Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

wydrukuj artykuł Wypchać, czy wyciągnąć?

Technika

2010-11-15, Bogdan Leszczorz, fot. Danuta Marekwia
  • Metody naprawy drobnych wgnieceń karoserii bez lakierowania.
  • Niewielkie wgniecenia na nadwoziu samochodu powstałe np. po szkodach parkingowych czy gradobiciu, nie wymagają już jak dawniej kosztownej wizyty w warsztacie blacharsko-lakiernicznym. Dzięki technologii PDR (Paintless Dental Removal) można je bowiem z powodzeniem usuwać z praktycznie całej karoserii auta, bez lakierowania powierzchni naprawianego elementu. W specjalistycznych warsztatach stosowane są dwie przeciwstawne metody napraw powierzchni nadwozia, w zależności od stopnia dostępności określonego elementu. W największym skrócie pierwsza z nich polega na wypychaniu powstałej „wgniotki", druga zaś na jej wyciąganiu.

     Wypchać, czy wyciągnąć?

    Prostowanie od spodu

    Metoda wypychania niewielkich wgnieceń stosowana jest przy naprawie tych elementów nadwozia, do których da się dotrzeć od strony wewnętrznej. Do usuwania uszkodzeń używa się specjalnych narzędzi (tzw. wypychaczy blacharskich), różniących się od siebie kształtem, długością oraz profilami końcówek. Naprawa polega na włożeniu narzędzia do otworu technologicznego, który stanowi podparcie dla dźwigni i wypychaniu wgniecenia od środka poszycia. W trakcie pracy fachowiec może na bieżąco oceniać stopień nierówności blachy, korzystając ze specjalnej lampy z odbłyśnikiem (są one przytwierdzane do nadwozia przyssawką lub magnesem). Ten ostatni pokryty jest paskami, dzięki czemu rzucane przez niego światło tworzy prążki na karoserii auta: jeśli ta nosi wciąż ślady wgniecenia, prążki nie będą układały się równolegle. W większości przypadków wypychanie wgniecenia jest pracochłonne: np. przy „wgniotkach" wielkości średniej monety, wypychacz musi być przyłożony do powierzchni blachy nawet kilkadziesiąt razy.

    – Operowanie narzędziami od spodu blachy pozwala na dokładną likwidację powstałych uszkodzeń – wyjaśnia Daniel Rzyczniok, właściciel firmy Dufał z Katowic, zajmującej się usuwaniem wgnieceń bez lakierowania. – Dotyczy to w szczególności wgnieceń, które nie mają ostrych załamań i nie powstały na przetłoczeniach nadwozia.

    Metodę wypychania stosuje się najczęściej do usuwania wgnieceń maski, klapy bagażnika, drzwi oraz błotników.

    Klej, grzybki i wybijak

    Kiedy nie można dotrzeć do wgniecenia od wewnętrznej strony blachy nadwozia (np. w przypadku profili zamkniętych słupków dachowych lub stref kontrolowanego zgniotu), stosuje się tzw. metodę wyciągania. Na wgniecenie przyklejane są specjalne plastikowe zaczepy w kształcie grzybków. Do przytwierdzenia tych ostatnich stosowany jest specjalny klej łączący materiały na ciepło, dozowany za pomocą pistoletu. Następnie fachowiec chwyta wybijakiem łepek grzybka i kilkoma lub kilkunastoma ruchami wyciąga powstałą „wgniotkę". Metodą wyciągania usuwa się często wgniecenia dachu samochodu (np. po gradobiciu). Dzięki niej, nie trzeba bowiem demontować podsufitki aby je zniwelować. Uwaga! Metodę wyciągania powinno się stosować jedynie w przypadku oryginalnego lakieru nadwozia. W przypadku nałożenia kolejnych warstw, istnieje bowiem niebezpieczeństwo oderwania połaci lakieru wraz z klejem. Specjalistyczne warsztaty z reguły odmawiają naprawy profili zamkniętych, którymi są progi, ze względu na grubość blachy użytej do ich wykonania. Jedynie w ok. 20 proc. samochodów (chodzi głównie o auta japońskie) da się naprawiać drobne wgniecenia w progach, stosując metodę wyciągania. W innych przypadkach pozostaje tylko wizyta u blacharza.

     Wypchać, czy wyciągnąć?

    Suchy lód do lamusa

    Istnieje jeszcze inny sposób usuwania niewielkich wgnieceń z powierzchni karoserii, bez konieczności jej lakierowania. Jest nim punktowe schłodzenie powstałej „wgniotki" przy pomocy tzw. suchego lodu (dwutlenek węgla w formie stałej). Jak to działa? Suchy lód powoduje znaczne i szybkie schłodzenie blachy karoserii samochodu. W następstwie jej termicznego skurczenia, drobne wgniecenia zostają zniwelowane. Mimo łatwości stosowania oraz dostępności CO2 w formie stałej, metoda z jego użyciem nie jest już jednak praktycznie stosowana. Głównym powodem jest możliwość powstania uszkodzeń powłoki lakierniczej. D. Rzyczniok: – Drastyczne schłodzenie blachy powoduje zaburzenia elastyczności lakieru. Bardzo często powstają wtedy niekontrolowane pęknięcia, a to jednoznacznie dyskwalifikuje stosowanie tej metody – kwituje.

  • Bogdan Leszczorz, fot. Danuta Marekwia
 
 

galeria galeria

 
 
 



Wypchać, czy wyciągnąć?

6 komentarzy

Dodaj komentarz

0
 
2
~gumisKA~gumisKA

Dla mnie to jest akurat bez znaczenia, czy wypchnąć czy wyciągnąć. Ważne żeby po prostu pozbyć się wgniecenia i żeby żadnego śladu nie było. Kiedyś miałam nawet taki dołek na drzwiach pasażera, ale jak został wyciągnięty czy wypchnięty to nawet nie wiem, bo zajęli się tym w serwisie Puller.pl Śladu w każdym razie nie było i nie ma do dziś

1 rok temu napisz odpowiedź

0
 
1
~piotr w-wa~piotr w-wa

Ja kupiłem za okazyjną cene na allegro -zestaw 9 elementów za 600zł i robie juz rok i idzie całkiem dobrze,ale teraz poszukuje wiekszych zestawów żeby sie rozwijać

2 lata temu napisz odpowiedź

0
 
1
~piotr w-wa~piotr w-wa

JA kupiłem u goscia na allegro za 600zl 9 drutów i narazie idzie mi zajebiscie biznes,poszukuje wiekszych zestawów

2 lata temu napisz odpowiedź

0
 
0
~bogles~bogles

Od autora: mało to śmieszne, liczyłem raczej na merytoryczne ustosunkowanie się do poruszanej problematyki, pozdrawiam

3 lata temu napisz odpowiedź

0
 
0
~Andy~Andy

Dylemat ten przypomniał mi stary dowcip o babie .
" Przychodzi baba do lekarza i skarży się , że ciągle jest taka podenerwowana , że wszystko ją wkurza . Doktor pobadał , pogadał i postawił diagnozę . Ma pani typową kobiecą nerwicę charakterystyczną dla kobiet samotnych . Jest na to lekarstwo - dawkowany sex . Pierwszy zabieg może mieć pani za darmo i od ręki tu w gabinecie ! Baba się zgodziła , doktor zabrał się ochoczo do roboty aż ta nagle : panie doktorze pan też mnie w . Niech się pan decyduje albo pan wkłada albo pan wyciąga !

3 lata temu napisz odpowiedź

0
 
0
~Andy~Andy

Dylemat ten przypomniał mi stary dowcip o babie .
" Przychodzi baba do lekarza i skarży się , że ciągle jest taka podenerwowana , że wszystko ją wkurza . Doktor pobadał , pogadał i postawił diagnozę . Ma pani typową kobiecą nerwicę charakterystyczną dla kobiet samotnych . Jest na to lekarstwo - dawkowany sex . Pierwszy zabieg może mieć pani za darmo i od ręki tu w gabinecie ! Baba się zgodziła , doktor zabrał się ochoczo do roboty aż ta nagle : panie doktorze pan też mnie w . Niech się pan decyduje czy pan wkłada czy pan wyciąga !

3 lata temu napisz odpowiedź