- Artykuł
- dodano: 10.11.2010
- przeczytano: 15872 razy




3,83
List od czytelnika
Publikowane w tym serwisie artykuły są prywatnymi opiniami redaktorów Redakcja2.0. Redakcja AutoCentrum.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Saab 9-3 - nadal ten sam Saab?
Jeśli czytasz te słowa to już wiemy o Tobie tyle, że chcesz wyróżnić się z tłumu i raczej nie należysz do fanów zglobalizowanej motoryzacji. Szukasz stylu i prestiżu. I auta pokroju Forda Mondeo czy VW Passata raczej Cię nie zadowolą. Także za świetnie znaną i jeszcze lepiej ocenianą Vectrą C pewnie też byś się nie obejrzał. Ale na Saabie 9-3 z pewnością wzrok byś zawiesił. Dlaczego? Bo przecież "to Saab!". Czy będzie on odpowiedzią na Twoje potrzeby?
Jak zwykle zależy to od tego, czego tak naprawdę oczekujesz od auta. Jeśli szukasz drapieżności i świetnych osiągów – zdecydowanie tak. Jeśli ważne są dla Ciebie: typowo szwedzki surowy styl, zimny profesjonalizm i niepodważalna charyzma – teoretycznie Saab powinien być uosobieniem wszystkich tych cech. Ale… No właśnie – zawsze znajdzie się jakieś „ale"! Jeśli po Saabie 9-3 oczekujesz tych samych cech, jakie niosły ze sobą kultowe modele 900 i 9000, to niestety możesz się nieco rozczarować. Owszem, Saab to nadal Saab, tyle, że z pokaźną domieszką genów General Motors. De facto, nie trzeba nawet daleko szukać, by znaleźć zapożyczenia – ot choćby płyta podłogowa, którą zapożyczono z… Vectry C!
![]() | ![]() | ![]() |
„Saaba z pewnością nie wybierają osoby anonimowe." „Posiadanie Saab otwiera drogę do pewnej elitarnej grupy ludzi na świecie." „Takich aut, wykwintnych i stylowych, niesamowicie drapieżnych, tajemniczych i jednocześnie przyjaznych kierowcy nie produkuje nikt inny, jak tylko Szwedzi." I można by było przytoczyć jeszcze z kilkanaście cytatów znalezionych na forach internetowych związanych z tematyką szwedzkich aut. Jednak nie o to w tym wszystkim chodzi. Nie chodzi o to by oceniać auto w sposób historyczny, przez pryzmat tego, co miało rację bytu jeszcze 10 – 20 lat temu, ale o to by obiektywnie spojrzeć na to, co mamy tu i teraz. A niestety Saab AD 2007, czyli ten prezentowany w niniejszym teście, z prawdziwego Saaba ma już znacznie mniej. Co oczywiście nie oznacza, że Saab choćby w 50% stał się Oplem…
Spoglądając na opisywaną wersję kombi niemal z każdej strony staram się dostrzec to, co dla miłośników szwedzkiej marki jest najważniejsze – czyli niepowtarzalny styl i indywidualizm konstrukcji. I nieważne jak długo bym się temu autu nie przyglądał i z jakiej perspektywy bym go nie podziwiał, to niestety nie widzę tego unikalnego designu charakterystycznego dla Saaba 900 czy 9000. Owszem, prezentowana odmiana kombi w moim odczuciu prezentuje się atrakcyjnie, ale z pewnością nie tak oryginalnie i ponadczasowo, Jak poprzednicy. Jest ciekawie zaprojektowana, agresywnie skrojona, ale niestety już nie tak stylowa, jak to było jeszcze 10 lat temu. Przednia część nadwozia, z pokaźnymi i skrojonymi z pewnością przy niemałej pomocy ekierki kloszami reflektorów, subtelnie nawiązuje do kultowych modeli 900 i 9000. Także wlot powietrza, zaopatrzony w „saabowskie chrapy", ozdobiony chromowanymi listwami prezentuje się ciekawie i zdecydowanie „po szwedzku". Ale na pewno nie jest to już ten sam unikatowy styl, co niegdyś…
![]() | ![]() | ![]() |
Tylna część nadwozia to przede wszystkim ogromne odwrócone sople świetlne - potężne białe klosze reflektorów wyraźnie zachodzące na boki auta oraz subtelny spojler nad tylną szybą przypominający o sportowych i lotniczych korzeniach producenta z Linkoping subtelnie zdradzają, że w tym aucie drzemie nieznany, aczkolwiek intrygująco tajemniczy potencjał.
Wymiarami zewnętrznymi Saab wpasowuje się w elitarną grupę aut klasy Premium pokroju Mercedesa Klasy C, BMW serii 3 oraz Audi A4. Przy długości 4 654 mm, szerokości 1 762 mm i wysokości 1 492 mm auto oferuje przyzwoitą, choć z pewnością nieoszałamiającą ilość miejsca w środku. Rozstaw osi wynoszący 2 675 mm teoretycznie powinien być wystarczający, by bez najmniejszych obaw usadowić się także na tylnej kanapie. Jednak tam już pojawiają się pewne wyraźne perturbacje. Nie żeby było tam klaustrofobicznie ciasno niczym w kokpicie bolidu Formuły 1, ale po aucie tej klasy i tych rozmiarów można było spodziewać się zdecydowanie więcej. Jeśli na przednim fotelu zasiądą osoby o wzroście powyżej 180 cm, wówczas na tylnej kanapie robi się już wyraźnie ciasno – brakuje miejsca na kolana i stopy. Także ilość miejsca na szerokość nie zachwyca – 3 osoby mogą tam podróżować, ale z pewnością uraczą nas kąśliwymi uwagami u kresu podróży.
![]() | ![]() | ![]() |
Kokpit – tutaj zdania są podzielone. Testowany egzemplarz to model z początku 2007 roku, zatem jeszcze sprzed liftingu. Liczba przycisków na konsoli środkowej może przerazić – ja doliczyłem się ich około 50. Dość znaczna ich część odpowiada za nastawy fabrycznego, zresztą przeciętnie grającego zestawu audio, kolejna partia to sterowniki automatycznej dwustrefowej klimatyzacji. Początkowo można w tym natłoku się nieco pogubić, na szczęście po kilku – kilkunastu minutach obsługa staje się intuicyjna. Mnie osobiście na początku wydało się to nadto skomplikowane, ale z czasem doceniłem zamysł projektantów i przyzwyczaiłem się do kokpitu niczym z bojowego myśliwca.
W połowie 2007 roku Saab 9-3 poddany został kuracji odmładzającej, która zdecydowanie poprawiła prostotę obsługi kokpitu. Czy wygląda to lepiej – rzecz gustu.
![]() |
Materiały wykończeniowe nie zachwycają. Także spasowanie nawiązuje raczej do średniaków w klasie średniej, a nawet kompaktowej, a nie liderów segmentu Premium! Emalia z wszelakich przycisków w autach ze znacznym przebiegiem dość łatwo się ściera, także precyzja działania wielu przełączników pozostawia wiele do życzenia. Na nierównościach z kokpitu dochodzą nieprzyjemne trzaski, jednak najbardziej doskwiera skrzypienie foteli! Z pewnością fanatyków marki wszystkie te niedociągnięcia nie zrażą, ale warto mieć je na uwadze przy podejmowaniu decyzji o ewentualnym zakupie. Także pojemność bagażnika – zaledwie 419 l – nie zachwyca. W przypadku auta w tej wersji nadwoziowej oczekiwania są raczej zdecydowanie wyższe.
W przypadku Saaba najlepsze zazwyczaj skrywane jest pod maską. Testowany egzemplarz to wersja 1.8t BioPower, czyli wersja przystosowana do zasilania bioetanolem. Paliwo E85, czyli mieszanina czystego bioetanolu (85%) i benzyny (15%), w polskich warunkach praktycznie nie występuje. Wiele mówiło się jeszcze dwa - trzy lata temu na temat wprowadzenia tego paliwa do obiegu, jego niższej cenie, walorach ekologicznych, itp. Ale jak pokazuje praktyka polskich dróg napotkanie dystrybutora z oznaczeniem E85 graniczy niemal z cudem. Natomiast w krajach Europy Zachodniej, a szczególnie w Skandynawii, to proekologiczne rozwiązanie zyskuje coraz więcej zwolenników. Co więcej, rządy tych państw chcąc zachęcić kierowców do przesiadania się do aut wykorzystujących technologię flex-fuel stosują szereg ulg i zachęt finansowych. Silniki flex-fuel przystosowane są do spalania zarówno zwykłej benzyny 95-oktanowej, jak i E85, z tym, że konsumpcja bioetanolu jest średnio o ok. 25% wyższa (cena E85 miała być w Polsce średnio o 20 - 25% niższa). Ponadto, silnik flex-fuel zasilany E85 charakteryzuje się wyższą mocą (średnio o 15 – 18%) i wyższym maksymalnym momentem obrotowym (ok. 10%).
![]() | ![]() | ![]() |
Wracając do naszego Saaba – dwulitrowa jednostka napędowa DOHC (nazwa handlowa 1.8t) pracująca na bioetanolu (E85) dostarcza 175 KM i umożliwia rozpędzenie auta do pierwszych 100 km/h w czasie 8.5 s i uzyskanie prędkości maksymalnej na poziomie 210 km/h. Ta sama jednostka napędowa zasilana zwykłą 95-oktanową benzyną uzyskuje już moc 150 KM, a rozpędzenie ciężkiego auta (1 440 kg auta) do pierwszej setki zajmuje jej już 9.5 s. W przypadku zasilania bioetanolem E85 maksymalny moment obrotowy osiąga wartość 265 Nm już przy 2.5 tys. obr./min. Natomiast silnik 1.8t zasilany zwykłym 95-oktanowym paliwem uzyskuje „tylko" 240 Nm maksymalnego momentu obrotowego. W każdym razie na każdym paliwie auto żywiołowo reaguje na muśnięcie pedału gazu i posłusznie nabiera prędkości. Jednak liczby nie kłamią i wyraźnie widać, że ekologiczne paliwo zdecydowanie lepiej służy testowanemu Saabowi. Nie bez znaczenia pozostaje także fakt, że auto zasilane bioetanolem E85 emituje aż od 50 do 80% mniej CO2 do powietrza niż auto zasilane tradycyjnym paliwem!
W kwestii ekonomiki eksploatacji Saab 9-3 1.8t z pewnością nie byłby ulubionym pojazdem Szkota. Wersja BioPower zasilana benzyną zadowala się ok. 11 - 12 litrami w mieście, natomiast poza miastem kolejne litry ubywają ze zbiornika w tempie ok. 9 na każde 100 km. Ta sama wersja, tyle że pracująca na bioetanolu E85 konsumuje ok. 14 – 15 litrów ekologicznego paliwa w mieście i 10 – 11 na trasie. Zresztą podróżując tym autem, czując znaczny potencjał jednostki pod maską, stopa niemal mimowolnie poddaje się zasadzie grawitacji i wędruje z impetem ku podłodze. Niestety, za każdym razem przyjdzie za sto słono zapłacić pod dystrybutorem.
Jak na auto o zacięciu sportowym przystało, Saab 9-3 prowadzi się bardzo precyzyjnie i sprężyście, by nie rzec „czasami zbyt sprężyście". Auto, dzięki wielowahaczowemu zawieszeniu tylnemu, pokonuje kolejne zakręty z chirurgiczną precyzją i bez większych zawirowań. Trzeba naprawdę się postarać, by wyprowadzić w pole wszystkie systemy czuwające na bezpieczeństwem podróży pasażerów (ABS, TCS, ESP, EBD, itd.).
![]() | ![]() | ![]() |
Szwedzi od lat uchodzą za wybitnych specjalistów w kwestii bezpieczeństwa produkowanych samochodów. Zatem Saab 9-3 nie jest tutaj wyjątkiem – tak jak i inne konstrukcje szwedzkiego producenta uzyskał on w przeprowadzonym w 2003 przez Euro-NCAP roku teście zderzeniowym maksymalną notę pięciu gwiazdek! Zarówno podczas zderzenia czołowego, jak i bocznego pasażerowie pojazdu chronieni są w stopniu więcej niż zadowalającym - ryzyko poważnych obrażeń zostało ocenione, jako nieznaczne.
By móc w ogóle myśleć o staniu się posiadaczem opisywanego auta trzeba dysponować kwotą minimum 25 – 30 tys. PLN. Jednak ceny zadbanych egzemplarzy oscylują raczej wokół 35 – 40 tys. PLN. To i tak okazja, bo nowe, dobrze wyposażone auto wyceniane było w polskim salonie na kwotę grubo powyżej 150 tys. PLN.
![]() | ![]() | ![]() |
Jednak zakup Saaba to nie wszystko – auto wymaga wykwalifikowanej obsługi serwisowej, a ta w ASO do tanich nie należy. Liczba niezależnych, aczkolwiek kompetentnych i znających się na obsłudze aut szwedzkiego producenta warsztatów także nie przyprawia o zawrót głowy – auto, mimo że spokrewnione z Oplem Vectrą C, to jednak ma dość skomplikowaną konstrukcję (silniki turbodoładowane), a nie wszyscy mechanicy skłonni są podjąć się jego obsługi. Poza tym elitarny charakter marki sprawia, że ceny niektórych podzespołów także mają charakter „elitarny".
Na szczęście Szwedzi dość solidnie przyłożyli się do swojej pracy i z roku na rok sukcesywnie eliminowali słabostki modelu (awaryjne turbosprężarki, szybko zużywające się sprzęgła i elementy układu hamulcowego, nieszczelności w silnikach i skrzyniach biegów). Początkowe niedociągnięcia udało się niemal całkowicie wyeliminować i tym sposobem „wyhodować" auto, które w licznych statystykach niezawodności plasuje się na czołowych lokatach (w najnowszym raporcie TUV Saab 9-3 pozycjonowany jest na 10 miejscu wśród najbardziej niezawodnych samochodów dostępnych na rynku niemieckim, tuż przed takimi tuzami jak Porsche Boxter/Cayman, Toyota Avensis czy Mazda 6)!
Zatem czy Saab 9-3 to propozycja godna uwagi? Jeśli szukasz auta nietuzinkowego i nieco odstającego od ulicznej szarości Toyot, Mazd, VW, Opli, Fordów, BMW i Audi, to Saab 9-3 powinien dość dobrze wpasować się w Twoje wymagania. Jest szybki i dynamiczny, świetnie się prowadzi, nowoczesny, ekologiczny, piekielnie bezpieczny, wystarczająco pojemny, ale też niepozbawiony wad. Czasem coś zaskrzypi, czasem zabraknie miejsca na walizki, ktoś ponarzeka na ciasnotę z tyłu, ale z pewnością nikt nigdy nie powie Ci prosto w oczy, że ten samochód jest nudny… Saab może i zmienił się przez te kilka ostatnich lat, ewoluował i spokorniał, ale z pewnością nie spowszechniał. Nadal uwodzi nieprzemijającą legendą i charyzmą, której inni mogą mu tylko pozazdrościć…
Autor artykułu:
Lukasz_Kochanek
Napisał 301 artykułów
Oceń ten artykuł:
zaloguj sięInne artykuły tego autora:
Nissan Primera P11 (1996 - 2002) - mocne i słabe strony modelu
Auta sprzedane w milionach egzemplarzy
Bezwodne mycie karoserii - czy to ma sens?
Saab 9-3 - nadal ten sam Saab?
Podpis:
Nasi redaktorzy
- 1.
-
motochudyoceniono: 263 razy
napisał: 132 artykuły
- 2.
-
Lukasz_Kochanekoceniono: 602 razy
napisał: 126 artykułów
- 3.

-
conchaoceniono: 92 razy
napisał: 18 artykułów
- 4.

-
michal1983oceniono: 57 razy
napisał: 12 artykułów
- 5.
-
Adi007oceniono: 42 razy
napisał: 8 artykułów
Polecamy!
Kilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...
Galerie
Range Rover Evoque Victoria BeckhamNajnowsze
- 1.
- Ssang Yong Korando - poważny gracz w segmencie SUV
- Autor: michal1983
- 2.
- Rover 200 - mocno niedoceniany
- Autor: MotoUlv
- 3.
- Na kałuży można się przejechać
- Autor: A_TOWAREK
- 4.
- Renault Laguna komfort w korzystnej cenie
- Autor: michal1983
- 5.
- Rover 600 - brytyjski styl z japońską techniką
- Autor: michal1983


Ocena:



















galeria auta:
dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera

