Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Czy warto przepłacać - Volkswagen Golf V (2003-2008)

Czy warto przepłacać - Volkswagen Golf V (2003-2008)
Udostępnij
  • Testy aut używanych

    2012-01-08, Łukasz Szewczyk
  • Za używane Volkswageny Golfy trzeba zapłacić wyraźnie więcej niż konkurujące z nim auta kompaktowe. Ubogie wyposażenie oraz ponadprzeciętne przebiegi nie wpływają znacząco na cenę "piątki". Czy warto sięgnąć głębiej do portfela?
  • Volkswagen Golf to ikona. Najlepszą reklamą kompaktu z Wolfsburga są miliony egzemplarzy, które od dziesiątek lat jeżdżą pod drogach całego świata. W 2003 roku Volkswagen rozpoczął produkcję piątej generacji Golfa. Debiutant tradycyjnie już nie szokował finezyjną stylizacją nadwozia oraz wnętrza. Golf od zawsze był prosty, rzeczowy i ergonomiczny. Na tle poprzednika jedyną "ekstrawagancją" jest owalny kształt kloszy przednich i tylnych świateł.

    Karoseria kryła jednak wiele zmian. Przede wszystkim nową płytę podłogową PQ35, która dzięki wydłużonemu o siedem centymetrów rozstawowi osi znacząco zwiększyła ilość przestrzeni dla pasażerów drugiego rzędu siedzeń. Golfem V, nawet na dalekich trasach, mogą z powodzeniem podróżować cztery dorosłe osoby. We wnętrzu przybyło materiałów wykończeniowych niezłej jakości. Do perfekcji jednak wciąż nieco brakowało. Szczególnie w podstawowych wersjach, które prezentowały się sporo gorzej od droższych kuzynów. Zwiększono także dysproporcję jakościową między Golfem i Audi A3. W samochodach z większymi przebiegami warto przygotować się na możliwość trzeszczenia plastików oraz wyraźne ślady zużycia na niektórych z nich.

    Wyposażenie pojazdów jest zróżnicowane. Volkswagen niezbyt hojnie obdarowywał podstawowe wersje, proponując w zamian korzystnie wycenione pakiety wyposażenia opcjonalnego. Klienci zwykle decydowali się na dopłatę przynajmniej za klimatyzację i system audio, co sprawia, że liczba „golasów” na rynku wtórnym jest znacznie mniejsza niż w przypadku Golfa IV.

    Jedną z największych zalet Golfa V jest charakterystyka pracy zawieszenia. Z kompromisem między precyzją prowadzenia oraz komfortem mamy do czynienia w większości samochodów, jednak w przypadku Volkswagena podwoje zestrojono wyjątkowo harmonijnie. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że do perfekcji znanej z Forda Focusa nieco zabrakło. Podobnie sprawy mają się w przypadku układu kierowniczego z elektrohydraulicznym wspomaganiem i systemu wybierania biegów. Jest bardzo dobrze, ale nie perfekcyjnie.

    Golf piątej generacji był dostępny jako 3- i 5-drzwiowy hatchback. W 2005 roku gamę powiększył sedan, czyli Jetta, natomiast dwa lata później światło dzienne ujrzał Golf Variant. Volkswagen opracował również dwie mutacje "piątki" - Golfa Plus, minivana produkowanego od 2004 r. oraz Eosa - coupe-cabrio ze sztywnym dachem, który zadebiutował w 2006 r. Największym wzięciem cieszył się oczywiście 5-drzwiowy hatchback.

    Jeszcze bardziej obfita była paleta silników. Dla Golfa V przewidziano kilkanaście różnych motorów. Z perspektywy czasu Golfa V można uznać za "przejściówkę". Producent podjął próbę zapewnienia jakościowego skoku w porównaniu z czwartą generacją. Legendarny silnik 1.9 TDI zaczął być wypierany przez 2.0 TDI. Kompakt z Wolfsburga otrzymywał także motory TSI, czyli doładowane silniki z bezpośrednim wtryskiem benzyny oraz DSG - dwusprzęgłowe, zautomatyzowane skrzynie biegów. Poszczególne rozwiązania systematycznie udoskonalano, by w ostatecznej formie wszczepić je pod karoserię Golfa VI. W uproszczeniu można przyjąć, że najpopularniejsze silniki benzynowe (75-170 KM) zużywają 7-8 l/100km, natomiast w przypadku diesli spalanie wynosi ok. 6 l/100km.

    Raporty spalania Volkswagen Golf V - sprawdź, ile wydasz na stacjach paliw

    Technologiczne eksperymenty negatywnie wpłynęły na trwałość samochodu. Największym zapasem gotówki powinni dysponować zainteresowani Golfem z motorem 2.0 TDI (136-170 KM). Często stwierdzane awarie wtryskiwaczy i turbosprężarek, problemy z systemem smarowania, a nawet pękające głowice mogą poważnie uszczuplić domowy budżet. Oczywiście zdarzają się egzemplarze, które bez poważniejszych awarii pokonują setki tysięcy kilometrów. W przypadku znanej i cenionej jednostki 1.9 TDI (90 i 105 KM) w pierwszej kolejności reanimacji wymagają dwumasowe koła zamachowe, turbosprężarki oraz systemy recyrkulacji spalin. Silnik jest jednak wolny od wad konstrukcyjnych.

    Wolnossące silniki benzynowe 1.4 (75 i 80 KM) oraz 1.6 (102 KM) są tanie w obsłudze, jednak zapewniają mizerne osiągi. Jeżeli dochodzi do awarii, to najczęściej przychodzi naprawić elementy układu zapłonowego albo recyrkulacji spalin. Za części do jednostek FSI (1.4, 1.6 i 2.0) trzeba zapłacić więcej, silniki powinny otrzymywać benzynę wysokiej jakości, a przy większych przebiegach głowice mogą wymagać czyszczenia z nagaru. Sama technologia wtrysku bezpośredniego faktycznie ogranicza spalanie, ale tylko wtedy, gdy kierowca delikatnie operuje gazem. Podczas dynamicznej jazdy różnice zanikają.

  • ... ciąg dalszy na następnej stronie
 
 

galeria galeria auta: Volkswagen Golf V

 
 
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Czy warto przepłacać - Volkswagen Golf V (2003-2008)

55 komentarzy

40 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

~dre~dre

Jak już piszecie co macie w garażu to błagam, nie piszcie "w kombi, w dieslu, w benzynie" bo aż oczy pieką od czytania takiej twórczości. Piszcie po polsku. Dzięki.
Co do vw to na mk2 skończyły się dobre golfiki.
A jak ktoś chce kupić nowszy egzemplarz to propnuje z jednostką benzynową lub wolnossącym dieslem i jak najmniej gadżetów na pokładzie.

24 dni temu napisz odpowiedź

~k~k

Do ~Dawid: ...a mój Fiat ma 230 000 km i nic mu nie jest, a wygląda na 10 000 km... ;-D

1 miesiąc temu napisz odpowiedź

~wasyl~wasyl

Używany może i jest drogi, ale w sumie później również stracimy na nim najmniej podobnie jak przy nowym, a ceny praktycznie zrównały sie z konkurencją

1 miesiąc temu napisz odpowiedź

~andi~andi

Jest taka zasada w ekonomii, handlu od tysięcy lat - popyt a podaż. Gdyby nie było popytu lub też ceny byłyby nieadekwatnie wysokie to nie byłoby podaży. Ceny zatem musiałyby zostać obniżone. Skoro tak nie jest to oznacza, że są odpowiednio skalkulowane i model średnio jest dobrze wyceniany. Wolny rynek takie coś reguluje.

2 miesiące temu napisz odpowiedź

~roz-sądny~roz-sądny

Mam Golfa 1,4 TSI 122 kupionego nowego w salonie w 2007 roku. Jak dotąd zero jakichkolwiek awarii. Auto przejechało 112 tys. km, jest praktyczne, wygodne, oszczędne i dynamiczne. Wnętrze nie wykazuje żadnych oznak "zużycia", zwłaszcza fotele - na co jestem przeczulony - trzymają sprężystość, nie flaczeją i nie przecierają się. Nie jestem bynajmniej maniakiem marki VW, właściwie nie jestem maniakiem żadnej marki, dlatego śmiało moge powiedzieć, że Golf to naprawdę PRZYZWOITY samochód w pełnym tego słowa znaczeniu.

2 miesiące temu napisz odpowiedź

~Gość~Gość

niektórzy niżej pisali że VW się psuja i są nic nie warte ludzie to nie są auta niezniszczalne lejcie dobrej jakości paliwa i wymieniajcie na czas filtry i oleje i na takich bzdurach auto będzie na prawdę fajnie chodziło wiem bo mam golfa V 1.9 105km co prawda przebieg malutki do roku bo 2004 ma 150tys. ale oryginalny i na prawde jedyne co to oleje filtry i chyba uszczelki nie pamietam bo nie mam go od nowosci

2 miesiące temu napisz odpowiedź

~XX~XX

Do ~racjonalista: Nie wiem, jak Fokus II (nie jeździłem) ale przesiadłem się z Xsary II do Fokusa I i nie zgodzę się, że w Xsarze jest dużo miejsca. Za kierownicą konsola środkowa wbija się w łydkę prawej nogi. Pasażer z przodu nóg nie wyprostuje, bo ciasno - przegroda czołowa wchodzi głęboko do środka ( a w Fokusie mieści się jeszcze 20-to kilogramowy pies. Ale generalnie Xsarę wspominam dobrze, choć było trochę denerwujących drobiazgów (np. wlewanie płynu do spryskiwaczy - trzeba było zdjąć plastik osłaniający od góry komorę silnika bo nie można było zrobić wlewu dłuższego o parę centymetrów)

2 miesiące temu napisz odpowiedź

~VW Golf V~VW Golf V

Moim zdaniem warto dać więcej i mieć takiego golfa i mieć pewność że jak jedziesz w trasę to dojedziesz. U mnie w rodzinie są praktycznie same VW i nikt nigdy nie narzeka. Sam mam Golfa V w 1.9TDI 105KM od nowości i wlewam ropę i jadę. Nic się nie psuje. Ci którzy gadają że to szajs to po prostu zazdroszczą, bo wolą kupić coś tańszego ( nie koniecznie gorszego ) i jeździć nim. Ja wole dopłacić na VW i mieć pewność, że mogę polegać na samochodzie. W Niemczech mam rodzinę która do niedawna miała Golfa III w 1.9TDI 90KM i z przebiegiem 370tys km sprzedał się po pierwszym dniu szukania nowego właściciela. Teraz kupili też Golfa V i też trasa Niemcy-Polska-Niemcy nie robi na nim większego wrażenia. Nie mam nic do innych marek aut ale wydaje mi się że lepiej jeździć nawet nie koniecznie pięknym autem ale pewnym.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

MaArek77MaArek77

Jeśli ktoś uważa że jak wydaje na auto 30-40 tyś zł (bo na kilkuletniego kompakta w dobrym stanie tyle trzeba) a targuje się o 4 tyś to nie powinien kupować

To 10% - niby dużo ale lepiej dać to kilka tysięcy więcej za Vw niż za Renault czy Opla.

W używane auto czasami po kupnie trzeba włożyć to kilka procent jego wartości (wymiany, rozrząd, naprawy, opony itp)

Nowe Vw też sa droższe niż konkurencja więc nie wiem o co chodzi autorowi. To niby używane Golfy mają być tańsze niż konkurencyjne kompakty ?

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~bartek~bartek

HONDA forever

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Bartek~Bartek

Do ~Manago: Dokładnie! mam Golfa V 1,9 TDI 105 KM, przebieg odczytany ze sterownika ABS to 280 tys km i auto śmiga bezproblemowo. Ostatnio wymieniłem sprzęgło (zamiennik dwumasa z firmy LUK za 1500 zł) i to jedyna naprawa przez ostatnie 80 tys km

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~vwniefan~vwniefan

golfy - srolfy, stale sie to cholerstwo psuje, nowy drogi w pień i stale coś, a najlepiej jak lakier sie łuszczy... prosto z salonu po 2 latach... kupiłem punto - o wiele taniej i jest NIEZAWODNE. golfy sa przereklamowane, woe miec dwa inne samochody niz ta drożyzne - nigdy więcej ! aaa wcześńiej miałem passata - po 5 latach stale coś z nim było...

3 miesiące temu napisz odpowiedź

SezamekSezamek

Nie każdy musi golfem jeździć, ale jak ktoś musi. To znaczy jak egzemplarz dobry to warto, ale nigdy tego nie wiemy.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

SezamekSezamek

Nie każdy musi golfem jeździć, ale jak ktoś musi. To znaczy jak egzemplarz dobry to warto, ale nigdy tego nie wiemy.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~ja~ja

Do ~johny: co za p co to jest 230km, Bugatti ma 1001! błagam lansiarzu!

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Manago~Manago

Do ~Dawid: miałem 2 Golfy V (oba służbowe) w sumie przejechałem tym modelem łącznie ok. 280 000 km i potwierdzam że to wyjątkowo dopracowane auto. Oczywiście są p które wkurzają i są rzeczy które się psują ale zasadniczo auto jest bardzo niezwodne i nigdy na drodze nie stałem. Jak macie do kupienia zadbany egzemplarz to kupujcie.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~johny~johny

Do ~Skylog: co to jest 105 km forester 230km to jest frajda z jazdy, golf to mial tylko jeden dobry silnik 1y reszta to jego pochodne dla mnie mechanika slabsze jesli chodzi o wytrzymalosc

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~graf~graf

Do
~JB: Skylog
Kiedy będziesz sprzedawał swojego golfa?

W tej chwili niektóre salony VW sprzedają m.in. Golfy z przebiegiem poniżej 10t km. Kilkumiesięczne, po pracownikach ze sporą zniżką. Zapowiadają powtarzanie takich akcji i coraz więcej aut wystawianych.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~autofan~autofan

Prawda ejst taka że niektórzy się śmieją z golfiarzy że obciach itp a ja myślę że trochę im zazdroszczą, skoro golf najlepiej się sprzedaje w całej europie to chyba mówi to samo za siebie. Sam ma golfa VI i - a jeździłem wcześniej skodą - to jakby się przesiadł do oniebo lepszej klasy.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Dawid~Dawid

Przejedźcie tym autem 200-300 tys km i wtedy się przekonacie za co się płaci. W zadbanym wnętrzu Golfa V po takim przebiegu najczęściej nic nie jest zużyte. Dlatego też ten model pada częstą ofiarą nieuczciwych sprzedawców którzy kręcą liczniki. W takim Fiacie Bravo byłoby to niemożliwe bo już po 100 tys km auto wygląda tak jak Golf po 300 tys

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Skylog~Skylog

Do ~hyde: I się zaczyna trolowanie. Jak nie masz nic ciekawego do napisania to siedź cicho i nie komentuj. Autocentrum jest dla miłośników motoryzacji, a przede wszystkim to nie onet gdzie posty twojego pokroju są na porządku dziennym.

Prawda jest taka że jeśli ktoś ma fundusze to spokojnie może dołożyć te 2 - 4 tyś bo dostanie auto lepiej zbudowane, przyjemniejsze w środku (jakość materiałów) pod warunkiem że weźmie sprawdzony silnik 1.6 102km benzyna bądź 1.9 tdi bez DPF'a.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~hyde~hyde

furmanka dla wieśniaków...

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Brabus~Brabus

Do babar85:
Nie martw się, panowie z Volfsburga zadbali o to, żebyś regularnie wysyłał im datki i jeszcze ich usprawiedliwiał, że to wszystko wina poprzedniego właściciela. Każdy naiwniak kupujący VW najpierw się podnieca jaką to igłę kupił, a potem nagle wymyśla, że pewnie prawdziwy przebieg wynosi z 800 tys. i to wszystko dlatego.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Marco~Marco

VW to zwykłe dziadostwo. Pozornie trwałe bo osiąga duże przebiegi, ale kosztem bardzo wielu, częstych napraw. Bez przerwy lecą jakieś drobiazgi, a raz na jakiś czas poważna awaria i trzeba wyłożyć kupę kasy. Potem trzeba sprzedać kolejnemu naiwnemu i biznes się kręci.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

babar85babar85

jakbym miał pewność, że wszystko z nim ok, to warto zapłacić więcej.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~jarteq~jarteq

Krótka odpowiedź: NIE WARTO!

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Poziomek~Poziomek

Cała strona z litanią usterek a na koniec artykułu czytamy, ze warto dopłacić. Ale do czego? Do lansu?

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~człowiek~człowiek

Do ~Skylog: Z jednej strony ma Pan rację. Z drugiej zaś to zależy jakie kto ma wymagania. Jednym przeszkadza to innym nie pozdrawiam

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Skylog~Skylog

~człowiek
wnętrze to nie wszystko...

I tu się nie zgodzę. Wnętrze to według mnie 60% oceny dla danego auta, w końcu spędzasz w nim mniej czy więcej czasu. Byłem właścicielem Toyoty Auris i mimo kilku zalet auto z rocznika 2007 sprzedałem po 2 miesiącach od zakupu przy przebiegu 97000km. Wnętrze było tragiczne, plastyki z mebli ogrodowych i wszędobylska marna jakość materiałów odepchnęła mnie od marki.

Owszem w Golfie 5 też są plastyki (odpowiednio mniej niż w Auris) ale ich jakość jest nieporównywalnie większa. Do tego dochodzi ich spasowanie. Nie wiem jak jest w nowszych generacjach (6 czy już 7) ale myślę że zostanę już przy VW a następny golf będzie już z numerkiem siedem.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~człowiek~człowiek

wnętrze to nie wszystko...

4 miesiące temu napisz odpowiedź

MaArek77MaArek77

Jeśli ktoś mówi o "przepłacaniu" niech osobiście dotknie, powącha i oceni tworzywa z jakich jest wykonana deska rozdzielcza i wnętrze Golfa VI a np. Kii Cee'd to zrozumie co tyle kosztuje. Golf V może jeszcze nie ale obecny model wewnątrz to jakość i wzornictwo porównywalne z Audi. A Kia Cee'd to plastikowy, szary tandet przy Golfie VI (piątka trochę plastikowa też jest niestety). Jedynie Astra może stanąć przy nim i może Focus ten najnowszy ale nie "macałem" więc nie wiem. Nawet Fiat Bravo czy Toyota Auris to "półka niżej".

Stąd też ta cena

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~zadowolony~zadowolony

mam takiego golfika V 2.0 tdi 140KM, sprowadzony ponad rok temu nalatane miał prawie 190 tyś dodam że był 5 letni. awarie były oczywiście turbo, klima, klocki i tarcze tyl, zawieszenie, swiece zarowe, problemy z pompowtryskiwaczami. ale to nie swiadczy o tym ze auto jest awaryjne tylko o tym ze poprzedni uzytkownik je zarzynał i gnoił, nie wymieniał oleju na czas (jedna wymiana nastąpiła po 45 tyś!!!!) , proste. obecnie zrobione 30tys olej wymieniony 2 razy, zero awarii, plecam zadbany egzemplarz bo warto jak ktoś lubi twarde auta o dobrych osiagach, corolla e12, astra III, meganka II, auta zupełnie innej klasy, gorsza trakcja, slabsze osiągi.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Mily~Mily

Jak benzyna to CIVIC, jak diesel to Golf 1.9 TDI dobrze sie sprawdzi, co kto lubi. Jezdze i jednym i drugim. Kazdy ma swoje wady i zalety. Generalnie fajne samochody.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Michał~Michał

w samym artykule zwraca się uwagę na poważne usterki silników i jego osprzętu, do tego dochodzą awarie układu kierowniczego! Sam ten fakt powinien dawać sporo do myślenia, ale jak widać zakompleksione społeczeństwo nie potrafi myśleć racjonalnie i wciąż (nie wiedząc czemu) wybiera auta ze znaczkiem VW.
W tej samej cenie można kupić auta znacznie mniej awaryjne, ładniejsze, z mniejszym przebiegiem, tańsze, młodsze, bardziej komfortowe itp. itd.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~egon~egon

Faktem jest że kupując używanego Golfa musimy liczyć się z większym wydatkiem, ale patrząc z drugiej strony jak zdecydujemy się na nowego z salonu to możemy być pewni że sprzedając go stracimy najmniej, więc każdy ma rację zastanawiając się nad Golfem, zależy tylko z której strony stoimy

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~racjonalista~racjonalista

Kilka uwag do poprzednikow:
a) samochod jak stoi, to tez sie starzeje. Wszelkie gumy, ktore mialy pracowac, nie pracuja, co nie jest ok.
b) kolega ma sluzbowego Fokusa II w beznzynie kombi. Nowka (miala 16.000 km) pojechalismy do Niemiec, niedaleko od Francji. Glosnio, ciasno, niewygodnie.
Po powrocie poprosilem, by zapoznal sie z moja Xsara (kombi w benzynie). Przejechal sie i skwitowal krotko: dobrze, ze ten Ford to sluzbowy, bo bym sie chyba zalamal...
Osobiscie bylem bardzo, ale to bardzo rozczarowany Focusem.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

versuskolobrzegversuskolobrzeg

każdy wyjątek potwierdza regułę...miałem 10letnią 406tkę i miała przy zakupie 86000 km a ostatnio sprzedając 2 letnią kijankę miałem najechane 66000km.
z dyskusją czy warto kupić golfa jest jak z pytaniem co było pierwsze?jajko....

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~dre~dre

Do ~jarteq: Tak, tylko znajdź w Pl auto z nieskręconym licznikiem. Wszystkie bez względu na wiek mają 170 tys, przepraną tapicerkę, polerkę, zmienione mieszki na ręcznym i biegach, lewą dokumentację. I w efekcie dla niewprawnego oka ciężko stwierdzić ile auto rzeczywiście przejechało. Im bardziej pożąda marka tym większy pic.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~wieczny kryzys jak pamięt~wieczny kryzys jak pamięt

też chciałem kupić golfa v generacji ale coś mi w nich nie pasowało zwłaszcza typ zawieszenia niezbyt mi do gustu przypadał więc kupiłem focusa 2 z silnikiem 2,0 tdci 136 ps i po około 8 miesiącach jazdy mogę powiedzieć że dobrze zrobiłem że to nie golf focus coraz bardziej mi się podoba sam sobie się dziwię

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Sex-Instruktor~Sex-Instruktor

Razem z Audi A3 najlepsze auto tych gabarytów/klasy. Pod względem wyboru diesli faktycznie golf IV wypadał nieco lepiej, bo przy 1.9 moce były (nie licząc SDI) 90,101,110,115, 130 i 150km, tutaj mamy 1.9 90, 105 i 2.0 140, 170km

4 miesiące temu napisz odpowiedź

V-PowerV-Power

Do ~Skylog: hehe dokładnie, po to obniżyli moc w 1,9TDI żeby promować początkowego nieudacznika 2,0 TDI
105km dużo nie jest ale spokojnie wystarcza, można łatwo podnieść moc i nie wpływa to na jego żywotność...

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Rosso~Rosso

Do ~Skylog: w Golfie IV z silnika 1.9 wyciskano nawet 150KM

4 miesiące temu napisz odpowiedź

V-PowerV-Power

Do ~skraj: No można śmiało powiedzieć eco jazda... Piszesz że na autostradzie do 140km/h pali Ci 7,5l/100km, ja podałem 8,5 ale to była jazda w granicach 150/170km/h... stąd ten litr więcej... TDI pali te 6 w trasie (bez szczypania się z gazem) średnio około 2 litrów mniej na każde 100km... Jak ktoś jeździ dużo w trasach to zakup diesla zawsze będzie opłacalny

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Rosso~Rosso

Podobnie jak nikt nie uwierzy ze mój VW Polo z 2008 roku (kupiony nowy w polskim salonie) ma 31 000km przebiegu,jedną stłuczkę parkingową i lakier lśniący jak nowy,gdy spojrzę na Allegro z tego rocznika niektóre u NAS maja grubo ponad 150, średnio 100 000. Więc cięzko bedzie przekonac klienta,że to auto perła.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Skylog~Skylog

~JB
Póki co nie zamierzam sprzedawać, bo wiem że ciężko jest znaleźć auto z silnikiem diesla z tak małym przebiegiem i o tak zadbanym wnętrzu.

No trochę mało tych koników pod maską w 1.9 105KM ale zabieg VW był prosty, chcąc promować nieudane 2.0 tdi 140KM nie mogli dać za dużo mocy 1.9 bo wtedy wybór kupujących byłby prosty. Zwróćcie uwagę że w golfie IV silniki 1.9 były w mocy nawet do 130KM dlatego te 105KM w V zostały celowo zdławione. A że nie jestem zwolennikiem chip tunningu nie zamierzam wgrywać tzw. wirusa u siebie. Chociaż wiadomo że 1.9tdi przy drobnej modyfikacji programu wyciąga ponad 120KM.

Na forach dużo jest informacji że bez zmiany technicznych w silniku osiągają nawet powyżej 130KM i co ciekawe nie zmniejsza to żywotności motoru.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~skraj~skraj

Do V-Power: Na trasie spalanie poniżej 6 litrów osiągasz jeżdząc max do 110 - 120 km/h, przy przejeżdżaniu przez teren zabudowany zwalniając do ok. 60km/h. Na autostradzie do 140km/h spalanie nie przekracza 7,5 litra. W mieście maksymalne moje spalanie w zimie na małych dystansach to 10,2 litra kiedy cisnąłem, kiedy spokojnie jeżdżę wychodzi ok. 8 litrów.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

V-PowerV-Power

Do MaArek77: hehe bo jak wybrałeś Golfa V z 1,9TDI to jesteś bardzo zadowolony i nie dziwię się

4 miesiące temu napisz odpowiedź

MaArek77MaArek77

Przepłacać, no nie wiem bo auta używane w Polsce mają zaniżoną cenę w stosunku do np: Niemiec. A że Golf jest o 3-5 tysięcy droższy niż Astra czy Fokus, po prostu mniej traci na wartości i jest lepszy, nowy też jest trochę droższy niż konkurencja.

Jedyny problem to może na dzisiejsze czasy nie aż tak nowoczesna deska rozdzielcza, szóstka ma lepsze materiały wewnątrz ale karoseria nic ciekawsza nie jest.

Silniki poza 1.9 TDI to nie ma wyboru bo 2.0 TDI raczej przed 2008 roku odpada ze względów awaryjności. Szkoda że nie ma wersji 130 konnej

Ja ze swojego auta jestem bardzo zadowolony

4 miesiące temu napisz odpowiedź

V-PowerV-Power

Golfik V bardzo przyzwoite autko, jedynie trzeba unikać pierwszej generacji 2,0TDI Golf trzyma mocno cenę, Civica VIII dużo młodszego można kupić w podobnej cenie co Golfa a Focua można w kolorach wybierać i jeszcze dużo gotówki w kieszeni zostanie na paliwo

Ciekawi mnie spalanie w Civicu 1,8 ludzie piszą że taki oszczędny itd. miałem okazję pojeździć takim w mieście spalał 10 litrów, a w trasie na zachodnio europejskich autostradach 8,5l/100km... Może i spali poniżej tego ale to musi być mega nudna eco jazda !

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~JB~JB

Skylog
Kiedy będziesz sprzedawał swojego golfa?

4 miesiące temu napisz odpowiedź