Nasz serwis internetowy oraz podmioty z nim współpracujące takie jak reklamodawcy, firmy badające rynek, dostawcy usług oraz treści, korzystają z plików Cookies zapisywanych na Twoim urządzeniu w celach identyfikacyjnych, reklamowych oraz statystycznych. Dzięki temu możemy między innymi dostosować wygląd strony do indywidualnych potrzeb użytkowników. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies. Instrukcje zmiany ustawień dla najpopularniejszych przeglądarek znajdziesz tutaj: Chrome, Firefox, Internet Explorer, Opera i Safari. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie przez nas mechanizmu Cookies, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki. Więcej informacji możesz znaleźć w Polityka prywatności.
Kliknij aby zamknąć
Gorące tematy:

Testy aut uzywanych - Porsche Cayenne

Czy warto kupić: używane Porsche Cayenne (od 2002 do 2010)

dodano: 27.12.2012, autor: Łukasz Szewczyk, kategoria: Testy aut uzywanych
Używane Porsche Cayenne nie straszą wyśrubowanymi cenami. Egzemplarz z pierwszych rąk można kupić za niecałe 60 tysięcy złotych. Okazja? Tylko do momentu pierwszego podsumowania kosztów eksploatacji. Są ogromne.
Czy warto kupić: używane Porsche Cayenne (od 2002 do 2010)

W 2002 roku Porsche dokonało rewolucji w swojej gamie - zagościł w niej potężny, 4,8-metrowy SUV. Mimo że Cayenne wzbudziło wiele kontrowersji, postawiło markę na nogi. Porsche Cayenne szczególnie przypadło do gustu mieszkańcom USA. Za Ocean wysyłano prawie połowę produkcji. Gdy relacje złotówki i euro do dolara utrzymywały się na korzystnym poziomie, spora liczba samochodów wróciła do Europy.

Karoseria Porsche Cayenne była produkowana w Bratysławie. Stamtąd wysyłano ją do Lipska, gdzie była uzbrajana w elementy mechaniczne oraz silniki dostarczane z głównej siedziby Porsche w Zuffenhausen. Koszty produkcji czy aspekty związane z optymalizacją łańcucha logistycznego oraz ekologią nie grały większej roli - klient miał mieć świadomość, że otrzymuje pełnowartościowe Porsche.

Na początku 2007 roku Cayenne przeszło kurację odmładzającą. Designerzy skupili się na przedniej części nadwozia. Wyeliminowano obłe, pozbawione wyrazu reflektory. Ich miejsce zajęły zdecydowanie ładniejsze lampy, a zoptymalizowane krzywizny zderzaka zmniejszyły współczynnik oporu aerodynamicznego. Tylne światła zastąpiono diodowymi. Po modernizacji Cayenne otrzymało silniki z bezpośrednim wtryskiem paliwa, który nieznacznie obniżył ich pragnienie. Oczywiście rozwiązanie praktycznie eliminuje możliwość wyposażenia samochodu w "gaz" - zaskakująco często spotykany w Cayenne sprzed faceliftingu.

Specyficznie wyglądający samochód krył pod karoserią ogromne ilości DNA Porsche. Trakcja na zakrętach była idealna, tytuł najszybszego SUV-a świata nobilitował, a wnętrze urządzono w stylu typowym dla Porsche - nie zabrakło stacyjki po lewej stronie kierownicy, charakterystycznego panelu wskaźników oraz dobrze wyprofilowanych foteli.

Najstarsze Cayenne nie zachwycają jakością wykonania. Porsche systematycznie podnosiło standard. Sporo zmian na lepsze przyniósł facelifting. W klasie Cayenne takie dodatki jak skórzana tapicerka, elektronika wspomagająca kierowcę, komplet poduszek powietrznych czy klimatyzacja (początkowo manualna w najsłabszej wersji) są standardem. Dla Cayenne oraz Cayenne S przewidziano ręczne, 6-biegowe skrzynie. Za dopłatą mogły otrzymać automat Tiptronic S z sześcioma przełożeniami - standardowe w mocniejszych wersjach. Warto dodać, że znalezienie dwóch identycznie skonfigurowanych egzemplarzy będzie trudne. Katalog opcji był bardzo obfity. Znalazły się w nim m.in. podgrzewane fotele i kierownice, sportowe siedzenia, kilka rodzajów skór, nawigacja oraz pakiet off-roadowy. Ceny dodatków były słone - podniesienie kwoty na fakturze o kilkadziesiąt tysięcy złotych nie stanowiło najmniejszego problemu.

Kabina pasażerska Cayenne jest przestronna. Fotele są wygodne i dobrze wyprofilowany, a dorośli nie mają powodów do narzekania zarówno w pierwszym, jak i drugim rzędzie. Trzeciego, w przeciwieństwie do wielu SUV-ów, Cayenne nie otrzymało nawet za dopłatą. Terenowe Porsche ma natomiast duży bagażnik - 540 litrów. Po złożeniu tylnej kanapy rośnie do 1770 l. Funkcjonalność przestrzeni bagażowej podnoszą jej regularne kształty oraz klapa z otwieraną szybą.

Zawieszenie, jak przystało na Porsche, zostało sztywno zestrojone. Im większa średnica felg, tym sposób wybierania większych nierówności staje się mniej wyszukany. Standardem było klasyczne zawieszenie z olejowymi amortyzatorami oraz sprężynami śrubowymi. Opcją, obecną w wielu Cayenne, są amortyzatory z miechami pneumatycznymi. Ich obecność pozwala na regulację prześwitu oraz sztywności podwozia. Niestety rozwiązanie nie jest wieczne, a koszt wymiany kompletu sięga... 10 tysięcy złotych.

Przed faceliftingiem Cayenne otrzymywało silniki 3.2 VR6 (250 KM) oraz 4.5 V8 (340, 450, 500 i 521 KM). Modernizacja z 2007 roku zwiększyła gamę oraz pojemności silników. Zamawiający Cayenne mógł wybierać między 3.6 VR6 (290 KM), 4.8 V8 (385, 405, 500 i 550 KM). Długo oczekiwany turbodiesel - 3.0 V6 (240 KM) - pojawił się dopiero w 2009 roku. Motor wysokoprężny, a także podstawowe silniki benzynowe, czyli widlaste motory o niewielkim kącie rozchylenia cylindrów (VR), były dostarczane przez Volkswagena.

Ile pali Porsche Cayenne - sprawdź raporty spalania

Osiągi Porsche Cayenne są wyśmienite. Silniki VR6 pozwalają na przekraczanie 200 km/h i sprinty do "setki" w czasie ok. 9 sekund. Wolnossące V8 mogą rozpędzić ponad dwutonowego SUV-a od 0 do 100 km/h w ok. 6 sekund i gwarantują maksimum w okolicach 250 km/h. Turbo oraz flagowe Turbo S są sportowcami z prawdziwego zdarzenia. Turbo S przyspiesza do "setki" w 4,8 s i osiąga 280 km/h! Oczywiście potencjał Cayenne jest okupiony wysokim spalaniem. Na mniej niż 14 l/100km lepiej nie liczyć - mowa oczywiście o najsłabszym silniku benzynowym. Przez cylindry motorów V8 potrafi przepłynąć blisko 20 l/100km.

Kierowcy, mając dosyć słonych rachunków za paliwo, zaczęli montować instalacje gazowe. Póki wszystko działa, powody do narzekania nie istnieją. Jazda Cayenne staje się względnie tania, a spadek mocy jest nieodczuwalny.

Porsche Cayenne doskonale sprawdza się w roli holownika przyczep - jest w stanie uciągnąć 3,5 tony. SUV z Zuffenhausen nadaje się również do jazdy w terenie. To nie pomyłka. W razie potrzeby miechy pneumatycznego zawieszenia są w stanie zwiększyć prześwit do ponad 27 centymetrów, natomiast o właściwą trakcję dba permanentny napęd na cztery koła ze standardową blokadą centralnego mechanizmu różnicowego oraz opcjonalną tylnego dyfra. Sprawność samochodu poza asfaltem jest oczywiście w dużej mierze uzależniona od opon. Mocniejsze wersje S, GTS, Turbo i Turbo S otrzymywały sportowe "gumy", które nie są w stanie zagwarantować dobrej trakcji na luźnych nawierzchniach.

Używane Porsche Cayenne z dobrej strony zaprezentowały się w raportach awaryjności. SUV-a spod znaku czarnego rumaka trzeba szukać w górnych częściach tabel TUV i Dekra. W przypadku Cayenne działa zasada - im starsze, tym wyżej notowane. Sprawy mają się podobnie także w przypadku innych modeli Porsche. Stan rzeczy z pewnością jest zasługą solidnej konstrukcji i precyzyjnego wykonania. Duży wkład w niską awaryjność Cayenne ma również rzetelna obsługa serwisowa. Kto mógł pozwolić sobie na zakup auta za kilkaset tysięcy złotych, nie musiał oszczędzać na wizytach w ASO.

Lista typowych usterek nie jest długa. Cayenne miewa problemy z elektroniką sterującą silnikiem oraz hamulcem ręcznym, który "bierze" nierówno lub zbyt słabo. W wielu egzemplarzach posłuszeństwa odmówił system poziomowania reflektorów. Zatkane otwory odpływowe bywają odpowiedzialne za przenikanie wody do wnętrza. Łożyska wału napędowego nie są przesadnie żywotne. Cayenne przytrafiały się także usterki układu paliwowego. Szarpanie towarzyszące zmianom biegów podczas dynamicznej jazdy może być efektem uszkodzenia sterownika skrzyni Tiptronic. Ciężki i mocny samochód szybko "zjada" opony, tarcze i klocki. Kondycję poszczególnych elementów warto sprawdzić przed zakupem - koszty ich wymiany są liczone w tysiącach złotych.

Za najmniej problematyczny uchodzi podstawowy motor VR6. W V8 bywają stwierdzane rysy na cylindrach, wypalone zawory, problemy z turbosprężarką, rozrządem oraz układami chłodzenia i smarowania. W wysokoprężnym 3.0 V6 przy przebiegach przekraczających 200 tysięcy kilometrów w grę wchodzą problemy z wtryskiwaczami. Zaniedbania "olejowe" mogą doprowadzić do obrócenia panewek. Przebiegi przy których dochodzi do usterek są bardzo zróżnicowane. Niektórzy użytkownicy Cayenne twierdzą, że defekty nie są następstwem wad fabrycznych, tylko zaniedbań serwisowych oraz sposobu eksploatacji Cayenne.

Bez względu na cenę, wygląd, czy dołączoną historię serwisową, przed zakupem kondycję samochodu należy bezwzględnie zweryfikować - w ASO lub wyspecjalizowanym serwisie. Wydanie kilkaset złotych może uchronić nas przed zakupem nadmiernie zużytego, bądź powypadkowego Porsche Cayenne. Wartość samochodu jest duża, więc opłacalne jest przywracanie do stanu używalności nawet poważnie uszkodzonych egzemplarzy.

Podaż używanych egzemplarzy jest przyzwoita. Wśród nich można wyłuskać zarówno Cayenne z polskich salonów, jak i auta, które przyjechały z USA bądź Niemiec. Dobrą wiadomością są umiarkowane przebiegi. Znalezienie Cayenne, które pokonało 160-180 tysięcy kilometrów i nie kosztuje góry pieniędzy jest możliwe. Przebiegi rzadko przekraczają 250 tys. km. Kierowcy potrafią liczyć – jeżeli planowali pokonywanie dużych odległości, często decydowali się na bliźniacze Audi Q7 lub Volkswagena Touarega z silnikami Diesla. W obu przypadkach przebiegi sięgające 300 tys. km nie są czymś wyjątkowym.

Zalety i wady Porsche Cayenne - opinie kierowców

Używane Porsche Cayenne pozostaje przyjemnością zarezerwowaną dla dobrze sytuowanych. Ceny aut z drugiej ręki, patrząc przez pryzmat marki i wiek pojazdu, mogą sprawiać wrażenie okazyjnych. Jeżeli na zakup Cayenne planujesz przeznaczyć większą część oszczędności, powinieneś... zrezygnować z tej inwestycji. Porsche Cayenne jest bardzo drogie w utrzymaniu. Dość powiedzieć, że koszt tankowania do pełna przekracza 500 złotych, a stacje trzeba zwykle odwiedzać dwa razy w miesiącu...

Polecane silniki

Benzynowy 3.2 VR6 / 3.6 VR6: Trwały, wystarczająco mocny (0-100 km/h w 9,1 s; 8,3 s w wersji 3.6 VR6), względnie oszczędny (13-14 l/100km w cyklu mieszanym), a do tego nieprzesadnie kosztowny w serwisowaniu. Podstawowe wersje silnikowe Cayenne często opuszczały fabrykę z mniejszą liczbą kosztownych opcji - podnoszących komfort i możliwości samochodu, ale również drogich w naprawach. Standardem była skrzynia ręczna. Mocniejsze odmiany otrzymywały przekładnię Tiptronic - podnoszącą komfort, jednak kosztowną w naprawach. Jeżeli Cayenne ma jeździć, jak na Porsche przystało, trzeba wybrać motor V8, a później cieszyć się osiągami, jednocześnie akceptując wysokie koszty eksploatacji. Podaż Cayenne Diesel jest niewielka, a ceny dostępnych egzemplarzy są wyśrubowane.

Zalety:
+ Świetne osiągi i właściwości jezdne
+ Bogate wyposażenie
+ Niska usterkowość

Wady:
- Duże zużycie paliwa
- Koszty obsługi serwisowej
- Wygląd przed faceliftingiem

Ceny wybranych części zamiennych - zamienników:
Wahacz (przód, dolny): 300-1400 zł
Tarcze i klocki (przód): 700-1500 zł
Sprzęgło (komplet): 900-1200 zł

Przykładowe ceny ofertowe:
4.5 V8, 2004 r., 190000 km, 52 tys. zł
4.5 V8 Turbo, 2004 r., 206000 km, 59 tys. zł
3.2 V6, 2005 r., 194000 km, 65 tys. zł
4.5 V8, 2005 r., 132000 km, 80 tys. zł