Zgłoś sugestię Żarówka
Kliknij aby zamknąć

Niecodzienna moc na co dzień

VW TRENDS 5/2014 nadjeżdża!

Volkswagen Golf - Publikacje i artykuły motoryzacyjne

Volkswagen
Golf
Na skróty:
lista generacji Volkswagen Golf

Testy aut używanych - Volkswagen Golf

Czy warto kupić: używany Volkswagen Golf Plus (od 2005)

Golf Plus to coś więcej niż tylko mutacja Golfa V. Samochód jest bardziej przestronny i funkcjonalny od pierwowzoru. Zawstydza go również wyjątkowo niską awaryjnością. Używanego Golfa Plus można kupić za niecałe 25 tysięcy złotych. Czy warto?

Kompaktowy van stanowi cenne uzupełnienie gamy modelowej. Łączy poręczność i rozsądne koszty utrzymania z funkcjonalnym oraz przestronnym wnętrzem. Ewolucja praktycznych aut trwa od 1996 roku, a sztandarowymi przedstawicielami segmentu są Renault Megane Scenic oraz Citroen Xsara Picasso. Volkswagen Golf Plus zadebiutował dopiero w 2005 roku. Niemiecki koncern zaliczył więc spory poślizg, ale z perspektywy lat wiemy, że wyszedł on firmie na dobre.

Więcej Golfa w... Golfie – oto najkrótszy przepis na Golfa Plus. Samochód powstał na bazie Golfa piątej generacji. Mimo identycznego rozstawu osi, posiada bardziej przestronne wnętrze od pierwowzoru. Kluczem do sukcesu było podniesienie dachu o 9,5 centymetra, a foteli o 7,5 cm (przód) i 8,5 cm (tył). Przyrost ilości miejsca jest szczególnie odczuwalny z tyłu – pasażerowie otrzymali większą ilość przestrzeni na nogi i głowy. Wyżej poprowadzona linia dachu oraz podniesione fotele ułatwiają wsiadanie i wysiadanie, jak również przypinanie dzieci do fotelików. Zyskał też kierowca, który widzi więcej i dalej.

Zmiany korzystnie wpłynęły na pojemność bagażnika, który z 350/1305 litrów „urósł” do 395/1450 litrów. To jednak nie koniec. Tylną kanapę można przesuwać w zakresie 16 centymetrów. Jeżeli zasiądą na niej małe dzieci, nic nie stoi na przeszkodzie, by przesunąć ją maksymalnie do przodu, powiększając bagażnik do 505 litrów. Po złożeniu tylnej kanapy powstaje równa przestrzeń ładunkowa, a korzystny wpływ na funkcjonalność kufra ma podwójna podłoga. Dla najbardziej wymagających przygotowano opcję w postaci składanego oparcia przedniego fotela, które umożliwia przewożenie 2,3-metrowych przedmiotów. Volkswagen zadbał o właściwą liczbę schowków i uchwytów. Nie zabrakło nawet praktycznych slotów na bilety parkingowe lub karty płatnicze.

Stylistycznie Golf Plus nawiązuje do „piątki”, ale różnice są wyraźne - samochody nie mają wspólnych elementów karoseryjnych. Zmianie uległ nawet układ wycieraczek przedniej szyby (na przeciwbieżny), a tylne światła wykorzystują technologię LED - Golf Plus był pierwszym kompaktem z takim rozwiązaniem. Kolejna niespodzianka czeka w kabinie. Plus nie otrzymał nudnej deski rozdzielczej z „piątki”. Przygotowano nowy kokpit z inaczej rozplanowanymi, okrągłymi nawiewami, który dwa lata później wszczepiono do... Tiguana.

W 2006 roku gamę uzupełnił CrossGolf - Golf Plus z podniesionym prześwitem oraz nielakierowanymi osłonami zderzaków, błotników oraz progów, które czyniły z niego substytut crossovera. Czas na facelifting Golfa Plus przyszedł w 2009 roku. Zmieniona atrapa chłodnicy oraz przednie światła z charakterystycznym, ostrokątnym przełamaniem upodobniły Plusa do Golfa szóstej generacji.

W kabinie nie brakuje twardych tworzyw, ale całość solidnie spasowano i skręcono, więc podejrzanych hałasów jest jak na lekarstwo. Niezłe wyciszenie wnętrza oraz obszerne i dobrze wyprofilowane fotele gwarantują komfort nawet na długich trasach. Volkswagen zestroił niezależne zawieszenie we właściwym sobie stylu – na tyle sprężyście, by Golf Plus sprawdzał się podczas dynamicznej jazdy, jednak nie na tyle twardo, by ograniczyć tłumienie nierówności. Samochód nie darzy sympatią wyłącznie krótkich, poprzecznych nierówności. Staje się na nich nerwowy. Wyżej położony środek ciężkości sprawia, że na szybciej pokonywanych zakrętach Golf Plus przechyla się bardziej od „zwykłego” Golfa. Nie wpływa to jednak na precyzję prowadzenia. Amatorom żwawego pokonywania kilometrów polecamy wersję wyposażeniową Sportline z lepiej wyprofilowanymi fotelami, nieznacznie obniżonym i utwardzonym zawieszeniem oraz 16-calowymi felgami.

Golf Plus punktuje również układem kierowniczym z właściwie dobraną siłą wspomagania oraz dokładny mechanizm wybierania biegów. Kto nie przepada za manualnymi skrzyniami, mógł za dopłatą otrzymać zautomatyzowaną przekładnię DSG. Na jej trwałość narzekać nie można – zwykle bezawaryjnie przejeżdża 200 tysięcy kilometrów i więcej. Trzeba jednak pamiętać, że szybkie zmiany biegów wydatnie skracają żywot dwumasowych kół zamachowych turbodiesli. Idealne nie są także algorytmy sterujące pracą skrzyni, co jest szczególnie odczuwalne w wersji 2.0 TDI. Skrzynia nie potrafi w pełni wykorzystać potencjału silnika. Zdarza się jej szarpanie podczas redukcji oraz wkręcanie motoru na niepotrzebnie wysokie obroty.

Wyposażenie standardowe, jak na Volkswagena, było obfite. Bazowy Golf Plus Trendline otrzymywał sześć poduszek powietrznych, ABS, ESP, fotel kierowcy z regulacją wysokości, dwupłaszczyznową regulację kolumny kierownicy, centralny zamek, elektrycznie sterowane szyby i lusterka, przesuwaną tylną kanapę oraz tylne lampy w technologii LED. Klimatyzacja, komputer pokładowy oraz alufelgi były standardem w odmianie Comfortline. Wszystko wyglądało dobrze do czasu rzucenia okiem na cennik. Za sensownie wyposażonego Golfa Plus z silnikiem o stopień mocniejszym od podstawowego przychodziło zapłacić powyżej 80 tysięcy złotych, co dla wielu klientów było progiem nie do przejścia.

Paleta jednostek napędowych została dopasowana do rodzinnego charakteru samochodu – nie znajdziemy w niej silników stosowanych w usportowionych Golfach. Paleta motorów była sukcesywnie odświeżana. Obecnie pod maskami używanych egzemplarzy można znaleźć benzynowe 1.2 TSI (85 i 105 KM), 1.4 (75 i 80 KM), 1.4 TSI (122, 140, 160 i 170 KM), 1.6 (102 KM), 1.6 FSI (115 KM) i 2.0 FSI (150 KM) oraz wysokoprężne 1.6 TDI (90 i 105 KM), 1.9 TDI (90 i 105 KM) i 2.0 TDI (110 i 140 KM).

Raporty spalania Volkswagen Golf V - sprawdź, ile wydasz na stacjach paliw

Kilka lat eksploatacji wystarczyło, by poznać bolączki jednostek napędowych Volkswagena. Których unikać? Podwójnie doładowanego 1.4 TSI (od 140 KM wzwyż), 2.0 TDI sprzed 2007 roku, a w szczególności wariantu BKD z 16-zaworową głowicą, jak również samochodów z filtrem cząstek stałych DPF. Umiarkowany optymizm zachowajmy przy benzynowych FSI – z biegiem czasu zawory dolotowe pokrywają się nagarem, a silnik jest wrażliwy na styl jazdy. Dynamiczna eksploatacja winduje spalanie. W uproszczeniu można przyjąć, że silniki benzynowe zużywają 7-8 l/100km, natomiast spalanie turbodiesli wynosi ok. 6 l/100km.

Golf Plus powstał na bazie Golfa piątej generacji. Kto spodziewa się, że samochód będzie wykazywał podobną usterkowość, jest w błędzie. Kompaktowy minivan Volkswagena jest... dużo mniej awaryjny od pierwowzoru! Dwukrotnie tryumfował w raportach TUV. Był także 3., 6. i 7. To wyniki o których klasyczny Golf może pomarzyć. Model zebrał najwyższe noty także w raportach Dekra. Świetne noty we wszystkich kategoriach pozwoliły na wyprzedzenie „zwykłego” Golfa. Nie narzekano nawet na elektronikę i instalację elektryczną – bolączkę współczesnych samochodów. Za typowe usterki Dekra uznała nieprawidłowe działanie systemu regulacji położenia reflektorów, wybite sworznie zawieszeń oraz pęknięte osłony gumowe półosi.

Specjaliści Dekra twierdzą, że stan rzeczy jest zasługą niewielkich przebiegów rzetelnej obsługi serwisowej. Na trwałość Golfa Plus z pewnością korzystnie wpłynęła nieobecność najbardziej wyżyłowanych jednostek napędowych, jak również sposób eksploatacji – rodzinny kompakt sporadycznie trafia w ręce młodych-gniewnych, przedstawicieli handlowych oraz amatorów dynamicznej jazdy.

Największym zapasem gotówki powinni dysponować zainteresowani Golfem z motorem 2.0 TDI. Często stwierdzane awarie wtryskiwaczy i turbosprężarek, problemy z systemem smarowania, a nawet pękające głowice mogą poważnie uszczuplić domowy budżet. Oczywiście zdarzają się egzemplarze, które bez poważniejszych awarii pokonują setki tysięcy kilometrów. W przypadku znanej i cenionej jednostki 1.9 TDI (90 i 105 KM) w pierwszej kolejności reanimacji wymagają dwumasowe koła zamachowe, turbosprężarki oraz systemy recyrkulacji spalin. Silnik jest jednak wolny od wad konstrukcyjnych.

Wolnossące silniki benzynowe 1.4 (75 i 80 KM) oraz 1.6 (102 KM) są tanie w obsłudze. Jeżeli dochodzi do awarii, to najczęściej przychodzi wymienić czujniki, elementy układu zapłonowego albo systemu recyrkulacji spalin. Na dobre osiągi lepiej nie liczyć. Golf Plus 1.4 na sprint do „setki” potrzebuje aż 15 sekund. Wynik przestaje dziwić, gdy moc silnika odniesiemy do masy samochodu – 1,3 tony. Aby można było mówić o jakiejkolwiek dynamice po zabraniu na pokład kompletu pasażerów i bagażu, pod maską niezbędne jest przynajmniej 100 KM.

Znacznie przyjemniejsze jest codzienne obcowanie z doładowanymi jednostkami TSI. Płynny przyrost mocy, brak turbodziury oraz korzystny stosunek osiągów do spalania przesądziły o sukcesie silników. Podwójnie doładowane jednostki 1.4 TSI (140-170 KM) potrafią sprawić przykrą niespodziankę. Pęknięcia tłoków oraz pierścieni tłokowych nie należą do rzadkości. Typowe są także problemy z wariatorami i łańcuchami rozrządu, jak również sprzęgiełkami kompresorów. Użytkownicy rzadko narzekają natomiast na 122-konny silnik 1.4 TSI, który jest wspomagany wyłącznie przez turbosprężarkę.

Karoseria została bardzo dobrze zabezpieczona przed korozją - rude wykwity niemal zawsze stanowią dowód niedbałej naprawy powypadkowej. Rdza jest natomiast często spotykana na śrubach, elementach zawieszenia i układu wydechowego. Zwykle jej obecność nie wymaga wymiany danych części. Nie należy obawiać się także samochodów z odpryskami albo zarysowaniami lakieru – używane przez producenta farby nie należą do najtrwalszych. Warto natomiast zwrócić uwagę na szczeliny między elementami nadwozia. Fabryczne odstępy są równe i niewielkie.

Niezależne zawieszenie okazuje się zaskakująco odporne na trudy jazdy po polskich drogach. W pierwszej kolejności zużyciu ulegają łączniki stabilizatorów. Szeroka oferta zamienników sprawia, że naprawy nie należą do kosztownych. Warto natomiast dokładnie skontrolować stan przekładni kierowniczej – nierównomierny opór albo wysokie natężenie hałasu mogą zwiastować konieczność wydania dużych pieniędzy.

Polacy sceptycznie podeszli do nowości Volkswagena. Kto szukał typowego kompaktu, wybierał Golfa. Jeżeli niezbędny był naprawdę funkcjonalny samochód – zapadała decyzja o zakupie Tourana. Ograniczone zainteresowanie pośrednim Golfem Plus przyczyniło się do wycofania go z polskiej oferty koncernu – w zachodniej części Europy kompaktowy van wciąż jest dostępny. I wbrew pozorom jest poważnym graczem! Wśród używanych egzemplarzy dominują dobrze wyposażone samochody z importu.

Autorentgen - na co skarżą się posiadacze Volkswagena Golfa V

Volkswagen Golf Plus to bardzo specyficzny model. Wykreował, a jednocześnie wypełnił niszę w ofercie niemieckiego koncernu. Przestronnością wnętrza odstaje od przeciętnych kompaktowych vanów, co jednak dziwić nie powinno. Golf Plus ma zaledwie 4,2 metra długości. Dłuższy być nie mógł, by nie podbierać klientów 4,4-metrowemu Touranowi.

Polecane silniki:

Benzynowy 1.6 8V: Nie jest demonem prędkości, nie szokuje wyrafinowaniem technicznym, ani nie należy do grupy wyjątkowo oszczędnych silników. Nieco archaiczny motor jest jednak prosty w serwisowaniu, nie wymaga stosowania drogich olejów i bez kaprysów znosi zasilanie LPG. Silnik rozwija 102 KM i 148 Nm. Jest w stanie rozpędzić Golfa Plus od 0 do 100 km/h w czasie 11,8 sekundy. Deklarowane przez kierowców średnie spalanie wynosi 8,1 l/100km.

Wysokoprężny 1.9 TDI: Wysokoprężna jednostka 1.9 TDI ciężko pracowała na świetną renomę. Oszczędny, trwały i stosunkowo tani w obsłudze turbodiesel nie rozpieszcza jedynie kulturą pracy. Potrafi natomiast miło zaskoczyć dynamiką. Na papierze 90 lub 105 KM nie wygląda obiecująco, jednak ponad 200 Nm sprawia, że auto jeździ przyzwoicie, osiągając "setkę" w 11,9-13,6 sekundy. Deklarowane przez kierowców średnie spalanie wynosi 5,8 l/100km.

Zalety:
+ Wyjątkowo niska awaryjność
+ Spory komfort jazdy
+ Rozsądne koszty utrzymania

Wady:
- Mniej praktyczny i funkcjonalny od konkurentów
- Problemy z jednostkami 1.4 TSI oraz 2.0 TDI
- Wysokie ceny używanych egzemplarzy

Ceny wybranych części zamiennych - zamienników:
Wahacz (przód): 210-420 zł
Tarcze i klocki (przód): 240-600 zł
Sprzęgło (komplet): 350-700 zł

Przykładowe ceny ofertowe:
1.9 TDI, 2005 r., 263000 km, 23 tys. zł
1.6 FSI, 2006 r., 130500 km, 25 tys. zł
2.0 TDI, 2007 r., 171000 km, 32 tys. zł
1.9 TDI, 2009 r., 145000 km, 38 tys. zł.

Volkswagen Golf VII R 5d - galeria

Komentarze kierowców (51 komentarzy)
~Crionic
0
|
0

ej. ludzie i ludziska? golfom ufam, bo jest to seria niedozajechania. Ale fakt zdazyl mi się raz, ze kupiłem uzywaną II i musialem do niej dokladac duzo. Od tego czasu zawsze wczesniej robie tescik w auttesto.pl. Zazwyczaj wybieram pakiet premium, bo wole byc pewien wszystkiego.

28.05.2014 20:32:46 | napisz odpowiedź
~darek
1
|
0

kupilem niedawno golfa 5 plus 2005r 1.9 tdi i nie wiem czy i gdzie pokazuje komputer srednie spalanie.

17.10.2013 20:42:50 | napisz odpowiedź
~Logika
1
|
0

Kiedyś Plus nie był u nas popularny bo nie był dostępny w ofercie fabrycznej (albo był tylko przez kilka miesięcy), ludzie wybierali zwykłego Golfa, ale teraz jest duży import tych aut z niemiec i można coś wybrać. Auto jest świetnym rozwiązaniem dla ludzi z małymi dziećmi (ma wyższy dach więc łatwo wkładać pociechy do fotelików nie uderzając przy tym głową w krawędź dachu ;-)

27.06.2013 07:17:30 | napisz odpowiedź
~kermit
1
|
1

Każdego Golfa jest warto kupic, przy odsprzedaży stracimy na nim najmniej

24.06.2013 14:58:31 | napisz odpowiedź
~Volfodzio
0
|
2

Młodym wystarczy HB, rodzinie kombi, reszta powie, że woli Jettę, nigdy nie zrozumiem, skąd bierze się popyt na takie auta.

08.06.2013 22:30:18 | napisz odpowiedź
~ziemowit
1
|
1

VW GOLF V PLUS 2005r. 1.9 tdi 163 tyś przebiegu -sprowadzony. Ogólnie nie narzekam , faktycznie przy dużych prędkosciach słychac silnik w srodku i szum, co jest troche uciążliwe zwłaszcza przy dłuższych trasach. Drugi problem to awaryjność kół dwumasowych( przy 140 tys przebiegu ,koszt ok 3 tys zł), spalanie ok ( 6-8 l/100km ). No i bagażnik jak dla mnie troche za mały , ale jak na hatchback'a to nie jest jeszcze tak zle... ogólnie rzecz biorąc polecam to autko - ja jestem zadowolony

20.05.2013 22:47:14 | napisz odpowiedź
~Seba
2
|
0

Ja mam Plusa 2005r 1,9D , kupiony u Niemca przy 60k , obecnie ma 110k ( krótkie trasy 2-5km kilka razy codziennie , 2-3 razy do roku trasa do 1k , raz do roku trasa 3-4k ) .
Dla mnie idealny wół roboczy , świetny samochód , zadziwia bagażnik i miejsce w środku , spalanie śmieszne .
Dużo zalet ale ma też minusy dla mnie ;
1. Głośny silnik , przy długiej trasie i prędkościach od 110 wzwyż jest męcząco nawet radio ma problem żeby hałąs zagłuszyc bo dochodzi jeszcze hałas powietrza ( dla mnie duży męczący problem )
2.Słupek przedni od strony kierowcy i pasażera za mocno zasłania ( da się przeżyć )

16.05.2013 14:55:17 | napisz odpowiedź
~darlij
2
|
0

Wychodzi na to ze plus ma same plusy a jak jest naprawdę ktoś ma takie auto?

16.05.2013 09:58:19 | napisz odpowiedź
~kris
8
|
1

ale jak się czyta opinie o silniku 2,0TDI to one się psują 2-3 letnie i przebiegu 150 tys -więc nie mówmy że jak się psuje VW to na pewno musi być 10 letni od Turka i po dzwonie .Trzy letnie auto z przebiegiem 150 tys w którym rozlatuje się głowica to chyba nie przypadek

28.02.2013 14:39:49 | napisz odpowiedź
~Wiktor
4
|
1

Do ~Mateusz: W sumie tak ale to dotyczy aut większości marek. Niektórzy kupują 10 letniego Passata od turka na ulicy w Berlinie za "okazyjną" cenę a potem narzekają że Volkswageny się psują ;-)

15.01.2013 07:30:35 | napisz odpowiedź
~Mateusz
7
|
3

Moim skormnym zdaniem (a wiem co piszę bo miałem w życiu już 6 aut marki Volkswagen) warto kupić każdy używany model Volkswagena ale po jednym warunkiem - kupujemy zadbane pewne auto ze znaną historią serwisową. Wtedy satysfakcja niemal gwarantowana

11.01.2013 07:17:44 | napisz odpowiedź
~jaca06
7
|
13

Volkswagena zawsze warto kupić.

08.01.2013 09:06:04 | napisz odpowiedź
~kilex
2
|
1

Do ~michał: ta nowsza rzędowa 5 , szału nie ma, silnik głośny, gładź cylindrów natryskiwana na aluminiowy blok, Bardzo wazne przy tych silnikach jest regularna wymiana oleju ,oleju o dobrej jakości.
Pancerna wersja to ta z audi C4 i vw T4, widziałem przebiegi z ponad 500tys. km

07.01.2013 19:44:47 | napisz odpowiedź
~michał
1
|
0

Do -kilex ok były dwie wersje -miałem na myśli wersję V6 najczęściej występującą w Audi A6 C5, Passacie B5 i Audi A4. wersja rzędowa 5-cylindrowa była niemal pancerna

07.01.2013 14:50:43 | napisz odpowiedź
~VAN-nie-diesel
7
|
0

Redaktorkowi całkiem się segmenty porąbały: Nazywać zwykłe kombi kompaktowym vanem to jak tak jak nazwać każdy czerwony samochód sportowym. Dziwna choroba panuje: wszystkie pudełka co mają dach wyżej o 5 cm od razu mają tytuł VANa nawet Matiz wsród półznawców to też VAN. :) Dla zagubionych tłumaczę na przykładzie: VAYy to np: Merc Vito, Renault Traffic, Hyundai H1, Fiat Scudo itp. MiniVany to np Chrysler Voyager, VW Sharan, Ford Galaxy itp. natomiast takie jeździdła jak Citoren c4 grande picasso, VW Turan, czy Frod S-max to typowe MPV. Golf plus ani gabarytem ani funkcjonalnością nie łapie się na żadne z powyższych miejsc.

06.01.2013 22:43:33 | napisz odpowiedź
~kilex
3
|
4

Do ~michał: kolego silnik 2.5 tdi jak piszesz tu
"Uwaga: koncern VW produkował dwa silniki 2.5 TDI: rzędową jednostkę 5-cylindrową, spotykaną w Audi A6 C4, VW Transporterze i Caravelle czy w modelu Touareg oraz wersję V6 TDI, najczęściej występującą w Audi A6 C5, Passacie B5 i Audi A4.

Czytaj więcej na: http://www.autocentrum.pl/testy-aut-uzywanych/czy-warto-kupic-uzywany-volkswagen-golf-plus-od-2005/#ixzz2HCA9TDmB";
to wielka bdura. 2.5TDI w C4 i 2.5tdi z Tuarega to dwa inne silniki, ten pierwszy (ACV)jest na zwykłej pompie wtryskowej ,zliwnym blokiem i paskiem rozrządu, ten drugi (AXD)(AXE)(BPC)to silnik z pompowtryskami, aluminiowym blokiem synchronizujący wał z wałkiem rozrządu po przez koła zębate.
Po drugie to VW wcale się nie wycofuje z silnika 1.4TFSI ,wręcz przeciwnie stosuje ten silnik w prawie wszystkich swoich modelach. W najnowszym Golfie VII dostał silnik ten odłącza 2 cyl. podczas spokojnej jazdy kiedy auto nie jest obciąrzone.
Mozecie pluć na VW ale jest to najbardziej innowacyjna marka w swojej klasie , szkoda tylko ze konkurencja jest taka słaba.

06.01.2013 12:59:53 | napisz odpowiedź
~ordon76
8
|
9

vw schodzi na psy a właściwie już zszedł moim zdaniem nie warto wydawać pieniędzy na coś co było dobre kiedyś kup japońskie koreańskie francuskie byle nie z grupy vw

06.01.2013 00:36:39 | napisz odpowiedź
~michał
8
|
9

brzydszy to jest chyba tylko Fiat Multipla

04.01.2013 18:10:07 | napisz odpowiedź
~qwerty
5
|
0

Do ~zene: Niestety nie masz racji. W tekście jest napisane poprawnie. Golf Plus miał 1.6 8V. 16V występowały wcześniej - w Golfach III i IV.

04.01.2013 10:01:38 | napisz odpowiedź
~dżodżo
7
|
5

Do ~zibi: zwykła porządna niemiecka dykta kolego a nie cuuud!!!

03.01.2013 22:59:54 | napisz odpowiedź
~zibi
8
|
11

Co tak wszyscy chca od Golfa, dobra solidna konstrukcja, VII to już całkowicie inna bajka jakby był taki awaryjny to napewno jego sprzedaż nie byłaby na tak wysokim poziomie

03.01.2013 20:05:03 | napisz odpowiedź
~dave
3
|
4

Do ~bobi: no to był niezłym konstruktorem :)), Fordem też nie możesz jeździć bo jako pierwszy sponsorował działania Hitlera, nie ma to jak być upośledzonym

03.01.2013 19:27:31 | napisz odpowiedź
~bobi
11
|
9

Vw-na stworzył Adolf Hitler więc nie będę jeździł nazistowskim autem

03.01.2013 18:15:31 | napisz odpowiedź
~michał
5
|
7

Nowy Golf jest tańszy ale dlaczego...otóż stwierdzono ,że samochodem w większości jeździ jedna lub dwie osoby więc w nowym Golfie dobre materiały są tylko z przodu natomiast z tyłu są tanie plastiki , gorsza tapicerka często szyby nie elektryczne -na tym zaoszczędzili .Więc jak masz czteroosobową rodzinę -to Golf VII nie jest dla ciebie

03.01.2013 18:13:44 | napisz odpowiedź
~adam
3
|
3

czyli Passat 2,0TDI -jest na 100 tys

03.01.2013 18:02:34 | napisz odpowiedź
~adam
4
|
5

Tych diesli lepiej unikaj
Skrót TDI to jeden z najbardziej wyrazistych symboli wytrzymałości. Idealny wizerunek został nadszarpnięty w latach dziewięćdziesiątych przez diesla o pojemności 2,5 litra. Oczywiście nie mamy na myśli pancernej, rzędowej wersji, a model z 6 cylindrami ustawionymi w układzie V. Jednostka montowana w droższych wersjach limuzyn Grupy Volkswagena ma przede wszystkim problemy z krzywkami wałków rozrządu. Te przy przebiegu 150 tysięcy kilometrów są albo skrajnie zużyte, albo pękają. Nie dość, że awaria jest skutkiem oszczędności materiałowych, to jeszcze jej usunięcie wiąże się z poważnym remontem i wysokimi kosztami . Motor 2,5 TDI V6 nękają również niesprawności układu smarowania oraz usterki pompy wtryskowej.

Gdy inżynierowie Volkswagena myśleli, że po wpadce z silnikiem 2,5 litra, nie może ich spotkać już nic gorszego, przyszedł rok 2003 i prezentacja nowoczesnego 2,0 TDI. Motor miał być godnym następcą 1,9 TDI. Niestety zdarza się, że większość poważnych awarii zaczyna nękać diesla już po przekroczeniu przebiegu 100 tysięcy kilometrów. Pierwszy z problemów dotyczy pękającej (wersja 16-zaworowa) lub obsiadającej (wersja 8-zaworowa) głowicy. Naprawa wymaga zasadniczej ingerencji w konstrukcję silnika i wiąże się z potężnymi kosztami. Za wymianę głowicy trzeba zapłacić 6 tysięcy złotych, podczas gdy profesjonalna naprawa pochłania około 4 tysięcy złotych.

03.01.2013 18:01:22 | napisz odpowiedź
~adam
10
|
9

Niemieckie silniki specjalnej troski

Ostatni hit - silnik 1,2 i 1,4 TSI okazał się bublem , nieuzasadniona oszczędność koncernu na drobiazgach typu łańcuszek rozrządu spowodowała lawinę skarg i reklamacji oszukanych klientów na całym świecie. Podobnie jest z silnikiem specjalnej troski 2,0 i 2,5 o dumnie brzmiącym oznaczeniu TDI. Tam firma postanowiła zaoszczędzić na niehartowanym wałku napędzającym pompę oleju. Efekt jest taki, że zacierają się silniki .Na wskutek wady fabrycznej w/w silników sprowadzane z zachodu auta dzielimy na dwie kategorie:
1) Auto jest już po bardzo kosztownej naprawie silnika i kilku felernych podzespołów
2) Samochód jest jeszcze przed wynoszącym nieraz kilka tys. remontem.
Nie ma innej możliwości.

Eksploatacja Silnika 2.0 TDI to spory wydatek i są raczej przygotowane na bezproblemową eksploatacje .....ale do ok.150 tys km.

Pękające głowice to nie jest mit, one naprawdę pękają w silnikach 2.0 tdi i Twój Passat lub Audi czy inne cudo z grupy VAG miało już wymienianą głowice lub będzie miało kwestia przebiegu.

Słynny i złowrogi napęd pompy olejowej w silnikach BLB to tez nie jest mit!
Napędy padają po przebiegu od 120 do 200 tys zależy jak mu się podoba i od warunków eksploatacji.
Mielą się zębatki, zrywają łańcuchy, wyrabia się blokada koła zębatego na wałku.
W połowie 2005 roku nastąpiła zmiana napędu z łańcucha na koła zębate, ale nieszczęsna blokada koła na wałku nadal pozostała.
Skutkiem jest uszkodzenia zębów i brak napędu pompy olejowej co owocuje brakiem ciśnienia oleju.
W przypadku jeżeli nie zgasisz silnika w sekundę po zapaleniu się komunikatu o braku ciśnienia oleju, możesz pożegnać się w najlepszym przypadku z turbiną w najgorszym z silnikiem.

Padają koła dwu-masowe, które najlepiej wymienić ze sprzęgłem w komplecie, koszt ok 2 tys zł, wytrzymują przebiegi do 150-170tys km.

Pompowtryski także nie należą do bezproblemowych, zapewniają dobra dynamikę, ale wymagają czyszczenia, uszczelniania i napraw części elektrycznej o ile jest taka możliwa.
Koszt w zależności od zużycia od 480 do 1600 zł

Osprzęt silnika w postaci klapy gaszącej lub egr to kolejne przygody ze świecącą się kontrolką cheeck engine lub brakiem mocy, koszt diagnostyka + wymiana ok 1000 zł w zależności od rodzaju nazwijmy to "przepustnicy"

Turbiny nie należą do wytrzymałych, wytrzymują od 150 do 200 tys , ale po 150 tys już mocno hałasują i potrafią brać olej. Koszt naprawy 1.5-2 tys zł.

Problem występuje także popijaniem oleju przez silniki na pompowtryskach, silniki tego typu lubią dolewki i to nie taniego dedykowanego do pompowtrysków oleju Castrola.

Na koniec zostaje filtr cząstek stałych - koszt 4000 tys zł

Reasumując,
nieważne czy to VW, Audi, Seat, czy Skoda, jak trafisz na silnik 2.0 TDI możesz spodziewać się kosztów.
Auta, które mają przebieg ponad 200 tys zazwyczaj już są po usunięciu najczęstszych usterek typu: głowica, pompa olejowa, filtr cząstek, uszczelnianie i czyszczenie pompowtrysków, turbina..

Auto wtedy można spokojnie eksploatować przez następne kilkadziesiąt tysięcy km, najgorsze są przebiegi 120-150 tys km, gdzie auta potrafią w dziewiczym jeszcze stanie trafić z Niemiec w nasze ręce.
Wtedy możemy przygotować się na przygody, które są kwestią czasu i przybywających kilometrów na liczniku

03.01.2013 17:58:58 | napisz odpowiedź
~olo
18
|
5

Do ~gruby:
Tak jak piszesz było 10 lat temu. Widocznie nie miałeś styku z nową niemiecką technologią stosowaną w motoryzacji. Dzisiejsze diesle fiata są dużo lepiej oceniane niż diesle VW. Z prostej przyczyny. Historia pokazuje jak bardzo usterkowe są diesle VW.

03.01.2013 15:48:12 | napisz odpowiedź
~sdf
12
|
0

Czy na pewno 1.9 TDI 90 i 105 KM miały koło dwumasowe? Bo wydaje mi się, że właśnie te odmiany 1.9 TDI sa najbardziej cenione za brak dwumasy. Sam mam B5 1.9 TDI 130 KM z kołem dwumasowym. Auto od nowości w rodzinie, 270tys. km, powoli daje o sobie znac dwumas ale odkąd nim jeżdzę - przejałem go od rodziców gdy miał 180 tys. km. nie powinienem narzekać. Fakt, że akurat musialem wymienić całe zawieszenie (w B5 jest przód i tył na wielowahaczach) i było to kosztowne, ale leję zawsze tego odorbinę droższego diesla (verva, ultimate, V-power - robi ogromną różnicę) i nie ma problemów z pompowtryskami. Niesamowite, że w B6 aż tak spartaczyli robotę. Ale świadczy to tylko o tym jak nisko upada motoryzacja, liczy się tylko cięcie kosztów, wypchnięcie niedopracowanych modeli to norma. W głowie się nie mieści, żeby taki producent jak VW wypuszczał modele z tak spartaczonymi silnikami. Chciałoby się tylko rzecz "co za czasy, co za obyczaje..." ;)
PS. Miałem rozglądać się za używaną B6 z lat 2007-2008 ale porzucę ta myśl i rozejrzę się za jakąś hondzinką ;)

03.01.2013 15:35:29 | napisz odpowiedź
~ktoś
7
|
15

Najbardziej zakompleksiona grupa kierowców- posiadacze fiata maja okazje wy wyładować swoje żale:))

03.01.2013 14:21:48 | napisz odpowiedź
~MamVW
9
|
15

Do ~gruby: Człowieku tu Volkswagena nie krytykują posiadacze albo znawcy tematu tylko internetowi fantaści którzy coś tam gdzieś poczytali w necie na forum dla frustratów ;-) na zasadzie że sąsiad miał wujka którego sąsiadki wnuk miał podobno Volkswagena i ten się zepsuł a miał dopiero 10 lat i 6 właścicieli ...

03.01.2013 07:12:07 | napisz odpowiedź
~gruby
9
|
19

Tak krytykujecie VW a prawda jest taka, ze nawet stosunkowo awaryjny niemiecki samochod i tak trwaloscia bije na glowe wloskie i francuskie samochody:))

02.01.2013 22:30:05 | napisz odpowiedź
~adek
16
|
7

Do ~MamVW: a co jeśli posiadałem vw i już go więcej nie chce ze względu na awarie i był to samochód nowy z salonu

03.01.2013 14:00:27 napisz odpowiedź
~Zorro
7
|
3

Do ~zene:
Silnik 1.6 8V Golf 4 typ (AKL,APF) 100KM
Silnik 1.6 8V GOLF 5 I 6 typ (BFQ) 102KM
Silnik stosowany w skodzie do 2013 roku
I tyle na ten temat

02.01.2013 22:14:20 | napisz odpowiedź
~kris
14
|
10

To nudny drogi i dość awaryjny samochód

02.01.2013 21:42:25 | napisz odpowiedź
~andy
9
|
4

I jeszcze to:
"Jestem użytkownikiem Passata B6 2,0 diesel 140 KM z listopada 2007 roku. Auto posiadam od nowego, kupione w polskim salonie w Nadarzynie. Przebieg na dziś 65.000 km. Przez te 4,5 roku użytkowania bezawaryjna jazda. Dwa miesiące temu na uliczce osiedlowej pada 1 wtrysk. Zapaliła się na moment kontrolka (żółta spiralka) i silnik zgasł. Auto zaciągnięte na lince do najbliższego serwisu w Poznaniu. Wymieniony zostaje 1 wtrysk. Na moje pytanie kiedy padną kolejne doradca serwisowy odpowiada,że jest to tylko kwestia czasu. Niestety nie godzą się na wymianę wszystkich 4, gdyż takie są procedury. Jeżdżę dalej już z duszą na ramieniu. Strach wyprzedzać, wypuszczać się w dalsze trasy. Po 2 miesiącach od wymiany wspominanej 1 sztuki, podczas wyprzedzania TIRa, na bardzo ruchliwej trasie między Gorzowem Wlkp, a Poznaniem pada kolejny. Jakimś cudem siłą rozpędu udaje mi się go wyprzedzić, a drugi TIR z naprzeciwka niemal ociera się o moje lewe lusterko. Czekam 2 godziny na kolegę i po raz kolejny holujemy auto do tego samego serwisu w którym wymieniali 1 wtrysk. I tu zaczyna się problem gdyż już na samym placu serwisowym auto z jakiegoś powodu odpala i jeździ. Podłączony komputer pokazuje oczywiście błąd układu wtryskowego (numer błędu ten sam jak przy wymianie za 1 razem) ale jak twierdzi serwis procedury mówią wyraźnie "wtryski wymianie podlegają wyłącznie gdy auto zostaje unieruchomione na stałe, a moje auto na dzień dzisiejszy jeździ". Na następny dzień kieruje oficjalne pismo do zarządu, że nie zgadzam się na odbiór niesprawnego auta gdyż jazda nim zagraża w tym momencie życiu moim, pasażerów i innych użytkowników drogi. Wieczorem kolejnego dnia serwis kontaktuje się ze mną, że auto padło im już na stałe podczas odbywania jazdy próbnej i teraz mają już pełną podstawę do wymiany 3 pozostałych... Historia jak widzicie bardzo długa, a zdecydowałem się ją opisać kiedy kolejne serwisy będą próbowały ściemniać. Reasumując Passat bardzo fajne auto ale ta sprawa mocno nadszarpnęła moje zaufanie do niego , nie mówiąc już o obsłudze serwisowej."

Czytaj więcej na: http://www.autocentrum.pl/autorentgen/volkswagen/passat/b6/awaria-wtryskow-paliwa-w-modelu-20-tdi-124015841/#ixzz2GqvV8v8n

02.01.2013 21:38:26 | napisz odpowiedź
~andy
8
|
5

Albo jeszcze to:
"Witam, powiem tak nigdy więcej Passata, kupiłem 3 latka w serwisie w ramach programu volkswagen select, miało być wszystko ok, ale rzeczywistość była inna. W ciągu 2 lat użytkowania (zrobiłem 85 tys. km) 5 razy na lawecie! Kupiłem z przebiegiem 123 tys. km, po dwóch tygodniach padł pierwszy pompowtrysk, wymieniony w serwisie za darmo, przy 170 tys km padły pozostałe (paliwo kupowałem tylko na dobrych stacjach!), wymieniono znowu za darmo, ale z zastrzeżeniem, że jak teraz padną to trzeba bedzie płacić, przy 182 tys. padła pompa olejowa - regeneracja 800 zł plus koszty naprawy, 190 tys. padły łożyska w skrzyni biegów na szczęście wymienili w ramach gwarancji wykupionej przy kupnie samochodu u delera, co ciekawe, gdy chodziło o pompe olejową nie chcieli uznać! Od zmiany pompowtrysków 3 razy zapaliła się już kontrolka i oczywiście zgasł - werdykt serwisu - jak najszybciej sprzedać! Dodatkowo poinformowano mnie,że dwumasa już pada no i trzeba zrobić wymianę rozrządu, zanim go kupiłem miał wymienioną już turbosprężarkę, a co jeszcze to chyba nikt nie wie? Samochód nie był bity, orginalny przebieg sprawdzany 2 krotnie - naszczęście udało się sprzedać! Volkswagen Passat B6 COMFORTLINE 2,0 TDI 125 kW (170 kM)"

Czytaj więcej na: http://www.autocentrum.pl/autorentgen/volkswagen/passat/b6/awaria-wtryskow-paliwa-w-modelu-20-tdi-124015841/#ixzz2GquyGBaN

02.01.2013 21:36:15 | napisz odpowiedź
~andy
7
|
5

Golf z 2,0 TDI -cyt jedną z opini w autorentgenie o tym silniku
"Mój przypadek awarii pompowtryskiwacza z 7/07/2012 kiedy S3 jechałem z rodziną nad morze i silnik przy znacznej prędkości wyłaczył się i szczęściem uniknąłem wypadku. Awaria i wymiana jednego tylko pompowtryskiwacza w najbliższym serwisie VW , bezpłatnie a następne trzy mogą być wymienione jak kolejny się popsuje. Tutaj decyzja VW nie malimitu kilometrów, do 7 lat, nawet auto nie musi być serwisowane w VW. Jedyny warunek jest taki ,że nie może być cofnięty licznik.Po wymianie jednego tylko wtryskiwacza teraz boję się dalej używać mojego auta poza miastem, w którym mieszkam (Wrocław) a czeka mnie za dwa tygdnie wyjazd do Zakopanego. Tak na marginesie tak duży problem jaki występuje w tych silnikach powinien być proaktywnie naprawiony przez VW a nie po zdarzeniu. Pół godziny jazdy holownikiem i już się dowiedziałem od kierowcy,że jeden passat dziennie z tym problemem (tylko dla serwisów VW Szczecinskich) to zupełnie norma, a kiedy czekałem na auto zastępcze w serwisie VW (ok 70 min) dowieziono 2 VW z prawdopodobnie tą samą usterką. Szkoda,że nie sprawdziłem opinii o B6 przed kupnem... Pozdrawiam, Marek"

Czytaj więcej na: http://www.autocentrum.pl/autorentgen/volkswagen/passat/b6/awaria-wtryskow-paliwa-w-modelu-20-tdi-124015841/#ixzz2GquCadRY

02.01.2013 21:34:08 | napisz odpowiedź
~zene
4
|
5

Panie Lukaszu... Silnik 1.6 8V ostatni raz stosowany byl w golfie 3 i szczycil sie moca 75 KM. Silnik 1.6 w Plusie to jednostka 16-zaworowa. Pisanie art metoda kopiuj-wklej jest dziecinnie proste.

02.01.2013 21:27:37 | napisz odpowiedź
~big
4
|
8

Do ~Zorro: Wszystko w temacie czyli relikty z pod marki VW. Nawet Oplowskie ecoteci sa lepsze - od 94 roku pelna gama silnikow 16-zaworowych.

03.01.2013 17:08:42 napisz odpowiedź
~job
5
|
2

Do kompaktowego vana to temu wozidlu sporo brakuje... Bagaznik 395 l i brak mozliwosci przewiezienia 7 osob ??? O jakim minivanie mowimy? Np. zafira A miala 7 foteli i 600 l bagaznika. Golf plus to podwyzszona piatka i tyle.

02.01.2013 21:19:02 | napisz odpowiedź
~oli
5
|
3

Plus bardzo dobrze prezentuje się w rankingu TUVu.

02.01.2013 20:38:35 | napisz odpowiedź
~MaArek77
8
|
15

Ludzie rozdmuchują awarie 2.0 TDI, w stosunku do ilości sprzedanych aut nie jest to tragedia. Unika sie silnik BLB, motor BKD już ma poprawiony napęd pompy

Silnik ten ma problemy z wtryskiwaczami w Passacie bo Siemens a w Golfach i Jettach 2.0 TDI były Boscha.

W Niemczech w ramach rękojmi w serwisowanych autach pomagają usunąć usterki wynikające z winy producenta lub wady materiałowej.
W Polsce jest inaczej, zresztą nikt nie serwisuje w ASO, dłużej niż 2 lata.

Poza tym śmieszy mnie stwierdzenie że Golfa Plusa można mieć już za 25 tys. - czyli po wypadku, z wybitymi poduszkami i cofniętym licznikiem. Znalezienie dobrego graniczy z cudem a taki kosztuje spokojnie 33 tys. zł (dostępny w Niemczech, nie w komisie u Turka a nie w Polsce).

W Polsce ceny aut sa zaniżone bo 99% rynku to szrot od handlarzy i oni ustalają ceny niższe niż za sprawne auta z Europy Zachodniej (www.mobile.de)

02.01.2013 18:35:39 | napisz odpowiedź
~kryzys
0
|
6

Do ~roverek:

e tam nie fiaciaż tylko tojociaż

02.01.2013 16:44:56 | napisz odpowiedź
~ader
12
|
3

2,0-"lać dobre paliwo i będzie długo chodził???" -one po przebiegu ok 150tys po prostu się sypią i tyle

02.01.2013 14:47:41 | napisz odpowiedź
~michał
13
|
5

10 najbardziej awaryjnych silników a wśród nich trzy VW-na
2- Volkswagen 2.0 TDI (Golf/Jetta, Passat, Touran, Sharan, Audi A3-A6, Skoda Superb, Seat Leon, Altea, Toledo)
Dwulitrowy diesel był rozwinięciem znakomitego 1.9. Początkowo, podobnie jak starsza wersja, miał osiem zaworów i zasilanie pompowtryskiwaczami (TDI PD). Jednak do Passata B6 z lat 2005-2007 trafiła już wersja z 16-zaworową głowicą. W silniku tym dość szybko ujawniała się wada fabryczna: wytarty napęd pompy oleju, co skutkowało spadkiem ciśnienia smarowania. Optymistyczna wersja - zniszczenie turbosprężarki. Pesymistyczna - zatarcie silnika. Oprócz tego, plagą wczesnych 2.0 TDI 16V PD było pękanie głowicy i przedostawanie się płynu chłodniczego do cylindrów. Silnik ten jest krytykowany także za hałaśliwość i małą kulturę pracy. Niestety, większość sprzedawanych Passatów B6 jest napędzana właśnie tą jednostką. Dla odmiany, polecamy jej unowocześnioną wersję z common rail, oferowaną od 2007 r.
Najczęstsze usterki
uszkodzenia napędu pompy oleju
uszkodzenia turbosprężarki
pęknięcie głowicy
4- VW 1.4 TSI Twincharger (Polo GTI, Scirocco, Beetle, Golf, Touran, Tiguan, Audi A1, Skoda Fabia RS, Seat Ibiza Cupra)
Z jednej strony silnik 1.4 TSI TC z modeli Scirocco czy Tiguan nagradzano tytułem Silnika Roku, z drugiej strony - trafiał często do napraw gwarancyjnych.
/Motor
Wyjątkowa konstrukcja podwójnego doładowania (turbo + kompresor) została wprawdzie wymyślona lata temu przez Włochów, ale Volkswagen spopularyzował ją w takich modelach jak Touran, Tiguan i Scirocco. Niestety, silnik benzynowy 1.4 Twincharger jest zbyt skomplikowany i Volkswagen poważnie rozważa wycofanie go z produkcji jeszcze w tym roku. Zbyt często bowiem zdarzało się, że na gwarancji wymieniano nie tylko pierścienie tłokowe, ale nawet całe pęknięte tłoki. Oprócz tego nagminne są awarie sprzęgła kompresora oraz zbieranie się nagaru w głowicy.
Najczęstsze usterki
zepsute sprzęgło kompresora
rozciągnięty łańcuch rozrządu
pęknięcia pierścieni tłoków
6- Audi 2.5 TDI V6 (A4, A6, A8, VW Passat B5, Skoda Superb)
Kłopoty nasilają się po 200 tys. km. Czyli problem dotyczy niemal wszystkich już Audi A6 C5.
/Motor
Uwaga: koncern VW produkował dwa silniki 2.5 TDI: rzędową jednostkę 5-cylindrową, spotykaną w Audi A6 C4, VW Transporterze i Caravelle czy w modelu Touareg oraz wersję V6 TDI, najczęściej występującą w Audi A6 C5, Passacie B5 i Audi A4. Ta pierwsza słynie z ogromnej wytrzymałości. Ta druga jest problematyczna. Kłopoty sprawiają wycierające się powyżej pewnego przebiegu wałki rozrządu. Problem jest nasilony w odmianie 150-konnej, natomiast rzadziej występuje w wersji o mocy 179 KM. Regeneracja wałków rozrządu plus ich montaż i demontaż oraz obowiązkowa wymiana rozrządu wyciągnie z kieszeni kierowcy nawet 5-6 tys. zł lub więcej. Ten sam problem dotyczy wersji 3.3 TDI.
Najczęstsze usterki
wytarte wałki rozrządu
uszkodzenia pompy wtryskowej
Dlatego czy warto?????????

02.01.2013 14:45:13 | napisz odpowiedź
~rall
2
|
0

Dodam jeszcze, że przed zakupem warto sprawdzić na interfejsie diagnostycznym ciśnienie doładowania turbiny i wydatek pompowtryskiwaczy.

To pierwsze ułatwi nam oszacować czy silnik był katowany lub czy ma przekręcony licznik.

To drugie czy było lane dobre paliwo. Przy sprowadzeniu auta z niemiec które miało wówczas 120 tyś korekta wynosiła 0, co jest ponoć rzadkością dla aut z takim przebiegiem. Zaprzyjaźniony mechanik własnym oczom nie wierzył i powtarzał testy ;)

02.01.2013 11:57:11 | napisz odpowiedź
~Zbyszek
4
|
10

Do ~roverek: przy 2,0 tdi jak ktoś leje ropke z przyrdzewiałego zbiornika po fiatowskim szrocie to niestety ale wtryski szlak trafi !!! Wystarczy lać dobrą (normalną) ropę a samochód będzie jeździł i jeździł

02.01.2013 11:35:23 | napisz odpowiedź
~Zbyszek
10
|
3

Zakupiłem Golfa plusa z 2005 roku 1,9tdi 105KM - spalanie małe 4,8 do 6,5 siedzi się jak w busie czy tez domowym wygodnym fotelu, mam prawie 60 lat i problemy z kręgosłupem a ten samochód przemawiał tym do mnie że jest wyższy i wygodniej się do niego wsiada i siedzi wyżej. przejechałem nim około 100tys.km siadła mi jedna świece żarowa koszt - niecałe 40zł. zjada trochę oleju od 0,1 do 0,4 litra na 12-15tys. km ( silnik pracuje na oleju 0W30) w serwisie VW na pytanie o przepalanie oleju odpowiedzieli mi że przepał może być nawet do 1,5 litra na przebieg 15tyś. poza tym auto cały czas jeździ. Generalnie pierwsze moje takie bezawaryjne auto.

02.01.2013 11:32:07 | napisz odpowiedź
~rall
15
|
2

Tatko ma golfa plus 2007r 2.0 TDi 140KM. Jak dla 50-cio latka auto idealne. Dla ludzi którzy chcą je kupić dodam swoje trzy grosze.

Podwyższona pozycja za kierownicą oraz duża przednia przestronna szyba czynią prowadzenie auta wygodnym. Z jego punktu widzenia kultura pracy silnika jest powyżej zadowalającej. Od momentu zakupu po 170 tyś km. awarii uległ tylko silniczek wysuwający spryskiwacz prawej lampy. Choć fakt tatko bardziej pamięta o zmianie oleju niż urodzinach syna :) Dba o autko jak mało kto, powinien być wzorem dla innych kierowców.

Na trasie szósty bieg daje wyraźne oszczędności dla portfela ale nawet przy agresywnej jeździe w trasie (momentami do 170km/h) spala do 7,5 l/100km. Przy dojeżdzaniu do pracy i spowrotem (6km) spalanie oscyluje w okolicach 7 litrów (pamiętając o okresowym wypalaniu DPF). Ropa tylko najwyższej jakości, tylko z znanych sieci stacji w Polsce.

Na święta dostał ode mnie oświetlenie LED do jazdy dziennej zamontowane przy światłach przeciwmgłowych. Dzięki temu zabiegowi autko zyskało na wdzięku, o innych zaletach LED'ów nie będę wspominał bo chyba każdy tutaj je zna.

Najistotniejsza wada to bagażnik. Dla czterech osób trudno zmieścić się tam na tygodniowe wakacje. Jednak przy odrobinie chęci, wysiłku i zrezygnowaniu z grilla da się zapakować. W przeciwnym przypadku bagaż przerzucamy do zafiry A brata bo z reguły na wakacje jedziemy na więcej niż dwa auta.


Climatronik, parktronik, podgrzewane fotele i klimatyzowany schowek na wódkę to obowiązkowe wyposażenie dla stereotypowego 50-cio latka. Audio w podstawowej wersji rozczarowuje. Gorąco polecam te auto innym, również i młodszym od tatki kierowcom.

02.01.2013 09:45:51 | napisz odpowiedź
~roverek
16
|
18

Czy warto kupic to nie wiem. Czekam tylko az jakis fiaciarz wklei powtarzany przez nich jak mantre tekst o awayjnych silnikach VW:D

02.01.2013 08:43:41 | napisz odpowiedź