Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Hamowanie bez ... ABS-u

Hamowanie bez ... ABS-u
Udostępnij
  • Technika

    2012-01-11, Bogdan Leszczorz
  • Czy można jeździć z uszkodzonym systemem zapobiegającym blokowaniu kół?
  • W samochodach wyposażonych w ABS (z ang. Anti-Lock Braking System), na desce rozdzielczej umieszczona jest specjalna kontrolka systemu, która powinna zaświecić się po uruchomieniu silnika i zgasnąć po kilku sekundach od rozpoczęcia jego pracy. Czasami jednak kontrolka ABS-u włącza się podczas jazdy lub świeci nieprzerwanie od włączenia motoru auta sygnalizując, iż system zapobiegający blokowaniu kół nie funkcjonuje prawidłowo.

    Jak to działa?

    Współcześnie stosowane systemy ABS, tzw. czteroobwodowe lub inaczej 4-kanałowe, tworzą trzy podstawowe elementy: czujniki prędkości obrotowej kół, elektrozawory oraz centrala sterująca. Czujniki prędkości obrotowej montowane na każdym kole (zob. zdjęcie), działają na zasadzie indukcji magnetycznej. Pozyskują one, niezależnie od siebie, informacje o prędkości obracania się kół, które są następnie przekazywane do centrali sterującej. Ta ostatnia reguluje ciśnienie w obwodzie każdego z kół z osobna, za pomocą specjalnych elektrozaworów. W największym skrócie działanie ABS-u polega na zmniejszaniu i zwiększaniu ciśnienia w określonym obwodzie, np. jednego koła lub kilku kół, aby zapobiec utracie przyczepności. Cykle regulacji ciśnienia w poszczególnych obwodach są powtarzane podczas hamowania, natomiast przy prędkości ok. 5 km/h system nie ingeruje już w ciśnienie w obwodzie hamulcowym, co pozwala na zatrzymanie pojazdu.

    Co się psuje?

    ABS, jak każdy system zamontowany w samochodzie, może ulec uszkodzeniu. Przed podpięciem pod komputer diagnostyczny, należy jednak sprawdzić … stan techniczny bezpieczników elektrycznych. Jeśli nie budzą one zastrzeżeń, wtedy z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, iż za niesprawność systemu odpowiada jeden z jego elementów składowych (czasami usterka wynika bowiem z niewłaściwej pracy zasadniczego układu hamulcowego). W opinii fachowców, najczęściej psują się czujniki prędkości obrotowej kół. Te ostatnie nie będą właściwie przekazywały informacji do centrali sterującej, jeśli m.in. znajdą się w zbyt dużej odległości od pierścienia zębatego na piaście koła, z obrotu którego zbierają informacje, będą bardzo zabrudzone lub w inny sposób uszkodzone (np. na przewodach). Awarię ABS-u mogą powodować również elektrozawory regulujące ciśnienie w obwodzie każdego koła. Stosunkowo najrzadziej psują się sterowniki elektroniczne – ich awarie są jednak najbardziej kosztowne.

    Hamulce (wciąż) działają!

    Pora na odpowiedź na pytanie zadane w podtytule niniejszego tekstu. ABS nie ingeruje w pracę układu hamulcowego. System włącza się dopiero po mocnym naciśnięciu pedału hamulca przez kierującego, stąd też nawet po jego uszkodzeniu możliwa jest dalsza jazda. Należy jednak pamiętać, iż podczas trudnej sytuacji drogowej wymagającej gwałtownego hamowania, może dojść do zablokowania kół samochodu i w rezultacie utraty przyczepności. Dlatego też wszyscy kierujący, którzy przyzwyczaili się do stałej obecności „anioła stróża” w postaci ABS-u, powinni jak najszybciej zdiagnozować usterkę w specjalistycznym warsztacie w celu przywrócenia jego pełnej sprawności.

    Od tylnej osi do standardu

    Pierwszym samochodem wyposażonym w system zapobiegający blokowaniu kół, był w 1966 roku model Jensen FF. ABS ten montowano na kołach tylnej osi. Pięć lat później podobne rozwiązanie (też na tylnej osi), wprowadził Cadillac, natomiast Chrysler zaproponował system kontrolujący wszystkie cztery koła. Począwszy od 1978 roku zaczęto montować ABS-y w Mercedesach – początkowo klasy S, a także w wybranych modelach BMW. Od 1 maja 2004 wszystkie nowe samochody dopuszczone do ruchu na terenie Unii Europejskiej, muszą dysponować fabrycznie montowanym systemem zapobiegającym blokowaniu kół.

  • Bogdan Leszczorz
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Hamowanie bez ... ABS-u

45 komentarzy

32 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

SezamekSezamek

Oczywiście, że jeździć można. ale teraz obowiązkowo wszystkie auta maja być w ten system zaopatrzone.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

vwpassatvwpassat

witam wszystkich nawstepie napisze krótko mozna jeżdzic bez ABSu ale lepiej zeby on był to dla naszego bezpieczeństwa

4 miesiące temu napisz odpowiedź

tofanatofana

Do DiKej:
Myślisz, że to ten, co mam go na myśli?

4 miesiące temu napisz odpowiedź

DiKejDiKej

Do tofana: oj tam oj tam jak się wie że nie działa do się na niego nie liczy, a są też tacy idioci, którzy odłączają sprawny system, znam takiego jednego, jeździ szmaragdową prelude(pralką)

4 miesiące temu napisz odpowiedź

tofanatofana

Jazda jest możliwa, bo i dlaczego miałaby nie być. Problem może pojawić się wtedy, kiedy powinien zadziałam ABS, na który liczymy, a on nie zadziała.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

Vector01Vector01

Do ~aqq: Nie popadaj w skrajności. Ludzie poruszają się rozwalonymi powypadkowymi wynalazkami z łysymi oponami. Mam świadomość tego co robię. Daj wam wszystkim poruszać się autami w takim stanie technicznym jak moje ....

4 miesiące temu napisz odpowiedź

Vector01Vector01

Do DJ-Boa7: Zgadzam się w 100%. Tylko trzeba sobie wyrobić taki nawyk. Jest to ciężkie ale do wyuczenia.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

debrek3debrek3

no to czeka mnie wizyta u mechanika

4 miesiące temu napisz odpowiedź

DJ-Boa7DJ-Boa7

Do ~cJanek: jak sie hamuje y ABSem to trzeba wciskac y calejn sily, a nie jak niektorzy lekko i odpuszczaja jak czuc sie wlacza, to wtedy oczywiscie ze droga hamowania jest dluzsza.
Droga hamowania bez ABSu sie skraca tylko na prostej, suchej, czystej drodze, a gdzie u nas w PL mamy takie odcinki drogi?
ABS najbardziej ma pomagac niedoswiadczonym kierowca.

Aha i jak poczujemy ze wlaczyl sie ABS to nie znaczy ze hamujemy z cala sila hamowania, bo wtedy dopiero zaczyna jedno kolo sie blokowac, i trzeba docis pedal hamulca do oporu zeby sie zatrzymac.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

mucko1mucko1

ABS świetna rzecz, należy jednak pamiętać, że cudów tu nie będzie, auto dzięki temu udogodnieniu w miejscu się nie zatrzyma. A szkoda

4 miesiące temu napisz odpowiedź

andy1980andy1980

mi czasami ABS przeszkadza i szkoda że nie mogę go wyłączyć...
wiadomo że bez ABS trzeba szybko reagować nogą w nagłych przypadkach wcisnąć i puścić, wcisnąć i puścić i ma się ala ABS hehe

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~cJanek~cJanek

tak tak, ABS powinien być sprawny bo taki wymóg ....hehe
Tylko mało gdzie piszą że ABS w większości sytuacjach wydłuża drogę hamowana.
Sam sprawdziłem!

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~realista~realista

Ale szopka z tymi komentarzami, chyba wolał bym nie wiedzieć co inni ludzie myślą bo zaczynam się załamywać. Głupota ludzka chyba nie zna żadnych granic. No ale wolność słowa to wolność dla każdego haha . Żeby tak tylko nie wyjść na szyderce pustego to dodam że jeździłem kilka lat bez ABS bawiłem się wtedy świetnie nie jeden raz na drodze, później to już ABS to był prawie standard więc obecnie mam ABS i na każdej nawierzchni i każdej sytuacji teraz wolę mieć ten system bo jestem o wiele skuteczniejszym kierowcą na drodze może tylko mniej adrenaliny dopływa mi do krwi to daje na minus papa

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Michał~Michał

ABS - czyt. Absolutnie Beznadziejny System!
Moje 2 pierwsze auta nie posiadały tego systemu i dzięki temu nauczyłem się jeździć i "czuć" po czym jadę.
W chwili obecnej przy jeździe po śliskim czyli: śnieg, lód, błoto pośniegowe wyłączam to diabelstwo, bo bez ABSu znacznie szybciej wyhamuje auto na śliskim.
Panienki zaczynające przygodę z samochodem naszpikowanym systemami wspomagającymi kierowcę, niech się lepiej nie wypowiadają! Nowe auta "płyną" po drodze dając złudzenie bezpieczeństwa, dzięki wspomagającej elektronice zwalniają młodych kierowców z myślenia i przez to mamy tyle tragicznych wypadków - niestety auta nawet te najnowsze nie posiadają funkcji "reset".

4 miesiące temu napisz odpowiedź

pawlak_piotrpawlak_piotr

Do Boleslaw i innych.
Sprostowanie.

Mowiac o hamulcu recznym mialem na mysli zablokowanie wszystkich kol. Oczywiscie mowie o predkosciach w okolicy lub ponizej 40 km/h.
Zasada jest taka, ze jesli w tym samym czasie zablokuje sie kola, wowczas ABS rozumie, ze kola sie nie kreca.
Oczywiscie to jest ostatnia deska ratunku.

Uzywalem tego pare razy w moim aucie (2007 Kia Rondo) i wiem, ze dziala, choc wymaga "wprawy" w rownoczesnym dzialaniu.

Czy polecam? To zalezy od czytelnika...

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Bolesław~Bolesław

Do ~B. Leszczorz c.d. (znów mi ucięło dalszy ciąg i to w tym samym miejscu ???):
W artykule napisał Pan: "wszyscy kierujący, którzy przyzwyczaili się do stałej obecności "anioła stróża" w postaci ABS-u, powinni jak najszybciej zdiagnozować usterkę" (a ci co się nie przyzwyczaili, to już nie powinni?)
A w odpowiedzi: "wszyscy, którzy w swoich autach posiadaja ABS powinni jak najszybciej zdiagnozować usterkę"
Uważam, że dużo większym wstydem, niż samo popełnienie błędu, powinno być trwanie w nim i nieudolna próba jego obrony.
Na koniec jeszcze raz podkreślę, że intencją moją nie jest wymądrzanie się, bo łatwiej krytykować artykuł, niż go napisać, ale troska o poziom artykułów, szczególnie jeśli mają wpływ na bezpieczeństwo na drogach.
Pozdrawiam.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Bolesław~Bolesław

Do ~B. Leszczorz c.d. (znów mi ucięło dalszy ciąg i to w tym samym miejscu ???):
W artykule napisał Pan: "wszyscy kierujący, którzy przyzwyczaili się do stałej obecności

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Bolesław~Bolesław

Do ~B. Leszczorz c.d.(ucięło mi go bez ostrzeżenia):
A co do uważnego czytania to sam Pan nie potrafi (a raczej nie chce) precyzyjnie powtórzyć co sam wcześniej napisał. Prawnik nazwałby takie wyjaśnienia matactwem. Ja posłużę się cytatami:
W artykule: "wszyscy kierujący, którzy przyzwyczaili się do stałej obecności

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Bolesław~Bolesław

Do ~B. Leszczorz:
Po pierwsze nie zrozumiał Pan chyba mojej intencji. Nie było nią "przywalenie" autorowi, bo doceniam też to, że są w artykule przydatne informacje, ale przeciwdziałanie możliwemu szkodliwemu wpływowi tego artykułu na niektórych kierowców właśnie z powodów które wymieniłem. Oczywiście nie napisał Pan wprost, że można jeździć jakby nic się nie stało, ale niemal takie wrażenie właśnie odniosłem jako czytelnik. Może nie "jakby nic się nie stało" ale "można jeździć z uszkodzonym ABS-em". Stwierdzenia typu "ABS nie ingeruje w pracę układu hamulcowego." i "nawet po jego uszkodzeniu możliwa jest dalsza jazda" właśnie nasuwają taki wniosek. Pytanie w tytule postawione jest precyzyjnie, ale nie ma precyzyjnej odpowiedzi, że nie powinno się tak jeździć i dlaczego. Przede wszystkim zwróciłem uwagę, do czego się Pan nawet nie odniósł w odpowiedzi, a czego brakowało moim zdaniem w artykule, "że samochodem wyposażonym w niedziałający ABS łatwiej wypaść z drogi podczas hamowania, niż samochodem bez ABS-u" i tę tezę uzasadniłem. Jako uzasadnienie powinno się też dodać fakt prawny. Nie wolno poruszać się po drodze publicznej pojazdem z niesprawnym układem który ma wpływ na bezpieczeństwo, a ABS na pewno takim układem jest.
A co do uważnego czytania to sam Pan nie potrafi (a raczej nie chce) precyzyjnie powtórzyć co sam wcześniej napisał. Prawnik nazwałby takie wyjaśnienia matactwem. Ja posłużę się cytatami:
W artykule: "wszyscy kierujący, którzy przyzwyczaili się do stałej obecności

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Adam~Adam

Do ~Bolesław: "Gdyby było tak , jak napisał autor, to najlepiej byłoby jeździć na zablokowanych kołach, bo brak przyczepności to brak tarcia, czyli mniejsze opory ruchu (tylko aerodynamiczne)" - tylko silnik odrzutowy rzeba by wtedy zamontować bo brak przyczepności to brak napędu

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~jaro~jaro

Do Egontarowiem wam, ze mozna, dlatego nie musicie juz czytac tego przydlugawego artukulu!
Otóż to + tych komentarzy.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~B. Leszczorz~B. Leszczorz

Do ~Bolesław: Witam. Chyba niedokładnie przeczytał Pan mój artykuł. Nigdzie nie napisałem, że mozna jeździć z uszkodzonym ABS-em tak jakby się nic nie stało a jedynie, że jazda ta jest mozliwa z tego względu, iz działa przeciez zasadniczy uklad hamulcowy. Jak napisałem, wszyscy, którzy w swoich autach posiadaja ABS powinni jak najszybciej zdiagnozować usterkę w specjalistycznym warsztacie w celu przywrócenia jego pełnej sprawności. Pozdrawiam B. Leszczorz

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~A_A~A_A

bo duża częśc aut (na pewno VAG) w momencie zblokowania kół za pomocą ham. ręcznego dostaje info że koło zablokowane a nie ma informacji że został użyty hamulec, traktuje to jako błąd/usterkę i na wszelki wypadek ABS się wyłącza (do czasu wyłączenia zapłonu) trwa więc jak ktoś chce - oczywiscie w bezpiecznym i sprawdzonym miejscu - poćwiczyc/poszaleć/pokręcić bączki - to się da bez elektroniki - dodatkowo większość systemów typu ESP/EBD/ itp też korzysta z informacji z czujników ABS - więc można tak wyłączyć teoretycznie niewyłączalne w niektórych autach "pomagacze"

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Bolesław~Bolesław

do pawlak_piotr
Zgadzam się z problemami z ABS-em na luźnej nawierzchni (głównie żużel, żwir, liście). Wtedy ABS poważnie ogranicza hamowanie. Jednak posiłkować się ręcznym nie radziłbym. Jak dotąd prawie wszystkie samochody mają hamulec ręczny działający wyłącznie na tył. Skąd więc efekt zablokowania czterech kół? Twierdzę, że zablokują się tylko tylne, a to najlepszy sposób na wykręcenie bączka (jeśli samochód nie porusza się idealnie prosto). Wszystko w porządku jeśli będzie to działanie zamierzone na bezpiecznym terenie.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

lysy1233lysy1233

Do mamlecz: Wiem... Już kiedyś spotkałem się z czymś takim...

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Bolesław~Bolesław

Do redakcji:
Przepraszam, ale jak można taki artykuł zamieścić w branżowym portalu - z błędami, niekompletny i szkodliwy. Kim jest autor, a gdzie korekta i recenzja?
"może dojść do zablokowania kół samochodu i w rezultacie utraty przyczepności" - raczej zmniejszenia przyczepności. Gdyby było tak , jak napisał autor, to najlepiej byłoby jeździć na zablokowanych kołach, bo brak przyczepności to brak tarcia, czyli mniejsze opory ruchu (tylko aerodynamiczne). No i jeszcze brak sterowności, o czym autor nie wspomniał. A właśnie zachowanie sterowności jest podstawową ideą ABS-u.
W razie wykrycia usterki ABS-u, usunąć ją powinien każdy, bez wyjątku. Jakoś autor nie wspomniał, że samochody z ABS-em pozbawione są korektora hamowania tylnych kół, występującego w samochodach bez ABS, który ma zadanie ograniczyć ryzyko zablokowania tylnych kół przy silnym hamowaniu. Tak więc samochodem wyposażonym w niedziałający ABS łatwiej wypąść z drogi podczas hamowania, niż samochodem bez ABS-u.
Po pytaniu postawionym w tytule powinna pojawić się wyraźna odpowiedź: NIE!!! Dopiero później można rozwinąć temat. Zamiast tego pojawia się jakże odkrywcza myśł "Hamulce (wciąż) działają!"
Proszę się zastanowić, ilu nieodpowiedzialnych kierowców może przez ten artykuł jeździć po drogach z niesprawnym ABS-em i nie widzieć potrzeby jego naprawy. A zagrażać mogą nie tylko sobie, ale także innym.
Etyka dziennikarska chyba nakazywałaby zamieszczenie sprostowania.

pozdrawiam

4 miesiące temu napisz odpowiedź

pawlak_piotrpawlak_piotr

Nie do konca bym sie zgodzil iz ABS dziala niezaleznie na wszystkie 4 kola. To nie jest do konca prawda.
Otoz, ABS owszem, jest niezalezny na 4 kola (jako ze ma osobne zawory I czujniki na kazdym kole) tym nie mniej zmiejsza ciesnienie we wszystkich 4 kolach w taki sposob, by kolo z namniejsza przyczepnoscia wciaz sie obracalo.
Oznacza to, ze jesli lewa strona auta jest na lodzie, a prawa na suchym asfalcie - rezultalt jest taki, ze ABS zmniejsza sile hamowania tak, jakby cale auto bylo na lodzie. Zapobiega to obroceniu auta podczas hamowania. WSZYSTKIE kola hamuja rownomiernie (oczywiscie z zachowaniem rodzialu sily przod/tyl),

Jedyny moment gdy ABS dziala na jak napisano, to gdy w gre wchodzi (aktywuje sie) system stabilizacji toru jazdy.

Czesc kierowcow doswiadczyla problemu z zatrzymaniem auta na grzaskim/lekko upakowanym sniegu. ABS po prostu nie pozwala hamowac, gdyz kola nie slizgaja sie na nawierzchni, a warstwy sniegu sie przesuwaja.
Mozna oszukac ABS, choc jest to dzialanie ostateczne!! Ostre zaciagniecie hamulca recznego (ABS nie dziala na hamulec reczny!) wraz z jednoczesnym wcisnieciem pedalu hamulca do dna. Na ogol wszystkie 4 kola sie blokuja I sauto ryje w sniegu, tym samym zatrzymujac sie duzo szybciej.
To samo moze zadzialac na szutrze, piasku, lodzie. Sucha/mokra nawierzchania - nie probuj.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~PLP~PLP

CIAG DALSZY...

rezultalt jest taki, ze ABS zmniejsza sile hamowania tak, jakby cale auto bylo na lodzie. Zapobiega to obroceniu auta podczas hamowania. WSZYSTKIE kola hamuja rownomiernie (oczywiscie z zachowaniem rodzialu sily przod/tyl),

Jedyny moment gdy ABS dziala na jak napisano, to gdy w gre wchodzi (aktywuje sie) system stabilizacji toru jazdy.

Czesc kierowcow doswiadczyla problemu z zatrzymaniem auta na grzaskim/lekko upakowanym sniegu. ABS po prostu nie pozwala hamowac, gdyz kola nie slizgaja sie na nawierzchni, a warstwy sniegu sie przesuwaja.
Mozna oszukac ABS, choc jest to dzialanie ostateczne!! Ostre zaciagniecie hamulca recznego (ABS nie dziala na hamulec reczny!) wraz z jednoczesnym wcisnieciem pedalu hamulca do dna. Na ogol wszystkie 4 kola sie blokuja I sauto ryje w sniegu, tym samym zatrzymujac sie duzo szybciej.
To samo moze zadzialac na szutrze, piasku, lodzie. Sucha/mokra nawierzchania

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~PLP~PLP

Nie do konca bym sie zgodzil iz ABS dziala niezaleznie na wszystkie 4 kola. To nie jest do konca prawda.
Otoz, ABS owszem, jest niezalezny na 4 kola (jako ze ma osobne zawory I czujniki na kazdym kole) tym nie mniej zmiejsza ciesnienie we wszystkich 4 kolach w taki sposob, by kolo z namniejsza przyczepnoscia wciaz sie obracalo.
Oznacza to, ze jesli lewa strona auta jest na lodzie, a prawa na suchym asfalcie

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Pitero~Pitero

Jesteście śmieszni wszyscy. ABS pozwala (można powiedzieć krótko) skręcić hamując! To znaczy samochód jest sterowalny przy hamowaniu z ABSem. Bez niego pomimo skręconych kół, oczywiście w sytuacjach ekstremalnych, jedzie prosto!

4 miesiące temu napisz odpowiedź

sokoleokoo2sokoleokoo2

Witam, pokazałem wątek kolegom z pracy i co się okazało jeden sam sobie wyłączył ABS - bo bez ABSu mu się lepiej hamuje - ot taka filozofia niektórych oszołomów.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

sibi77sibi77

Awarie układu ABS się zdarzają ale najczęściej w pierwszych wersjach z tzw. gruchą.
Ja sam jeździłem cały okres letni z wyłączonym ABS-em bo raz że pękła koronka na przegubie, a dwa że latem nie jest on aż tak potrzebny. No ale zima się zbliżała więc i ABS uzdrowiłem (lutując koronkę).
A co do zasady działanie tego układu to trzeba pamiętać że nie ma on za zadanie skrócić drogi hamowania (czasami się słyszy takie durne teksty), a zapewnić kontrolę nad autem podczas nagłego hamowania.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

wer1207wer1207

Do Vector01: może za mocno cisnąłeś?

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~aqq~aqq

Vector01 znaczy się, że jesteś nieodpowiedzialnym człowiekiem. Ignorujesz nie tylko swoje zdrowie (życie?) czy wsiadając za kierownicę, masz świadomość że na drodze nie jesteś sam?

Brak dbałości o stan techniczny samochodu, ignorowanie pierwszych objawów usterek, przysłowiowe "drutowanie" i tolerowanie prowizorek... za to powinni publicznie chłostać.

Brak słów. A podobno większość z kierowców uważa się za idealnych...

4 miesiące temu napisz odpowiedź

Vector01Vector01

W moim poprzednim aucie czasami zapalała się kontrolka ABS. Nie diagnozowałem tej usterki. Nie wiem co było przyczyną.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~qwez~qwez

Akurat ABS to chyba jeden z najmniej awaryjnych systemów elektronicznych... Jeździłem 3 autami z takim systemem i nigdy w żadnym się nie zepsuł. Nigdy też nie widziałem/słyszałem, żeby jakiemuś znajomemu padł ABS...

Hamowanie pulsacyjne w aucie z ABSem to głupota... Nie dość, że ABS wydłuża drogę hamowania przy mokrej nawierzchni, to jeszcze wydłużamy ją dodatkowo hamowaniem pulsacyjnym. I zamiast zatrzymać się po 10 metrach zatrzymujemy po 15 m...

4 miesiące temu napisz odpowiedź

anpa50anpa50

Dobrze, że nie mam ABS-u. Jeden kłopot z głowy.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

NiknameNikname

Do Egontar: Co prawda to prawda

4 miesiące temu napisz odpowiedź

sokoleokoo2sokoleokoo2

Witam to fakt ABS ratuje życie, ale bez przesady o ile hamulce (tłoczki, klocki itd.) są ok to nawet jak czujnik zwalony to łapie na 4 koła - i tym przed wszystkim trzeba się zająć. Czyli najpierw mechanicznie a później elektronika. Po prostu zwalony czujnik uwali nam ABS a nie hamulce

4 miesiące temu napisz odpowiedź

mamleczmamlecz

Nic nie napisali o tym, że hamulce z uszkodzonym absem hamują gorzej niż takie same bez tego systemu.

Hamowanie pulsacyjne a aucie z ABSem to idiotyzm, ale mniejsza z tym...

do lysy1233: Wyobraź sobie, ze niektórzy naprawdę nie wiedzą, i piszą po forach że im stuka pod maską w czasie hamowania... Dobry kierowca powinien w zasadzie po każdej zmianie warunków atmosferycznych zrobić hamowanie albo test łosia, aby wiedzieć na czym stoi.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

lysy1233lysy1233

Kiedyś przeczytałem takie zdanie: Dobry kierowca nie wie jak działa ABS.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

sajekssajeks

Do Kathrinne: bo raz zadziała, a raz nie zadziała, a żabka zawsze będzie działać. Zresztą jak się jedzie z głową to nic nie jest straszne

4 miesiące temu napisz odpowiedź

KathrinneKathrinne

Do sajeks: Ja tam nadal pulsacyjnie hamuję, jakoby tego ABS-a w ogóle nie było. Jakoś tak nigdy do końca nie wierzę takim wynalazkom, chociaż fakt faktem, raz mi ten ABS d (a w zasadzie maskę) uratował

4 miesiące temu napisz odpowiedź

sajekssajeks

Jeja, porobili te durackie wynalazki. Kiedyś to pulsacyjnie, żabką się hamowało i było dobrze. Jak ktoś tołman na drodze, to mu nic nie pomoże. Zrymowało mi się nawet :

4 miesiące temu napisz odpowiedź

EgontarEgontar

Powiem wam, ze mozna, dlatego nie musicie juz czytac tego przydlugawego artukulu!

4 miesiące temu napisz odpowiedź