Skazana na trzecią ligę - Kia Rio (2005-2011)
-
Testy aut używanych
2012-02-03, Łukasz Szewczyk - Układ sił w segmencie B nie zmienia się od lat. Zastanawiając się nad zakupem "malucha", większość bierze pod uwagę Fabię, Fiestę, Punto, Polo i Yarisa. Następne w kolejności są często 207, C3, Colt, Micra i Swift. Warto pamiętać, że na tym wybór się nie kończy...
Za przykład trzecioligowego reprezentanta segmentu B może uchodzić Kia Rio. Oczywiście trzecioligowego tylko z nazwy, ponieważ koreańskie wzornictwo oraz rozwiązania techniczne przed kilkoma laty przestały odstawać od znanych z pozostałych reprezentantów segmentu B.
Kia Rio pierwszej generacji nie zachwyciła mieszkańców Starego Kontynentu. Typowy samochód z Korei z mało wyszukaną stylizacją i przeciętnymi właściwościami jezdnymi. Krok we właściwym kierunku stanowiła druga generacja modelu, która została zaprezentowana w drugiej połowie 2004 roku, by kilka miesięcy później trafić do produkcji seryjnej.
W motoryzacji obowiązuje tendencja wzrostowa. Rozmiary poszczególnych modeli samochodów zwykle zwiększają się z generacji na generację. W przypadku Rio Kia zdecydowała się na odwrócenie trendu. Rio II jest znacznie krótsze od Rio I. Samochód urósł jednak wszerz i wzwyż, a rozstaw osi zyskał blisko 10 centymetrów. Dzięki zmianom Rio stało się zgrabniejsze i bardziej przestronne.
Modyfikacje uczyniły również z Rio typowego przedstawiciela segmentu B. Trzeba przyznać, że całkiem przyjemnego dla oka. Wnętrze wygląda jak przystało na azjatycki samochód – jest ergonomiczne, nieźle spasowane i proste. Za jedyną „ekstrawagancję” można uznać slot do przechowywania biletów parkingowych albo plastikowych kart, który znalazł się na konsoli środkowej. Zaskakująco prostego udogodnienia nie znajdziemy w zdecydowanej większości modeli. Niestety kabina jest również mało wyszukana i wykończona materiałami kiepskiej jakości, które w samochodach o większych przebiegach zaczynają hałasować.
W trakcie jazdy na jaw wychodzi, że Kia oszczędzała również na matach wyciszających. Odgłos silnika pracującego na wysokich obrotach w trakcie dynamicznego przyśpieszana wyraźnie przenika do kabiny, podobnie jak szum powietrza opływającego nadwozie oraz odgłosy pracy zawieszenia.
Producent nie poskąpił jednak wyposażenia. Co prawda w katalogu znalazł się „golas” pozbawiony nawet wspomagania kierownicy, ale za stosunkowo niewielką dopłatą można było otrzymać dużo lepiej wyposażone wersje. W rezultacie na rynku wtórnym nie brakuje samochodów z systemem ABS, dwiema poduszkami powietrznymi, elektrycznie regulowanymi szybami, systemem audio oraz klimatyzacją. W najdroższe, rzadko spotykane w Polsce, wersje otrzymywały sześć poduszek powietrznych, ESP oraz automatyczną „klimę”.
Zespołowi odpowiedzialnemu za przygotowanie wnętrza ewidentnie zależało na komforcie pasażerów. Rio otrzymało obszerne, ale słabo wyprofilowane fotele oraz tylną kanapę z dwustopniową regulacją kąta pochylenia oparcia. Odpowiednia przestronność kabiny umożliwia dalsze podróże nawet, gdy na pokładzie znajdą się cztery dorosłe osoby.
Raporty spalania Kia Rio - sprawdź, ile wydasz na stacjach paliw
Wygodę podróżowania dodatkowo zwiększają miękkie nastawy zawieszenia. Oczywiście nie wpływają najlepiej na właściwości jezdne. Rio pokonuje zakręty z wyraźnie przechylonym nadwoziem oraz ze sporą podsterownością. Do sportowych eksperymentów nie zachęca także ograniczona precyzja układu kierowniczego i skrzyni biegów, której lewarek dodatkowo straszy długim skokiem. Kia doskonale sprawdza się natomiast w mieście. Niecałe 10 metrów średnicy zawracania ułatwia manewrowanie, a mocno przeszklone nadwozie zapewnia bardzo dobrą widoczność we wszystkich kierunkach. Rio nie zawodzi również pod supermarketem. Bagażnik o pojemności 272 litrów „połknie” nawet największe zakupy. To jeden z lepszych wyników w segmencie B. Przewaga nad konkurentami zostaje również utrzymana po złożeniu oparć tylnej kanapy, gdy do dyspozycji jest 1107 litrów. Większą przestrzenią bagażową – 390 litrów – dysponuje sedan. Jego nadwozie, mimo wydłużenia o 25 cm, pozostało zgrabne i proporcjonalne.
- ... ciąg dalszy na następnej stronie
Skazana na trzecią ligę - Kia Rio (2005-2011)
8 komentarzy
8 dyskutujących
Podpis:
Szczerze mówiąc to auto ma niewiele zalet, jest brzydkie, słabo wykończone wewnątrz, ergonomia miejsca kierowcy jest słaba, silniki paliwożerne. Nie wiem co mogłoby skłonić przeciętnego klienta do zakupu takiego auta. Równoletnie konkstrukcje z europy są bardziej dopracowane (np. Fabia, Clio, Polo)
1 miesiąc temu napisz odpowiedź
'Zastanawiając się nad zakupem "malucha", większość bierze pod uwagę autko' nie wymienione przez mądrego redaktorka a jest nim Renault Clio od lat sprzedawany w największych ilościach ...
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do ~Rosso: Nawet nie musi się wypowiadać inż w kwestii wnętrza i jego wielkość, patrząc na nowego Polo i porównując go z wersją z lat 90-tych można odnieść wrażenie że samochód przeskoczył przynajmniej do większego segmentu
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do ~qba: kolego ,kiedyś słyszałem ,jak jakiś inż. z VW wypowiadal się na temat nowego Polo i mówił,że wielkościa wnętrza to juz Golf IV
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Nie da się ukryć że materiały wykończeniowe nie są na poziomie golfa, jednak cena jest dość atrakcyjna - a diesel nie posiada ani dwumasy ani FAP'a - co znacznie obniża ewentualne koszty.
Pozwolę się jednak nie zgodzić z miękkim zawieszeniem - w moim (1,5 CRDi) jest strasznie sztywno zestrojone, nie kładzie się specjalnie w łukach za to na oponach 175/65 R14 czuć niemal każdą dziurę, sytuacje poprawia nieco zmiana opon na 175/70 R14 jednak wciąż nie zaliczyłbym auta do mistrzów komfortu nawet segmentu B
.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do ~qba: Masz racje ze trudno porowntywac Golfa z Rio bo to auta rozniace sie cena dwukrotnie i sa w innej klasie. Golfa mozna porownac z Ceed'em i tu juz naprawde jest co porownywac
3 miesiące temu napisz odpowiedź
To jest kilka lat różnicy i faktycznie auta rosną. Obecne Polo jest wielkości Golf 3. Segment urósł. Generalnie.
6-7 lat to sporo różnica, ale trudno porównywać technologię i materiały Golfa i Rio z tamtych lat. Koreańczycy dopiero teraz zaczynają nad tym pracować.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Jeden z kolegów z AwC ma takie auto. Dla mnie to dobry wybór - w cenie do 20 tyś za samochód nowoczesny (od 2005 produkowany), trwały, cytuję: "Dla osób zainteresowanych zakupem używanego egzemplarza nie mniej ważny jest fakt, że w przypadku Rio raczej trudno mówić o uciążliwych i powtarzających się usterkach" to nieduża kwota.
Ma w wyposażeniu wszystko co ważne i użyteczne i w wersji sedan doskonale sprawdza sie jako pakowne nieduże auto.
I nawet można pomyśleć o gazie.
W tym wypadku jako fan Vw narażę sie ale wole to nowoczesne auto niż ciasnego (z tyłu) i lekko podstarzałego Golfa 4 (od 1998), który za podobne pieniądze będzie starszy, bardziej zajeżdżony i uważam że taka Kia (od 2005)jest znacznie lepszym wyborem.
Polecam
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...
Tani, ale z charakterem - Chevrolet CruzePróby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...


Ocena:
Newsletter - zapisz się!


galeria auta:








dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera








