Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Japońskie BMW - Lexus IS (1999-2005)

Japońskie BMW - Lexus IS (1999-2005)
Udostępnij
  • Testy aut używanych

    2011-12-28, Łukasz Szewczyk
  • Atrakcyjna stylizacja, rzędowe, sześciocylindrowe silniki i napęd na tylną oś. Tym razem nie mówimy jednak o BMW, tylko japońskim konkurencie sportowych aut z Bawarii. Pierwsze Lexusy IS mają już sporo lat na karku, ale jak najbardziej warto je wziąć pod uwagę podczas poszukiwania używanego samochodu ze sportowym pazurem.
  • W 1998 roku ofertę Lexusa uzupełnił sedan klasy średniej. Wcześniej firma oferowała wyłącznie duże i drogie limuzyny. Audi, BMW i Mercedes dowiodły jednak, że wizerunek marki nie cierpi, gdy w ofercie znajdzie się także tańszy i mniejszy model. Bezpośrednim konkurentem A4, „trójki” i C-klasy został Lexus IS200.

    Linia nadwozia japońskiej limuzyny jest proporcjonalna i stonowana. Mimo klasycznej formy samochód prezentuje się dynamicznie. To zasługa masywnych zderzaków, seryjnych alufelg o średnicy 16 lub 17 cali oraz ciekawie zaprojektowanych świateł – przeźroczyste klosze tylnych stały się inspiracją dla firm tuningowych, które zalały rynek falą lamp w stylu „Lexus look”.

    Mówiąc na temat japońskich samochodów zwykle narzekamy na banalny wystrój wnętrza. W przypadku Lexusa IS sprawy mają się nieco inaczej. Nie brakuje ponurych i twardych plastików, a konsola środkowa jest bardzo rzeczowa, ale wygląd panelu wskaźników naprawdę cieszy oko. W centralnym miejscu znalazła się tarcza prędkościomierza, w którą wkomponowano wskaźniki temperatury cieczy chłodzącej, ładowania akumulatora oraz chwilowego spalania. Przylegają do nich obrotomierz i wskaźnik poziomu paliwa.

    Japońskie samochody z wyższej półki mają często znacznie bogatsze wyposażenie od konkurentów z Niemiec. Reguła potwierdza się w przypadku Lexusa IS200, który w standardzie otrzymywał m.in. alufelgi, klimatyzację, reflektory przeciwmgielne, a nawet zmieniarkę CD. Na rynku wtórnym nie brakuje również aut ze „skórą”, podgrzewanymi fotelami, elektrycznie regulowanymi fotelami oraz szyberdachami.

    Przestronność wnętrza nie jest imponująca. Tunel na wał napędowy sprawia, że kabina jest w zasadzie czteroosobowa. W ocenie wielu osób Lexusa może dyskwalifikować zaledwie 400-litrowy bagażnik z wnikającymi do wnętrza zawiasami pokrywy i ładowność na poziomie 400 kilogramów. W 2000 roku ofertę powiększyło kombi, czyli wersja SportCross. Z bagażnikiem o pojemności 380-litrów nie wygrało jednak żadnego testu porównawczego.

    O niedostatkach można szybko zapomnieć podczas jazdy. Lexus IS200 prowadzi się wyśmienicie, co jest zasługą sztywnego, niezależnego zawieszenia, precyzyjnego układu kierowniczego oraz dobrego wyważenia. W swoim czasie japońska limuzyna błyszczała także układem hamulcowym, który wyróżniał się skutecznością na poziomie najlepszych samochodów sportowych.

    Pod maską modelu IS200 spoczął rzędowy sześciocylindrowiec o pojemności dwóch litrów. Maksymalne 155 KM i 195 Nm zapewnia przyzwoite osiągi – 9,5 sekundy do „setki” i maksymalne 214 km/h. W cyklu mieszanym zużycie paliwa wynosi ok. 10 l/100km. Wadą silnika jest ograniczona elastyczność – żeby jeździć dynamicznie, trzeba często korzystać z wysokich obrotów, co jednak podnosi spalanie i natężenie hałasu. Niedostatki siły napędowej wychodzą też na jaw po obciążeniu auta kompletem pasażerów. Niepodważalną zaletą motoru jest natomiast wysoka kultura pracy. Bezpośredni rywal – BMW 320 – jeździło jednak lepiej. Odpowiedzią Lexusa były opcjonalne kompresory, które przy niewielkim, bezpiecznym dla silnika ciśnieniu doładowania, podnosiły parametry jednostki napędowej do 186 KM i 225 Nm.

    Raporty spalania Lexusa IS - sprawdź, ile wydasz na stacjach paliw

    W 2000 roku ofertę uzupełnił Lexus IS300 z trzylitrowym silnikiem (213 KM i 288 Nm). Na większości rynków był oferowany wyłącznie z pięciobiegowym „automatem”, więc trudno uznać go za propozycję dla amatorów sportowych wrażeń, jak również miłośników jazdy o kropelce (11,5 l/100km). Automatyczną skrzynię można było również zamówić do IS200 również, przy czym miała ona tylko cztery przełożenia. Z ofert na rynku wtórnym wynika, że w ocenie klientów optymalnym rozwiązaniem była seryjna przekładnia manualna - precyzyjna i dobrze zestopniowana - z sześcioma przełożeniami. Dla fanów diesli nie mamy dobrych wieści. Silnika wysokoprężnego nie znajdziemy pod maską Lexusa IS.

  • ... ciąg dalszy na następnej stronie
 
 

galeria galeria auta: Lexus Sedan

 
 
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Japońskie BMW - Lexus IS (1999-2005)

18 komentarzy

11 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

~cyrkiel~cyrkiel

Pytanie do użytkowników IS200... Co z Waszymi kołami dwumasowymi? Ktoś z Was wymieniał? Jakie są objawy w IS200?

2 miesiące temu napisz odpowiedź

BMW__MANIABMW__MANIA

lepiej kupić altezze, ten sam wehikuł, tyle, że spod znaku toyoty i z 200kucami pod maską...

2 miesiące temu napisz odpowiedź

~Dami~Dami

Do Pioto:

Myślę że kupując w salonie, kompresor kosztowałby nawet sporo więcej niż 10 tys. Nie mam informacji dotyczących jego wydajności, ale spodziewałbym się wyższej kwoty.

Sam ostatnio szukałem kompresora do Celicy TS. Pomijając fakt że obecnie można kupić tylko Blitza za ~5 tys. euro, to oferowane niegdyś produkty TRD też nie były tańsze. Mimo że w 99/00 robiono wokół Celicy sporo szumu, "to jednak tylko Toyota".

Bazując na tym, o cenie kompresora do IS'a to nawet boję się pomyśleć .

Wracając ogólnie do marki, brzmienie słów Lexus czy Infinity zawsze powoduje u mnie przyspieszone bicie serca.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

PiotoPioto

Do linkpl: No właśnie dlatego chciałem Lexusa. Bo jest bezawaryjny i mało popularny. Teraz mam Volvo V40 i też nie ma za wielkiego wnętrza, ale bagażnik to przyzwoite kombi kompaktowe. Awaryjność dużo większa. Głównie p ale czasem bardzo pracochłonne. Szukałem też BMW E46, ale nie było mnie stać. Zatem jak słusznie zauważyłeś, szukałem u konkurencji.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

linkpllinkpl

Do Pioto: Jeśli chcesz dużego bagażnika od samochodu z zacięciem sportowym to szukaj u Niemców, mają tego pod dostatkiem ... Audi, BMW, Mercedes ... ale o bezawaryjności zapomnij ...

4 miesiące temu napisz odpowiedź

PiotoPioto

Dobra. Nie doczytałem. Można było opcjonalnie zamontować kompresor, ale znajdźcie choć jeden taki egzemplarz. Jako nowy pewnie trzeba było dopłacić z 10 tys. Zatem można je pominąć. No a bagażnik na miarę samochodu B i to hatchback to już naprawdę przesada. To chyba najmniejszy bagażnik w kombi jaki znam.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

PiotoPioto

Kupując samochód rok temu bardzo byłem napalony na to auto. Podobno na LPG z lubryfikatorem chodzi OK, ale mi przeszkadzały 2 szczegóły.
1. Mały bagażnik w wersji kombi, oraz bardzo mała podaż samochodów z nadwoziem kombi.
2. Brak silnika z doładowaniem. Taki 2.0t albo 1.8t byłby bardzo pożądany. Dopiero jakiś sposób doładowania daje elastyczność, a wolnossak musi mieć koło 3 litrów żeby było OK. Jak to było w MB 124. Teraz ludzie się podniecają jaki to diesel jest elastyczny. Ale teraz każdy diesel ma turbodoładowanie, a w benzyniakach powoli staje się popularne. Jakoś Japończycy się wzbraniają, ale zobaczycie że w niedalekiej przyszłości będą montować turbobenzynowce w Toyotach, Nissanach, Hondach itd.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

piotr7755piotr7755

Jak ktoś pisze, że silnik jest mało elastyczny to chyba nie jeździł tym autem. Lexus jest rewelacyjny pod każdym względem. Mam trzy lata 65 000km przejechałem i zero kłopotów. Polecam super auto.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~robert~robert

Posiadam is od 7 lat i nadal jestem bardzo zadowolony. W tym czasie nakręciłem około 100 tyś i dwie stłuczki parkingowe.
Jeśli chodzi o dostępności części to brak zamienników ale to LEXUS. Jeszcze egzotyka w naszym kraju.
spalanie miasto spokojnie 10, na trasie potrafię zejść poniżej 8, wszystko zależy od stylu jazdy, jeśli trzeba potrafi się zebrać ale potrzebuje obrotów powyżej 4,5 tyś/ min aby zadziałało VVTI. Mam prawie 2 metry wzrostu i nie narzekam na brak miejsca. Super audio, choć na zmieniarkę trzeba uważać. Duży i pakowny bagażnik z dziurą na narty z której regularnie korzystam. Jedyny minus to brak możliwości położenia tylnej kanapy. Auto w standardzie wyposażone prawie we wszystkie dodatki. Kłopot z odsprzedażą, chciałem po kilku latach zmienić samochód na jakiś suv i dużego zainteresowania nie odnotowałem, za kwoty jakie mi proponowano postanowiłem zostawić auto w domu i nadal go użytkować. Naprawdę polecam , samochód bardzo oryginalny , jakość wykonania na bardzo wysokim poziomie zero pisków stuków, materiały w kabinie z wysokiej pułki i wygłuszenie to już klasa sama w sobie , na początku używania często spoglądałem na obrotomierz stojąc na światłach aby upewnić się czy silnik nadal pracuje. Konkurencja ?? mercedes dla taxi, bmw - dres, audi dla dziadka.

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

linkpllinkpl

Do 123koala: I o to chodzi. To też jest fakt, że w środku nie ma się co popsuć, żadnych słabych punktów jak w a4 gdzie wycierają się głupie przyciski od szyb, radia, sterowania wentylacją itp. Może jest toporny w wyglądzie ale wygodny w użyciu i dość funkcjonalny.

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

123koala123koala

Wygląda i brzmi całkowicie inaczej w morzu A4 i BMW E36 i E46. Frajda z jazdy jest, ale trzeba trzymać na obrotach. Wnętrze ładnie wykonane - jeździłem takim kilkukrotnie (IS 200 z 2001) miał nastukane 250.000 i wnętrze w bardzo dobrym stanie.

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

linkpllinkpl

Też go mam, też zielony ... A jak doskonale wiecie statystycznie samochody w kolorze zielonym się nie psują

Zmieniarkę też zastąpiłem drugą na mp3. Ostatnio zrobiłem trasę na Francję i 3,5 tyś km i jeśli chodzi o komfort dla kierowcy to w BMW 330 było gorzej. Gaz z lubryfikatorem, jak śmigam w koło komina to 11L. BMW z silnikiem 2 litrowym spali 1-2L więcej...

Felunek na wiosnę już czeka w garażu z oponkami Kumho.
U mnie blacharka w trochę gorszym stanie niż u kolegi, ale przód mam lepiej poskładany

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

gzoomgzoom

Do ~cyrkiel:
Bagażnik jest obszerny ale mnie przeszkadzają ramiona wchodzące do środka bagażnika.

Ale ja właśnie neguję to, że z tyłu jest ciasno - wcale jakoś bardzo ciasno nie jest Ale ja mam fotel kierowcy ustawiony prawidłowo, a nie przesunięty maksymalnie do tyłu i rozłożony do pozycji leżącej.

No i moja zmieniarka działa bez zarzutu. Dlatego zamiast wymieniać radio na inne, dodałem zewnętrzny emulator drugiej zmieniarki, który odtwarza mp3 z karty pamięci.

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

~cyrkiel~cyrkiel

Do gzoom:

Ale ja nie neguje tego że jest z tyłu ciasno. Ważne żeby mnie było dobrze Bagażnik dla mnie jest obszerny.

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

~travis~travis

Od roku ujeżdżam IS200 z 99r. z pełnym wyposażeniem + szpera, zapłaciłem wtedy za niego 26 tyś zł, jak na razie zero wydatków. Auto ma najechane 170tyś km jeździ się przyjemnie chociaż więcej mocy by się przydało i regulacja kierownicy w 2 płaszczyznach. Największym minusem jest zmieniarka cd która sypie się na zawołanie.

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

gzoomgzoom

Będąc przyzwyczajonym do jeżdżenia vanem lub dużą limuzyną można krytykować przestronność, ale mając 190cm wzrostu bez problemu wożę z tyłu dwóch dorosłych pasażerów lub trójkę dzieci w fotelikach. Do bagażnika bez problemu pakuję całą rodzinę - myślałem o bagażniku dachowym, ale nie jest potrzebny. Samochód nigdy nie odmówił posłuszeństwa, jedyne "awarie" dotyczyły zużywania się elementów zawieszenia na naszych dziurawych drogach. Jaki wieloletni użytkownik szczerze polecam.

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

~cyrkiel~cyrkiel

Jestem w posiadaniu tego modelu od pół roku. Naprawdę fajne auto. Silnik elastyczny, już od 3 tyś obr. ciągnie a od 4,5 zmienia się faza rozrządu która daje kopa i piękny dźwięk. Twarde zawieszenie...przejazd przez Łódź jest dla mnie karą. Ale co tam, na wiosnę obniżam Piękna linia nadwozia, genialne wnętrze ale tak na prawdę dla dwóch osób. Ja mam 190cm i jak odsunę fotel na maxa to za mną może usiąść jedynie dziecko. Jest tak wąsko że między fotelem a kanapą mieście idealnie 5 litrowa bańka z olejem Spalanie średnio 10-11 litrów. Części są dostępne ale trzeba trochę poszukać. Jak ktoś chce mieć oryginalne auto, 6 cylindrów i tył napęd to to auto jest dla niego. Polecam

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

~jarek~jarek

tylko szkoda ,że u nas w kraju nie idzie tego znaleźć , po pół roku poszukiwania niestety poddałem się i kupiłem E46, nie ma tego u nas jak są modele to takie ,że 15k nie warte

Oczywiście mówię o kwocie 20k do dyspozycji , może jakby człowiek miał 30 to by kupił

5 miesięcy temu napisz odpowiedź