKVMKV

trochę wiedzy o historii motoryzacji by się przydało Otóż kolego Golf GTD był od 1982 roku wersją Golfa GTI tylko z silnikiem diesla. Tzn. było to dokładnie nadwozie i zawieszenie GTI z innym silnikiem. Dlatego obecny GTD ma również zegary i wnętrze z modelu GTI

1 rok temu napisz odpowiedź

alekalek

105 tysiecy za wieswagena???
fiat bravo o WIELE lepiej wyposazony z 2.0M-jet 165KM kosztuje 73 tysiace.

1 rok temu napisz odpowiedź

e90e90

a jak ktos go troszke podkreci, to jednak przyda sie troszke wiecej tego budzika pozdrawiam

1 rok temu napisz odpowiedź

gonzogonzo

Że akurat ten silnik wyciąga tyle to nie znaczy że maja mu dać od razu zegary do 240km/h skoro Golf R wyciąga 250km/h to wyskalowanie jest na poziomie 280km/h, a tak po za tym jezeli ktoś ma za mało 170KM to spokojnie może sobie od razu zakupić Golfa R będzie miał 270KM spalanie na poziomie 8-10,5l napęd 4Motion i przyspieszenie 5,5s. A na nasze drogi to spokojnie wystarcza silnik 170konny

1 rok temu napisz odpowiedź

pentaxxxpentaxxx

Skoro wyciąga max 220 km/h to po jaką cholerę prędkościomierz wyskalowali do 280 km/h? Chyba tylko dla łysych dresów, żeby mogli się podniecać. W więkoszości aut budzik skalują o 20 km/h więcej niż Vmax, a tu przegięli aż o 60!?

1 rok temu napisz odpowiedź