Mieszczuch z pazurem - Suzuki Swift (2005-2010)
-
Testy aut używanych
2011-09-18, Łukasz Szewczyk - Suzuki Swift to legenda motoryzacji. Trwały, oszczędny i dynamiczny samochód miał tylko jeden mankament. Pierwsze generacje Swifta nie zachwycały wyglądem. Sytuacja uległa zmianie w 2004 roku. Wówczas zadebiutowała czwarta generacja legendarnego samochodu - znacznie ładniejsza od poprzedników. Czy używany Swift zasługuje na zainteresowanie?
Sprzedaż Swifta rozpoczęła się na początku 2005 roku. Mimo upływu czasu karoseria Swifta wygląda świeżo i nowocześnie. Płaski dach i charakterystyczne proporcje sprawiają, że 3,75-metrowe Suzuki bywa porównywane do Mini. Na uwagę zasługuje fakt, że producent uznał kształty nadwozia za wystarczająco atrakcyjne, by w trakcie prac nad piątą generacją Swifta ograniczyć się do kosmetycznych poprawek.
Nie każdemu kierowcy przypadnie do gustu skromny wystrój kabiny. Zabrakło w niej ozdobników czy choćby efektownych przetłoczeń. Wewnątrz Swift jest prosty i rzeczowy. Za zaletę trudno uznać jakość tworzyw wykończeniowych oraz brak poziomej regulacji kolumny kierownicy, co utrudnia zajęcie optymalnej pozycji. Przeciętna precyzja montażu sprawia, że w niektórych Swiftach dokuczają stuki i rezonowanie elementów. Za pewną rekompensatę można natomiast uznać bogate wyposażenie – większość samochodów posiada sześć poduszek powietrznych, klimatyzację, elektrycznie sterowane szyby i lusterka oraz radioodtwarzacz ze sterowaniem na kierownicy. Niestety o znalezienie auta z systemem ESP nie będzie łatwo. Przez dłuższy czas występował wyłącznie we flagowej odmianie Sport.
Swift nie zaskakuje praktycznością, mimo że w jego wnętrzu nie brakuje schowków. Bagażnik o pojemności 215/535 litrów jest jednym z najmniejszych kufrów w segmencie B. W przypadku rzadko spotykanej wersji z napędem na cztery koła przestrzeń bagażowa ma pojemność 198 l. Obecność dodatkowych podzespołów ograniczyła także osiągi oraz podniosła zużycie paliwa. Specyficzna wersja Swifta, jako jedna z niewielu w segmencie B, posiada napęd 4x4, co czyni z niej ciekawą propozycję dla mieszkańców górzystych okolic, jak również podmiejskich osiedli. Prześwit zwiększony o 35 mm oraz napęd ze sprzęgłem wiskotycznym ułatwią forsowanie dróg pokrytych warstwą błota lub śniegu.
Z kolei pozostałe wersje Swifta najlepiej czują się na gładkim asfalcie. Samochód doskonale reaguje na polecenia i nawet w trakcie dynamicznej jazdy pozostaje neutralny. Sztywne nastawy podwozia ograniczają jednak komfort w trakcie pokonywania nierówności - użytkownicy często porównują Swifta do gokarta. Lekki samochód z niewielkim rozstawem osi przeciętnie radzi sobie również z koleinami.
Swift był oferowany z benzynowymi silnikami 1.3 (92 KM, 116 Nm) oraz 1.5 (102 KM; 133 Nm). Oba zapewniają bardzo dobrą dynamikę – rozpędzają auto do „setki” odpowiednio w 11 i 10 sekund, spalając średnio rozsądne 7-8 l/100km. Duży wpływ na zużycie paliwa ma styl jazdy. Wysokoobrotowy silnik Suzuki nie jest elastyczny – ożywia się w zakresie 3000-4000 obr./min. Żwawa, a zarazem ekonomiczna jazda wymaga częstego sięgania do lewarka zmiany biegów. W trakcie prób ostrzejszego pokonywania kilometrów wychodzi na jaw, że konstruktorzy Swifta oszczędzali na materiałach wykończeniowych. Po przekroczeniu 4000 obr./min. silnik staje się wyraźnie słyszalny.
Osobom, które nie boją się hałasu i lubią mocne wrażenia polecamy Swifta Sport z silnikiem 1.6 VVT. Na papierze 125 KM nie wygląda imponująco, ale niewielka masa pojazdu i krótko zestopniowana skrzynia biegów sprawiają, że „setka” pojawia się na liczniku już po 8,9 s od startu. Na dłuższych trasach Swift Sport staje się jednak uciążliwy – głównie za sprawą wysokiego hałasu, który wynika z krótkich przełożeń i braku szóstego biegu.
- ... ciąg dalszy na następnej stronie
Mieszczuch z pazurem - Suzuki Swift (2005-2010)
7 komentarzy
7 dyskutujących
Podpis:
Zastanawiałem się kiedyś nad zakupem takiego modelu, ale przeraziłem się, że zeżrą mnie koszty eksploatacyjne...
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do ~posiadacz_swift: Jestem użytkownikiem Siwfta zakupionego w 2007r. i przejechałem autem ponad 45tys. km i mam zdecydowanie odmienne zdanie w stosunku do większości opisanych przez Ciebie zarzutów. Zgadzam się, że stylistycznie samochód jest fajny. W moim aucie sprzęgło jak i hamulce pracują poprawnie, plastiki odzywają się sporadycznie (głównie w porze zimowej). A to co uważam za duży plus to właśnie układ jezdny, który pozwala "czuć samochód". Silnik może nie należy do najoszczędniejszych ale z drugiej strony spalanie na poziomie 7-8l/100km w mieście uważam za akceptowalne. Co do ASO to przeważnie na forach się je krytykuje ale przy odsprzedaży auta wszyscy jego wartość podnoszą chwaląc się, że samochód był serwisowany w ASO - taki paradoks
Podsumowując Suzuki na tle konkurencji moim zdaniem wypada na prawdę dobrze, tu nie ma usterek unieruchamiających auto a warto pamiętać, że nie ma aut idealnych.
7 miesięcy temu napisz odpowiedź
Mam opisywanego swifta 1.3 92KM z 2010 r. z salonu i to mój najgorszy zakup motoryzacyjny (stosunek jakość/cena). Podobał sie żonie i niestety na tym kończy sie lista zalet. Fatalna praca skrzyni biegów, słabe hamulce, skrzypiace sprzegło, wada lakieru po 4 miesiacach !!! (naprawa gwarancyjna -malowanie - dlatego daja tylko 1 rok gwarancji na lakier) i beznadziejna jakość montażu (plastiki skrzypiące, trzeszcace, niespasowane, coś ciagle brzęczy w desce). Na nasze drogi za twarde zawieszenie no i spalanie jak na mały silnik za duże. Mocno rozczarowałem się marką, do tego fatalny serwis ASO (Auto-Kras Białystok). Powiem szczerze - marzę, żeby sprzedać to auto, ale ledwo ponad roczne więc trzeba troche pojeździć. Suzuki to zdecydowanie przereklamowana marka.
7 miesięcy temu napisz odpowiedź
Mam okazję jeździć takim Swiftem z silnikiem 1.5 i automatyczną skrzynią biegów.
Muszę przyznać, że byłem bardzo mile zaskoczony tym samochodzikiem.
Ma on parę mankamentów tj. płaskie fotele, niezbyt ergonomiczna deska rozdzielcza, ciężej pracujące wspomaganie i takie sobie hamulce. Trochę zbyt mały jest też bagażnik i w aut. skrzyni brakuje przynajmniej jeszcze jednego przełożenia.
Przez to ostatnie, auto robi się trochę zbyt hałaśliwe po przekroczeniu 100 km/h.
Do zalet zaliczyłbym bardzo duże -jak na tę wielkość nadwozia- wnętrze kabiny, bardzo dobrze zestrojone zawieszenie, które sprawia, że jeździ się tym autkiem jak gokartem, przy zachowaniu przyzwoitego komfortu.
Silnik 1.5 potrafi zdziwić niejednego właściciela Audi80/VW/Skody TDI 
Ostatnio zachęcałem nawet żonę, by brała nowego Swifta pod uwagę, jako swój kolejny samochód.
7 miesięcy temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...
Tani, ale z charakterem - Chevrolet CruzePróby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...


Ocena:
Newsletter - zapisz się!


galeria auta:








dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera








