Zgłoś sugestię Żarówka
Kliknij aby zamknąć

Niecodzienna moc na co dzień

Renault Megane - Publikacje i artykuły motoryzacyjne

Renault
Megane
Na skróty:
lista generacji Renault Megane

Testy aut używanych - Renault Megane

Czy warto kupić: używane Renault Megane II (od 2002 do 2009)

Kompaktowe auto z Francji nie cieszy się najlepszą opinią. Wiele osób powątpiewa w jego trwałość, co ogranicza ruch na rynku wtórnym i przyczynia się do szybkiego spadku wartości. Kto świadomie podejmie decyzję o zakupie, zwykle nie żałuje. Czy warto kupić używane Renault Megane II?

W 1995 roku Renault przedstawiło kompaktowe Megane, które wyróżniało się niebanalną linią nadwozia. W 2002 roku francuski koncern ponownie zaszokował, prezentując Megane II. Na początku 2006 roku auto przeszło kurację odmładzającą. Kosmetycznym zmianom poddano pas przedni i tylne lampy. Przed laty ostre, zdecydowane linie nadwozia Megane uchodziły za wyjątkowo odważne. Obecnie są już doskonale znane, ale wciąż cieszą oko.

Pozytywnie zaskakuje także wnętrze. Jest dużo mniej siermiężne i ponure niż w niemieckich samochodach, a jakością użytych tworzyw zawstydza wiele koreańskich i japońskich kompaktów. Megane rozczarowuje natomiast precyzją i solidnością montażu – luźne bądź hałasujące elementy nie są czymś wyjątkowym.

Niepodważalną zaletą modelu jest bogate wyposażenie. Komplet poduszek powietrznych, system audio czy ręczną klimatyzację posiada większość egzemplarzy. W puli Megane z mocniejszymi silnikami bez trudu znajdziemy samochód z automatyczną „klimą”, półskórzaną tapicerką, tempomatem oraz kartą Hands Free. Dla własnego dobra warto kierować się zasadą „mniej znaczy więcej” - im uboższe wyposażenie, czyli mniej rozbudowana elektronika, tym wyższe prawdopodobieństwo uniknięcia poważnych problemów.

Pod względem ilości miejsca w kabinie Renault Megane II nie odstaje od ówczesnych kompaktów. Z przodu przestrzeni nie zabraknie nawet wysokim, a komfort jazdy podnoszą wygodne fotele oraz kolumna kierownicy z dwupłaszczyznową regulacją. Z tyłu ilość miejsca na nogi jest ograniczona. Warto wiedzieć, że wersje kombi i sedan mają zwiększony o 6 cm rozstaw osi, który skutkuje większą ilością miejsca dla pasażerów. Bagażniki 3- i 5-drzwiowych hatchbacków mieszczą 330 l. Dużo bardziej praktyczne są sedany i kombi, którymi uda się przewieźć 520 l.

Megane było oferowane z benzynowymi silnikami 1.4 (82 i 98 KM), 1.6 (112 KM), 2.0 (135, 163, 224 i 230 KM) oraz wysokoprężnymi 1.5 (82, 86, 101, 103 i 106 KM), 1.9 (120 i 131 KM) i 2.0 (150 i 173 KM).

Najbezpieczniejszym wyborem są motory benzynowe. Trwałe są nawet doładowane jednostki, choć w ich przypadku trzeba zaakceptować wysokie spalanie. Bardzo oszczędne turbodiesle mogą ulec kosztownej awarii. W grę nie wchodzą wyłącznie typowe "choroby" współczesnych diesli - zużyte turbosprężarki, dwumasowe koła zamachowe, wtryskiwacze czy zapchane sadzą filtry cząstek stałych. Na forach użytkowników Renault nie brakuje doniesień o uszkodzonych pompach wtryskowych i obróconych panewkach. Koszty napraw bywają liczone w tysiącach złotych.

Najmniej problemów przysparza - opracowany wraz z inżynierami Nissana - silnik 2.0 dCi. Pojawił się w ofercie dopiero w 2006 roku. Tak zmotoryzowanego Megane, jeżeli nie brało udziału w poważnym wypadku, nie uda się kupić za niewielkie pieniądze.

Ile pali Renault Megane II - sprawdź raporty spalania

W podwoziu pracują kolumny MacPhersona i belka skrętna. Najprostszy z możliwych układów niezbyt dobrze znosi jazdę po polskich drogach – szybko wybijają się tuleje, czego następstwem są hałasy towarzyszące pokonywaniu nierówności. Miękko zestrojone zawieszenie i mocno wspomagany układ kierowniczy Megane nie dostarczają prowadzącemu zbyt wielu informacji o stanie drogi czy rezerwach przyczepności. Do dynamicznej jazdy zniechęcają też mało precyzyjne mechanizmy wybierania przełożeń.

W palecie Renault oczywiście nie brakowało propozycji dla amatorów mocnych wrażeń. Było nią Megane RS, które pod względem osiągów i precyzji prowadzenia jest diametralnie różne od słabszych braci. Mimo upływu lat dzieło inżynierów Renault Sport pozostaje jednym z lepszych samochodów w swoim segmencie. Jego atutem jest nie tylko świetnie zestrojone zawieszenie. Standardem w wersji F1 Team R26 były hamulce Brembo, szpera oraz kubełkowe fotele Recaro. Z kolei limitowane RS R26.R sięgnęło po zaszczytny tytuł najszybszego, przednionapędowego samochodu na północnej pętli toru Nurburgring. Imponujący czas 8:16.9 został poprawiony przez... Renault Megane RS Trophy.

Wśród kierowców krążą legendy o awaryjności Renault Megane II. Jak jest naprawdę? Poszukując używanego egzemplarza warto skupić się na „świeżych” rocznikach. Z raportów ADAC jednoznacznie wynika, że im młodsze Megane, tym niższa skala problemów. Awaryjność samochodów z dwóch pierwszych lat produkcji była skandalicznie wysoka. Skok jakościowy nastąpił w 2005 roku, a egzemplarze z trzech ostatnich lat produkcji nie odstają już awaryjnością od niemieckich i japońskich konkurentów.

Specjaliści ADAC najczęściej diagnozowali usterki immobiliserów, elektroniki sterującej silnikami, czujników położenia wału korbowego i wałków rozrządu, rozrusznika, alternatora, cewek zapłonowych, przednich reflektorów oraz elektrycznych podnośników szyb.

Na temat używanych Renault Megane II dużo mniej korzystnie wypowiadają się TUV (lokaty na końcu stawki) i Dekra (oceny poniżej średniej dla segmentu C, często wykrywane problemy z zawieszeniem, instalacją elektryczną oraz układem hamulcowym).

Sporo złego do powiedzenia na temat awaryjności Megane II mają też jego użytkownicy, którzy skarżą się na mało trwałe poduszki silnika i skrzyni biegów, karty Hands Free, elektrykę, zawieszające się radioodtwarzacze, przecierające się taśmy airbagu kierowcy oraz zawodne włączniki świateł cofania, czujniki ciśnienia powietrza w oponach. W zawieszeniu najczęściej zawodzą łożyska kół, łączniki stabilizatorów i górne mocowania kolumn MacPhersona. Warto rzucić okiem na stan tylnych tarcz hamulcowych. Są zintegrowane z łożyskami kół, co podnosi koszt ich wymiany. Komplet tarcz i klocków na tył kosztuje przynajmniej 400-500 zł.

Przyszli użytkownicy turbodiesli powinni przygotować się na problemy związane z panewkami, wtryskiwaczami, turbosprężarkami oraz zaworami systemu recyrkulacji spalin. W jednostkach benzynowych powtarzają się usterki cewek zapłonowych. Korozja nadwozie jest zjawiskiem zupełnie nieznanym. Rdza natomiast szybko trawi układy wydechowe. Zmorą użytkowników Megane są często przepalające się żarówki. Kosztują niewiele, ale konstrukcja pasa przedniego utrudnia ich wymianę. Jedynym ratunkiem jest stosowanie żarówek o zwiększonej żywotności. Duża podaż zamienników, jak również asortyment używanych części ułatwia utrzymanie kosztów eksploatacji Renault Megane II na niskim poziomie.

Wady i typowe usterki Renault Megane II - AutoRentgen

Obiegowe opinie na temat Renault Megane II są sprzymierzeńcem osoby zainteresowanej zakupem tego modelu. Szybka utrata wartości oznacza, że za bardzo rozsądne pieniądze można kupić ciekawy egzemplarz – często bezwypadkowy i z udokumentowaną historią serwisową. Dla własnego dobra warto unikać turbodiesli oraz szukać auta z jak najmniej rozbudowaną elektroniką.

Polecane wersje silnikowe

Benzynowa 1.6 16V: Silnik o pojemności 1,6 litra jest optymalnym źródłem napędu Megane. Zapewnia dobre osiągi (niecałe 11 s do "setki"), zużywa 7,5 l/100km i nie nęka użytkownika samochodu drogimi awariami. Problemy z kulturą pracy, gaśnięcie silnika oraz słabe osiągi zwykle są objawem uszkodzenia koła zmiennych faz rozrządu. W przypadku diesli możliwe są defekty turbosprężarek, wtryskiwaczy, pomp wtryskowych, a nawet panewek. Każda z tych usterek jest bardzo dotkliwa dla kieszeni i konsumuje dużą część oszczędności, które udało się wypracować za sprawą niskiego zużycia paliwa.

Zalety:
+ Korzystny stosunek ceny do jakości
+ Wysoki komfort jazdy
+ Bogate wyposażenie wielu egzemplarzy

Wady:
- Kapryśna elektryka i elektronika
- Problematyczne turbodiesle
- Przeciętne właściwości jezdne

Ceny wybranych części zamiennych - zamienników:
Wahacz (przód): 110-250 zł
Tarcze i klocki (przód): 160-400 zł
Sprzęgło (komplet): 260-900 zł

Przykładowe ceny ofertowe:
1.5 dCi, 2003 r., 200000 km, 8 tys. zł
1.6 16V, 2005 r., 115000 km, 15 tys. zł
2.0 dCi, 2006 r., 152000 km, 22 tys. zł
2.0 RS, 2004 r., 159000 km, 30 tys. zł

Renault Megane II - galeria

Komentarze kierowców (68 komentarzy)
~dziadek reno
0
|
0

Do ~ojoj: a mówili że debili nie ma . to skąd się wziąłóeś ?

14.07.2014 21:55:46 | napisz odpowiedź
~1.6 16V
5
|
2

Mam od 6 lat Megankę 1.6 16V z 2005 + LPG. Spostrzeżenia ? Przejechałem nią 100 tys ( na liczniku ma 180 tys., wczesniejsze 80 przejechal moj ojciec ). I moge potwierdzic wszystkie zle i dobre opinie o tej wersji. Zaczne od plusow : fakt, zero rdzy i to cieszy,a minusy ? Oczywiscie CEWKI, ktore sypia sie na potege, padl podnosnik szyby, ale prawej, wiec jezdze z popsuta na stale zamknieta szyba. Padł raz rozrusznik. Poszly raz ciegna skrzyni biegow, wiec co by nie mowic pare zlotych w tego strucla wladowalem :-) Ale czy kupujac inny samochod w tej klasie cenowej wydalbym mniej na naprawy ? Nie wiem....wydaje mi sie,ze miesci sie w tzw. "sredniej"..ot..jaki samochod, taka klasa bezawaryjnosci :-)

22.04.2014 22:27:18 | napisz odpowiedź
~max
1
|
1

witam a ja do lutego 2014 bylem posiadaczem meganki 1.5 dci z 2004 roku przez dwa lata i byly dwie rzeczy ktore mnie kosztowaly to olej silnikowy i olej napedowy kupilem z przebiegiem 189 tys w dniu wypadku mialem 214
tys czyli 25tys bez zadnego wydatku to tak na zachete dla tych ktorym te auta sie podobaja bo moje kolejne auto to napewno megane !

08.04.2014 01:33:20 | napisz odpowiedź
~Misza
2
|
1

Do ~Jacek: megana ii kombi bardzo dobre wyyposarzenie 1.9 dci 88kw 2004r 300tys i rosnie. Po Lodzi i okolicach. Autostrade widzial ze dwa razy jak jechalem na wczasy. Poza typowymi wymianami wymienilem kolo dwumasowe ze sprzeglem. Kupilem auto na zachodzie dwu letnie 105 tys mialo. Typowy przebieg na zachodzie. Następne auto to bedzie laguna bezposrednio od niemca jak to sie rozleci. życzę ci i sobie nastepnego tak owaryjnego auta.

12.02.2014 10:40:32 | napisz odpowiedź
~andy
5
|
1

Witam tak czytam i czytam wasze wypowiedzi i powiem tak miałem kilka aut z czego dwie meganki II jedna z 2005 roku druga z ostatnich miesięcy produkcji zarejestrowana w 2009 roku obie benzynowe w sedanie pierwsza silnik 1,4 16V 98KM druga 1,6 16V 112 KM (w międzyczasie miałem golfa 5, astre g i astre h - fajne auta ale nie ten komfort jazdy) tak jak wielu z was pisze silniki diesla zwłaszcza z początków produkcji totalnie zepsuły opinie o megane 2 że laguny nie wspomne :) ale jeżeli ktoś wybierze wersje benzynową (1,4 nie ma koła zmiennych faz rozrządu) to powinien być zadowolony obie moje meganki miały lpg tą 1,4 przejechałem ponad 50 tys km tankując lpg i zmieniając olej itp 0 problemów raz tylko nie chciały mi się zamknąć szyby ale w tym wypadku - jak i innych wystarczy kupić preparat kontakt np forcha i rozłączyć wszystko co się da (kostki, styki itp) spryskać i pozłanczać po takim zabiegu problemów z elektryką nie będzie przez dłuższy czas :) co do awarii to fakt potrafi wywalić błąd cewki o ile macie sagemy jężeli beru czy denso wszystko będzie ok co do komfortu jazdy to tak jak pisałem dla mnie rewelacja potrafią się wybić końcówki drążków i sworznie ale to grosze co do reszty zawieszenia jest ok fakt moja pierwsza meganka II miała niecałe 100 tys km jak sprzedawałem jak kupiłem miała 45 tys km obecna 1,6 miała 58 tys km jak kupiłem od razu zmiana rozrządu wymiana elementów gumowych płynów itd KZFR nie było potrzeby działa idealnie jeżdzi tylko na lpg oczywiście rozruch ma na paliwku ale to moment i póki co jest świetna najważniejsza rzecz czy to diesel czy benzyna to zmiana oleju nie co 30 tys km jak pisza ja zawsze zmieniam co 12 tysiecy i to sie sprawdza to samo będzie w 1,5 dci jedyne czego mi brakuje w wersji 1,4 i 1,6 to 6ty bieg zwłaszcza jak sie przesiadlem z astry h (III) diesla ktora miala 6tke i przy 130-140 była po prostu cicha - więcej uwag nie mam co do meganki zmiana czujnika położenia wału i inne prace są proste do wykonania - aha jakby komuś meganka nie chciala zapalac po dłuższym postoju w wilgotne czy zimne dni to zanim zaczniecie szukać przyczyn i narzekać sprawdzcie prąd rozrucowy akumulatora u mnie dwukrotnie akumulator siadł i w jednej i drugiej megane ma ona spore zapotrzebowanie na prad rozruchowy wkladacie karte naciskacie start rozrusznik kreci niby normalnie a auto nie zaskakuje - pierwsza rzecz akumulator pozdrawiam wszystkich meganomaniaków :)

08.12.2013 16:18:22 | napisz odpowiedź
~DD
8
|
2

Do ~bmw e46: E39 sypię się na potęgę, a i tak dalej trzyma cenę bo nikt przecież nie będzie oczerniał BMW, dla właścicieli, to po prostu eksploatacja, ale jak w Renault coś się zepsuje, to szrot. Czujnik ABS przez co prędkościomierz nie działa, visco, urywające się klapki w kolektorze co jest jeszcze gorsze niż panewka, odma, czujnik położenia wału, zwiększone z dnia na dzień spalanie, przegrzewające się silniki, vanos który jest bardzo drogi, przepustnica itd. a części znacznie droższe, niż do Renault ale i tak dalej będą wychwalane przez właścicieli, ja się pozbyłem i nie żałuje, jeden koleś na forum BMW też opisywał przez pół roku swoją walkę z BMW i 6 tyś wydane na naprawy, aż w końcu sprzedał i kupił u Niemca Passata B5 i Audi A4. Każde auto się psuje i śmieszy mnie nazywanie Renault szrotem, bo nie psują się bardziej niż inne i nie, nie posiadam Renault ale mój ojciec posiada.

05.12.2013 16:37:07 | napisz odpowiedź
~Mauricio
2
|
1

Do ~Lolitka04: podobno po liftingu dużo rzeczy poprawiono, czyli od 2005 i młodsze, takimi egzemplarzami na pewno warto się zainteresować jeśli auto z pewnego źródła i dobrze utrzymane.
pozdrawiam

26.11.2013 23:04:24 | napisz odpowiedź
~Lolitka04
3
|
0

Do ~bmw e46: zastanawiam sie nad zakupem meganki 2 kombi z niemiec benzyna 1.6 przebieg w granicach 180 tys rok produkcji 2003 autko mi sie podoba jednak podobno strasznie awaryjne ? Czy warto czy sobie darowc ?

25.11.2013 18:18:22 | napisz odpowiedź
~bmw e46
2
|
5

laguna i megan jeszcze w dieslu to mogiła ceny poszły tak w dół bo nikt juz tego nie chce chyba ze ktos tych aut znie zna i sie napali

08.11.2013 20:09:30 | napisz odpowiedź
~kubi
3
|
5

W przeciągu roku: 2 razy uszczelka pod gliwicach 1 turbiny 1 słupek.. Multum drobnostek !!! Odradzam

07.11.2013 21:23:14 | napisz odpowiedź
~Arek
13
|
1

Do MaArek77: kolego Megane ii to nie golf4 ze ma korbki ... Tylko elektryka , usiadz na kluczyku z GOLFA ze 15 to tez sie popsue chyba ze taki jak do malycha bez przyciskow , karta w meganie jest dobra ale z zalozenia nie powinno sie jej wyginac bo jak kazda rzecz elekrotniczna posiada plytke z elementami przylutowanymi pierdolisz ze to poczatek konca a pojecia niemasz , masakra

18.10.2013 23:27:21 | napisz odpowiedź
~Arek
10
|
1

Panowie i Panienw ogole to jakas masakra a jak z korozja czy Wasze Megany rdzewieja?? Odpowiedz jest jedna NIE MEGANE II JEST BARDZO DOBRA KONSTRUKCJA. , wiadomo ma wady ok ale blaicharsko jest idealna , 10 letnie auto bez wypadku niema grama rdzy silniki 1,4 1,6 benzyna nie do zabicia gdy o nie dbamy 2,0 turbo rarytas objezdza wiekszosc aut na ulicy 230 koni daje rade f4r nie do zabicia gdy dbamy o rozrzad diesle jak kazde 1,5 osprzet delphi fakt do dupy 1,9 dci ? Ok jak zadbamy o panewki i wymienimy przy 150 tys km zreszta jak w kazdym laga ii scenic ii trafic , linia auta ?? 11 lat na rynku i dalej cieszy oko , pamietajcie wszystko sie da wymienici naprawic oprocz jednej rzeczy WALKI Z KOROZJA A TO JEST NAJWIEKSZY ATUT MEGANE II !!! Ps. Pozdrawiam Focusy ... I golfy 4 i 5 ...

18.10.2013 23:19:18 | napisz odpowiedź
~Arek
2
|
1

Do autre2003: taaa wsiac w r26 to zbladniesz duperele opowadasz

18.10.2013 23:10:06 | napisz odpowiedź
~andrzej
6
|
2

mam 1.9 dci z 2003 roku w wersji lux prewilage posiadam go 7 lat i jest bezbłędny jeden problem to że ciężko kupić coś lepszego w kwocie do 25000 zł

19.09.2013 17:16:20 | napisz odpowiedź
~poziomek
1
|
5

Do ~Vojek: szwagier ma meganke to pooglafalem sobie. Jakos on tez podziela poglad tandetnych plastikow. O mnie sie nie bój mam prawko od wielu lat. Nie twierdze, ze w Astrze i Golfie to jak w Luwrze, ale jasne plastiki Meganki trącaja kiczem.

15.09.2013 22:05:05 | napisz odpowiedź
~Vojek
6
|
2

Do ~poziomek: sam ściemniasz-chyba nigdy nie siedziałeś w Megane;masz przynajmniej prawo jazdy?
Wnętrze na pewno ładniejsze jak w Golfie V,czy Astrze III,ładna i czytelna deska wykończona miękkimi plastikami.Z zewnątrz w porównaniu z takim Golfem V kombi-przepaść stylistyczna, powinien być pokazywany jako klasyczny "panzerwagon"

15.09.2013 17:30:07 | napisz odpowiedź
~Vojek
8
|
3

Do ~Gość: operujesz stereotypami,które też rzutują na ceny aut
używanych.Zła opinia nt Megane to głównie zasługa aut sprzed liftingu z silnikami 1,5 dci-a to że duża grupa właścicieli Meganków(też jestem w tym gronie) cieszy się bezproblemową eksploatacją jest niezauważone.Każdemu właścicielowi Golfa czy Focusa życzyłbym 110 tys km bez najmniejszej usterki-nikogo też nie namawiam na zakup Megane II.Każdy ma prawo być frajerem i przepłacić przynajmniej kilka tysięcy przy zakupie

15.09.2013 17:21:17 | napisz odpowiedź
~radi
3
|
5

Moj kolega pokusil sie o 1.5 dci no i sie zaczelo. Nie bede pisal co sie tam psulo bo mnie posadzicie o zlosliwosc. auto ma w tej chwili 2 lata z czego 1 rok w serwisie jednorazowo po kilka miesiecy. Naprawa od reki tego cudenka francuzkiego po kilka tys pln.

03.09.2013 17:22:23 | napisz odpowiedź
jorgen1971
7
|
0

Do ~Gość: niższe ceny? Ponieważ były zawsze bardziej awaryjne ale aktualnie ta moda na bezawaryjność się już zaciera u wszystkich producentów aut!!!

16.08.2013 08:00:53 | napisz odpowiedź
~Gość
5
|
8

Szukałbym raczej zadbanego Volkswagena Golfa V albo Focusa II ale nie Megane II. Z tym że Megane II ma o wiele niższe ceny - ciekawe dlaczego ;-)

15.08.2013 09:25:21 | napisz odpowiedź
~poziomek
5
|
5

"Pozytywnie zaskakuje także wnętrze. Jest dużo mniej siermiężne i ponure niż w niemieckich samochodach, a jakością użytych tworzyw zawstydza wiele koreańskich i japońskich kompaktów
"
Urban z czasów PRL to pikuś przy takiej ściemie.

14.08.2013 08:02:36 | napisz odpowiedź
~tomash
4
|
2

Jakie 330l?? Wg danych stąd:
http://www.autocentrum.pl/dane-techniczne/renault/megane/ii/hatchback/
bagażniki mają 420l.
DOdatkowo: " Z tyłu ilość miejsca na nogi jest ograniczona."
Że co? ja mam ponad 190cm wzrostu i jestem zaskoczony że z tyłu jest taaaak dużo miejsca! Po prostu szok!
Autor artykułu gó*no wie o tym samochodzie. lepiej niech się nie wypowiada. Już mi się nie chce dalej czytać..

25.07.2013 10:16:36 | napisz odpowiedź
~Burago
2
|
2

Do ~gigus: Oświeć brata ze ma tam ok. 400 tys km najechane... Bo dopiero przy takim przebiegu to się dzieje!!!

17.07.2013 15:09:47 | napisz odpowiedź
~Katz
0
|
5

Do ~Vojek:
jeszcze jezdzi? Chopie ty to masz fart ;)

17.07.2013 15:06:48 | napisz odpowiedź
~Katz
2
|
6

Nie warto! Silniki diesla 1.5 oraz 1.9 to mega awaryjne porażki. Mechanicy to już dawno wiedzą :)

17.07.2013 15:05:19 | napisz odpowiedź
Askaron
5
|
4

Do ~Vojek: Rodzice mają PHII z 2006 roku, sedan 1,6 benzyna, nówka z salonu. Autko ma prawie 90tyś i w samochodzie wymieniony był rozrząd, klocki hamulcowe, plastik wokół mieszka skrzyni biegów i drążki kierownicze(na gwarancji). Do tego oczywiście żarówki mijania, filtry, oleje jak zaleca producent. O samochodzie złego słowa nie mogę powiedzieć. Zawieszenie idealne na polskie drogi, nawet przy dynamicznej jeździe auto prowadzi się przewidywalnie(opony Bridgestone B370 195/65R15), a wspomaganie dla mnie nie jest za mocne. Porównując do mojej Ibizy(2008r, 1,4TDI) Megane jest dużo solidniejszym autem, wygodniejszym, cichszym i znacznie lepiej hamującym. Jedynie klimatyzacje ma trochę mniej wydajną i na idealnie równym asfalcie twarde zawieszenie w Ibizie lepiej się sprawdza.

A zapomniał bym o jednej ważnej rzeczy. Mam 183 i powiem wam, że minusem dla mnie jest brak miejsca nad głową. Z tyłu mieszczę się idealnie, a za kierownicą(nie lubie leżeć za kółkiem) mam zapasu kilka cm(siedzenie najniżej jak się da). Osoba powyżej 190 mogła by mieć już znacznie ograniczony komfort podróży.

12.07.2013 11:05:57 | napisz odpowiedź
~pablo
9
|
2

Do ~ojoj:
A co to się stało, że z powodu zawieszenia auto stanęło i nie chciało jechać? Bo jakoś trudno mi uwierzyć w te bajki.

06.07.2013 12:50:04 | napisz odpowiedź
~Vojek
9
|
5

Do ~ojoj: ok,należysz to tej mniejszości,która miała problemy z Megankiem.To może napisz ile lat miało twoje autko i jaki przebieg(czyli licznikowy x 2)kiedy je nabyłeś.Jak wcześniej wspominałem mój jeżdzi bezproblemowo,zakupiony w polskim salonie,serwisowany czasem w ASO,czasem w warsztacie specjalizującym się w "francuzach" i jest ok.

06.07.2013 12:09:05 | napisz odpowiedź
~baseon
0
|
0

Do ~andree: auto odrazu nabrało werwy :) polecam przy innym aucie także udam się na podniesienie kucyków :)

06.07.2013 11:51:09 | napisz odpowiedź
~DriftMan
7
|
5

Do ~ojoj: Jaki ty śmieszny jesteś dzieciaku. Jezdzisz wuzeczkiem dla niemowlaków jeszcze smoczek w ryjku i piszesz o meganie której nigdy nie miałes. Jebło Cię?

06.07.2013 10:33:43 | napisz odpowiedź
~andree
1
|
3

Do ~baseon:

jak sprawuje się na chipie - ja mam scenica 1.5dci 85 km i wacham się nad chipem

05.07.2013 21:10:56 | napisz odpowiedź
~ojoj
8
|
22

Jeżeli macie mnóstwo czasu lubicie często rozstawać się ze swoim pojazdem, macie zboczenie wydawania pieniędzy w sposób kompletnie nie zrozumiały - bo tym są usterki megany, wasz portfel woła wyczyść mnie co do grosza - to auto jest dla was :) SPrzedałem to gówno po męczarniach !!!! tak jest męczarniach to była udręka i największy pech jaki mnie spotkał w życiu, dziesiątki godzin spędzone zimą latem na drodze - porostu jedzie i nagle staje i koniec... zawieszenie ? cchecie znać prawdę - wózek dla dziecka ma trwalsze zawieszenie, wygoda podróżowania ? - w każdym innym aucie podobnych gabarytów wydaję się wygodniej ! jedyny powtarzam jedyny plus to pojemność i latem klima bo zimą to ogrzewanie to pomyłka polecam farelkę zabierać zwłaszcza że nie wiesz kiedy to padło znowu nawali. WIĘC W SKRÓCIE ! - ODRADZAM SPIEPRZAJCIE JAK NAJDALEJ OD TEGO prototypu niech was ręka Boska broni przed zakupem. Jeśli to czytacie i macie zamiar tfu na zakup to dobrze to przemyślcie NAPRAWDĘ !

05.07.2013 20:09:01 | napisz odpowiedź
~SPYRU
5
|
2

Do ~gigus: Zgadza się, obecnie wszystko zależy jaki trafisz egzemplarz a nie od konkretnej marki

05.07.2013 11:50:18 | napisz odpowiedź
~gigus
10
|
7

Utarło się,że na niektóre auta NIE należy narzekać i są to między innymi "Mercedes-Benz","Audi","Volkswagen",BMW",i jeszcze kilka innych których nie wymieniłem.I takie na które wręcz trzeba narzekać "Fiat","Ford","Alfa Romeo","Kia",i choć by wyżej wymieniony "Renault".Na uzasadnienie podam przykład brata który ma prawie nowe "Audi A4 S-line" w którym przy (przebieg oryginalny) 180tyś. wytarł się wałek rozrządu gdzie nawet panowie w serwisie byli w szoku jak to możliwe?,że to się nie zdarza,a jednak.Na pytanie-co tam Ci się stało w aucie? opowiedział,ale poprosił żeby nie mówić nikomu bo to wstyd i,że znajomi się będą śmiali.Reasumując,zgadzam się z jrc_69,że skończyła się era aut niegdyś uznawanych za niezniszczalne,więc nie ma co szufladkować marek i ich aut.

05.07.2013 08:54:38 | napisz odpowiedź
jrc_69
11
|
3

Jeśli się tylko człowiekowi podoba to sobie kupi. Już dawno skończyły się auta bezawaryjne. Teraz w każdym aucie, wcześniej czy później jest coś do naprawy tylko nie wszyscy się chcą przyznać, że dokładają niemałe pieniądze, np. do Passata. Megane, zwłaszcza kombi wygląda świetnie, jest w miarę duże, na ogół wystarczająco duże i wyposażone tak, że mało kto ma tak dobre wyposażenie.

04.07.2013 17:21:50 | napisz odpowiedź
~SPYRU
11
|
5

Do ~onn: Potwierdzam ja też jestem szczęśliwym posiadaczem Megane II phI. Autko 2004 rok 1.6 benzyna 190 tyś przejechane i poza drobiazgami w postaci często przepalających się żarówek świateł drogowych to nic się nie dzieje :-)

04.07.2013 14:48:47 | napisz odpowiedź
~Bronson
22
|
4

A ja już od kilkunastu lat jeżdżę Renówkami. Pierwsza była była "19-tka", później Megane I, Clio II, Thalia no i teraz Megane II. Wszystkie auta były nowe, kupione w polskich salonach. Jakoś szczególnych zastrzeżeń do trwałości czy awaryjności nie mam. Clio oddałem żonie, jeździ nim codziennie do pracy. Thalia miała czołówkę z gówniarzem wyprzedającym na trzeciego w BMW-wynik: u mnie wstrząs mózgu, jego trzy tygodnie ratowali na OIOMie(na szczęście przeżył). Meganką II po FL 1.5 dCi 86 KM zrobiłem już ponad 200 tys. km i chodzi dalej jak złoto. Wymieniłem tarcze, 3 razy klocki, łączniki stabilizatora no i tylne amortyzatory. Poza tym zawsze leję paliwo z lepszych stacji, lekko rozgrzewam zimny silnik i chłodzę turbinę po dłuższej jeździe, zawsze wymieniam filtr powietrza przy wymianie oleju, olej tylko pełen syntetyk 5W40. Filtr paliwa wymieniam profilaktycznie co 40 tys. km. Znajomy handluje autami sprowadzanymi z Zachodu i zawsze powtarza że Renault, Opel i VW to główne marki przedstawicieli handlowych w zachodniej Europie. Te auta mają kosmiczne przebiegi, a gdy nie opłaca się ich remontować z powodu przebiegu lub usterek cofa się im licznik i z 300tys. km robi się magiczne w Polsce 140 tys. Ktoś kupuje i później narzeka że elektronika,że wtryski, że turbina,że panewki na wale.

04.07.2013 09:58:39 | napisz odpowiedź
~baseon
8
|
6

_kupione od 1szego właściciela MIIphI 2004 210 000 km (wtedy dziś 240000), płyny i rozrząd i jeden sterownik szyby za 100 zł tyle kosztów w ciągu dwóch lat i 30 tyś km. Diesel 1.5 82 km chip na 105, spalanie 5.1 w mieście tankuje tylko bp ultimate. Nie zamieniłbym na inne w tej cenie. Zasada prosta jak dbasz tak masz. Szrotów jest masa i to one robią opinie francuzom.

04.07.2013 08:53:51 | napisz odpowiedź
~cipek
6
|
2

Do ~onn: Jaki przebieg? po 100 tys. mina Co zrzednie....
Obym się mylił :(

03.07.2013 23:55:42 | napisz odpowiedź
~c.d.n
5
|
5

Autko godne uwagi, szczególnie z pewną historią!

03.07.2013 19:58:08 | napisz odpowiedź
~Vojek
5
|
2

Do ~onn: ok model sprzed FL też może być udany,w końcu 3/4 użytkowników Meganki ocenia ten samochód pozytywnie.Chodziło mi o to,że jak są krytyczne uwaqi(w dziale opinie użytkowników) to najczęściej od posiadaczy phase I i że poprawa jakości
zapowiedziana przez Carlosa Ghosna faktycznie miała miejsce.
Do TomaszCK:bardzo ładne autko "szczegulnie" w sedanie=łódka Bols

03.07.2013 12:32:04 | napisz odpowiedź
TomaszCK
4
|
6

Bardzo ładne autko szczegulnie w sedanie;)

02.07.2013 21:35:50 | napisz odpowiedź
~onn
7
|
2

Do ~Vojek: Zgadzam się z Twoją wypowiedzią poza jednym - mam model phase 1 i też jestem szczęśliwym posiadaczem :)

02.07.2013 17:46:08 | napisz odpowiedź
~Vojek
9
|
4

Do ~Jacek: zdecydowana większość negatywnych opinii(na tym portalu) wpisali użytkownicy modeli sprzed face-liftingu,z moim -jak wcześniej wpisałem) nic złego się nie dzieje, tylko często wymieniam końcówki drążków(ale to wina naszych dróg,nie samochodu).Co do zaleceń,aby po 6 latach/150 tys pozbywać się samochodu?o ile nie jest przesycony zaawansowanymi rozwiązaniami technicznymi typu koła dwumasowe,turbosprężąrki czy wtryski i nie ma symptomów nadchodzących kłopotów to nie widzę powodu,aby go sprzedawać.Co do Focusa-ma lepsze wł.jezdne,ale dużo droższe w naprawie zawieszenie-wszystkie wielowahaczowe dobre są na zachodnie równe drogi;na polskie najlepsze są kolumny MacPherson i belka skrętna z tyłu

02.07.2013 09:03:52 | napisz odpowiedź
MaArek77
0
|
2

Do autre2003: szkoda bo to byłaby dobra alternatywa, z kolei Peugeot 307 przy megane 2 już trochę "trąci myszką"

02.07.2013 08:07:11 | napisz odpowiedź
pejotpe
4
|
2

Do ~Jacek: Przy obecnych samochodach 150kkm lub 5 do 6 lat to właściwy okres, aby pozbyć się auta i zachować w miarę miłe wspomnienia. Bez wyjątku.

02.07.2013 07:32:33 | napisz odpowiedź
~Jacek
6
|
6

Zobaczcie sobie tylko opinie ludzi mających ten samochód w przedziale przebiegu ponad 150 tys. POŁOWA nie kupiłaby tego "cuda". TO prawda: Renówki są świetne, ale tylko do 100-120 tys. km....

01.07.2013 23:17:52 | napisz odpowiedź
autre2003
7
|
1

Do MaArek77: Nie chodzi o auta francuskie, tylko konkretnie o Renault i jego nieszczęśliwe rozwiązania szczególnie w przypadku diesli.
Obracające się panewki to nie tylko domena aut z polskich dróg. Układy wtryskowe w dci też do najlepszych i najszczęśliwszych rozwiązań nie należały i potrafiły się sypać nawet na niemieckim paliwie, a co dopiero na polskim.
Do tego karty, zimne luty, zróżnicowana jakość wykonania poszczególnych egzemplarzy i firma ciężko zapracowała na swoją opinie.
PSA miało taniego w eksploatacji i dość udanego diesla w postaci 2.0 HDI 90 KM, którego w Renault zabrakło.
Z 1.6 HDI nie było już tak różowo, ale i tak znacznie lepiej niż z dci w reni.

01.07.2013 22:45:26 | napisz odpowiedź
autre2003
4
|
1

Do ~pablo: Ja miałem okazję nieco jeździć MII 1.9 DCI grandtour i szału nie było. Oczywiście masz racje za dużo nim nie jeździłem, ale wystarczająco by określić, że układ kierowniczy do najbardziej komunikatywnych nie należy i jak dla mnie nie ma się czego wstydzić na tle Cee'da czy Stilo, ale nie na tle Focusa.
Jasne dla kogoś kto spokojnie wchodzi w łuki zachowując sporą rezerwę, to nie ma zapewne większego znaczenia. Jednak frajdy z jazdy po ciasnych łukach w MII zdecydowanie nie należy oczekiwać. W Fusku ostre łuki to miodzik dla serce kierowcy, w którego żyłach płynie choć odrobina benzyny :))

01.07.2013 22:30:47 | napisz odpowiedź
MaArek77
6
|
2

Zabawne jest to że wiele osób narzeka na auta francuskie bo w Polsce 95% to złom z zachodu, poskręcany z wybitymi poduszkami. W takich autach psuje sie elketronika, zawodzi instalacja. To słaby punkt francuzów i własnie takie auta miewaja problemy. Zadbany, bezwypadkowy egzemplarz może okazać sie dobrą inwestycją.
Problemy jak się zaczną to już będą się ciągnęły.

Najbardziej idiotyczna jest karta, to początek końca samochodu...

Ale zdanie podsumowujące nie zachęca do zakupu "Dla własnego dobra warto unikać turbodiesli oraz szukać auta z jak najmniej rozbudowaną elektroniką".
To nie można kupić bo większość osób szuka diesla, poz atym jak już kupić to auto dobrze wyposazone (Climatronic, parktronic itp).
kupno golasa z korbami i "schładzaczem" to żadna atrakcja.
Jeśli francuz to chociaż "wypasiony"

01.07.2013 20:40:54 | napisz odpowiedź
~frankrijk
3
|
5

Do ~zdzislam: bez obrazy, ale jesteś gównojadem

01.07.2013 20:28:47 | napisz odpowiedź
~pablo
8
|
5

Do ~Vojek:
Odnoszę wrażenie, że negatywne komentarze na temat układu kierowniczego w MII piszą ludzie, którzy nigdy nie jeździli tym autem bądź jeździli okazjonalnie. Pewnie myślą, że przy szybszej jeździe układ jest tak samo silnie wspomagany jak na parkingu. Ja też tak kiedyś myślałem przeczytawszy kilka artykułów z różnych gazet motoryzacyjnych. Porównania dużego nie mam ale jeździłem i osławionym focusem i dość sporo toyotą corollą i uważam, że MI nie ma się pod tym względem czego wstydzić.

01.07.2013 17:36:20 | napisz odpowiedź
~Vojek
6
|
3

W uzupełnieniu do poniższej dyskusji:przez ponad 20 lat jeżdziłem wieloma samochodami o różnej sile wspomagania kierownicy i nie uważam żeby w Megance było coś nie tak-jest progresywne w miarę zmniejszania prędkości,ale przy V pozamiejskich opór rośnie,czucie kierownicy jest dobre.Mam niestety porównanie,bo kiedyś posiadałem Hondę City...

01.07.2013 13:23:55 | napisz odpowiedź
~Vojek
9
|
5

Od 3,5 roku posiadam Megane II Grandtour 1,6 16V,przez ten okres przejechałem blisko 100 tys km i złego słowa nie powiem na to autko.Model jest po FL(z 2006),komunikuje się po polsku,plastiki,ilość miejsca w kabinie i bagażniku są aż nadto wystarczające,tak samo kwestia bezpieczeństwa:6 airbagów,ABS+ESP i 5* EuroNCAP.Nigdy się nie zepsuł,nawet ilość drobnych usterek jest znikoma.W trasie dopiero powyżej 170km/h staje się mniej stabilny(na autobahnie oczywiście :) ),średnio zużywa 8-9 l gazu.Jeśli komuś miałbym doradzać zakup Meganki to najlepiej roczniki po FL-dużo mniejsza awaryjność,ładniejszy wygląd(skośne wloty powietrza z przodu-jak na zdj powyżej),ceny części też są niższe jak do Megane III.Co do silników to albo 1,6 benzyna,albo 2 silniki diesla:1,9 dci 130KM lub rzadko spotykany 2,0 dci
PS.do zdzislam:forum służy do merytorycznych wypowiedzi,a nie do wpisywania bełkotu

01.07.2013 13:13:35 | napisz odpowiedź
~mwg_drivefun
15
|
4

Do ~zdzislam: A ty kolego jesteś "człowiekopodobny" Mam wrażenie, że nigdy nie posiadałeś i nie użytkowałeś auta francuskiego przez więcej jak 1 dzień i trafiłeś na egzemplarz naprawiany w stodole...

01.07.2013 07:45:15 | napisz odpowiedź
~zdzislam
8
|
19

renault to nie samochod.to produkt samochodopodobny dla biedoty.

01.07.2013 03:42:23 | napisz odpowiedź
~autre2003
5
|
0

Do ~grezur: Dla mnie natomiast układ jezdny powinien być dokładnie taki jak w Fordzie czy w BMW i teraz wszystkie auta z tym porównuje. W dodatku w większości jeżdżę po aglomeracji miejskiej i po drogach gminnych/powiatowych, jednak po prostu lubię "czuć" drogę. Tu wcale nie chodzi o prędkość, nawet w miastach nie trudno znaleźć łuk, w którym np Panda ma problem przy 40 km/h. Z drugiej strony bardzo dużo manewruje na ciasnych placach/parkingach, ale jakoś nigdy nie czułem zmęczenia z powodu kręcenia kierownicą, jakie by nie było wspomaganie(prędzej zmęczenie z powodu frustracji jak zbyt dużo czasu musiałem stracić manewrując np. zbyt dużym Doblo, w dodatku nie wyposażonym choćby w czujniki parkowania).
Z elektrycznym miałem niewielki kontakt, wiem iż tak działała funkcja City we Fiacie, której nigdy nie używałem(włączyłem jedynie by zobaczyć jak działa i byłem przerażony ;) ), bo już zwykłe wspomaganie jest tam za mocne i tak do końca nie rozumiałem do czego ta funkcja.

30.06.2013 22:34:22 | napisz odpowiedź
~grezur
3
|
1

Do autre2003: "niepotrzebne obciążenie pompy". Zależy o jakim aucie mówimy bo znakomita większość współcześnie produkowanych aut (nawet moja była Corsa B rocznik 1998) ma wspomaganie elektryczne. Sam wiem co to znaczy mocno wspomagany układ kierowniczy i "czucie" drogi bo w Lagunie mam wspomaganie hydrauliczne, ale nie jest ono nie wiadomo jak silne, a w Megance elektryczne i zdecydowanie silniejsze. Jednak na co dzień, mimo wszystko nadal bardziej odpowiada mi wspomaganie w Megance. Cóż zrobię :)

30.06.2013 22:01:30 | napisz odpowiedź
~grezur
4
|
1

Do autre2003: doskonale wiem, jakie konsekwencje niesie ze sobą mocne wspomaganie, jednak nadal uważam że w ruchu miejskim czy przy manewrowaniu wspomaganie w Megance jest wygodne. Nie jeżdżę autem po torze, ani nie ścigam się nim, więc dla mnie ważniejszy jest komfort. A nawet na autostradach czy drogach ekspresowych nie ma takich łuków że jadąc zgodnie z przepisami możemy stracić przyczepność :)

30.06.2013 21:58:19 | napisz odpowiedź
~autre2003
3
|
0

Do ~pablo: Twarde zawieszenie to jest u mnie, a nie w MII ;) i faktycznie czuć każdy kamyczek, ale nie do końca o to tu chodzi.
Jeśli chcesz się dowiedzieć skąd zarzutu do MII to przejedź się Focusem, wtedy zrozumiesz.
A co do ułatwiania manewrowania to nie przesadzajmy, dobrze wspomagany układ daje poczucie drogi, ale przecież nie wymaga na parkingu użycia nie wiadomo jakiej siły, w końcu samochodów nie prowadzą dwu latki. W mojej Kia, układ kierowniczy jest słabiej wspomagany niż np. we Fiacie czy w Reni (choć i tak to nie to co w Fusku, więc mogłoby być lepiej), a mój czteroletni syn radzi sobie z kręceniem bez większych problemów(choć oczywiście dla niego to pewnie jest jakiś wysiłek), więc co dopiero dorosła osoba. W dodatku nie należy przesadzać z kręceniem kierownicą na postoju, bo wywołuje to niepotrzebne naprężenia w wielu układach kierowniczych i niepotrzebne obciążenie pompy.

30.06.2013 21:30:11 | napisz odpowiedź
~autre2003
4
|
0

Do grezur: Mocne wspomaganie to wada, bo obniża poziom bezpieczeństwa. Tak jak napisał pejotpe, przy prędkościach autostradowych nie daje czucia drogi, podobnie jak w ciasnych łukach, jeśli wjedziesz za szybko w taki łuk autem wyposażonym w mocno wspomagany układ kierowniczy o tym, że przesadziłeś dowiesz się w momencie utraty trakcji(czyli często zbyt późno), a tak dowiedziałbyś się wcześniej czując "naprężenia" na kierownicy i mając znacznie więcej czasu na reakcje.

30.06.2013 21:03:52 | napisz odpowiedź
~grezur
2
|
2

...nie wiem czemu obcięło mi linki w poprzednim komentarzu.

Dobrym przykładem jest też wypadek policyjnej Meganki w Elblągu:
http://elblag.policja.gov.pl/?m=1&i=5427
Widać w jakim stanie jest auto. We wspomnianym przeze mnie wcześniej Mercedesie policjanci nie mieli by żadnych szans na przeżycie. W internecie jest więcej zdjęć z tego wypadku. Poszukaj.

30.06.2013 18:22:02 | napisz odpowiedź
~grezur
9
|
2

Do pejotpe: dlatego, że przy prędkości ~50km/h zdarza się najwięcej kolizji. Gdybym miał wybierać czy chcę przeżyć zderzenie w np. Mercedesie C W202 z 2000 roku czy w tylko o 2 lata młodszej Megance (2002) to wybieram Megankę - dlaczego?
http://www.youtube.com/watch?v=6nXYES5MW88

Dobrym przykładem jest też wypadek policyjnej Meganki w Elblągu:
http://elblag.policja.gov.pl/?m=1&i=5427
Widać w jakim stanie jest auto. We wspomnianym przeze mnie wcześniej Mercedesie policjanci nie mieli by żadnych szans na przeżycie. W internecie jest więcej zdjęć z tego wypadku. Poszukaj.

30.06.2013 18:20:46 | napisz odpowiedź
~pejotpe
5
|
0

Do grezur: ja mam nową C4 i jednak mocne wspomaganie, które nie daje poczucia drogi to duża wada, szczególnie przy prędkościach autostradowych, gdzie wspomaganie w ogóle nie jest potrzebne. Po prostu nie odczuwa się nierówności drogi, które łatwo mogą doprowadzić do zmiany kierunku ruchu. To mocno usypia czujność kierowcy.

Do ~onn: nie ma bezpiecznych samochodów, bo wszystkie gwiazdki badane są do 50km/h. Przy 100km/h przeżycie po zderzeniu to tylko kwestia dużego szczęścia (no, chyba, że mówimy o zderzeniu Renault Magnum z Renault Megane)...

30.06.2013 17:45:06 | napisz odpowiedź
~onn
11
|
1

Fajne auto, dobrze wyposażone nawet w podstawowych wersjach, a przede wszystkim BEZPIECZNE!

30.06.2013 17:19:56 | napisz odpowiedź
~grezur
7
|
5

Do ~pablo: "Układ kierowniczy w istocie jest mocno wspomagany" - ja też tego zarzutu nie rozumiem. Dla mnie jest to zaleta a nie wada. Co do zawieszenia też się zgodzę - jest sprężyste.

30.06.2013 12:05:30 | napisz odpowiedź
~pablo
11
|
5

"Miękko zestrojone zawieszenie i mocno wspomagany układ kierowniczy Megane nie dostarczają prowadzącemu zbyt wielu informacji o stanie drogi czy rezerwach przyczepności"
To często powtarzany zarzut w stosunku do MII, z którym osobiście się nie zgadzam. Układ kierowniczy w istocie jest mocno wspomagany, co ułatwia manewrowanie na parkingach i sprawia, że jazda tym autem jest przyjemna. Być może kierowcom o rajdowym zacięciu będzie brakowało wyczucia kamyczków na jezdni przez układ kierowniczy, ale myślę, że taki układ kierowniczy dla większości to bardziej zaleta niż wada.
A po drugie, miękkie zawieszenie to jest w lagunie I i II. W Megane II jest sprężyste.
W przełączaniu biegów przeszkadza zbyt długa wajcha. Precyzja jest wystarczająca.
Co do hamulców, wszyscy wypowiadają się jednakowo - żylety.

30.06.2013 12:00:26 | napisz odpowiedź
~grezur
11
|
5

Mam Lagunę IphI z 1995 i Megane IIphI z 2005.
"Miękkie zawieszenie" to ma Laguna a nie Meganka.
Może mam jakiś wyjątkowy egzemplarz ale u mnie mechanizm zmiany przełożeń pracuje dobrze i precyzyjnie. Plastiki - to prawda, czasami zatrzeszczą ale bez przesady. Jest świetnie wyciszona, hamulce są ostre jak żyleta, kierownica wygodna, silnik pracuje praktycznie bezgłośnie i ma zerowe wibracje.

O ile traficie na zadbany egzemplarz (tak jak ja) to za nieduże pieniądze można mieć w ogólnym rozrachunku dobre auto, świetnie wyposażone i młode (w porównaniu do cen tych samych roczników modeli innych marek).

30.06.2013 11:07:19 | napisz odpowiedź