- Artykuł
- dodano: 22.06.2011
- przeczytano: 3527 razy




5,00
List od czytelnika
Publikowane w tym serwisie artykuły są prywatnymi opiniami redaktorów Redakcja2.0. Redakcja AutoCentrum.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Dodge Viper - przebiegła żmija
Czy jesteś ofidiofobem? Z pewnością owe pytanie sprawi, że jakieś 60% czytelników zacznie "googlować" w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie "czym jest ofidiofobia?". Ostatnie zdanie z kolei spowoduje, że kolejne 30% zacznie wypisywać złośliwe komentarze pod adresem autora artykułu, który śmie wątpić w ich erudycję.
No cóż, pozostaje mi tylko wytłumaczyć się, że sam osobiście nie miałem zielonego pojęcia czym jest ofidiofobia, choć po zapoznaniu się z definicją bez chwili namysłu określiłbym siebie ofidiofobem. Panicznie boję się wszystkiego co pełza, małych, średnich czy też dużych węży. I powiem szczerze jak dotąd nie było mi dane spotkać takiego gada w „realu” i mam szczerą nadzieję, że nigdy takiej sposobności nie doświadczę. No chyba, że będzie to Viper, Dodge Viper. Temu, to nawet z chęcią dałbym się ukąsić…
![]() | ![]() | ![]() |
Historia jednego z najbardziej nieprawdopodobnych samochodów w dziejach motoryzacji zaczęła się dość niewinnie. Otóż po „naturalnej śmierci” muscle carów na skutek kryzysów paliwowego i finansowego z lat 70-tych i 80-tych Amerykanom brakowało czegoś, co spowodowałoby szybsze bicie ich serc. Choćby namiastki szaleństwa, którym rozkoszowali się w latach 60-tych, kiedy na drogi wyjeżdżały ponętne i mocarne do przesady Mustangi, Camaro i Corvetty. Na szczęście Chrysler, ówczesny właściciel marki Dodge, zatrudniał wówczas człowieka, który swego czasu uważany był za ekscentrycznego wizjonera, który wcielał w życie nawet najbardziej nieprawdopodobnie brzmiące iluzje i marzenia. Tym człowiekiem był Robert Lutz. Kierownictwo zleciło Bobowi zadanie opracowania nowego, sportowego modelu pojazdu wraz z wdrożeniem go do produkcji przy nakładzie jak najniższych środków i w jak najkrótszym czasie. Tak tak – Viper narodził się jako eksperyment z oszczędności.
Jednocześnie przed nowym modelem ze stajni Dodga postawiono jeszcze jedno zadanie – otóż zgodnie z założeniami musiał on nie tylko nawiązywać do legendarnej Cobry, ale i pobić jej sławny rekord, czyli rozpędzić się od 0 do 100 mil/h, a następnie wyhamować do 0 – wszystko to w czasie mniejszym niż 15 s!
Tak narodził się Viper – jeden z najbardziej jadowitych roadsterów lat 90-tych, który nawet i teraz, w swojej trzeciej odsłonie, przygniata bezkompromisowością i hardością. To nie miał być samochód dla wszystkich, a jednak wszyscy go pożądali. Początkowo nawet nie planowano jego produkcji – miał być demonstracją możliwości amerykańskiego koncernu. Jednak zainteresowanie, jakie wzbudził podczas salonu samochodowego w Detroit w 1989 roku nie pozostawiło decydentom Chryslera innego wyjścia, jak tylko wdrożyć ten szalony projekt w życie. Tym sposobem w 1992 roku na ulicach Stanów Zjednoczonych pojawiło się pierwszych 285 krwisto czerwonych (Viper Red) bestii, z symbolem rozwścieczonego węża na masce.
![]() | ![]() | ![]() |
Viper był spełnieniem amerykańskiego snu. Silnik od ciężarówki (dziesięciocylindrowy V10 o pojemności 8.0 l!), ciasne do przesady, wręcz klaustrofobiczne wnętrze, brutalność objawiająca się brakiem jakichkolwiek systemów wspomagających kierowcę i ekscentryczna aparycja (brak klimatyzacji, szyb bocznych, dachu czy nawet… klamek), przyćmiewająca wszystko, co znajdowało się w promieniu kilkuset metrów od niego. Przestarzałą jednostkę napędową na etapie produkcji zmodyfikowano, dzięki czemu jej moc wzrosła do niebagatelnych 406 KM. Mierzące 4.5 m długości i 1.9 m szerokości nadwozie odznaczało się wzrostem pięciolatka (1.11 m). Wsiadanie i wysiadanie wymagało nie lada wysiłku i ostrożności (gorący wydech na wysokości progu), zresztą po zajęciu miejsca za kierownicą bardzo ciasne i jeszcze bardziej spartańskie wnętrze nie rozpieszczało luksusem. A jednak świat zakochał się w Viperze. To nie był samochód dla wszystkich – to auto w odróżnieniu od wielu innych było dziełem dla dzieła. W przypadku Vipera więcej miejsca przewidziano na… silnik (dłuuuugaśna maska), niż dla kierowcy i pasażera!
W 1996 roku pojawiła się druga odsłona Vipera – tym razem w dwóch odsłonach: roadster i coupe (GTS). Jeszcze bardziej bezkompromisowa, jeszcze szybsza i jeszcze bardziej jadowita. Moc ośmiolitrowego V10 ponownie zwiększono, tym razem do 420 – 450 KM, co pozwalało Viperowi na sprint do 100 km/h w czasie zaledwie 4 s. Maksymalnie niczym nieograniczana bestia mogła rozpędzić się nawet do 285 km/h. O ile ktoś miał śmiałość autem pozbawionym jakichkolwiek systemów wspomagających kierowcę mknąć z taką prędkością. Tak tak – Viper, co niejednokrotnie z dumą podkreślane było przez przedstawicieli marki, pozbawiony był nawet ABS-u!
Oczywiście do czasu – w 2001 roku to się zmieniło i Vipera ucywilizowano. Zresztą tak jak i trzecią odsłonę modelu, która zadebiutowała niedługo potem, bo w 2003 roku. To już nie była ta sama bestia, która niegdyś przygniatał bezkompromisowością i brutalnością. Viper III to nadal piekielnie mocne auto (504 KM!), ale już zdecydowanie bardziej łaskawe dla kierowcy. Już nie trzeba się go aż tak bać.
![]() | ![]() | ![]() |
A o tym, że wcześniej było się czego bać niech świadczy bilans aut jeżdżących po drogach. Viper w pierwszej i drugiej odsłonie to samochód, który nie wybaczał błędów. Siadając za jego kierownicą należało o tym pamiętać. To nie było Porsche czy też Ferrari, które komputerowo dopracowywano w najmniejszym detalu. Viper to Viper – jadowita bestia, która niepokornego i nieostrożnego kierowcę potrafiła ukąsić w najmniej oczekiwanym momencie. Po prostu przebiegła żmija…
Autor artykułu:
Lukasz_Kochanek
Napisał 301 artykułów
Oceń ten artykuł:
zaloguj sięInne artykuły tego autora:
Rzeczywisty przebieg auta - ukryty niczym Atlantyda?
Nissan Primera P11 (1996 - 2002) - mocne i słabe strony modelu
Auta sprzedane w milionach egzemplarzy
Dodge Viper - przebiegła żmija
Podpis:
Nasi redaktorzy
- 1.
-
motochudyoceniono: 263 razy
napisał: 132 artykuły
- 2.
-
Lukasz_Kochanekoceniono: 602 razy
napisał: 126 artykułów
- 3.

-
conchaoceniono: 92 razy
napisał: 18 artykułów
- 4.

-
michal1983oceniono: 57 razy
napisał: 12 artykułów
- 5.
-
Adi007oceniono: 42 razy
napisał: 8 artykułów
Polecamy!
Próby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...
Ekologiczne uzupełnienie oferty - Peugeot 3008 HYbrid4Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...
Galerie
Seat Ibiza Cupra ConceptNajnowsze
- 1.
- Ssang Yong Korando - poważny gracz w segmencie SUV
- Autor: michal1983
- 2.
- Rover 200 - mocno niedoceniany
- Autor: MotoUlv
- 3.
- Na kałuży można się przejechać
- Autor: A_TOWAREK
- 4.
- Renault Laguna komfort w korzystnej cenie
- Autor: michal1983
- 5.
- Rover 600 - brytyjski styl z japońską techniką
- Autor: michal1983


Ocena:









galeria auta:
dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera




