Nasz serwis internetowy oraz podmioty z nim współpracujące takie jak reklamodawcy, firmy badające rynek, dostawcy usług oraz treści, korzystają z plików Cookies zapisywanych na Twoim urządzeniu w celach identyfikacyjnych, reklamowych oraz statystycznych. Dzięki temu możemy między innymi dostosować wygląd strony do indywidualnych potrzeb użytkowników. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies. Instrukcje zmiany ustawień dla najpopularniejszych przeglądarek znajdziesz tutaj: Chrome, Firefox, Internet Explorer, Opera i Safari. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie przez nas mechanizmu Cookies, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki. Więcej informacji możesz znaleźć w Polityka prywatności.
Kliknij aby zamknąć
Gorące tematy:

Testy aut uzywanych - Subaru Outback

Subaru Legacy Outback - pogromca codzienności

dodano: 12.04.2013, autor: Michał Rogoziński, kategoria: Testy aut uzywanych
Niewiele jest na rynku marek, które są utożsamiane ze sportem. Jedną z nich jest Subaru. Szczególnie niebieska Impreza ze złotymi alufelgami kojarzy się z poziomem endorfin większym, niż po dobrym melanżu. Jednak to nie znaczy, że wszystkie samochody tego japońskiego producenta takie są. Jakie jest Subaru Outback?
Subaru Legacy Outback - pogromca codzienności

Dzięki sukcesom sportowym Impreza stała się po części "twarzą" swojej marki. Można nawet powiedzieć, że sporo osób myśli: "Jak Subaru, to Impreza. A jak nie Impreza, to nic". Nie można jednak zapominać, że koncern oferuje również kilka innych modeli, które może i na samą myśl nie wywołują specjalnego podniecenia, ale za to intrygują. Dlaczego? Ponieważ u nas stanowią coś w rodzaju oryginalnej chusty od Dolce & Gabbana wśród podróbek na egipskim targowisku - w Polsce te auta są po prostu rzadkie i dość nietypowe. Ponadto Subaru Outback potrafi zaskoczyć.

TERENOWO, CZY SZOSOWO?

Na pierwszy rzut oka Outback jest zwykłym kombi, takim Legacy z praktyczniejszym kufrem. Jednak po bliższym przyjrzeniu okazuje się, że coś tu nie gra. Prześwit auta został nieco powiększony w stosunku do przeciętnych aut, a moc przekazywana jest na wszystkie koła. Do tego stale. Czy to oznacza, że wóz jest autem terenowym? Nie dajmy się zwariować - do pokonania trasy Paryż-Dakar mu daleko, ale ma za to kilka sporych zalet.

Ostatnio zauważyłem, że w miastach pojawia się moda na krawężniki, pod które nawet ludziom ciężko jest wejść. Outback pokonuje je z przyjemnością. To oznacza, że życie na ulicach metropolii staje się łatwiejsze. Z kolei napęd 4x4 może nie poradzi sobie z pustynnym piachem, ale na bezdroża jest po prostu świetny. Mało tego - sprawia, że śnieżna zima staje się zabawą, a w zakręty można wchodzić z prędkością przelotową Concorde’a. Te zalety nie oznaczają jednak, że auto jest mistrzem wszechstronności. Jego praktyczność ogranicza nieco bagażnik - 459l w sporym kombi to naprawdę niewiele. Ale to jeszcze nie wszystko - ładowność na poziomie 426kg w uniwersalnym wozie może okazać się sporym utrudnieniem. Tak naprawdę wystarczy posadzić w samochodzie 5 większych mężczyzn, by okazało się, że auto jest przeciążone, a bagaże trzeba wrzucić do kontenera Polskiego Czerwonego Krzyża. Ale z drugiej strony jak często piątka rosłych facetów jeździ na wycieczkę jednym autem? Braki w pakowności Subaru Outback i tak nadrabia prowadzeniem.

SUBARU OUTBACK - KOMPROMIS NA DRODZE

Muszę przyznać, że Japończycy zrobili z zawieszeniem coś, na co ciężko jest narzekać. Wsiadając do Imprezy STI człowiek od razu spodziewa się, że wóz będzie kleił się do drogi na każdym zakręcie, a większość dziur w jezdni pokona w taki sposób, że aż kręgosłup chrupnie z wrażenia. W przypadku Outbacka do głowy może wpaść podobna myśl - bo to w końcu Subaru. Tymczasem auto jest naprawdę sprężyste i komfortowe, a na długich trasach nie męczy. Czy to oznacza, że przez komfortową charakterystykę wypada z zakrętów? Nie przesadzajmy - to w końcu dalej jest Subaru! Wóz świetnie i stabilnie prowadzi się nawet przy wyższych prędkościach w slalomie. Kontrola trakcji i świetny napęd 4x4 tylko poprawiają sytuację. Zawieszenie nie przepada tylko za mocniejszymi nierównościami poprzecznymi - tył ma wtedy tendencje do delikatnego myszkowania. W Outback ciekawa jest jednak jedna rzecz - ten, kto spodziewa się po nim sportowych emocji, najzwyczajniej się zdziwi.

DOPASOWANY DO CODZIENNOŚCI

Masa i napęd na wszystkie koła sprawiają, że moc silnika, która może sporo obiecywać na papierze, w praktyce jest nieco mdła. Ponadto wersje z automatyczną skrzynią biegów znacznie lepiej radzą sobie w podjeżdżaniu z rodziną pod kościół, niż w przyspieszaniu – przekładnia jest wolna, choć w swej pracy bardzo subtelna. Z kolei silniki Outback mają jedną, sporą zaletę - przeciwsobny układ cylindrów, który jest wizytówką tej marki. Dzięki temu motory mają nisko położony środek ciężkości, co poprawia prowadzenie. Diesel też – to jedyny motor wysokoprężny tego typu na rynku. Na zimno ma okropny dźwięk, ale po rozgrzaniu wszystko się zmienia. Jest dość cichy, a na drodze zachowuje się w ciekawy sposób. Ma tylko 150KM i to o dziwo wystarcza, by na twarzy pojawił się uśmiech. Jednostka cieszy równomiernym rozwijaniem mocy oraz momentem obrotowym. Bardzo spontanicznie reaguje również na pedał „gazu”. Ponadto dysponuje szerokim zakresem użytecznych obrotów i uwielbia wspinać się po obrotomierzu jak warianty benzynowe – zupełnie jak nie diesel. Z czym ma problemy? Początkowo z trwałością. Niezbyt odporne na zużycie jest również sprzęgło, koło dwumasowe i filtr cząstek stałych. Z kolei najmniejsza jednostka benzynowa ma 4 cylindry i 2.5l pojemności. Moc? 173/175KM, jednak w tym przypadku konie od Subaru są trochę leniwe. Silnik uwielbia wysokie obroty i właśnie wtedy można z niego wykrzesać najwięcej frajdy. Co prawda staje się wtedy głośny, ale charakterystyczny bulgot boksera ma mnóstwo uroku – choć szczególnie miło brzmi na niskich obrotach. Mimo wszystko lepiej polecić ten silnik spokojnym kierowcom. Auto jest trochę ociężałe, a przed wyprzedzaniem trzeba się zastanawiać, czy kierowca wozu jadącego z naprzeciwka czasem nie „zamruga długimi” ze strachu. Cóż – masa i napęd 4x4 robią swoje. Ale za to jest jeszcze wariant wzmocniony do 250KM. Motor pozostawia co prawda w Subaru lekki niedosyt, ale mimo tego auto zdecydowanie ożywa w zestawieniu z taką mocą. Znacznie chętniej sięga też po paliwo, zwykle średnio po około 11-12l/100km. Chociaż skoro mowa o wizytach na stacji – sześciocylindrowy silnik 3.0l o podobnej mocy spala podobne ilości paliwa. Odwdzięcza się za to świetną kulturą pracy, cichym dźwiękiem, dość dobrą elastycznością i sporą dawką przyjemności z prowadzenia. A na co najlepiej zwrócić uwagę przy wyborze Outback’a?

Do silników benzynowych dobrze jest podejść ze świadomością, że są mimo wszystko nietypowe. Likwidacja luzów zaworowych jest w nich trudna i droga ze względu na małą ilość miejsca w okolicach cylindrów. Dlatego lepiej sprawdzić tą kwestię przed zakupem. Wiele osób ulega zaczepnemu charakterowi tych jednostek, dlatego trzeba również uważać na wyeksploatowane egzemplarze. Szczególnie te z doładowaniem – wydmuchana lub wypalona uszczelka pod głowicą, stukające panewki – to wszystko nie jest ewenementem. Spore zużycie oleju również, a wtedy o zatarcie nietrudno. Mimo tego Outback jest prostym autem, które zwykle nie sprawia problemów. Praktycznie każdy warsztat powinien sobie z nim poradzić, a punktami zapalnymi jest głównie elektronika i nietrwałe zawieszenie. Szczególnie tylne warto dokładnie sprawdzić – posiada układ samopoziomujący, a serwis jest drogi. Jednak jak powszechnie wiadomo – naród ludzki jest sprytny i są warsztaty, które zastępują je klasycznym. Ważne jest również zbadanie przed zakupem przekładni kierowniczej i układu przeniesienia napędu. Mimo wszystko Outback potrafi być dobrym towarzyszem na co dzień, a szczególnie dobrze wychodzi mu jedno…

Wbrew temu jaką opinię o Subaru stworzyła Impreza – Legacy Outback nie jest samochodem do ścigania się od świateł do świateł i nawet nie chce taki być. Wiele wersji ma „elektrykę” szyb i lusterek, klimatyzację, komplet poduszek powietrznych, a w bogatszych i nowszych egzemplarzach można również liczyć na wielofunkcyjny ekran, który potrafić stać się choćby planerem podróży. To auto do codziennego użytku, a nie palenia gumy. Podwyższone zawieszenie ocali miskę olejową na naszych drogach, nadwozie typu kombi pozwoli od czasu do czasu przewieźć coś większego i jeszcze ten napęd… Szutrowa droga, śnieg, niewielkie bezdroża – ten samochód rozkwita w takich warunkach. Nie mówiąc o kierowcy, który w śniegu dzięki Outbackowi potrafi dostrzec zabawę, a nie klątwę. Ale przecież Subaru ma już podobne auto w ofercie - Forestera. Po co dwa, podobne modele? Tak naprawdę trzeba pojeździć różnymi samochodami tego producenta, żeby zrozumieć w czym są naprawdę dobre. Poszukiwacze adrenaliny skuszą się na Imprezę, miłośnicy praktyczności wezmą Forestera, a co z Outbackiem? Jego pokochają zwolennicy komfortu. Po prostu – to dobre, japońskie i wygodne auto do codziennego użytkowania.

Niniejszy artykuł powstał dzięki uprzejmości firmy TopCar, która użyczyła auto ze swojej aktualnej oferty do testu i sesji zdjęciowej
http://topcarwroclaw.otomoto.pl/
ul. Królewiecka 70
54-117 Wrocław
e-mail: top-car@neo.pl
tel: 71 799 85 00