Zgłoś sugestię Żarówka
 
Uruchomiliśmy nową wyszukiwarkę portalową: sprawdź!
Szukaj
Konkurs - Poznaj Leona Cuprę

Dyskusja z Ekspertem Niepełnosprawni

Parkowanie

Dyskusja zakończona
jurek47
dodano: 11.11.2007 23:46:47
Kto ma prawo parkować na miejscu przeznaczonym dla osób niepełnosprawnych, czy ten kierowca który przywiózł osobę niepełnosprawną, czy kierowca niepełnosprawny swojego pojazdu. Bo zazwyczaj bywa tak, że kierowcy którzy przewożą daną osobę która ma kartę parkingową a nie jest bezpośrednio kierowcą nadużywają tego miejsca wraz z kartą parkingową, przykład dziecko ma taką kartę a wyjeżdża z nim dwa razy w tygodniu i resztę dni on sam korzysta z tego miejsca co według mnie taki samochód nie powinien parkować przecież on jest sprawny. Moim zdaniem kierowca niepełnosprawny może parkować na miejscu przeznaczonym, a kierowca który przewozi taką osobę n. może się tylko zatrzymać i według mnie to jest prawidłowa interpretacja. Prosił bym bardzo o skomentowanie mojego pytania, a jeszcze byłoby lepiej o podanie podstaw prawnych.
inż. Krzysztof Zalewski
dodano: 14.11.2007 10:49:52
Przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam na Pańskie pytanie. Jednak wbrew pozorom odpowiedź na nie, nie jest wcale łatwa. Przepisy dotyczące Karty Parkingowej nie określają jednoznacznie zasad postepowania w takiej sytuacji. Dlatego postanowiłem zasięgnąć informacji u źródła.

Oto odpowiedź jaką w tej sprawie otrzymałem z KG POLICJI, od eksperta w sprawach ruchu drogowego, któremu nieobojetne są sprawy niepełnosprawnych kierowców, Pana nadkomisarza Jankowskiego:



"Odpowiadając na Pana zapytanie uprzejmie informuję, że zgodnie z § 52 ust. 1 Rozporzadzenia Ministrów Infrastruktury oraz SWiA z dnia 31 lipca 2002r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych, znak D-18 „parking” oznacza miejsce przeznaczone na postój pojazdów (zespołów pojazdów)...Z kolei ust. 6 wskazuje, że cyt. umieszczona pod znakiem D-18 lub D-18b tabliczka T-29 informuje o miejscu przeznaczonym dla pojazdu samochodowego uprawnionej osoby niepełnosprawnej o obniżonej sprawności ruchowej oraz dla kierującego pojazdem przewożącego taką osobę. Z konstrukcji ww. przepisów wynika, że miejsce parknigowe służy do postoju, a nie samego zatrzymnania pojazdu, oczywiście dla uprawnionych osób, czyli również dla osoby która przewozi osobę niepełnosprawną. Należy podkreślić, że wyłączenia ze stosowania okreśłonych znaków dotyczą bezpośrednio osoby niepełnosprawnej oraz osoby, która w danej chwili przewozi osobę niepełnosprawną. Analogicznie nalezy traktować, miejsce parkingowe, które ma służyć osobie o obniżonej sprawności bez względu na to czy jest to kierujący pojazdem, czy pozostaje tylko pasażerem.

Reasumując nalezy stwierdzić, że jezeli kierowca przywiózł osobę niepełnosprawną i zaparkował na miejscu dla inwalidy (oczywiście odpowiednio oznakowanym pojazdem) to było to związane z udogodnieniem dla osoby niepełnosprawnej. Jeżeli oczekuje na powrót osoby niepełnosprawnej, ma prawo korzystać z uprzywilejowanego miejsca postojowego. Jezeli natomiast osoba w pełni sprawna parkuje (oznakowany pojazd) w miejscu dla iwalidy, ale nie jest to związane z wsiadaniem, wysiadaniem lub oczekiwaniem na osobe niepełnopsrawną, należy uznać to wóczas za nadużycie. Aby jednak pociagnąć taką osobę do odpowiedzialności, należy jej udowodnic, że parkowanie było bezpodstawne. W praktyce bywa to jednak dość trudne, co nie oznacza, ze jest niemożliwe. W takim przypadku nieodzownym byłoby prezeprowadzenie czynności wyjaśniających przez właściwą miejscowo jednostkę Policji. Oczywiście po wcześniejszym zgłoszeniu zawiadomienia o popełnieniu wykroczenia."



Myślę, że obszerna, rzeczowa odpowiedź Pana komisarza w pełni wyjaśnia wszelkie wątpliwości związane z korzystaniem z miejsc parkingowych dla ON i Karty Parkngowej.
jurek47
dodano: 16.11.2007 18:05:56
Dziękuję serdecznie za odpowiedź która mnie nie zadowala. Wiem że jest to problem, ale powinno być napisane jednoznacznie, kto na takim miejscu może parkować. Jak znam życie definicję tego znaku na pewno pisali ludzie za biurka, nie związani w praktyce z naszym kalectwem (narządu ruchu) nie chcę dzielić innych. Wiadomo że kierowca niepełnosprawny sam prowadzi pojazd, (nie ma opiekuna) samochód służy mu do przemieszczania się z miejsca na miejsce. Natomiast taki niepełnosprawny który jest przewożony ma o wiele lepszy komfort od kierowcy niepełnosprawnego, bo można go podwieź lub podjechać pod niego jak najbliżej w dane miejsce i odstawić samochód na ogólny parking (bo ma kto pojazd odprowadzić), a nie parkować na miejscu dla niepełnosprawnych (chyba że przywiózł go kierowca niepełnosprawny) bo kierowca jest sprawny i parkuje wtedy nie prawnie, posługując się kartą osoby niepełnosprawnej a zajmuje miejsce innemu kierowcy niepełnosprawnemu, którego pilnie poszukuje takiego miejsca. Dlaczego tak polemizuję i rozpisuję się bo chcę opisać ten problem jak jest w praktyce. Jestem inwalidą, nie mam nogi załatwiłem sobie miejsce parkingowe na podwórzu po przez Spółdzielnię, poszli mi na rękę. Wymalowali miejsce postojowe pod samym wejściem do klatki schodowej z zaznaczonym wózkiem inwalidzkim i znakiem pionowym D-18 i T-29. I nagle nie wiadomo skąd znalazło się pięć osób do korzystania z tego miejsca. Wszystkie te osoby mają w rodzinie osobę niepełnosprawną, która posiada taką kartę parkingową, ale nie jest kierowcą. Więc szukam miejsca bo mi zajęli, gdzie by tu zaparkować na noc, oczywiście i jeszcze przeczekać koło godziny jak coś się zwolni. Do klatki schodowej mam do przejścia 50-100 metrów, po to żeby rano pełnosprawny kierowca (z kartą parkingową ON wyjechał sobie z tego miejsca do pracy. I to ma tak wyglądać parking dla niepełnosprawnych? Zdenerwowany tłumaczę im żeby złożyli stosowne dokumenty do Spółdzielni i sobie załatwią. Niestety Spółdzielnia uznała że to mnie się takie miejsce należy. Wojowałem z nimi do tego stopnia, że wzywałem Straż Miejską choć oni takimi sprawami za bardzo nie chcą się trudzić, bo to jest podwórze, lub droga wewnętrzna. Wszystkim tym tłumaczyli, że to miejsce jednak im nie przysługuje. Teraz mam spokój bo oni wiedzą, natomiast ignorują zwykli (jak wszędzie) kierowcy z po za zewnątrz pomimo, że jest wjazd kontrolowany pilotem i każdy ma identyfikator. Ja rozumię że nam wszystkim jest ciężko, ale komu bardziej.
inż. Krzysztof Zalewski
dodano: 19.11.2007 08:34:08
Szkoda, że ta wyczerpująca odpowiedź Pana nie zadowala, Pan komisarz podpowiedział w niej jak można rozwiązać problem.

To co jest w przepisach, a co powinno być, to nie jest kwestia kosmetycznych zmian, jak by sie mogło wydawać. Te sprawy normują ustawy i przepisy wykonawcze, do zmiany których trzeba zaangażować Sejm i cały sztab ludzi. Nie wydaje mi się żeby udało się to nam na zawołanie zrobić.

Rozumiem Pana rozgoryczenie i zdenerwowanie, ale proponuję rozwiązać problem sposobem podanym przez KG Policji.
Sugeruję usunięcie, bo:
Zapytaj
Eksperta
O serwisie
O serwisie

Zasady są proste:

- Masz pytanie?

Wybierz odpowiedni dział z listy po lewej stronie i zapytaj eksperta.

- Masz wiedzę ekspercką?

Zgłoś się do nas jako Ekspert istniejącego lub nowego działu. Poświęć trochę swojego czasu w zamian za reklamę Twojej firmy, strony i marki zgłoś się teraz!

Nasi Eksperci

Krzysztof Zalewski

inż. Krzysztof Zalewski

Właściciel firmy "AUTOPOL-SERWIS" zajmującej się od 1991 r. adaptacją samochodów dla Osób Niepełnosprawnych.

Jacek Nowicki

mgr inż. Jacek Nowicki

Specjalista przystosowania samochodów dla osób niepełnosprawnych w Specjalistyczny Zakładzie Przystosowania

Polecamy!