Nasz serwis internetowy oraz podmioty z nim współpracujące takie jak reklamodawcy, firmy badające rynek, dostawcy usług oraz treści, korzystają z plików Cookies zapisywanych na Twoim urządzeniu w celach identyfikacyjnych, reklamowych oraz statystycznych. Dzięki temu możemy między innymi dostosować wygląd strony do indywidualnych potrzeb użytkowników. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies. Instrukcje zmiany ustawień dla najpopularniejszych przeglądarek znajdziesz tutaj: Chrome, Firefox, Internet Explorer, Opera i Safari. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie przez nas mechanizmu Cookies, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki. Więcej informacji możesz znaleźć w Polityka prywatności.
Kliknij aby zamknąć
Gorące tematy:

Testy aut uzywanych - Seat Leon

Czy warto kupić: używany Seat Leon II (od 2005 do 2012)

dodano: 29.10.2012, autor: Łukasz Szewczyk, kategoria: Testy aut uzywanych
Seat Leon drugiej generacji stanowi nie lada gratkę dla amatorów kompaktów ze sportowym zacięciem. Nie grzeszy przestronnością wnętrza, co rekompensuje niebanalną stylizacją oraz świetnymi właściwościami jezdnymi. O czym warto wiedzieć, poszukując używanego egzemplarza?
Czy warto kupić: używany Seat Leon II (od 2005 do 2012)

Druga generacja Seata Leona trafiła do salonów w 2005 roku. Samochód zbudowano na płycie podłogowej PQ35 - świetnie znanej m.in. z A3, Golfa V i Octavii II. Obła karoseria skrywa powszechnie stosowane i cenione technologie Volkswagena. Leon drugiej generacji, przez Seata oznaczony symbolem 1P, otrzymał niezależne zawieszenie przedniej i tylnej osi, skuteczne hamulce, dużą paletę doładowanych silników z bezpośrednim wtryskiem, a także dwusprzęgłowe przekładnie DSG.

Koligacji rodzinnych samochodu nie zdradzają jednak kształty karoserii. Efektowne linie nadwozia wyszły spod ręki Waltera de'Silvy. Były designer Alfy Romeo także w Leonie zastosował podłużne tylne światła oraz ukrył klamkę tylnych drzwi w ich ramce. Znakiem rozpoznawczym samochodu są też pióra wycieraczek, które w czasie spoczynku stoją równolegle do słupków dachu.

We wnętrzu Seata Leona osoby, które miały kontakt z dowolnym produktem grupy Volkswagena poczują się jak w domu. Hiszpański kompakt otrzymał przełączniki, dźwigienki, a także elektronikę (np. komputer pokładowy, nawigację) niemal identyczne ze stosowanymi w Audi, Skodach i Volkswagenach. Zespół odpowiedzialny za kokpit zrezygnował z eleganckiej prostoty, stawiając na wysoko poprowadzoną linię deski rozdzielczej oraz rozbudowaną konsolę środkową. Jest też kilka ciekawych smaczków, m.in. skale prędkościomierza i obrotomierza, które rozpoczynają się na godzinie szóstej, czy tworzywo deski rozdzielczej z fakturą imitującą karbon. Fani modelu przekonują, że dzięki temu wnętrze Leona przypomina kokpity sportowych samochodów.

Znacznie większa grupa osób zwróci jednak uwagę na duże połacie mało estetycznych plastików. Rozczarowują twarde tworzywa na drzwiach oraz srebrne wstawki na konsoli środkowej, które z mizernym skutkiem próbują udawać aluminium. W egzemplarzach z większym przebiegiem wychodzi na jaw, że elementy wykończeniowe nie są wyjątkowo odporne na zarysowania, a na większych nierównościach potrafią hałasować. Podatna na zużycie okazuje się też skóra używana do obszycia kierownicy i dźwigni zmiany biegów.

Seat Leon nie skąpi miejsca dla kierowcy i pasażera. Z tyłu jest gorzej. Kabina nie grzeszy szerokością, a wyższym osobom może brakować miejsca na głowy. Dwóch dorosłych pasażerów uda się jednak przewieźć w dosyć komfortowych warunkach. Biorąc pod uwagę sportowe zapędy Seata Leona drugiej generacji, nie sposób narzekać na możliwości przewozowe. Bagażnik ma co prawda wysoki próg, ale także akceptowalne 341 litrów pojemności. Po złożeniu tylnej kanapy rośnie do 1165 l. Szkoda, że projektanci do absolutnego minimum ograniczyli liczbę schowków. Skrytka przed pasażerem jest niewielka, a w tylnych drzwiach w ogóle nie przewidziano kieszeni. Podczas codziennej eksploatacji najbardziej dokuczliwa jest ograniczona widoczność – konsekwencja mocno nachylonych i grubych słupków dachu oraz niewielkiej szyby w klapie bagażnika.

Większość używanych Seatów Leonów posiada sześć poduszek powietrznych, ABS, radioodtwarzacz oraz ręczną klimatyzację. Samochód nie był najtańszym przedstawicielem segmentu C. Kto decydował się na zakup Leona, często sięgał głębiej do portfela i dopłacał za biksenonowe reflektory, dwustrefowy Climatronic czy większa koła. Liczba opcji była naprawdę duża - ze sportowymi zawieszeniami oraz bocznymi poduszkami dla pasażerów drugiego rzędu włącznie. Wśród najlepiej wyposażonych aut dominują pojazdy przywiezione z zagranicy.

Leon odkrywa swoje prawdziwe oblicze podczas jazdy. Nawet w podstawowej wersji samochód spontanicznie reaguje na polecenia kierowcy. Niezależne zawieszenie zapewnia neutralne właściwości jezdne. Seat Leon punktuje również optymalną pozycją za mięsistą kierownicą oraz wygodnymi fotelami. Kolejne plusy za komunikatywny układ kierowniczy oraz precyzyjne skrzynie biegów. Im mocniejsza wersja silnikowa, tym siedzenia mocniej wyprofilowane, koła większe, a zawieszenie twardsze. Kto ceni komfort, powinien szerokim łukiem omijać sportowe odmiany FR (od 170 KM) i Cupra (od 240 KM). Nie każdemu przypadnie do gustu także terkot turbodiesli pompowtryskiwaczami - szczególnie dokuczliwy podczas dynamicznej jazdy oraz przez pierwsze kilometry po uruchomieniu silnika. Również jednostki benzynowe nie zostały idealnie wyciszone, ale ich dźwięk jest mniej natarczywy.

Ile pali Seat Leon - sprawdź raporty spalania

Wspomniane twarde zawieszenie okazało się największym mankamentem Leona. Na równych drogach sprawdza się znakomicie, jednak na wybojach mocno trzęsie i często dobija. Skargi płynęły z całej Europy, więc w ramach faceliftingu przeprowadzonego w 2009 roku podwozie otrzymało zmiękczone sprężyny i amortyzatory. Zmodernizowany Seat Leon lepiej tłumi wyboje, chociaż prowadzi się równie dobrze, co starsze egzemplarze. Sam lifting był dyskretny. Popracowano nad wystrojem i ergonomią wnętrza oraz zmieniono tylne światła i kształt atrapy chłodnicy. Sporo zmian zaszło też pod maską, gdzie pojawiły się nowoczesne silniki – 1.2 TSI, 1.6 TDI i 2.0 TDI z Common Railem.

Dla Leona Seat przewidział benzynowe silniki 1.2 (105 KM), 1.4 (86, 125 KM), 1.6 (102 KM), 1.8 (160 KM), 2.0 (150, 185, 200, 211, 241, 265, 286 i 310 KM) oraz turbodiesle 1.6 (90 i 105 KM), 1.9 (90 i 105 KM) oraz 2.0 (136, 140 i 170 KM). Większość silników posiada turbodoładowanie, więc pokusa wyraźnego zwiększenia parametrów przy relatywnie niskim nakładzie środków jest ogromna. Decydowali się na to nie tylko użytkownicy Leona, ale także importerzy – np. holenderski oddział Seata, który zlecił przygotowanie limitowanego modelu Cupra 310. Chiptuning oferowały także polskie salony.

Które jednostki zasługują na szczególne zainteresowanie? 102-konny silnik 1.6 idealnie współpracuje z gazem, a 1.8 TSI o mocy 160 KM stanowi doskonały kompromis między osiągami i zapotrzebowaniem na paliwo. Doskonałą opinią cieszą się oszczędne, wystarczająco dynamiczne oraz trwałe silniki 1.9 TDI. Notowania nowocześniejszych 2.0 TDI popsuły problemy z systemem smarowania, pękającymi głowicami oraz wadliwymi pompowtryskiwaczami.

Jeżeli zależy nam na mocnym dieslu, a budżet wytrzyma, warto szukać silnika 2.0 TDI z Common Railem, który pojawił się w 2009 roku. Użytkownicy starszych samochodów zwykle pozytywnie wypowiadają się na temat 170-konnego motoru o oznaczeniu BMN. Jednocześnie właściciele Leonów dają do zrozumienia, że problemy przytrafiają się wszystkim wersjom silnikowym - także 1.9 TDI, a skreślanie zadbanego i bezwypadkowego samochodu tylko z powodu silnika, który znajduje się pod jego maską, nie jest najlepszą decyzją. Tradycyjnie największy wpływ na stan jednostki napędowej będzie i tak miał sposób eksploatacji. Doładowane silniki nie znoszą mocnego dociskania gazu przed osiągnięciem temperatury roboczej ani gaszenia bezpośrednio po szybkiej jeździe.

Usunięcie ewentualnych niedomagań nie będzie problemem. Warsztatów wyspecjalizowanych w obsłudze produktów grupy Volkswagena nie brakuje. O klientów coraz intensywniej zabiegają także ASO, które od ubiegłego roku oferują program gwarancyjny Excellente dla używanych samochodów - także przywiezionych do Polski na własną rękę. Hiszpański kompakt ma ogromnie dużo wspólnych części z Golfem V i Skodą Octavią. Owocuje to ogromną dostępnością markowych zamienników. Co ważne, dla osoby zainteresowanej zakupem używanego Seata Leona, ceny części są umiarkowane lub niskie.

Czy warto kupić Seata Leona?

Czy Leona trapią powtarzające się awarie? ADAC zalicza do nich problemy z turbosprężarkami, pompowtryskiwaczami, cewkami zapłonowymi oraz elektroniką sterującą silnikiem i ciśnieniem doładowania. W egzemplarzach z turbodieslami z filtrem cząstek stałych prędzej czy później DPF będzie trzeba wymienić. Niektóre wersje silnikowe – np. 1.2 TSI, 2.0 TSI, 2.0 TDI – potrafią spalać znaczne ilości oleju. Warto o tym pamiętać i regularnie sprawdzać poziom środka smarnego. Jeżeli wybierzemy auto z turbodieslem i skrzynią DSG, warto przygotować się na wymianę dwumasowego koła zamachowego – błyskawiczne zmiany biegów sprawiają, że może kwalifikować się do wymiany nim auto pokona 100 tysięcy kilometrów. W 6-biegowych skrzyniach dosyć szybko wycierają się synchronizatory pierwszych trzech przełożeń. Znaczna ilość elektroniki sprawia, że problemy z nią są nieuniknione. Rozpiętość możliwych awarii jest duża – od sugerowania przepalenia sprawnych żarówek, poprzez problemy z ABS, ESP, wycieraczką tylnej szyby i zamkiem bagażnika, na niedziałających wyświetlaczach skończywszy.

Im nowszy Leon, tym lepszy? Na podstawie raportów ADAC takiej reguły stworzyć nie sposób. Dobrze wypadają samochody już z pierwszego roku produkcji, po czym obserwowane są spadki i wzrosty awaryjności. Trwałość Seata Leona bardzo dobrze ocenia Dekra. Według niej hiszpański kompakt, bez względu na przebieg, wykazuje mniejszą liczę od przeciętnej. Najbardziej problematyczna jest instalacja elektryczna – zawodzą m.in. systemy regulacji położenia świateł oraz elektronika poduszek powietrznych. Eksperci Dekra w wielu egzemplarzach wykryli nadmiernie zużyte elementy cierne układu hamulcowego. Oczywiście jest to przypadłość eksploatacyjna, na którą duży wpływ ma styl jazdy. W polskich realiach dużo bardziej dokuczliwe jest niskie położenie miski olejowej w samochodach z silnikami wysokoprężnymi. Seryjna osłona z tworzywa sztucznego chroni jednostkę olejową wyłącznie przez zabrudzeniami.

Typowe usterki Seata Leona - AutoRentgen

Seat Leon drugiej generacji nie jest najbardziej praktycznym z modeli, które udało się stworzyć na płycie PQ35. Mankamenty są z nawiązką rekompensowane przez indywidualny styl oraz ponadprzeciętne właściwości jezdne. Co ważne, nie muszą być okupione znacznymi wydatkami. Ceny używanych Leonów nie są wyśrubowane - auto szybciej traci na wartości od Golfa V i Octavii II, awaryjność utrzymuje się na niskim poziomie, a z szerokiej gamy jednostek napędowych można wyłowić naprawdę oszczędne motory. Samochód warto dobrze zabezpieczyć przed amatorami cudzej własności. Ze statystyk policji wynika, że Seat Leon jest jednym z najczęściej kradzionych modeli.

Polecane silniki:

Benzynowy 1.8 TSI:Jeżeli przymierzasz się do zakupu Seata Leona, zamierzasz cieszyć się jazdą. Co prawda zawieszeniowo nawet najsłabsze odmiany stają na wysokości zadania, jednak by doświadczyć „Auto Emocion”, warto postawić na większy silnik. Bardzo korzystny stosunek osiągów do zużycia paliwa zapewnia motor 1.8 TSI (160 KM, 250 Nm). Silnik błyskawicznie reaguje na dociśnięcie gazu i jest w stanie rozpędzić Leona do „setki” w 8 sekund. W cyklu mieszanym z baku ubywa średnio 9,5 l/100km. Czy to dużo, każdy powinien ocenić sam. Dla porównania dodajmy, że silnik 1.6 o mocy 102 KM pali 8,0 l/100km. Przed zakupem używanego Seata Leona z motorem 1.8 TSI należy zweryfikować, czy samochód posiada nowy napinacz łańcucha rozrządu. Element stosowany do 2010 roku nie sprawdzał się najlepiej i w trosce o silnik powinien zostać wymieniony.

Wysokoprężny 1.9 TDI: Wysokoprężna jednostka 1.9 TDI jest ceniona na rynku wtórnym, co oznacza, że za kilka lat nie powinniśmy mieć problemu z odsprzedaniem tak zmotoryzowanego Leona. Oszczędny, trwały i stosunkowo tani w obsłudze turbodiesel nie rozpieszcza jedynie kulturą pracy. Potrafi natomiast miło zaskoczyć dynamiką. Na papierze 90 lub 105 KM nie wygląda obiecująco, ale 210 lub 250 Nm zapewnia przyzwoitą elastyczność. W cyklu mieszanym 105-konna wersja pali 5,9 l/100km 2.0 TDI o mocy 140 KM potrzebuje 6,4 l/100km. Dysproporcje znacznie zwiększają się podczas dynamicznej jazdy. Przekroczenie poziomu 7 l/100km w przypadku 1.9 TDI nie jest łatwe, natomiast w 2.0 TDI można dobić do 9 l/100km.

Zalety:
+ Ponadprzeciętne właściwości jezdne
+ Atrakcyjna stylizacja nadwozia
+ Imponująca rozpiętość wersji silnikowych

Wady:
- Słabe tłumienie nierówności
- Hałaśliwe turbodiesle z pompowtryskiwaczami
- Mało funkcjonalne wnętrze

Bezpieczeństwo:
Ocena EuroNCAP: 4/5 (badanie w 2005 r.)

Ceny wybranych części zamiennych - zamienników:
Wahacz (przód): 210-420 zł
Tarcze i klocki (przód): 240-600 zł
Sprzęgło (komplet): 350-700 zł

Przykładowe ceny ofertowe:
1.6, 2006 r., 116000 km, 23 tys. zł
1.9 TDI, 2006 r., 163000 km, 26 tys. zł
2.0 Cupra, 2007 r., 106000 km, 40 tys. zł
1.8 TSI, 2009 r., 118000 km, 42 tys. zł