Awaryjność niezależna od wieku - Citroen C5 (2000-2008)
-
Testy aut używanych
2012-01-18, Łukasz Szewczyk - Francuska limuzyna cudownie wygładza nierówności na polskich drogach. Ma solidne silniki, a używane egzemplarze nie straszą wyśrubowanymi cenami. Co najważniejsze - samochód jest mniej awaryjny niż się powszechnie sądzi.
W 2000 roku obły Citroen C5 zastąpił kanciastą Xantię. Radykalna zmiana nie wszystkim przypadła do gustu. Przyciężką linię samochodu trudno uznać za wysmakowaną. Również wnętrze ze sporą ilością twardych plastików odstaje od standardów obowiązujących w najnowszych modelach Citroena.
Koncern wziął sobie do gustu opinie niezadowolonych klientów. W drugiej połowie 2004 roku rozpoczęto produkcję gruntownie zmodernizowanego C5, którego nadwozie otrzymało nowy przód i tył, a wnętrze - ładniejsze i lepsze materiały wykończeniowe.
Citroen C5 góruje nad wieloma konkurentami przestronnością kabiny pasażerskiej oraz bagażnika. Kufer trójbryłowego hatchbacka ma pojemność 455 litrów, natomiast produkowane od 2001 roku kombi mieści aż 563 litrów. Imponujący, szczególnie na tle niemieckiej konkurencji, jest również poziom wyposażenia. Standard obejmował klimatyzację, sześć poduszek powietrznych, elektrycznie sterowane szyby oraz radioodtwarzacz. Po faceliftingu dopłaty nie wymagała m.in. automatyczna „klima".
Źródłem mocy były benzynowe silniki 1.8 (116 i 125 KM), 2.0 (136 i 140 KM) oraz 2.9 V6 (207 i 235 KM). Najbardziej paliwożerny jest oczywiście widlasty silnik, który w cyklu mieszanym potrzebuje przynajmniej 10-11 l/100km. Mniejszym motorom wystarcza ok. 9 l/100km. Zwolennicy diesli mogą wybierać między 1.6 HDi (109 KM), 2.0 HDi (90, 109 i 136 KM) oraz 2.2 HDi (133 i 170 KM). W ich przypadku spalanie kształtuje się na poziomie 6-7,5 l/100km. Przy tak dużym polu manewru znalezienie optymalnej wersji nie powinno stanowić problemu. Jednostki napędowe są trwałe. Głównie zawodzi osprzęt, chociaż znane są przypadki szybkiego wypalania uszczelek pod głowicą.
Chcąc zminimalizować koszty, warto wybierać słabsze silniki. Mocniejsze diesle otrzymywały m.in. filtry cząstek stałych, które co 80-160 tysięcy wymagają wymiany. Co jakiś czas dolewać trzeba specjalnego płynu Eolys. Powietrze do cylindrów 170-konnego HDi tłoczą dwie turbiny. Wszystko to w przypadku awarii wygeneruje dodatkowe wydatki. Z kolei najmocniejsze silniki benzynowe łączono często z automatycznymi skrzyniami, które nie uchodzą za najbardziej udane konstrukcje.
Raporty spalania Citroena C5 - sprawdź, ile wydasz na stacjach paliw
Do 2005 roku 4,7-metrowy C5 pełnił rolę flagowej limuzyny francuskiej marki. Został do niej nieźle przygotowany. Dzięki hydropneumatycznemu zawieszeniu Hydractive 3 samochód z imponującą skutecznością tłumi wszelkie mankamenty drogi, informując o większych jedynie odgłosami pracy elementów zawieszenia. Rolę tradycyjnych sprężyn i amortyzatorów przejął system wypełniony specjalnym płynem hydraulicznym LDS.
Co pięć lat czynnik trzeba wymienić - wiele samochodów z rynku wtórnego wkrótce będzie więc wymagało drugiej wymiany. Koszt operacji w nieautoryzowanych serwisach nie powinien przekroczyć 250 złotych. Czynności nie warto zaniedbywać, ponieważ wraz z wymianą układ opuszczają zanieczyszczenia powstające podczas pracy elementów zawieszenia. Dla świętego spokoju można również wymienić przewody hydrauliczne. Powstające wraz z wiekiem nieszczelności prowadzą do ubytku płynu. To z kolei może prowadzić do zatarcia pompy.
Elektroniczny sterownik dba o utrzymywanie stałego poziomu karoserii, uzależnia prześwit od prędkości jazdy, jak również pozwala na jego ręczną zmianę. Po maksymalnym podniesieniu Citroen jest w stanie pokonać krawężniki godne crossoverów i SUV-ów.
Na zakrętach sterownik hydraulicznego systemu dopuszcza znaczne przechyły karoserii - nawet w takim przypadku C5 pozostaje jednak posłuszny kierowcy. Kto chciałby czerpać większą przyjemność z prowadzenia, powinien szukać mocniejszych wersji silnikowych (133-211 KM) z opcjonalnym zawieszeniem Hydractive 3 Plus. Dzięki dodatkowym czujnikom podwozie w jeszcze bardziej precyzyjny sposób dopasowuje charakterystykę pracy do stanu drogi oraz poczynań kierowcy. Obecność Hydractive 3 Plus zdradza regulator prześwitu z przyciskiem do włączania sportowego trybu pracy.
Skomplikowana konstrukcja zawieszenia nie przekłada się na wysoką awaryjność - oczywiście reguła dotyczy zadbanych i rzetelnie serwisowanych pojazdów. Najszybciej trzeba wymieniać łączniki stabilizatorów, końcówki drążków kierowniczych oraz łożyska tylnych wahaczy.
- ... ciąg dalszy na następnej stronie
Awaryjność niezależna od wieku - Citroen C5 (2000-2008)
12 komentarzy
12 dyskutujących
Podpis:
Jeżdżę C5 z fotki do artykułu. Ma silnik 2.0 HDI. Właśnie zrobiłem nim 250.000 km. Wymieniłem przy 245.000 koło dwumasowe i sprzęgło i do tej pory była to jedyna duża (do dużych zaliczam te powyżej 1.000 zł) awaria, a raczej zużycie części. Generalnie jeżdżę sporo, na trasie pali 6,0/100 nie ma DPFa, więc w eksploatacji jest dość tani. Komfort jest bardzo duży, głównie z uwagi na ilość miejsca, ma też wygodne fotele.
1 miesiąc temu napisz odpowiedź
Do ~jamnik: tylko skąd wziąć solidny serwis? bo chyba nie citroen-grudziądz? (C5 II)
1 miesiąc temu napisz odpowiedź
Cytryny są super, cytryny są piękne, cytryny wcale się tak nie psują jak niektórzy mówią - trzeba im dać co się im należy, a z pewnością się odwdzięczą , wiem to po swojej
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Używam bratniej 407-ki. Również bardzo miękka. Rozwiązanie w adaptacyjnym zawieszeniu. Wraz z prędkością twardość się zwiększa, lub też można wymusić (przyciskiem) tryb sportowy. I jeździmy jak każdym normalnym niemieckim samochodem. Jeśli chodzi o trzymanie się drogi uważam że nie odstępuje kroku konkurencji.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Tytuł powinien być zmieniony, sugeruje, że C5 jest awaryjny bez względu na wiek, tymczasem tekst jak i opinie temu zaprzeczają.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Lubię Cytryny ale ten model i Xara włącznie z Picasso z tamtych lat to chyba najbardziej bezpłciowe wyroby Citroena. Jakoś bardziej pasuje mi do nich znaczek np: Renault, KIA lub coś z chin. Auta kompletnie bez wyrazu.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Dla mnie brakuje silnika turbobenzynowego, jak ma np. Laguna. V6 z niezbyt udanym automatem to rozwiązanie takie sobie. No i oczywiście dobra współpraca z LPG.
Poza tym zawieszenie bardzo komfortowe, ale w ogóle nie sportowe. Moim ideałem są roadstery albo BMW czy Ford Focus. Twardo-pewnie-stabilnie.
Dlatego poszukując samochodu odrzuciłem ten model. Niemniej jak wspomniał kolega "amoretti" dla ojca rodziny, który chce mieć duże i wygodne auto jak najbardziej OK.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Jeśli to auto jest rzetelnie serwisowane odpłaci się bezawaryjnością a komfort jazdy niespotykany w innych autach tej klasy jak i niejednokrotnie wyższych.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
komfort jest lepszy niż w passacie czy mondeo a awaryjność zbliżona
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Miałem okazję jeździć przez jakiś czas C5 break swojego szwagra i powiem że autko wielkie i pakowne, ale zbyt miękkie. Autko raczej dla ojca z 3 średnich dzieci
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...
Tani, ale z charakterem - Chevrolet CruzePróby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...


Ocena:
Newsletter - zapisz się!


galeria auta:








dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera








