Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

wydrukuj artykuł Szkodliwe "branie"

Technika

2011-06-17, Bogdan Leszczorz, fot. Bogdan Leszczorz
  • Jakie są najczęstsze przyczyny nadmiernego zużycia oleju silnikowego?
  • Wielu użytkowników samochodów spotkalo się na pewno z problemem nadmiernego zużycia oleju silnikowego, nawet po niewielkich przebiegach. Powodów zwiększonego apetytu na ten ostatni ze strony jednostki napędowej jest wiele. Tzw. „branie” oleju może bowiem wynikać np. z niewłaściwych parametrów i ilości substancji smarującej, ale również zużycia poszczególnych elementów silnika lub jego osprzętu. Fachowcy doradzają, aby profilaktycznie, mniej więcej co ok. tysiąc kilometrów, kontrolować poziom oleju silnikowego za pomocą bagnetu zanurzonego w misie olejowej: jego spadek poniżej minimum może bowiem skutkować zatarciem się silnika i w konsekwencji kosztownym remontem jednostki napędowej.

    Ważna ilość i jakość

    Należy pamiętać, iż nie tylko zbyt niski poziom oleju jest niebezpieczny dla silnika samochodu. Okazuje się bowiem, że szkodliwa może być również sytuacja odwrotna. Dlaczego? Zbyt duża ilość oleju powoduje nadmierne zanurzenie w nim wału korbowego, co z kolei powoduje wzrost stężenia tzw. mgły olejowej. Niebezpieczne dla pracy silnika jest również długotrwałe używanie mocno przechodzonego oleju. Fachowcy przestrzegają, iż może w takich wypadkach dojść do jego niekontrolowanego spienienia i przedostania szkodliwej dla silnika piany do kolektora dolotowego i komory spalania. Z kolei zastosowanie oleju o niewłaściwej jakości i lepkości, prowadzi do nadmiernego zużycia elementów ruchomych silnika.

    Uszczelniacze, pierścienie, pompa

    Za „branie” oleju silnikowego odpowiadają również często zużyte elementy silnika, w tym m.in. uszczelniacze zaworowe i pierścienie tłokowe. W przypadku uszkodzeń tych pierwszych, nadmierną konsumpcję można ograniczyć (warunkowo i chwilowo!) stosując olej o zwiększonej lepkości. Należy jednak jak najszybciej zastąpić uszkodzone uszczelniacze nowymi. Natomiast w przypadku pękniętych lub zaklinowanych pierścieni tłokowych, konieczna jest ich natychmiastowa wymiana: na skutek braku uszczelnienia, do komory silnika przedostaje się olej, który ulega w niej spaleniu. W niektórych przypadkach olej może również mieszać się paliwem, na skutek nieprawidłowej pracy pompy wysokiego ciśnienia.

    Z niebieskim dymem

    W samochodach „z doładowaniem”, przyczyn zwiększonej konsumpcji oleju silnikowego można często upatrywać w uszkodzonych elementach turbosprężarek. Najczęściej są to mocno wyeksploatowane łożyska tych ostatnich, które odpowiadają za nadmierne zużycie oleju. Przedostaje się on zarówno do komory spalania (poprzez kolektor dolotowy), jak również spływa na gorący układ wydechowy: wizualnym objawem niedomagań turbosprężarki jest spotęgowane dymienie z rury wydechowej, o charakterystycznym niebieskawym odcieniu.

    „Żarłoczni” sportowcy … i diesle

    Nie zawsze apetyt na olej ze strony jednostki napędowej auta, musi oznaczać nadchodzące problemy. W przypadku samochodów sportowych zwiększone zużycie oleju silnikowego jest zjawiskiem normalnym, ponieważ wysilone jednostki charakteryzują się konstrukcyjnie większymi luzami na uszczelniaczach zaworowych i pierścieniach tłokowych. Te ostatnie pozwalają m.in. na rozszerzalność elementów silnika podczas jego pracy w bardzo wysokich temperaturach. „Branie” oleju jest również charakterystyczne dla niektórych silników wysokoprężnych, pracujących w fabrycznie nowych samochodach w fazie tzw. docierania.

  • Bogdan Leszczorz, fot. Bogdan Leszczorz
 
 
 

Szkodliwe "branie"

6 komentarzy

5 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

0
 
0
~adi~adi

Tak właśnie zimą powinno się dawać na większe obroty tu ktoś dobrze to opisał. Tak właśnie wszyscy w Niemczech robią zimą odpalać i jazda dlatego pewnie sprowadzane auta są lepszej kondycji niż Polskie. Bardzo dobrze że ktoś na to zwrócił uwagę bo w Polsce to wszystko na odwrót się robi

1 rok temu napisz odpowiedź

0
 
0
~krych~krych

Mam auto opel corsa C 10 letni z przebiegiem 206 000 km silnik diesel 1,7 Di . Olej wymieniam co 10 000 km . 10 W40 . Nie zdarzyło się taka sytuacje żebym musial dolewać olej . Ten silnik nie "bierze" oleju .
Chciałem zaznaczyć że jeżdżę wolno i nie przekraczam 2400 obr/min

3 lata temu napisz odpowiedź

0
 
0
~Cezary~Cezary

KIedyś w szerszym towarzystwie zgadało się na temat brania oleju przez silniki i inne usterki (zapiekanie hydropopychaczy). Współny wniosek nasuwał się jeden: we wszystkich zaczęły się dziwne rzeczy dziać z silnikiem po powrocie z wakacji po Europie i gdy te samochody miały małą pojemność t.zn kompakt 1.4, średniak 1.6. Te wszystkie "małe" silniki nadają się do miasta lub na odcinki kilkuset km, ale nie długi wyjazd z obciążonym bagażnikiem i 80-90% prędkości maksymalnej. Dealer wymienił z tego powodu w corolli cały silnik po przebiegu 50.000 km, w roverze 214 po gwarancji ale za darmo wymienili całą głowicę, w avensis 1.6 zużycie oleju silnikowego przekroczyło 1,5 l/100km i poszedł na sprzedaż. To wszystko są skutki przegrzania silnika, o czym rzadko na forum się mówi. Wnioski są dwa: 1. nie szalej z prędkością na autostradzie z małym silnikiem, 2. Jak już szlejesz to po przyjeździe zostaw samochów z włączonym silniiem przez co najmniej 10 minut żeby przestudzić ten "piekarnik" pod maską.

3 lata temu napisz odpowiedź

0
 
0
~skoczu~skoczu

Oczywiście, użyłem pewnego skrótu myślowego. Oczywiście że piłowanie na zimnym nie ma wpływu na zużycie oleju ale ma wpływ na zużycie elementów silnika...

3 lata temu napisz odpowiedź

0
 
0
~otter72~otter72

Każdy silnik,czy to nowy na dotarciu,czy z dużym przebiegiem musi i będzie brał olej.Taka już jego natura.
Zużycie oleju to naturalny proces.Cząstki oleju wypełniają nierówności(tzw.pory)cylindra,w którym porusza
się tłok wraz z pierścieniami(jeden zgarniający nadmiar oleju i przeważnie dwa uszczelniające).W wyniku tego powstaje tzw."film olejowy",dzięki któremu zmniejszane są
opory tarcia zespołu tłok-pierścienie i zwiększenie szczelności komory spalania.
Ten właśnie olej pozostający w mikroporach cylindra jest
spalany.Tego nie da się uniknąć.
Tak zwane"pałowanie"nie ma wpływu na zużycie oleju.
I jeszcze jedno.Nie grzejcie samochodu zimą podczas
skrobania szyb.Nie chodzi tu o nadmierne zużycie paliwa,czy o ekologię.Pompa oleju nie radzi sobie zbyt
dobrze z olejem o konsystencji miodu na wolnych obrotach.
Pełne smarowanie nastąpi podczas jazdy.
PS.Olej ZAWSZE!!!należy wymieniać po określonym przebiegu
lub czasie razem z FILTREM!!

3 lata temu napisz odpowiedź

0
 
0
~skoczu~skoczu

Zgadzam się z artykułem. Myślę że warto by było napisać więcej o "standardowym" zużyciu oleju oraz o tym, czemu niektórych bardzo szybko spotyka takie zjawisko.

Większość osób niestety nie zdaje sobie sprawy z tego, jak ważne jest odpowiednie rozgrzanie silnika przed korzystaniem z jego pełnej mocy. Chociaż producenci olejów wciskają że olej od 1 sekundy chroni silnik, to takie historie należy między bajki włożyć.

Niestety, osoba która się nie zna, wsiada rano do samochodu, wyjeżdża na drogę i kręci samochód dość ostro. Jest to morderstwo dla silnika, zwłaszcza w zimie. Należy również zwrócić uwagę na to, że czujnik temperatury dostępny w większości pojazdów - nie pokazuje temperatury oleju, która jest osiągana zdecydowanie wolniej, a w zimie bardzo ciężko dogrzać olej do odpowiedniej temperatury w której będzie on odpowiednio spełniał swoją rolę dlatego jest wysoce niezalecane, aby kręcić wysoko silnik gdy jest zimno, nawet gdy wskazówka temperatury "wody" jest już w odpowiednim miejscu.

"pałowanie na zimno" - jest zjawiskiem z którym spotykam się bardzo często.... a potem się dziwić że silnik zjada olej aż mu się uszy trzęsą

Oczywiście, jak zostało zaznaczone w artykule, są silniki które "fabrycznie" zużywają olej np. silniki VVTI Toyoty. W instrukcji mojej Celicy jest wpisane że zużycie może wynieść 1l / 1000 km (to nie błąd!!!!) ale w praktyce takim zużyciem mogą się pochwalić zajechane silniki które były, zgadliście, "pałowane na zimnym". U mnie zużycie wynosi około 0,2 l / 10 000 km (czyli na wymianę).

3 lata temu napisz odpowiedź