Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Audi A4 B5 - druga młodość

Udostępnij
  • Testy aut używanych

    2010-05-15, Michał Rogoziński
  • W życiu każdego szykownego auta nastaje taki czas, w którym nareszcie zaczyna kosztować rozsądne pieniądze - nowe wozy są za drogie. W praktyce oznacza to, że ma ponad 10 lat, 200 tys. na liczniku i trochę szpachli pod lakierem. No niestety, takie jest życie. Lecz dzięki temu model A4 teraz może mieć już prawie każdy.
  • Audi to jeden z głównych graczy na rynku aut prestiżowych. A4 B5 zastąpiło wysłużone Audi 80 i kontynuowało nowe oznaczenie modeli – literkę „A" i zagadkową cyferkę, którą można przyrównać do rozmiarówki ciuchów z H&M – im większa, tym potężniejsza osoba zmieści się w środku. Podobnie jak teraz, w tamtych czasach ofertę producenta zamykał model A8, a to oznacza, że A4 było po prostu rozsądnym sedanem dla wygodnych. Ot taka niezbyt krzykliwa wizytówka statusu na drodze. Z kolei wygląd tego auta jest klasyką gatunku. Prosta, ale miękka linia, przód sklonowany z innych modeli koncernu i dość charakterystyczna tylna część nadwozia, którą skopiowała w 1998 roku Honda Accord. W swoich czasach B5 po prostu zachwycało dystyngowanym urokiem, a teraz – nikt się już za nim nie obejrzy. No, może oprócz złodziei, bo lubią ten model.

    Audi A4 B5 - druga młodośćAudi A4 B5 - druga młodośćAudi A4 B5 - druga młodość

    Obecnie można już powiedzieć, że auto jest stare, bo pierwsze egzemplarze weszły na rynek w 1994 roku, a ostatnie – w sumie dość niedawno, w 2001. Oprócz sedana, można było też kupić wersję Avant, co w języku Audi oznacza po prostu kombi. Ta wersja pojawiła się jednak w późniejszym okresie produkcji i najlepsze było to, że zamiast 440l przestrzeni bagażowej, którą można było znaleźć w sedanie, liczyła tylko 390… . Miało to jednak pewien sens. Zamiast wizerunku ciężarówki do przewożenia worków z cementem, przylgnął do niej obraz lifestylowego wozidełka z windsurfingiem na dachu i uśmiechniętym kierowcą w przeciwsłonecznych okularach w środku. Mało tego – tylko i wyłącznie Avant był sprzedawany w wersji RS4, czyli śniętym stylistycznie wozie z potworem pod maską. Taka wyścigówka dla całej rodziny.

    Zostając przy temacie silników – jak to w koncernie VW, jest ich sporo. Jeśli zależy wam na taniej limuzynie z emblematem Audi na masce, to trzeba szukać wersji z benzynowym 1.6l pod maską. Ma 101KM, 145Nm i zapał do walki z 4,5m wozem. Niestety tylko zapał. Jak na tak znikomą moc radzi sobie w A4 zadziwiająco dobrze, ale jak na silnik godny limuzyny – jest przygnębiający. Ciekawszy i często spotykany motor ma 1.8l i 4 cylindry. Przy takiej pojemności w sumie dziwne, żeby miał ich więcej, ale piszę o tym specjalnie, bo w głowicy jest 20 zaworów. A to oznacza, że konstrukcja tego motoru jest dość nietypowa, bo mówiąc dosadnie – w jednym cylindrze jest wywierconych 5 dziur, a zwykle są 2 lub 4. Dziwne? Tak, ale za to jakie oryginalne. Tym bardziej, że producent nie obwieszcza całemu światu, że w A4 jest tak specyficzny silnik – na tylnej klapie jest napisane „1.8" i... tyle. Moce są różne – od 125KM do nawet 180KM z doładowaniem i napędem na wszystkie koła quattro. Najsłabsze warianty nie są może specjalnie podniecające, ale wystarczą to wyprzedzania wózków widłowych i w miarę zrywnego przemieszczania się po drodze. Wszystkie lubią za to wysokie obroty. Większe jednostki benzynowe mają 2.4, 2.6 oraz 2.8l, a ich moc waha się w granicach 165-193KM. Prawdziwą perełką jest jednak motor 2.7l. Niby nic, ale producent zadbał o to, żeby silnik tryskał życiem i podłączył do niego dwa respiratory – jednostka jest podwójnie doładowana. Dzięki temu w sportowej wersji o nazwie S4 osiąga aż 265KM, a w tej dla samobójców, RS4, bagatela 380... .

    Audi A4 B5 - druga młodośćAudi A4 B5 - druga młodośćAudi A4 B5 - druga młodość

    Trzeba jednak zejść na ziemię, do 90-konnego diesla 1.9TDI. Jest oszczędny, często spotykany, dość cichy i nudny. Jednak nie najnudniejszy, bo jest jeszcze wariant 75-konny. W tych wersjach zakochają się ci, którzy uważają, że po naszym kraju nie da się szybko jeździć. W sumie może i coś w tym jest. Całej reszcie znacznie bardziej przypadną do gustu mocniejsze warianty osiągające do 116KM, lub w ogóle inny, 2.5l diesel o mocy 150KM. Niestety zwykle bywa problematyczny, ale podobnie jak 1.9TDI jest też dostępny z napędem na wszystkie koła.

    Wóz nie jest już pierwszej świeżości, dlatego awarie będą się pojawiać. Przednie zawieszenie ma aż 8 wahaczy i oprócz tego, że zapewnia naprawdę niezłe prowadzenie, to lubi się psuć i kosztować dużo. Na aukcjach można znaleźć stosunkowo tanie zamienniki, ale ich użycie często okazuje się być czymś w rodzaju leczenia zapalenia płuc witaminą C. Z kolei naprawę z udziałem oryginalnych części liczy się już w tysiącach złotych. Poza tym w starszych egzemplarzach problemy może sprawiać elektronika – szczególnie immobilizer, centralny zamek i silnik wycieraczek przedniej szyby. Jednostki napędowe są trwałe, z jednym drobnym wyjątkiem – widlastym dieslem 2.5TDI. Łatwo można go załatwić kiepskim olejem i paliwem. Miewa problemy ze smarowaniem, wałkami rozrządu i pompą wtryskową, z reguły na każdą z tych awarii najlepiej zaciągnąć kredyt, albo ustawić się z gitarą pod pachą na dworcu centralnym.

    Audi A4 B5 - druga młodośćAudi A4 B5 - druga młodośćAudi A4 B5 - druga młodość

    Wnętrze B5 oczywiście nie jest tak szykowne jak u współczesnych Audi, ale za to ludzka intuicja łatwo może się z nim dogadać, bo wszystko znajduje pod ręką. Sam projekt nie jest specjalnie zachwycający, ale zadziwia tym, że powstał w 1994 roku i w ogóle nie wygląda na swoje lata. Dlaczego? To jest właśnie ciekawy temat. Wystarczy zerknąć do współczesnych modeli z koncernu VW, najlepiej kompaktowych: Golf, Audi A3, Octavia... znajome? Tak, wnętrze A4 B5 z 94’ wygląda dobrze, bo jest dalej produkowane, choć jakby nie patrzeć, to zbliża się już druga połowa roku 2010. To dowód na to, że Niemcy może nie tyle są tradycjonalistami, co w ogóle nie mają takiej finezji jak sąsiedzi z Włoch. Albo ci obecni to potomkowie faceta, który narysował wnętrze B5 ponad 15 lat temu. Polityka cenowa koncernu w tamtych czasach wyglądała podobnie jak teraz, czyli klient musiał płacić za każdą pierdołę. W podstawowej wersji nie ma nawet przedniego podłokietnika, ale siedzi się na szczęście wygodnie i można się poczuć komfortowo. Przynajmniej z przodu, bo na tylnej kanapie jest niewiele więcej miejsca niż w szufladzie na bieliznę. A jak z wykończeniem? To jest jednak Audi, w tej dziedzinie nawet wtedy było świetne.

    Teraz model A4 B5 może uszczęśliwić ludzi, którzy chcą jeździć czymś wygodnym i markowym za rozsądną cenę. Ta generacja wkroczyła w fazę, w której nie powala już na kolana przechodniów – jest zwykłym samochodem, którego jeździ pełno po ulicach i nikt oprócz złodziei nie zwraca na niego uwagi. Jego popularność jest jednak zarazem zaletą – po prostu jest w czym przebierać.

    Niniejszy artykuł powstał dzięki uprzejmości firmy TopCar, która użyczyła auto ze swojej aktualnej oferty do testu i sesji zdjęciowej
    http://topcarwroclaw.otomoto.pl
    ul. Królewiecka 70
    54-117 Wrocław
    e-mail: top-car@neo.pl
    tel: 71 799 85 00

  • Michał Rogoziński
 
 

galeria galeria auta: Audi Sedan

 
 
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Audi A4 B5 - druga młodość

Podpis:

Dodaj komentarz

BONOB5BONOB5

Witam posiadaczy tegoż "wozu".
Od 2009 r. jeżdżę i jeżdżę i jakoś nadal będę jeździł, bo motor 1.8 turbo daje radę po prostu zawsze.
Mrozy...? Śniegi...? Upały...? Deszcze...?
Nic nie przeraża ani nie zaskakuje. Wsiadam, klucz wkładam, przekręcam i ... jadę tam gdzie chcę. Zawsze. A reszta? Nie liczy się.
Wiadomo też, że niektórzy widząc rok produkcji 1997 myślą, że czasy jego świetności minęły, ale jak odzwyczaić się od rzeczy, która pasuje, jest niezawodna i odpowiada pod każdym względem (mała ilość miejsca na nogi w tylnym rzędzie mi nie przeszkadza), a poza tym moc zawsze pod dostatkiem, szyby z lustrami hulają, klima chłodzi, koła się kręcą a drzwi otwierają i zamykają.
Więc zostaje nadal z "B piątką" i jest doobrze.
pozdrowienia dla kierowców i nie

2 miesiące temu napisz odpowiedź

~Mariusz~Mariusz

Moje a4 1.9 tdi 90 KM 98r.kombi to auto które polubiłem nie od razu.Kupiłem je w zasadzie z rozsądku, szukałem auta które nie będzie drogie w eksploatacji o klasycznym nie krzykliwym wyglądzie i podstawowym wyposażeniu(klima,el szyby itd.).Od zakupu (przypadek)mój audik zaskakuje mnie z dnia na dzień,doskonałe zawieszenie, prosty i długowieczny silnik,dobra blacha, precyzyjny układ jezdny i kierowniczy, środek siermiężny ale ergonomiczny troszeczkę ciasno z tyłu ale dla rodzinki 2+1 idealny.Troszeczkę brakuje mu mocy ale do sprawnego poruszania się po "polskich" drogach chyba wystarcczy, przy tym śmiesznie mało pali i mimo przbiegu 280000 odpalałem bez problemu w największe mrozy a miny kierowców nowoczesnych diesli na lawetach do serwisu... BEZCENNE. Nie jest to plastikowy badziew naszpikowany elektroniką która co chwilę zawodzi. W tym aucie jeszcze duch mechaniki ma przewagę nad wszechobecną elektroniką. Nie zamienię mojej audiczki na nic innego chyba że ukradną. Oczywiście jest to moja subiektywna opinia i nie wszyscy muszą się z nią zgadzać. jęśli będziecie dbać o swoją audiczkę to posłużą wam długie lata. Pozdrawiam

1 rok temu napisz odpowiedź

ravjan07ravjan07

Mam a4 b5 1.9 tdi i nie zamienię go na żadne inne. Może i jak przejeżdżam ulicą to nie wszyscy się na mnie patrzą. Przecież nie o to tu chodzi. Jazda autem, które ma 200tys km przebiegu może być płynna, dynamiczna, a zarazem komfortowa, i właśnie takie jest moje audi. Po prostu wydaje mi się, że jak się szanuje auto, zagląda na czas pod maskę, jeździ nim po drodze dynamicznie(nie mylić z rajdowo), to auto nie musi być awaryjne. I nie tyczy się to tylko audi. Z pewne słyszycie co się mówi o renault lagune po 2002r. Że w tym aucie wszystko się psuje. Otóż znam dwie osoby, co mają to auto od nowości (jedna osoba z salonu, a druga kupiła po 2 latach używania), i jakoś im się nic nie psuje. Dbają o te auta jak o członka rodziny. A wracając do stylistyki Popatrzcie na auta produkowane między 1996 -2000. Nie znajdziecie auta o tak nowoczesnym wyglądzie, a jeśli już to nieliczne. Te starsze audi, wyglądem, wyprzedzały epokę, a kto wie, może właśnie teraz ludzie są w stanie zaakceptować to auto.

1 rok temu napisz odpowiedź