Alfa Romeo i jej napęd, który gromi wersje czteronapędowe
-
Technika
2011-12-23, Bogusław Korzeniowski - Porównując, oferowane w sprzedaży, pojazdy z napędem na jedną lub dwie osie, prawie zawsze wygrywają te drugie. Równorzędną walkę nawiązują tylko modele jednego producenta - Alfy Romeo.
Samochody z napędem wszystkich kół, poza niewątpliwymi atutami jak doskonała trakcja i większe bezpieczeństwo czynne, mają także wady. Są to m.in. ograniczenie wielkości bagażnika (w VW Golf bagażnik zmniejszono z 350 do 275 litrów) gdyż podłoga jest wyżej by zamocować przekładnię główną tylnej osi, pogorszenie własności jednych, oraz znaczny wzrost zużycia paliwa. Niebagatelną sprawą jest także fakt, iż już w fazie projektu płyta podłogowa musi uwzględniać ewentualny napęd czterech kół, co sprawia że droższe są zarówno wersje z napędem jednej, jak i dwu osi. Zmienić to postarali konstruktorzy Alfy Romeo. Zamiast zajmować się dodatkowymi urządzeniami niezbędnymi do doprowadzenia napędu na drugą oś, skupiono się nad usprawnieniem istniejącej konstrukcji układu napędowego, aby –bez zmian wielkości wnętrza- zapewnić trakcję i bezpieczeństwo czynne jak w autach z napędem na cztery koła. Wyznaczono kilka kierunków rozwoju.
System Electronic Q2
Pokonując zakręt często zdarza się, iż tracimy przyczepność wewnętrznego koła. Jest to wynikiem działania siły odśrodkowej, która stara się „oderwać” samochód od nawierzchni, przez co koło wewnętrzne jest odciążone. Ponieważ tradycyjny mechanizm różnicowy przenosi moment obrotowy na obydwa koła i ma tendencję do przekazywania większego momentu obrotowego na koło o mniejszym tarciu …. zaczyna się problem. Doprowadzenie nadmiernego momentu obrotowego na koło o mniejszej przyczepności zaowocuje bowiem poślizgiem koła wewnętrznego, utratą kontroli nad pojazdem (duża podsterowność) i brakiem przyspieszenia podczas wychodzenia z zakrętu. Ograniczyć ma to system stabilizacji ASR, którego ingerencja powoduje ograniczenie momentu obrotowego silnika i włączenie hamulców przytrzymujących koło. Jednakże również w tym przypadku będzie spowolniona reakcja na naciśnięty pedał przyspieszenia. Rozwiązanie zaproponowane przez inżynierów Alfa Romeo, opiera się na wykorzystaniu systemu hamowania, który - odpowiednio sterowany przez centralkę VDC (Vehicle Dynamic Control) - sprawia, że pojazd zachowuje się podobnie jak przy zastosowaniu samoblokującego mechanizmu różnicowego.
W momencie gdy wewnętrzne koło zaczyna tracić przyczepność, większy moment jest przenoszony na koło zewnętrzne, przez co zmniejszona jest podsterowność, pojazd ma większą stabilność i wyższą prędkość pokonania zakrętu. Opóźniona w ten sposób zostaje też ingerencja układów kontroli jazdy, gwarantując płynniejszą jazdę i lepszy napęd przy wychodzeniu z zakrętu.
DST (Dynamic Steering Torque)
Kolejnym krokiem „elektronicznej pomocy” w ruch pojazdu jest systemem DST (Dynamic Steering Torque), który automatycznie dokonuje korekt, oraz kontroluje nadsterowność na powierzchniach o niskiej przyczepności. Wszystko dzięki ciągłej współpracy pomiędzy elektrycznym sterowaniem układu kierowniczego (które wytwarza moment obrotowy na kierownicy) i systemem dynamicznego sterowania (VDC). Elektryczne sterowanie sugeruje kierowcy właściwe manewry w każdych warunkach, zapewniając dobre wyniki pod względem przyczepności i dając poczucie bezpieczeństwa. Automatycznie wprowadza też korekty, pomagając utrzymać kontrolę nad pojazdem i czyni ingerencję systemu VDC bardziej dyskretną.
System DST jest szczególnie użyteczny w przypadku nadsterowności, pomagając wykonać odpowiednie manewry by utrzymać kontrolę nad pojazdem w każdych warunkach. Co więcej, na powierzchniach o różnej przyczepności (na przykład, gdy w zimie dwa koła jadą po lodzie, a dwa po asfalcie), system DST pozwala na automatyczne kontr-sterowanie, pozwalając uniknąć obrotu samochodu. Dodatkowo, przy sportowej jeździe, gdy tylko system wykryje większe przyspieszenie poprzeczne (większe niż 0,6 g), system interweniuje zwiększając moment oporowy kierownicy. Pozwala w ten sposób kierowcy panować nad samochodem na zakrętach, zwłaszcza przy dużych prędkościach.
Alfa DNA
Największą innowacją, wyprzedzającą technologicznie konkurencję, a sprawiającą, że pojazdy Alfa Romeo zachowują się w każdych warunkach jak „przyklejone do nawierzchni” jest system Alfa DNA.
Układ -do niedawna dostępny tylko dla samochodów wyścigowych- działa na silnik, hamulce, układ kierowniczy, zawieszenie i skrzynię biegów, pozwalając na trzy różne tryby zachowania pojazdu, w zależności od stylu najbardziej odpowiedniego do warunków i potrzeb kierowcy: sportowy (Dynamic), miejski (Normal) i tryb pełnego bezpieczeństwa nawet przy niskiej przyczepności (All Weather).
Wybór żądanych warunków jazdy odbywa się selektorem, znajdującym się bok dźwigni zmiany biegów na tunelu środkowym. Dla tych, którzy chcą spokojnej, bezpiecznej jazdy, w trybie Normal wszystkie elementy są w swoim normalnym ustawieniu: dynamika silnika, oraz -delikatnie wprowadzające korekty skrętne- VDC i DST zapobiegające nadsterowności. Jeśli kierowca woli jednak bardziej sportową jazdę, dźwignię przesuwa na tryb Dynamiczny, a wtedy obniżona jest chwila włączenia systemów VDC i ASR oraz jednoczesne włączony jest system Electronic Q2. W trybie tym DNA działa też na układ kierowniczy (jest słabsze wspomaganie, co daje kierowcy bardziej sportowe uczucie, oddając mu pełną kontrolę) i szybkość reakcji na naciśnięcie pedału przyspieszenia.
Gdy selektor jest w trybie Ograniczona Przyczepność (All Weather), system Alfa DNA sprawia, że samochód jest łatwiejszy w sterowaniu nawet na powierzchniach o niskiej przyczepności (na przykład mokrych czy pokrytych śniegiem), obniżając próg aktywacji VDC.
Tak więc bez pomniejszania przestrzeni bagażowej, bez zwiększenia masy pojazdu i znacznych wzrostów zużycia paliwa, uzyskano wszelkie atuty samochodu z napędem na cztery koła. Zalety modelu odczujemy zarówno przy szybkiej jeździe sportowej (system DNA i Q2), jak i przy gorszej przyczepności (deszcz, śnieg, liszaje lodu).
Zapewne wiele osób patrzy na to rozwiązanie z przymrużeniem oka, ale tak samo patrzono kilka lat temu na aparaty fotograficzne. Liczyła się tylko „lustrzanka”, a modele kompaktowe była namiastką prawdziwego rozwiązania. Obecnie lustrzanki są głównie dla profesjonalistów, a „uniwersalne kompakty pomagające człowiekowi” to dział doceniony przez zdecydowaną większość. Zapewne także system DNA będzie za kilka lat doceniony przez wielu kierowców . …
- Bogusław Korzeniowski
Alfa Romeo i jej napęd, który gromi wersje czteronapędowe
19 komentarzy
13 dyskutujących
Podpis:
System DNA jest świetny, i sprawdził i potwierdził to już nie jeden. Pozwala on na takie przystosowanie samochodu, że bez naszego wysiłku prowadzi się ono bezpiecznie, przyjemnie i wygodnie. Nic dziwnego że napęd na dwa koła nie odstaje w tym wypadku od czteronanędowców.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do ~kraków: A4 ma quattro więc napęd permanentny który zwiększa opory i auto rzeczywiście spala więcej. RAV4 ma haldexa czyli dołączany więc w warunkach o dobrej przyczepności i przy normalnej jeździe spali tyle samo co gdyby miał napęd tylko na przód. Rzeczywiście zimą w zakręcie potrafi być krucho bo to był bardzo wolno ale stanowczo działający napęd który powodował problemy przy dołączeniu się na zakręcie na śliskiej nawierzchni. Ale jeśli porównujemy nowy system Alfy to może porównajmy to do nowych rozwiązań napędu innych firm? Np napęd z saaba xwd lub suzuki kizashi albo już trochę stary napęd w maździe 6 mps. Jeśli alfa jest taka super to możesz jeszcze napiszesz że w zimę to ona by dalej pod górkę podjechała niż audi a4 quattro które też miałeś? Niestety raczej nie i dobry (quattro, subaru, lancer, itp) napęd 4x4 na śliskiej nawierzchni zapewni lepszą przyczepność od FWD bo fizyki po prostu nie oszukasz. Nie oznacza to że FWD nie objedzie porównywalnego auta AWD na suchym torze
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Akurat miałem Audi A4 przód i później quattro (obydwa nowe) wiec wiem ile który pali. Żonie kupiłem RAV4 z dołączanym napędem i wiem, że nie jest to ani fajna sprawa w zimie na zakrętach, ani przy zużyciu paliwa. Rok temu kupiłem córce MiTo i radzi sobie podobnie jak RAV (oczywiście nie przy wyższym śniegu). Może miałeś inne doświadczenia, ale piszę tylko to co sam doświadczyłem. Nie jestem fachowcem, który jeździł każdym nowym samochodem bo mnie nie stać. Nie jestem też z PiS abym mówił coś typu moim zdaniem, wg mnie itd nie mając elementarnej wiedzy
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Do ~kraków: Dobrze to może fakty:
- dołączany napęd praktycznie nie zwiększa spalania
- stały napęd owszem, ale autor wrzucił wszystkie 4x4 do jednego wora
- zależy co się rozumie przez właściwości jezdne, golf (nie napisałeś o jakiego golfa chodzi bo stare były syncro więc też permanentne, ale pewnie chodzi Ci o nowego z haldexem) pod górkę pod ośnieżoną górkę na pewno podjedzie dalej właśnie przez ten dołączany napęd. Zakręty to inna kwestia, tutaj wiadomo że alfa przez bardzo dobre zawieszenie prowadzić się będzie lepiej od seryjnego golfa. Ale jak to że do golfa dołożymy dołączany napęd na tylne koła pogorszy właściwości jezdne to nie wiem i fajnie jak byś napisał
- poczekam na jakieś test, typu porównanie Giuletty QV z megane rs, focusem st, leonem cupra r czy golfem gti. Wtedy będzie można zobaczyć jak to się naprawdę zachowuje
ps. nie jestem fanem golfa, 100 razy bardziej wolałbym alfę i myślę że to na prawdę fajny samochód, ale nie zgodzę się nigdy z tezami postawionymi tutaj odnośnie porównania do aut 4x4
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Szanowny fachowcu. Czytaj ze zrozumieniem. Napęd 4WD w golfie pogarsza własności jezdne (przyspieszenie, zużycie paliwa) w stosunku do tradycyjnej wersji. Podajesz za rzykład,że nie jechał subaru, a później piszesz o dołącanym napedzie. Subaru ma permanentny. Dodatkowo przejedź Alfą MiTo lub Gulieta pod ośnieżoną górkę, a zobacztsz jak to działa. Nie bądź Maierewicz i jak chcesz przekazać własne mądrości, nie poparte faktami to milcz
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
wygląda to na tekst żywcem przeklejony z reklamówek Alfy. Napęd na 4 koła powoduje pogorszenie właściwości jezdnych? Chyba autor nie jechał nigdy czymś takim jak lancer evo czy subaru impreza. Większe spalanie? 90% aut 4x4 ma dołączany tył więc zużycie jest takie same jak w 2WD. System alfy przydaje się tylko na zakrętach, na prostej auto z i bez tego systemu tak samo się będzie ślizgało. Oczywiście auto 4x4 będzie już daleko z przodu ruszając na śliskiej nawierzchni. Wg mnie lepszym rozwiązaniem był montowany w alfie 147 układ Q2 oparty na Torsenie. Był to czysto mechaniczny układ przekazujący więcej momentu na koło o większej przyczepności. Bez jakiegoś hamowania
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
mają także wady. Są to m.in. (...) pogorszenie własności jednych, oraz znaczny wzrost zużycia paliwa.
Napęd na 4 koła powoduje pogorszenie właściwości jezdnych (Lub "jednych", cytując dosłownie)? Chyba czegoś nie rozumiem.
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Do wektor1: Ale chodzi Ci o Twoje doświadczenia z fabrycznie nowym Suzuki, którego jesteś właścicielem czy o Alfa Romeo??
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
No nie wiem czy takie rozwiązanie bije konkurencję z napędem na 4. Może jest porównywalne z automatycznie dołączanymi kołami (choć tez nie wierzę), ale z symetrycznym AWD (jak Subaru czy Mitsubishi) na pewno nie może się równać. A już w ogóle na śniegu. Praw fizyki nie oszukasz i przy rozpędzaniu nierealne jest żeby dwa pędne koła przyspieszały szybciej niż 4. Wiadomo że lepiej mieć taki napęd niż "zwykłe" 4x2 ale jeżeli cena tego rozwiązania jest porównywalna z prostym nawet 4x4 biorę 4x4. Sama Alfa robi też przecież napęd AWD Q4. Ciekawe, aż poszukam na Youtube jakichś porównań.
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Do ninzaninem: Czy napisałem choć słowo o samochodzie niemieckim?Czytaj ze zrozumieniem i nie przenoś głupich zwyczajów z innych portali. Zaś co do alfy - moja opinia wydana jest na podstawie doświadczeń własnych. I (uprzedzając) nie piszcie, alfiści, jako odpowiedź "jak się dba, tak się ma", zapytam na to: jakiejż to szczególnej dbałości ma wymagać fabrycznie nowy, "salonowy" pojazd marki chcącej uchodzić za światową?
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Do wektor1: Jak niemieckie auto się psuje, to jest wina użytkownika, bo zaniedbał; jak się popsuje włoch lub francuz to wina producenta, bo wypuścił na rynek szajs...
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Do pafka: Masz Rację. Jeżeli ktoś pisze prawdę, to musi być przekupiony. Prawdziwy Polak (patrz Macierewicz) pluje na wszystko i na wszystkich. A jezeli autor patrzył uczciwie i nie był z PiS? To niech wyjedzie z Polski
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Systemy działają, ale jak długo będą sprawne i co stanie się w chwili strajku elektronicznego brata. Nie wierzę w trwałość i niezawodność produktów tego producenta (zwłaszcza tych bardziej skomplikowanych).
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Jako posiadaczowi Alfy pięknie mi się to czytało, ale ten tekst wygląda jak... materiał reklamowy Alfy. Przynajmniej ja go tak odbieram.
Nie zmienia to faktu, że jeżdżąc moją Alfą mogę sobie pozwolić na drodze naprawdę wiele - te systemy naprawdę działają
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Tak więc bez pomniejszania przestrzeni bagażowej, bez zwiększenia masy pojazdu i znacznych wzrostów zużycia paliwa, uzyskano wszelkie atuty samochodu z napędem na cztery koła. Niestety tylko cena takiego układu bedzie tak duża, że Alfa zaprzestanie nie bedzie go produkować. Pozdrawiam!
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
i wszystko w temacie Alfy Romeo... Zawsze biła resztę o kilka poziomów... [czyt m.in. vw]
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...
Tani, ale z charakterem - Chevrolet CruzePróby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...


Newsletter - zapisz się!


galeria
dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera










