Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

wydrukuj artykuł Czy warto przepłacać - Volkswagen Golf V (2003-2008)

Czy warto przepłacać - Volkswagen Golf V (2003-2008)

Testy aut używanych

2012-01-08, Łukasz Szewczyk
  • Za używane Volkswageny Golfy trzeba zapłacić wyraźnie więcej niż konkurujące z nim auta kompaktowe. Ubogie wyposażenie oraz ponadprzeciętne przebiegi nie wpływają znacząco na cenę "piątki". Czy warto sięgnąć głębiej do portfela?
  • Volkswagen Golf to ikona. Najlepszą reklamą kompaktu z Wolfsburga są miliony egzemplarzy, które od dziesiątek lat jeżdżą pod drogach całego świata. W 2003 roku Volkswagen rozpoczął produkcję piątej generacji Golfa. Debiutant tradycyjnie już nie szokował finezyjną stylizacją nadwozia oraz wnętrza. Golf od zawsze był prosty, rzeczowy i ergonomiczny. Na tle poprzednika jedyną "ekstrawagancją" jest owalny kształt kloszy przednich i tylnych świateł.

    Karoseria kryła jednak wiele zmian. Przede wszystkim nową płytę podłogową PQ35, która dzięki wydłużonemu o siedem centymetrów rozstawowi osi znacząco zwiększyła ilość przestrzeni dla pasażerów drugiego rzędu siedzeń. Golfem V, nawet na dalekich trasach, mogą z powodzeniem podróżować cztery dorosłe osoby. We wnętrzu przybyło materiałów wykończeniowych niezłej jakości. Do perfekcji jednak wciąż nieco brakowało. Szczególnie w podstawowych wersjach, które prezentowały się sporo gorzej od droższych kuzynów. Zwiększono także dysproporcję jakościową między Golfem i Audi A3. W samochodach z większymi przebiegami warto przygotować się na możliwość trzeszczenia plastików oraz wyraźne ślady zużycia na niektórych z nich.

    Wyposażenie pojazdów jest zróżnicowane. Volkswagen niezbyt hojnie obdarowywał podstawowe wersje, proponując w zamian korzystnie wycenione pakiety wyposażenia opcjonalnego. Klienci zwykle decydowali się na dopłatę przynajmniej za klimatyzację i system audio, co sprawia, że liczba „golasów” na rynku wtórnym jest znacznie mniejsza niż w przypadku Golfa IV.

    Jedną z największych zalet Golfa V jest charakterystyka pracy zawieszenia. Z kompromisem między precyzją prowadzenia oraz komfortem mamy do czynienia w większości samochodów, jednak w przypadku Volkswagena podwoje zestrojono wyjątkowo harmonijnie. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że do perfekcji znanej z Forda Focusa nieco zabrakło. Podobnie sprawy mają się w przypadku układu kierowniczego z elektrohydraulicznym wspomaganiem i systemu wybierania biegów. Jest bardzo dobrze, ale nie perfekcyjnie.

    Golf piątej generacji był dostępny jako 3- i 5-drzwiowy hatchback. W 2005 roku gamę powiększył sedan, czyli Jetta, natomiast dwa lata później światło dzienne ujrzał Golf Variant. Volkswagen opracował również mutację "piątki" - Golfa Plus, minivana produkowanego od 2004 r. Największym wzięciem cieszył się oczywiście 5-drzwiowy hatchback.

    Jeszcze bardziej obfita była paleta silników. Dla Golfa V przewidziano kilkanaście różnych motorów. Z perspektywy czasu Golfa V można uznać za "przejściówkę". Producent podjął próbę zapewnienia jakościowego skoku w porównaniu z czwartą generacją. Legendarny silnik 1.9 TDI zaczął być wypierany przez 2.0 TDI. Kompakt z Wolfsburga otrzymywał także motory TSI, czyli doładowane silniki z bezpośrednim wtryskiem benzyny oraz DSG - dwusprzęgłowe, zautomatyzowane skrzynie biegów. Poszczególne rozwiązania systematycznie udoskonalano, by w ostatecznej formie wszczepić je pod karoserię Golfa VI. W uproszczeniu można przyjąć, że najpopularniejsze silniki benzynowe (75-170 KM) zużywają 7-8 l/100km, natomiast w przypadku diesli spalanie wynosi ok. 6 l/100km.

    Raporty spalania Volkswagen Golf V - sprawdź, ile wydasz na stacjach paliw

    Technologiczne eksperymenty negatywnie wpłynęły na trwałość samochodu. Największym zapasem gotówki powinni dysponować zainteresowani Golfem z motorem 2.0 TDI (136-170 KM). Często stwierdzane awarie wtryskiwaczy i turbosprężarek, problemy z systemem smarowania, a nawet pękające głowice mogą poważnie uszczuplić domowy budżet. Oczywiście zdarzają się egzemplarze, które bez poważniejszych awarii pokonują setki tysięcy kilometrów. W przypadku znanej i cenionej jednostki 1.9 TDI (90 i 105 KM) w pierwszej kolejności reanimacji wymagają dwumasowe koła zamachowe, turbosprężarki oraz systemy recyrkulacji spalin. Silnik jest jednak wolny od wad konstrukcyjnych.

    Wolnossące silniki benzynowe 1.4 (75 i 80 KM) oraz 1.6 (102 KM) są tanie w obsłudze, jednak zapewniają mizerne osiągi. Jeżeli dochodzi do awarii, to najczęściej przychodzi naprawić elementy układu zapłonowego albo recyrkulacji spalin. Za części do jednostek FSI (1.4, 1.6 i 2.0) trzeba zapłacić więcej, silniki powinny otrzymywać benzynę wysokiej jakości, a przy większych przebiegach głowice mogą wymagać czyszczenia z nagaru. Sama technologia wtrysku bezpośredniego faktycznie ogranicza spalanie, ale tylko wtedy, gdy kierowca delikatnie operuje gazem. Podczas dynamicznej jazdy różnice zanikają.

  • ... ciąg dalszy na następnej stronie
 
 
 
 
 

Czy warto przepłacać - Volkswagen Golf V (2003-2008)

64 komentarze

47 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

2
 
0
~danielvv~danielvv

Witam
Śmiać mi się chce z tych wszystkich komentarzy i pseudo fachowców. Kupiłem golf V w 2008 roku (2004 r 105km bkc) z przebiegiem 140 tys obecnie samochód ma najechane 400 tys bez wymiany turbiny i pompowtryskiwaczy. Codziennie robie nim prawie 200km i nie zamieniłbym go na nic innego nawet za dopłatą.

9 miesięcy temu napisz odpowiedź

0
 
0
~xc~xc

aha dodam jeszcze

focus 2 znacznie tańszy?ktoś chyba na łeb upadł - jest w tej samej cenie a tanie to są zajeżdżone trupy
firmy z golfów V nie korzystały (z IV jak najbardziej)
za to focus to bardzo popularne flotowe auto

wystarczy rozejrzeć się na rynku a nie p takie bzdury

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

0
 
0
~xc~xc

Do ~kryzys:
kolego ale te zestawienie jest nic nie warte - są silniki jak 2.0 tdi które są strasznie chłamiaste i są silniki jak 1.9tdi które sa bardzo trwałe

zestawienie bez wyliczenia silników jest gówno warte

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

0
 
0
~kryzys~kryzys

Do ~elo: rdza to raczej prędzej w tym wymarzonym golfie niż focusie 2 nie wspomnę o silnikach wv szczególnej trosce kit a nie auto

Samochód składa się tysięcy różnych części jednak wcześniej czy później przychodzi moment, gdy coś się w nim zepsuje lub któryś z elementów trzeba wymienić. Wprawdzie każdy nowy samochód ma gwarancję, ale jak wiadomo ta gwarancja w końcu wygasa. Wówczas najczęściej zaczynają się problemy.
Drobne naprawy, czy wymiany możemy jeszcze wybaczyć, jednak postrachem każdego kierowcy jest pochłaniająca największe koszty - awaria silnika.

Napędy, których producentów psuły się najczęściej, a którym możemy zaufać? Sprawdziła to firma Warranty Direct, wykorzystując dane 50 000 brytyjskich klientów. Co ciekawe, w niechlubnej 10-tce znalazło się kilka niemieckich firm uważanych za jedne z najbardziej niezawodnych.

10 producentów najbardziej awaryjnych silników:

Producent Ilość awarii (proc.) Ilość Awarii (1/x)
MG Rover 7,88 proc. 1 na 13
Audi 3,71 proc. 1 na 27
Mini 2,51 proc. 1 na 40
Saab 2,49 proc. 1 na 40
Opel 2,46 proc. 1 na 41
Peugeot 2,26 proc. 1 na 44
BMW 2,20 proc. 1 na 45
Renault 2,13 proc. 1 na 46
Volkswagen 1,91 proc. 1 na 52
Mitsubishi 1,70 proc. 1 na 59
10 producentów najmniej awaryjnych silników:

Producent Ilość Awarii (proc.) Ilość Awarii 1/x
Honda 0,29 proc. 1 na 344
Toyota 0,58 proc. 1 na 171
Mercedes-Benz 0,84 proc. 1 na 119
Volvo 0,90 proc. 1 na 111
Jaguar 0,98 proc. 1 na 103
Lexus 0,99 proc. 1 na 101
Fiat 1,17 proc. 1 na 85
Ford 1,25 proc. 1 na 80
Nissan 1,32 proc. 1 na 76
Land Rover 1,38 proc. 1 na 72

1 rok temu napisz odpowiedź

2
 
1
~elo~elo

Do ~kryzys: Ford gówno wort SAMA RDZA.

1 rok temu napisz odpowiedź

2
 
3
~mizio~mizio

Ja zbieram na Gti 200 Km DSG ,to jest autooo ,,,

1 rok temu napisz odpowiedź

6
 
4
~tondEK~tondEK

Chcesz mieć mniej kasy i problem? to śmiało przepłacaj
ehhh ten mit o autach ze znaczkiem VW ciągle żywy... no cóż każdy sposób dobry na leczenie kompleksów... no i ten szpan na wsi/osiedlu (niepotrzebne skreślić).

2 lata temu napisz odpowiedź

4
 
3
~kryzys~kryzys

golf to fajne auto ale moim zdaniem nie warto przepłacać bo pod ręką jest focus 2 znacznie tańszy i lepiej się prowadzi a jak jeszcze by się znalazł z silnikiem 2,0 tdci tym francuskim to już bajeczka

2 lata temu napisz odpowiedź

3
 
2
~dziadek z prlu~dziadek z prlu

może v to jeszcze zbyt drogo ale czwóreczka - warto

2 lata temu napisz odpowiedź

3
 
0
~dre~dre

Jak już piszecie co macie w garażu to błagam, nie piszcie "w kombi, w dieslu, w benzynie" bo aż oczy pieką od czytania takiej twórczości. Piszcie po polsku. Dzięki.
Co do vw to na mk2 skończyły się dobre golfiki.
A jak ktoś chce kupić nowszy egzemplarz to propnuje z jednostką benzynową lub wolnossącym dieslem i jak najmniej gadżetów na pokładzie.

2 lata temu napisz odpowiedź

2
 
0
~k~k

Do ~Dawid: ...a mój Fiat ma 230 000 km i nic mu nie jest, a wygląda na 10 000 km... ;-D

2 lata temu napisz odpowiedź

3
 
0
~wasyl~wasyl

Używany może i jest drogi, ale w sumie później również stracimy na nim najmniej podobnie jak przy nowym, a ceny praktycznie zrównały sie z konkurencją

2 lata temu napisz odpowiedź

3
 
0
~andi~andi

Jest taka zasada w ekonomii, handlu od tysięcy lat - popyt a podaż. Gdyby nie było popytu lub też ceny byłyby nieadekwatnie wysokie to nie byłoby podaży. Ceny zatem musiałyby zostać obniżone. Skoro tak nie jest to oznacza, że są odpowiednio skalkulowane i model średnio jest dobrze wyceniany. Wolny rynek takie coś reguluje.

2 lata temu napisz odpowiedź

8
 
3
~roz-sądny~roz-sądny

Mam Golfa 1,4 TSI 122 kupionego nowego w salonie w 2007 roku. Jak dotąd zero jakichkolwiek awarii. Auto przejechało 112 tys. km, jest praktyczne, wygodne, oszczędne i dynamiczne. Wnętrze nie wykazuje żadnych oznak "zużycia", zwłaszcza fotele - na co jestem przeczulony - trzymają sprężystość, nie flaczeją i nie przecierają się. Nie jestem bynajmniej maniakiem marki VW, właściwie nie jestem maniakiem żadnej marki, dlatego śmiało moge powiedzieć, że Golf to naprawdę PRZYZWOITY samochód w pełnym tego słowa znaczeniu.

2 lata temu napisz odpowiedź

3
 
1
~Gość~Gość

niektórzy niżej pisali że VW się psuja i są nic nie warte ludzie to nie są auta niezniszczalne lejcie dobrej jakości paliwa i wymieniajcie na czas filtry i oleje i na takich bzdurach auto będzie na prawdę fajnie chodziło wiem bo mam golfa V 1.9 105km co prawda przebieg malutki do roku bo 2004 ma 150tys. ale oryginalny i na prawde jedyne co to oleje filtry i chyba uszczelki nie pamietam bo nie mam go od nowosci

2 lata temu napisz odpowiedź

2
 
0
~XX~XX

Do ~racjonalista: Nie wiem, jak Fokus II (nie jeździłem) ale przesiadłem się z Xsary II do Fokusa I i nie zgodzę się, że w Xsarze jest dużo miejsca. Za kierownicą konsola środkowa wbija się w łydkę prawej nogi. Pasażer z przodu nóg nie wyprostuje, bo ciasno - przegroda czołowa wchodzi głęboko do środka ( a w Fokusie mieści się jeszcze 20-to kilogramowy pies. Ale generalnie Xsarę wspominam dobrze, choć było trochę denerwujących drobiazgów (np. wlewanie płynu do spryskiwaczy - trzeba było zdjąć plastik osłaniający od góry komorę silnika bo nie można było zrobić wlewu dłuższego o parę centymetrów)

2 lata temu napisz odpowiedź

3
 
4
~VW Golf V~VW Golf V

Moim zdaniem warto dać więcej i mieć takiego golfa i mieć pewność że jak jedziesz w trasę to dojedziesz. U mnie w rodzinie są praktycznie same VW i nikt nigdy nie narzeka. Sam mam Golfa V w 1.9TDI 105KM od nowości i wlewam ropę i jadę. Nic się nie psuje. Ci którzy gadają że to szajs to po prostu zazdroszczą, bo wolą kupić coś tańszego ( nie koniecznie gorszego ) i jeździć nim. Ja wole dopłacić na VW i mieć pewność, że mogę polegać na samochodzie. W Niemczech mam rodzinę która do niedawna miała Golfa III w 1.9TDI 90KM i z przebiegiem 370tys km sprzedał się po pierwszym dniu szukania nowego właściciela. Teraz kupili też Golfa V i też trasa Niemcy-Polska-Niemcy nie robi na nim większego wrażenia. Nie mam nic do innych marek aut ale wydaje mi się że lepiej jeździć nawet nie koniecznie pięknym autem ale pewnym.

2 lata temu napisz odpowiedź

3
 
1
~MaArek77~MaArek77

Jeśli ktoś uważa że jak wydaje na auto 30-40 tyś zł (bo na kilkuletniego kompakta w dobrym stanie tyle trzeba) a targuje się o 4 tyś to nie powinien kupować

To 10% - niby dużo ale lepiej dać to kilka tysięcy więcej za Vw niż za Renault czy Opla.

W używane auto czasami po kupnie trzeba włożyć to kilka procent jego wartości (wymiany, rozrząd, naprawy, opony itp)

Nowe Vw też sa droższe niż konkurencja więc nie wiem o co chodzi autorowi. To niby używane Golfy mają być tańsze niż konkurencyjne kompakty ?

2 lata temu napisz odpowiedź

1
 
3
~bartek~bartek

HONDA forever

2 lata temu napisz odpowiedź

1
 
0
~Bartek~Bartek

Do ~Manago: Dokładnie! mam Golfa V 1,9 TDI 105 KM, przebieg odczytany ze sterownika ABS to 280 tys km i auto śmiga bezproblemowo. Ostatnio wymieniłem sprzęgło (zamiennik dwumasa z firmy LUK za 1500 zł) i to jedyna naprawa przez ostatnie 80 tys km

2 lata temu napisz odpowiedź

1
 
6
~vwniefan~vwniefan

golfy - srolfy, stale sie to cholerstwo psuje, nowy drogi w pień i stale coś, a najlepiej jak lakier sie łuszczy... prosto z salonu po 2 latach... kupiłem punto - o wiele taniej i jest NIEZAWODNE. golfy sa przereklamowane, woe miec dwa inne samochody niz ta drożyzne - nigdy więcej ! aaa wcześńiej miałem passata - po 5 latach stale coś z nim było...

2 lata temu napisz odpowiedź

1
 
0
~Sezamek~Sezamek

Nie każdy musi golfem jeździć, ale jak ktoś musi. To znaczy jak egzemplarz dobry to warto, ale nigdy tego nie wiemy.

2 lata temu napisz odpowiedź

1
 
0
~Sezamek~Sezamek

Nie każdy musi golfem jeździć, ale jak ktoś musi. To znaczy jak egzemplarz dobry to warto, ale nigdy tego nie wiemy.

2 lata temu napisz odpowiedź

0
 
3
~ja~ja

Do ~johny: co za p co to jest 230km, Bugatti ma 1001! błagam lansiarzu!

2 lata temu napisz odpowiedź

5
 
0
~Manago~Manago

Do ~Dawid: miałem 2 Golfy V (oba służbowe) w sumie przejechałem tym modelem łącznie ok. 280 000 km i potwierdzam że to wyjątkowo dopracowane auto. Oczywiście są p które wkurzają i są rzeczy które się psują ale zasadniczo auto jest bardzo niezwodne i nigdy na drodze nie stałem. Jak macie do kupienia zadbany egzemplarz to kupujcie.

2 lata temu napisz odpowiedź

0
 
3
~johny~johny

Do ~Skylog: co to jest 105 km forester 230km to jest frajda z jazdy, golf to mial tylko jeden dobry silnik 1y reszta to jego pochodne dla mnie mechanika slabsze jesli chodzi o wytrzymalosc

2 lata temu napisz odpowiedź

0
 
1
~graf~graf

Do
~JB: Skylog
Kiedy będziesz sprzedawał swojego golfa?

W tej chwili niektóre salony VW sprzedają m.in. Golfy z przebiegiem poniżej 10t km. Kilkumiesięczne, po pracownikach ze sporą zniżką. Zapowiadają powtarzanie takich akcji i coraz więcej aut wystawianych.

2 lata temu napisz odpowiedź

5
 
1
~autofan~autofan

Prawda ejst taka że niektórzy się śmieją z golfiarzy że obciach itp a ja myślę że trochę im zazdroszczą, skoro golf najlepiej się sprzedaje w całej europie to chyba mówi to samo za siebie. Sam ma golfa VI i - a jeździłem wcześniej skodą - to jakby się przesiadł do oniebo lepszej klasy.

2 lata temu napisz odpowiedź

4
 
1
~Dawid~Dawid

Przejedźcie tym autem 200-300 tys km i wtedy się przekonacie za co się płaci. W zadbanym wnętrzu Golfa V po takim przebiegu najczęściej nic nie jest zużyte. Dlatego też ten model pada częstą ofiarą nieuczciwych sprzedawców którzy kręcą liczniki. W takim Fiacie Bravo byłoby to niemożliwe bo już po 100 tys km auto wygląda tak jak Golf po 300 tys

2 lata temu napisz odpowiedź

3
 
0
~Skylog~Skylog

Do ~hyde: I się zaczyna trolowanie. Jak nie masz nic ciekawego do napisania to siedź cicho i nie komentuj. Autocentrum jest dla miłośników motoryzacji, a przede wszystkim to nie onet gdzie posty twojego pokroju są na porządku dziennym.

Prawda jest taka że jeśli ktoś ma fundusze to spokojnie może dołożyć te 2 - 4 tyś bo dostanie auto lepiej zbudowane, przyjemniejsze w środku (jakość materiałów) pod warunkiem że weźmie sprawdzony silnik 1.6 102km benzyna bądź 1.9 tdi bez DPF'a.

2 lata temu napisz odpowiedź

1
 
5
~hyde~hyde

furmanka dla wieśniaków...

2 lata temu napisz odpowiedź

1
 
1
~Brabus~Brabus

Do babar85:
Nie martw się, panowie z Volfsburga zadbali o to, żebyś regularnie wysyłał im datki i jeszcze ich usprawiedliwiał, że to wszystko wina poprzedniego właściciela. Każdy naiwniak kupujący VW najpierw się podnieca jaką to igłę kupił, a potem nagle wymyśla, że pewnie prawdziwy przebieg wynosi z 800 tys. i to wszystko dlatego.

2 lata temu napisz odpowiedź

0
 
3
~Marco~Marco

VW to zwykłe dziadostwo. Pozornie trwałe bo osiąga duże przebiegi, ale kosztem bardzo wielu, częstych napraw. Bez przerwy lecą jakieś drobiazgi, a raz na jakiś czas poważna awaria i trzeba wyłożyć kupę kasy. Potem trzeba sprzedać kolejnemu naiwnemu i biznes się kręci.

2 lata temu napisz odpowiedź

0
 
0
~babar85~babar85

jakbym miał pewność, że wszystko z nim ok, to warto zapłacić więcej.

2 lata temu napisz odpowiedź

2
 
0
~jarteq~jarteq

Krótka odpowiedź: NIE WARTO!

2 lata temu napisz odpowiedź

0
 
1
~Poziomek~Poziomek

Cała strona z litanią usterek a na koniec artykułu czytamy, ze warto dopłacić. Ale do czego? Do lansu?

2 lata temu napisz odpowiedź

0
 
0
~człowiek~człowiek

Do ~Skylog: Z jednej strony ma Pan rację. Z drugiej zaś to zależy jakie kto ma wymagania. Jednym przeszkadza to innym nie pozdrawiam

2 lata temu napisz odpowiedź

1
 
0
~Skylog~Skylog

~człowiek
wnętrze to nie wszystko...

I tu się nie zgodzę. Wnętrze to według mnie 60% oceny dla danego auta, w końcu spędzasz w nim mniej czy więcej czasu. Byłem właścicielem Toyoty Auris i mimo kilku zalet auto z rocznika 2007 sprzedałem po 2 miesiącach od zakupu przy przebiegu 97000km. Wnętrze było tragiczne, plastyki z mebli ogrodowych i wszędobylska marna jakość materiałów odepchnęła mnie od marki.

Owszem w Golfie 5 też są plastyki (odpowiednio mniej niż w Auris) ale ich jakość jest nieporównywalnie większa. Do tego dochodzi ich spasowanie. Nie wiem jak jest w nowszych generacjach (6 czy już 7) ale myślę że zostanę już przy VW a następny golf będzie już z numerkiem siedem.

2 lata temu napisz odpowiedź

0
 
1
~człowiek~człowiek

wnętrze to nie wszystko...

2 lata temu napisz odpowiedź

2
 
0
~MaArek77~MaArek77

Jeśli ktoś mówi o "przepłacaniu" niech osobiście dotknie, powącha i oceni tworzywa z jakich jest wykonana deska rozdzielcza i wnętrze Golfa VI a np. Kii Cee'd to zrozumie co tyle kosztuje. Golf V może jeszcze nie ale obecny model wewnątrz to jakość i wzornictwo porównywalne z Audi. A Kia Cee'd to plastikowy, szary tandet przy Golfie VI (piątka trochę plastikowa też jest niestety). Jedynie Astra może stanąć przy nim i może Focus ten najnowszy ale nie "macałem" więc nie wiem. Nawet Fiat Bravo czy Toyota Auris to "półka niżej".

Stąd też ta cena

2 lata temu napisz odpowiedź

1
 
0
~zadowolony~zadowolony

mam takiego golfika V 2.0 tdi 140KM, sprowadzony ponad rok temu nalatane miał prawie 190 tyś dodam że był 5 letni. awarie były oczywiście turbo, klima, klocki i tarcze tyl, zawieszenie, swiece zarowe, problemy z pompowtryskiwaczami. ale to nie swiadczy o tym ze auto jest awaryjne tylko o tym ze poprzedni uzytkownik je zarzynał i gnoił, nie wymieniał oleju na czas (jedna wymiana nastąpiła po 45 tyś!!!!) , proste. obecnie zrobione 30tys olej wymieniony 2 razy, zero awarii, plecam zadbany egzemplarz bo warto jak ktoś lubi twarde auta o dobrych osiagach, corolla e12, astra III, meganka II, auta zupełnie innej klasy, gorsza trakcja, slabsze osiągi.

2 lata temu napisz odpowiedź

1
 
0
~Mily~Mily

Jak benzyna to CIVIC, jak diesel to Golf 1.9 TDI dobrze sie sprawdzi, co kto lubi. Jezdze i jednym i drugim. Kazdy ma swoje wady i zalety. Generalnie fajne samochody.

2 lata temu napisz odpowiedź

0
 
1
~Michał~Michał

w samym artykule zwraca się uwagę na poważne usterki silników i jego osprzętu, do tego dochodzą awarie układu kierowniczego! Sam ten fakt powinien dawać sporo do myślenia, ale jak widać zakompleksione społeczeństwo nie potrafi myśleć racjonalnie i wciąż (nie wiedząc czemu) wybiera auta ze znaczkiem VW.
W tej samej cenie można kupić auta znacznie mniej awaryjne, ładniejsze, z mniejszym przebiegiem, tańsze, młodsze, bardziej komfortowe itp. itd.

2 lata temu napisz odpowiedź

1
 
0
~egon~egon

Faktem jest że kupując używanego Golfa musimy liczyć się z większym wydatkiem, ale patrząc z drugiej strony jak zdecydujemy się na nowego z salonu to możemy być pewni że sprzedając go stracimy najmniej, więc każdy ma rację zastanawiając się nad Golfem, zależy tylko z której strony stoimy

2 lata temu napisz odpowiedź

2
 
0
~racjonalista~racjonalista

Kilka uwag do poprzednikow:
a) samochod jak stoi, to tez sie starzeje. Wszelkie gumy, ktore mialy pracowac, nie pracuja, co nie jest ok.
b) kolega ma sluzbowego Fokusa II w beznzynie kombi. Nowka (miala 16.000 km) pojechalismy do Niemiec, niedaleko od Francji. Glosnio, ciasno, niewygodnie.
Po powrocie poprosilem, by zapoznal sie z moja Xsara (kombi w benzynie). Przejechal sie i skwitowal krotko: dobrze, ze ten Ford to sluzbowy, bo bym sie chyba zalamal...
Osobiscie bylem bardzo, ale to bardzo rozczarowany Focusem.

2 lata temu napisz odpowiedź

0
 
0
~versuskolobrzeg~versuskolobrzeg

każdy wyjątek potwierdza regułę...miałem 10letnią 406tkę i miała przy zakupie 86000 km a ostatnio sprzedając 2 letnią kijankę miałem najechane 66000km.
z dyskusją czy warto kupić golfa jest jak z pytaniem co było pierwsze?jajko....

2 lata temu napisz odpowiedź

0
 
0
~dre~dre

Do ~jarteq: Tak, tylko znajdź w Pl auto z nieskręconym licznikiem. Wszystkie bez względu na wiek mają 170 tys, przepraną tapicerkę, polerkę, zmienione mieszki na ręcznym i biegach, lewą dokumentację. I w efekcie dla niewprawnego oka ciężko stwierdzić ile auto rzeczywiście przejechało. Im bardziej pożąda marka tym większy pic.

2 lata temu napisz odpowiedź

0
 
1
~wieczny kryzys jak pamięt~wieczny kryzys jak pamięt

też chciałem kupić golfa v generacji ale coś mi w nich nie pasowało zwłaszcza typ zawieszenia niezbyt mi do gustu przypadał więc kupiłem focusa 2 z silnikiem 2,0 tdci 136 ps i po około 8 miesiącach jazdy mogę powiedzieć że dobrze zrobiłem że to nie golf focus coraz bardziej mi się podoba sam sobie się dziwię

2 lata temu napisz odpowiedź

1
 
0
~Sex-Instruktor~Sex-Instruktor

Razem z Audi A3 najlepsze auto tych gabarytów/klasy. Pod względem wyboru diesli faktycznie golf IV wypadał nieco lepiej, bo przy 1.9 moce były (nie licząc SDI) 90,101,110,115, 130 i 150km, tutaj mamy 1.9 90, 105 i 2.0 140, 170km

2 lata temu napisz odpowiedź

1
 
0
~V-Power~V-Power

Do ~Skylog: hehe dokładnie, po to obniżyli moc w 1,9TDI żeby promować początkowego nieudacznika 2,0 TDI
105km dużo nie jest ale spokojnie wystarcza, można łatwo podnieść moc i nie wpływa to na jego żywotność...

2 lata temu napisz odpowiedź