Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa
  • Autor
    Lukasz_Kochanek
    Lukasz_Kochanek

  • Artykuł
  • dodano: 16.03.2011
  • przeczytano: 5803 razy
  • 4,17

List od czytelnika

Publikowane w tym serwisie artykuły są prywatnymi opiniami redaktorów Redakcja2.0. Redakcja AutoCentrum.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Fiat Multipla - rynkowe zmagania odmieńca



Niestety, żyjemy w zmanipulowanym świecie, w którym inność, oryginalność jest tzw. niekorzystną mutacją. Każdy, kto choćby o cal odchyla się od przyjętych standardów, stanowi doskonały materiał do badań genetycznych mających na celu wyjaśnienie podstaw zjawiska dysfunkcjonalności społecznej.

A jeszcze nie tak dawno, kilkanaście lat temu, „inni” tworzyli nowe nurty: ot choćby Kurt Cobain i jego Nirvana, czy Layne Staley i jego Alice In Chains. Owi odmieńcy zapoczątkowali w latach 90-tych erę antymedialnej kultury grunge, która schwyciła setki nastolatków. Dzisiaj tacy odmieńcy nie mieliby racji bytu – niepoprawni medialnie i niedostosowani społecznie nie wpasowaliby się w formułę współczesnego „celebryty”. Podobnie jak Fiat Multipla – praktyczny, doskonale przemyślany i pojemny rodzinny minivan, który mimo mnogości zalet nigdy nie odniósł sukcesu rynkowego. Dlaczego?

Z pewnością nie pomogła mu w tym obecność na liście 50 najgorszych modeli samochodów, które trafiły do produkcji seryjnej. Co więcej, pierwsza lokata w roku 1998, okazała się przypieczętowaniem „sukcesu” modelu. Co jak co – producenci aut uwielbiają dowartościowywać się zdobywanymi tytułami, jednak tego „zdobytego” przez Multiplę raczej do prestiżowych zaliczyć nie sposób.

Zresztą, o „inności”, albo raczej wyjątkowości Multipli świadczy także jej obecność na prestiżowej wystawie Different Roads zorganizowanej w 1999 roku w nowojorskim Muzeum Sztuki Współczesnej! Jednak w tym przypadku owa obecność świadczy zdecydowanie na korzyść auta: samochód uznany za sztukę – mało które auto spotkał zaszczyt tego pokroju.

Jakkolwiek kontrowersyjną stylistyką minivan Fiata by się nie odznaczał, jednego nie sposób mu odmówić – pojemnego i praktycznego wnętrza. Sześcioosobowe nadwozie pod koniec lat 90-tych było czymś niespotykanym i na wskroś niekonwencjonalnym. Potrójny rząd siedzeń z przodu oraz taki sam z tyłu oraz ponad 430-litrowy bagażnik czyniły z Multipli auto zdecydowanie prorodzinne. Komiczny, kosmiczny i najprawdopodobniej całkowicie zaczerpnięty z powieści fantastycznej kokpit auta powalał na kolana. Bynajmniej nie urodą! Zresztą po dziś dzień zastanawia mnie jedna kwestia – w jaki sposób projektantom udało się przeforsować ten niedorzeczny pomysł przed radą nadzorczą złożoną z księgowych i fachowców od marketingu? Mniejsza o to, grzybkowaty zestaw wskaźników, nawiewy zakupione chyba pospiesznie na targu i radio ulokowane w miejscu sprzyjającemu porannej gimnastyce sprawiało, że podróż Multiplą okazywała się niezapomnianym przeżyciem. A może o to chodziło?

W gamie jednostek napędowych już tak wielkich rewolucji nie serwowano. Benzynowa jednostka o pojemności 1.6 l i mocy 103 KM nie cieszyła się aż tak ogromną popularnością, jak wysokoprężny 1.9 JTD/Multijet z systemem common rail. Zadowalające osiągi, niezawodność i skromny apetyt na olej napędowy idealnie pasowały do rodzinnego wizerunku auta. Zresztą, fiatowskie silniki JTD/Multijet w środowisku po dziś dzień zbierają doskonałe recenzje. Niech za rekomendację posłuży przykład Opla i Saaba, które pod maskami swoich modeli montują jednostki Fiata, tyle że nazwane po swojemu.

Od samego początku wiadomo było, że Multipla miała być autem niszowym. Nietuzinkowa sylwetka, abstrakcyjna stylistyka i niespotykane dotychczas wnętrze miały przyciągać uwagę. Multipla w żadnym z planów finansowych koncernu z Turynu nie była filarem podtrzymującym koniunkturę marki. Co więcej, nie byłą nawet trybikiem tej skomplikowanej maszynerii. Zakładana na poziomie ok. 50 tys. sztuk rocznie produkcja i sprzedaż była w pełni dla koncernu Fiata satysfakcjonującą. Multipla miała zwrócić uwagę i udowodnić, że Fiat, perfekcjonista w projektowaniu i produkcji aut miejskich, potrafi także zaszokować nieszablonowym myśleniem. I udało się!

Nawet dzisiaj, spacerując przy chowającym się za widnokręgiem późnozimowym słońcem, przejeżdżająca obok Multipla zwraca uwagę. Jest nietypowa do granic absurdu i to czyni ją wyjątkową. Mało który koncern ma w ofercie auto, które stylistycznie łamie wszelkie konwenanse w tak brutalny i awanturniczy sposób.

Lukasz_KochanekAutor artykułu:
Lukasz_Kochanek
Napisał 301 artykułów

Oceń ten artykuł:


* tylko dla zalogowanych
zaloguj się
 

galeria galeria auta: Fiat Minivan, 1.9 JTD

 
 
 

Inne artykuły tego autora:

Rzeczywisty przebieg auta - ukryty niczym Atlantyda?

ocena: brak ocen przeczytano: 264 razy

Nissan Primera P11 (1996 - 2002) - mocne i słabe strony modelu

ocena: brak ocen przeczytano: 1467 razy

Auta sprzedane w milionach egzemplarzy

ocena: brak ocen przeczytano: 1683 razy

Fiat Multipla - rynkowe zmagania odmieńca

Podpis:

Dodaj komentarz

EgontarEgontar

Multipla I była o niebo lepsza i ciekawsza i bardziej awangardowa niż obecnie polecana. I tak wlaśnie producenci ulegają modom, nie zwracając uwagi na indywidualizm poszczególnych modeli. Stawiam pytanie co by był wart Ford Focus bez Focusa I? Co by był wart C4 bez C4 I? Jakby się wypromowała Multipla bez Multipla I?

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

~radush~radush

Artykuł napisany dobrze. Sam zastanawiam się czemu tak dobry samochód nie odniósł sukcesu. Być może dlatego, że dla niektórych nic co nie jest niemieckie nie może być dobre. A rozumowanie to jest błędem, ponieważ Fiat serwował i nadal serwuje nam wspaniałe, solidne samochody, o nieprzeciętnym włoskim designie i korzystnej cenie.

6 miesięcy temu napisz odpowiedź