Zgłoś sugestię Żarówka
Kliknij aby zamknąć

Niecodzienna moc na co dzień

Tesla - Publikacje i artykuły motoryzacyjne

Wybierz
markę
Na skróty:
Pokaż

Technika - Tesla

Pasek, czy łańcuch - oto jest pytanie!

21-03-2012, autor Bogdan Leszczorz
Jak właściwie dbać o napęd rozrządu w samochodach?

Każdy kierujący na pewno zadawał sobie to pytanie: jaki napęd rozrządu jest bardziej trwały – za pomocą elastycznego paska zębatego, czy tradycyjnego łańcucha? Dylemat ten mają również producenci samochodów, choć większość z nich stosuje rozrząd napędzany za pomocą paska. Nieliczni – w tym m.in. BMW, Mercedes, czy Toyota, preferują jednak tradycyjny łańcuch w większości wytwarzanych przez siebie modeli aut (częściej w dieslach niż benzynówkach). Niezależnie jednak od tego w jaki sposób napędzany jest rozrząd, należy okresowo poddawać go kontroli. Zerwanie się paska lub łańcucha rozrządu skutkuje bowiem najczęściej kolizją zaworów z tłokami, a w konsekwencji poważną i kosztowną awarią silnika.

Ile wytrzymują?

Bardzo trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Większość producentów aut zaleca wymianę paska rozrządu po przebiegach rzędu 100-120 tys. km, choć niektórzy – m.in. Audi, czy Ford – wydłużają je w niektórych swoich modelach do nawet 200 tys. km. Z kolei łańcuchy rozrządu są trwałe i bardzo często nie wymagają wymiany przez cały okres eksploatacji samochodu. Aby jednak mogły one prawidłowo funkcjonować, konieczna jest okresowa kontrola oraz wymiana elementów napinających i prowadzących.

Profilaktyka wskazana

Zalecenia producentów samochodów co do terminów wymiany pasków rozrządu, rozmijają się często z polskimi realiami drogowymi. Krzysztof Kozłowski, właściciel specjalistycznego warsztatu samochodowego z Katowic: – Podczas pracy spotykam się z mocno zużytymi paskami, już po przebiegach rzędu 50 tys. km. Aby nie dopuścić do nagłego zerwania się paska w czasie jazdy, powinno się go jak najszybciej wymienić wraz z rolkami prowadzącymi i napinaczami. Należy przy tym pamiętać o prawidłowym naciągnięciu samego paska: zbyt mocne spowoduje jego głośną pracę i szybsze zużycie, zbyt słabe zaś wytarcie się jego zębów – przestrzega. Uwaga! Pasek rozrządu wraz z osprzętem należy bezwzględnie wymienić zaraz po kupnie auta używanego.

Dlaczego się zrywają?

Częstą przyczyną awarii układu rozrządu napędzanego za pomocą paska zębatego, jest zatarcie się łożysk napinających i prowadzących. W takim przypadku zbliżające się „nieszczęście” w postaci zerwania się paska, sygnalizują często piskiem same rolki napinające. Pasek rozrządu można również uszkodzić np. podczas prób odpalania silnika „na pych”. Dlaczego? Ingerencja taka doprowadza bowiem często do przestawienia się faz rozrządu, a w konsekwencji do uszkodzenia silnika. Na szybsze zużycie się paska rozrządu mogą mieć również wpływ wycieki oleju, spowodowane np. nieprawidłowym funkcjonowaniem uszczelniaczy wałków rozrządu i wału korbowego.

Gdy hałasują łańcuchy …

… budzą się demony. To oczywiście żart, jednak właśnie w taki sposób tradycyjne łańcuchy „informują” użytkownika samochodu o zaistniałym problemie. Powodem głośnej pracy może być np. poluzowanie ogniw, dlatego też producenci samochodów z takim napędem rozrządu, zalecają okresowe przeglądy, np. Toyota co ok. 150 tys. km, Mercedes co 200 tys. km. W większości przypadków za ewentualne usterki rozrządu odpowiedzialne są napinacze olejowe, szczególnie podczas eksploatacji auta wyłącznie na krótkich trasach. Znacznie rzadziej dochodzi natomiast do uszkodzeń samego łańcucha rozrządu i kół zębatych, które wytrzymują przebiegi nawet do 500 tys. km.

Komentarze kierowców (44 komentarze)
~mroczny
0
|
0

Do wojtek0604: "wymiana co 120tyskm ,hmmm
to jakies 2-3 razy w ciagu życia silnika." no widzisz a beczka z takim jest ledwo dotarta :P Tylny napęd jest lepszy, no ale pewnie i tak cię nie przekonam. Ja nie mówie o zostawaniu w epoce kamienia łupanego, ale o tym że kiedys robiono lepsze auta, i że nadmiar elektroniki jest zbędny. auto powinno być inwestycją na lata.

23.03.2012 19:58:57 | napisz odpowiedź
~wojtek0604
0
|
0

Dla wszystkich fanów łańcucha.Przemysł motoryzacyjny powinien wrócic do napędu łancuchem tak jak i zasilania po przez gaznik,zaprzestac montowac turbo,elektroniki,wszystkiego co sie psuje w tym opon bo jednak trzeba je wymieniac. Pasek jest cichszy,nie zużywa oleju, tanszy,lżejszy,a wymiana co 120tyskm ,hmmm
to jakies 2-3 razy w ciagu życia silnika.
Miałem kiedys vectre A tam zrobiłem prawie 200tyskm na pasku,potem wymieniłem silnik bo miał juz 400tyskm, koszt 1000pln z robocizna.Że Mercedes robi na łancuszku,robi tez tylni naped a przesto kosztuje nascie procent drozej,a czy lepszy tylni naped?
Pozdrawiam wszystkich

23.03.2012 18:19:40 | napisz odpowiedź
~wojtek0604
0
|
0

Do ~mroczny: Może troche przesadziłem z ta era kamienia łupanego. Na temat "beczki" mój ojciec 20 lat temu kupił używana miała 300tys na liczniku,ile naprawde tego nikt niewie.Od tej pory w rodzinie nie było diesla ,przeklelismy to auto.Dobrze ze sąsiad miał konia.

23.03.2012 20:09:13 napisz odpowiedź
~wojtek0604
0
|
0

Do ~mroczny: Może od razu trzeba bylo zostac w erze kamienia łupanego ,tam napewno sie nic nie psuło

23.03.2012 17:59:54 | napisz odpowiedź
~ja
0
|
0

Do paweldejko: Tyle że 8 zaworowe silniki bardzo często są też kolizyjne. Żeby daleko nie szukać: Octavia II 1.6 mpi, Astra F 1,4, Kadett 1,4

23.03.2012 09:02:35 | napisz odpowiedź
~paweldejko
0
|
0

Zależy jaki łańcuch i jaki pasek. W Maluchach też były łańcuchy i co z tego?! Podobnie Nissan Micra, że o nowych wynalazkach ze stajni VAG nie wspomnę. Wszystko zależy od użytych materiałów.
Silnik z rozrządem na łańcuchu, jeśli ten jest z kiepskich materiałów, to niezła mina. Wymiana to ok. 1 500 zł, a to samochodzie wartym nieraz 4-5 tyś zł (np. ta Micra) jest wydatkiem już znaczącym.
W normalnych sytuacjach łańcuch będzie lepszy nie tylko ze względu na trwałość. Łańcuch jeśli jest zużyty, zaczyna hałasować. "Kończenie się" paska napędzającego rozrząd zdiagnozować jest znacznie trudniej.
Jeszcze lepszą opcją jest zakup samochodu z silnikiem 8. zaworowym. Tam rozrząd jest bezkolizyjny, więc zerwanie paska grozi co najwyżej koniecznością holowania samochodu do warsztatu.

22.03.2012 22:26:01 | napisz odpowiedź
~kierowca II kat
0
|
0

Do barti_tdi: popychacze,bezawaryjne,łatwa wymiana

22.03.2012 14:25:35 | napisz odpowiedź
~kierowca II kat
0
|
0

Do adiskorpion7: do czasu,do czasu!!!

22.03.2012 14:24:04 | napisz odpowiedź
~adiskorpion7
1
|
0

Łańcuch i tylko łańcuch !!, nie ma problemu że rozrząd jakiś pan edek przestawi. Ja mam już 2 auto co łańcuszek jest i zawsze się śmieje z kolegów ile płacą za rozrząd a ja im zawsze dogryzam że mój kosztuje 0zł :D.

22.03.2012 12:48:31 | napisz odpowiedź
~Cezary
0
|
0

Do manager5pl: Jeśli jest to kwestia obrotów to po 1-2 sekundach silnik osiąga 800 obr/min i pasek musi przenieść to zwiększone obciążenie (z powodu zwiększonych oporów)z wału korbowego na wałki rozrządu. Jeśli jest to kwestia szarpnięcia, to nasuwa się wniosek żeby w miarę łagodnie puszczać sprzęgło. Jeśli pasek jest zużyty i w tym momencie się urwie, to czy nie lepiej w tym momencie, niż w czasie jazdy przy obrotach 3.000 -4.000. Czyli, jeśli w czasie rozruchu na pych zerwie się pasek rozrządu to mamy szczęście bo unikniemy olbrzymich kosztów remontu silnika? Czy tak?

21.03.2012 23:43:38 | napisz odpowiedź
~barti_tdi
2
|
0

najlepiej koła zębate, bezobsługowe, bezawaryjne, ale za głośne :)

21.03.2012 22:46:14 | napisz odpowiedź
~nana
0
|
0

Jest tu paru niedouczonych. A niech oni wskażą producenta ciężarówek z rozrządem na pasku. Co, ciężarówka to nie osobówka?

21.03.2012 22:01:24 | napisz odpowiedź
~Marcik
1
|
0

Łańcuch dobry ale w benzynie. W dieslu wibracje go niszczą, zresztą nawet lekko wyciągnięty łańcuch jest przyczyną wielu problemów. Auto ma problemy z zapalaniem na mrozie, pojawiają się awarie silnika itp. A łancuch kosztuje z napinaczem i ślizgami około 3000. lepiej wymienić pasek co 100 tys za 500 zł.

21.03.2012 21:00:57 | napisz odpowiedź
~soviku
1
|
0

ja mam rower na łańcuch i cały czas działa

21.03.2012 20:56:52 | napisz odpowiedź
~kierowca II kat
0
|
0

najlepsze silniki bez!!!!

21.03.2012 20:15:06 | napisz odpowiedź
~Nikname
0
|
0

Do sajeks: A co z autami w których jest pasek?? Wymienić na łańcuch, a może wcale nie kupować??
Ostatnio w VW z silnikami 1.4 FSI były problemy z tymi "nieśmiertelnymi" łańcuchami które po 25 - 30 tys. się rozciągały do tego stopnia że dalsza jazda była igraniem z życiem silnika :)

21.03.2012 19:20:53 | napisz odpowiedź
~sajeks
0
|
0

ale pytanie... tylko łańcuch!

21.03.2012 19:14:48 | napisz odpowiedź
~sajeks
0
|
0

Do Nikname: no jak??? da się pasek zmenić na łańcuch?? wątpię w to. A widzsz VW nie ma doświadczenia w łańcuchach. Dlatego mają cyrki.

22.03.2012 14:15:26 napisz odpowiedź
~Nikname
0
|
0

Wszystko jest dobre jeśli się o to dba... Łańcuch trzeba tak samo często sprawdzać jak pasek, nigdy nic nie wiadomo

21.03.2012 19:10:05 | napisz odpowiedź
~manager5pl
0
|
0

Do ~Cezary:Pasek najbardziej dostaje wycisk podczas rozruchu silnika, przy agresywnym hamowaniu silnikiem. Niektórzy producenci zalecają wcześniejszą wymianę paska przy jeździe na krótkich odcinkach , w ruchu miejskim itp.dlaczego pasek może się zerwać przy uruchamianiu na zaciąg? Silnik sobie spokojnie stoi, wałki rozrządu napędzane od wału korbowego tkwią nieruchomo również, samochód się toczy wrzucasz 1 albo drugi bieg puszczasz sprzęgło szarpnięcie wałem korbowym a co z tym idzie szarpnięcie paskiem napędowym rozrządu (bo wałki przecież mają pewną bezwładność oraz muszą pokonać opór sprężyn zaworowych. Na ogół się udaje uruchomić samochód bez uszkodzenia silnika. Ale proszę sobie wyobrazić samochód toczący się nieco za szybko, wrzucony bieg jest za niski, sprzęgło zwolnione jest nieco za szybko a pasek jest nadgryziony przez ząb czasu. O zerwanie takiego paska nietrudno. Analogię można znaleźć w ciągnięciu nici szpagatowej - gdy to się odbywa powoli ciężko ją urwać - przy gwałtownym szarpnięciu urwać ją nie problem. Aby uruchomić silnik spalinowy wystarczy rozrusznikiem rozpędzić wał korbowy do ok 200 obr/min. i tak właśnie dobierane jest przełożenie rozrusznik - koło zamachowe wału. Jaką masz pewność,że przy uruchamianiu na pych nie przekroczysz tej wartości np dwukrotnie.

21.03.2012 18:46:46 | napisz odpowiedź
~manager5pl
0
|
0

Do ~Cezary: Chyba nie zrozumiałeś dokładnie treści jaką chciałem Ci przekazać. A uwierz mi, że w każdym silniku w którym spotkają się tłoki z otwartymi zaworami koszty naprawy są zawsze duże ( chociaż duże to pojęcie względne). Złóżmy, że pasek się zerwie podczas próby uruchomienia samochodu na "zaciąg" - pasek urywa się na samym początku a Ty próbujesz samochód dalej uruchomić. Zawory po pierwszym strzale tłoków dalej są otwarte ale nieco pokrzywione i co gorsza dostają kolejne strzały. a Ty niczego nieświadom ciągniesz pojazd dalej zwiększając uszkodzenia, zapewne powiesz że to samo jest z rozrusznikiem. Mnie osobiście zainteresowałoby, że sprawnego silnika z którego uruchomieniem dotąd nigdy nie było problemu nagle nie da się uruchomić za drugim razem. Uwierz mi, że rozbierałem silnik VW transportera, który podczas ruszania (delikatnego) ze skrzyżowania nagle zgasł. strzelił pasek. efekt? bodajże 2 zawory skrzywione, uszkodzona prowadnica zaworowa, wałek rozrządu złamany w 3 miejscach i wyrwany gwint(z głowicy) mocujący oprawę łożyska ślizgowego czopu wałka rozrządu. I to się stało przy obrotach rzędu 1200. Drugi przypadek Ford Courier. Pasek zrywa się przy pracy silnika na biegu jałowym. Skutek? dwa zawory pokrzywione. Na to jakie szkody wyrządzi zerwany pasek czy to przy 1000 obrotów czy to przy 4000 (przykładowo) nie ma reguły. Koszty naprawy są zazwyczaj dotkliwe - zależą tylko od tego jaki wymyślny silnik mamy zamontowany w samochodzie. Możesz mi wierzyć lub nie ale rozrusznik łagodniej obchodzi się z silnikiem niż uruchamianie go na pych. I jak wcześniej napisałem nie jest powiedziane ,że przy uruchamianiu na pych pasek na pewno się zerwie. Wzrasta tylko kilkukrotnie ryzyko zerwania paska. I nie ma tu znaczenia czy samochód jest tylnonapędowy czy przednionapędowy. Możesz robić jak chcesz - Twój samochód i Twoje pieniądze :) . Tylko czy naprawdę warto ryzykować w ten sposób? Pozdrawiam

22.03.2012 18:40:48 napisz odpowiedź
~Cezary
0
|
0

Do manager5pl: Dziękuję za wyjaśnienia, choć może nie do końca zrozumiałeś intencji moich pytań oraz wątpliwości, a mam je i mam nadzieje rozmaglować te wątpliwości z twoją pomocą do końca. Jeżdżę długo samochodem i co raz spotykam się z opiniami, które później zmieniają się o 180 stopni. Np. czy lepsze ogumienie zakładać na przód czy na tył.
Więc moje precyzyjne pytanie brzmi: co sprawia, że jak silnik dostaje napęd od rozrusznika (200 obr/min.) to jest OK. dla silnika, a jak dostaje łagodny napęd od swojego układu napędowego z łagodnego "zaciągu" na trzecim biegu (wyliczyłem, że obroty ma podobne) to nie jest OK. Pytam się dlatego, że może są jakieś szczególne przypadki, że można uruchomić silnik z "zaciągu" tylko te przypadki giną w nagminnej praktyce zbójeckiego rozruchu silnika przez "zaciąg" na dwójce i strzał sprzęgłem. Przyznaję Ci rację, że kolizja tłok-zawory, niezależnie od prędkości obrotowej kończy się ... kosztownie. Ale czy problem dotyczy też mojego samochodu mazda 6 II diesel, bo sprzedawca przy sprzedaży coś mamrotał, że tam możliwość wspomnianej kolizji jest ograniczona. I właśnie zafrapowało mnie słowo "ograniczona". To co znaczy? Na koszty jestem szczególnie uwrażliwiony, napomknę tylko, że komplet wtryskiwaczy do ww. modelu kosztuje ok.15.000 i podobno nie ma zamienników, więc po zerwaniu paska powinienem jak najszybciej dachować :)
I ostatnia sprawa. Żywotność paska rozrządu. Może ktoś na forum wyczerpująco odpowie na pytanie, co wpływa ja jego żywotność. Bo wg mnie pytanie "ile mogę przejechać na do wymiany na jednym pasku" ma taki sam sens jak pytanie "ile przejadę tym samochodem na jednym baku". Wszystko zależy.

22.03.2012 20:14:41 napisz odpowiedź
~Cezary
0
|
0

Może ktoś wytłumaczy dlaczego np. w samochodzie tylnonapędowym zapalanym na pych z rozładowanym akumulatorem może się zerwać w pasek rozrządu? Normalnie rozrusznik kręci kołem zamachowym, a "z pychu" przez koła i wał też moment obrotowy dochodzi do koła zamachowego. Skąd więc ta różnica, że tu się nie zerwie a tam się zerwie?

21.03.2012 17:42:25 | napisz odpowiedź
~Tomek1990xd
1
|
0

tylko łańcuch ...

21.03.2012 16:46:55 | napisz odpowiedź
~mroczny
1
|
0

łańcuch i tyle. Najlepiej w starym dieslu a najlepiej w W123 albo W124. Z wieku już sie te auta mogą psuć, ale silniki sa niezniszczalne, i żadne przebiegi im nie straszne, a ile wytrzyma taki pasek bo wątpię żeby wytrzymał 29 lat eksploatacji i 320.000km przebiegu ( znam beczkę która tyle ma i nigdy nic nie było robione przy silniku, łańcuch uszczelka pod głowica wszystko tak jak wyjechało z fabryki.) a pewnie i są "lepsze okazy"

21.03.2012 16:16:20 | napisz odpowiedź
~gonzo
0
|
1

chyba na samochody was nie stać, jeżeli problemem jest dla was kompletny rozrząd na allegro za 200-500zł + 200-300zł robocizna co 60-120tys km
żal mi Was... a jak łańcuch wam jebnie to pojedziecie do ASO i wyłożycie potulnie 2000zł na ladę hehe

21.03.2012 15:51:29 | napisz odpowiedź
~Master
0
|
0

Do ~jaxter: Czyli można też źle zredukować bieg rozumie:)

21.03.2012 15:06:42 | napisz odpowiedź
~jateż
1
|
0

@jaxter: TDI ma kopa xDD A jakież to umiejętności i niespotykanie wielką wiedzę trzeba mieć, aby dostąpić zaszczytu jazdy dieslem? Kto teraz dieslem jeździ? Nowoczesne diesle psują się na potęgę nie ma to jak wolnossąca benzynka.

21.03.2012 14:48:06 | napisz odpowiedź
~jaxter
0
|
0

TDI ma kopa gdy się dobrze zredukuje bieg, zreszta zalezy tez ile koni ma i itp. jak ktos jest ciemny i nie umie jezdzic diesel to polecam jazde ursusem...

21.03.2012 14:02:54 | napisz odpowiedź
~yupek
0
|
0

Do ~Master: No właśnie tak mi deczko nie pasuje ten pogląd o rozruchu na pych. Przy sportowej zmianie biegów i wysokich obrotach siły oddziałujące na pasek wydają się być o wiele większe niż przy rozruchu na pych. No chyba, że ktoś ma na myśli rozruch na lince holowniczej i włączenie 1 biegu przy 50 km/h

21.03.2012 15:54:54 napisz odpowiedź
~Master
0
|
0

TDI ma kopa?haaaaa chyba jak mija auta na postoju

21.03.2012 13:49:05 | napisz odpowiedź
~andrew9999
0
|
0

Do ~marian:Witam BOGATEMU zawsze LZEJ. Ja osobiscie lubie dlubac w garazu przy autku niz kopac grabic hakac i nie wiadomo co jeszcze na dzialce w ziemi czekajac na zawal serca i mowiac sasiado jak to okradli mi dzialke. Kazdy jest inny Ja wole GARAZ Pozdrawiam ...

21.03.2012 12:05:08 | napisz odpowiedź
~wojcian
0
|
0

Do Azikata: znaczy maluchy

21.03.2012 11:34:21 | napisz odpowiedź
~KULAWY
0
|
0

Ja wolę pasek bo łańcucha jeszcze nigdy nie wymieniałem a samochód serwisuje sam bez pomocy innych

21.03.2012 11:27:42 | napisz odpowiedź
~pahwin
0
|
0

Wolę łańcuch, bo pasek to rozwiązanie, które jest po to by utrzymać sieć serwisową...

21.03.2012 11:05:44 | napisz odpowiedź
~pahwin
0
|
0

Do ~marian: Zgadzam się;) zwłaszcza jak kupisz nowe BMW to nic jeszcze rzez 100 000 km lub 5 lat nie zapłacisz za przeglądy i serwisy olejowe;)

21.03.2012 11:04:45 | napisz odpowiedź
~marian
0
|
0

Ja co 100 tys wolę wymienić całe auto na nowe. To opłaca się najbardziej. Wkurzało by mnie gdybym miał kupionego jakiegos trupa po kimś. Takie coś to mina i człowiek nigdy nie wie co go moze spotkać na trasie.
Z pozoru wydaję się że tracę.....Ale to nie prawda. Zwłaszcza jak widzę po kolegach co maja używki i siedza ciągle w warsztatach i ładuja gotówkę w rychtowanie trupów.
Jak ja porównam swoje wydatki z ich wydatkami łacznie.....To Oni dokładają do tego biznesu

21.03.2012 10:04:36 | napisz odpowiedź
~MaArek77
0
|
0

Wole mieć pasek niż łańcuch w przereklamowanych silnikach Vw o oznaczeniach TSI.

Niby łańcuch a rozciąga się, niby dynamiczne i turbo benzynowe a palą 1,5-2,0 litra więcej niż deklaruje producent. Przykład 160 konny TSI zamiast 6,3 to spokojnie 8 pożre, w mieście 12.

I sa wysilone z 1.4 osiągać 160 koni?
Zapewne 250 tys km nie wytrzyma

Albo stary benzyniak 2.0 który ma 150 koni (dobry do gazu bo pali też nie mało ale jedzie i wytrzymały) albo stare dobre TDI - oszczędny i ma kopa i wytrzymuje sporo, żadnych dziwadeł, 2 cylindrowych benzynowych ze sprężarkami itp.

21.03.2012 09:39:24 | napisz odpowiedź
~Gall88
0
|
0

Ja ma swój pierwszy... i też nie chcę by kolejny był na pasku... Chociaż i tak zaraz ktoś powie, że to stary trup i bez różnicy to jest...

21.03.2012 09:26:34 | napisz odpowiedź
~Lancer901
0
|
0

czemu tylko pół komentarza mojego jest? ;/

21.03.2012 07:33:29 | napisz odpowiedź
~Lancer901
0
|
0

Ojciec w ducato 2.5 rocznik starszy ;p po odpaleniach na pych ze 100 razy nadal jeździ :D ciezka praca ducato nie przeszkodzila :D w mojej primerce

21.03.2012 07:32:27 | napisz odpowiedź
~maciek88
1
|
0

Do Azikata: jak twoi starzy śpią na kasie, to kto Ci zabroni? Kup kiedyś sam samochód...wtedy pogadamy...

21.03.2012 07:00:28 | napisz odpowiedź
~Azikata
1
|
1

Mam już trzeci samochód (pomimo 20 lat)... w każdym rozrząd na łańcuchu... Nigdy w życiu nie wezmę paska.

21.03.2012 03:10:56 | napisz odpowiedź
~DiKej
0
|
0

ja u siebie wymieniam co 60tyś km i mam święty spokój:P widziałem już zawory po pocałunku i nie chcę tego w preli zobaczyć, nigdy!

21.03.2012 00:18:35 | napisz odpowiedź