Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Autostrada, czy droga krajowa - bilans zysków i strat

Autostrada, czy droga krajowa - bilans zysków i strat
Udostępnij
  • Testy długodystansowe

    2012-01-22, Łukasz Szewczyk
  • Prace nad krajową siecią autostrad powoli dobiegają końca. A1, A2 i A4 będą stanowiły komunikacyjny kręgosłup kraju. Niestety korzystanie z najszybszych i najbardziej bezpiecznych dróg będzie płatne. Czas pokaże, czy kierowcy będą w stanie zaakceptować wyższe koszty.
  • W przededniu Euro 2012 najwięcej emocji budzi odcinek A2 Stryków-Konotopa. Od jego terminowego ukończenia będzie zależało, czy Warszawa zostanie połączona z europejską siecią autostrad. Inwestycja pozwoli na dotarcie ze stolicy Polski do Berlina w czasie nieprzekraczającym pięciu godzin. Za możliwość korzystania z najlepszych dróg przyjdzie jednak płacić. Ile? Koszty podróżowania autostradami oraz drogami krajowymi postanowiliśmy przeanalizować właśnie na trasie Warszawa-Berlin.

    W próbie wzięła udział nasza „długodystansowa” Skoda Octavia RS. 200 KM i dopracowany układ jezdny zachęcają do mocniejszego dociskania pedału gazu, jednak w trosce o wyniki eksperymentu założyliśmy poszanowanie wszelkich ograniczeń prędkości, w miarę możliwości dbając o utrzymywanie maksymalnej dozwolonej na danym odcinku prędkości. Pomiar całkowitego czasu oraz spalania prowadzimy od tablicy z napisem Warszawa do tablicy obwieszczającej wjechanie na teren Berlina. Start.

    Ze stolicy Polski wyruszamy o szóstej rano. Sprawne dotarcie do krajowej „dwójki” ułatwia niedawno oddany do użytku odcinek drogi ekspresowej S8. 18-calowe koła Octavii RS szybko opuściły trzy pasy gładkiego asfaltu. Od miejscowości Mory Skoda musi mierzyć się ze zwykłymi drogami krajowymi. Ich stan jest poprawiany z roku na rok, a kratery i „uskoki tektoniczne” powoli odchodzą do przeszłości. Jak grzyby po deszczu rosną natomiast fotoradary i ronda.

    Szlak oznaczony cyfrą „2” przecina wiele miejscowości, więc trudno o utrzymanie wysokiego tempa jazdy. Rozpędzanie. Ograniczenie do 70 km/h. Skrzyżowanie. Znów 90 km/h. Ciężarówka. Wyprzedzanie. Obszar zabudowany. 50 km/h. Na Skodzie nie robi to jednak większego wrażenia. Skrzynia DSG bardzo szybko i zazwyczaj trafnie dobiera optymalne przełożenia. Spory zapas mocy pozwala na bezpieczne i sprawne wyprzedzanie. W efekcie przez dużą część trasy prędkościomierz wskazuje 90 km/h.

    Na wysokości Łowicza pierwsze znaki sygnalizują możliwość zjechania na płatny odcinek autostrady A2. Wizja gładkiego asfaltu oraz jazdy w stałym tempie 140 km/h jest kusząca. Pozostajemy jednak bezpłatnej na „krajówce”, której oznaczenie po oddaniu do użytku autostrady zmieniono na „92”. Obszary, zabudowane, ronda, wyprzedzanie, fotoradary, patrole policyjne… Na nudę narzekać nie sposób. W Kutnie, Kole i Koninie znaki ponownie zapraszają na płatną autostradę. We Wrześni obecność A2 staje się namacalna. By przedostać się na dwupasmowy odcinek drogi w kierunku Poznania, pokonujemy wiadukt pod autostradą. Tempo podróżowania rośnie do 100 km/h. Do czasu. Podczas przedzierania się przez Poznań tracimy kolejne minuty. Po opuszczeniu stolicy Wielkopolskiej kierujemy się na Nowy Tomyśl. Tuż przed nim kierowcy mogą wjechać na 106-kilometrowy odcinek autostrady A2, który został oddany do użytku w grudniu ubiegłego roku. Skoda pozostaje jednak na „starej dwójce”. Po otwarciu autostrady - niegdyś wiecznie przepełniona - droga opustoszała.

    Po kilkuset kilometrach jazdy komputer pokładowy Octavii RS wskazuje 6,8 l/100km. Na wysokości Rzepina, ok. 20 kilometrów przed granicą rozpoczyna się bezpłatny odcinek autostrady A2. Jazda w tempie 140 km/h, a później mocniejsze dociśnięcie gazu w Niemczech podbija wynik do 7,1 l/100km. Nieźle jak na limuzynę z 200-konnym silnikiem. Za paliwo – przy założeniu średniej ceny 5,7 zł/l – zapłaciliśmy 230 złotych. Łącznie wyprawa z Warszawy do Berlina bezpłatnymi drogami krajowymi, krótkim, również darmowym odcinkiem A2 przed granicą oraz niemiecką „autobahną” trwała 7 godzin i 38 minut.

  • ... ciąg dalszy na następnej stronie
 
 

galeria galeria auta: Skoda Hatchback Facelifting, 2.0 TFSI

 
 

wybrane dane techniczne i oferty wybrane dane techniczne i oferty: Skoda Octavia

 
silniki benzynowe prędkość [km/h] 0-100km/h [s] cena
1.2 TSI 105KM ACTIVE 192 10,8 61 800 zł
1.4 MPI 80KM ACTIVE 174 14,2 55 700 zł
1.4 TSI 122KM ACTIVE 203 9,7 63 900 zł
1.6 MPI 102KM ACTIVE 190 12,3 60 700 zł
1.8 TSI 150KM Family Plus 219 8,1 77 400 zł
1.8 TSI 160KM Laurin&Klement 223 7,8 101 600 zł
2.0 TFSI 200KM RS 242 7,3 107 400 zł
silniki Diesla prędkość [km/h] 0-100km/h [s] cena
1.6 TDI CR DPF 105KM ACTIVE 190 11,8 73 700 zł
2.0 TDI CR DPF 110KM Family 195 11,0 77 650 zł
2.0 TDI CR DPF 140KM AMBITION 208 9,6 88 400 zł
2.0 TDI CR DPF 170KM RS 225 8,5 113 400 zł
 
zobacz wiecej
 
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Autostrada, czy droga krajowa - bilans zysków i strat

15 komentarzy

14 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

kolo1989rkolo1989r

Bardzo fajny artykuł. Kilka razy w roku jeżdżę podobną trasą,a mianowicie Łódź-Berlin. O ile nie ma ciężkich, zimowych warunków na drogach, to zawsze jadę starą 2. Nie trzeba płacić za autostradę ok 50zł (od maja te koszty mają wzrosnąć, bo za odcinek Nowy Tomyśl - Świecko będzie trzeba już zapłacić). W dodatku czas podróży jest ok. 2h dłuższy niż autostradą, a spalanie niższe o ok. 1l. Tylko trzeba uważać na radary, których jest masa po drodze.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~bolszewik~bolszewik

Do ~Kvazzi: dobrze Pan gadasz, pozdrawiam.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~niebądźbałwan~niebądźbałwan

Ta Skoda coraz bardziej mi się podoba, ale kasy nie mam ani trochę więcej heh

3 miesiące temu napisz odpowiedź

sokoleokoo2sokoleokoo2

Witam, powiem wam że to jest idiotyzm, paliwo drogie, zarobki kiepskie co najmniej 5xgorsze niż na zachodzie paliwo tyle samo i jedzenie tyle samo. Władza nic sobie z tego nie robi a my bulimy jak to zwykle bywa, najbiedniejsi mają najgorzej. A idioci zbudują 70 km autostrady w 1/2 za forsę z uni i od razu każą sobie płacić. U nas chyba nigdy się nie zmieni.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

anpa50anpa50

Ja nie lubię i nie płacę podatków jeśli nie muszę. Dla mnie polskie autostrady nie istnieją. Jadąc płynnie po normalnych(niby bezpłatnych drogach) nie tracę zbyt wiele czasu więcej na przemieszczenie się z punktu A do punktu B, więc nie widzę potrzeby na jazdę "autostradami", gdzie co chwila muszę zwalniać, bo się sypią. Umiejętne dobranie trasy dodatkowo zwiększa moją średnią prędkość. Niezapłacone kwoty z podatków autostradowych wolę wydać na miejscu(punkcie B) np. na browarki.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

poznanWdrodzepoznanWdrodze

bardzo dobrze ze sa płatne, przynajmniej zawalidrogi z osobowówek nie beda truły tak jak u Niemców...

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~ka19~ka19

moglibyśmy płacić,gdyby akcjonariusze budowali tylko za swoje-a to są ponoć nasze drogi za które innym nabijamy kieszeń- możnaby przyjąć winiety,lecz byli pewnie już tacy,którzy w łapę wzięli aby inni mogli nas skubać dalej

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~choin~choin

w sumie to autostradą na upartego można lecieć 89 km/h za ciężarówką idącą na tempomacie. Będzie tunel aerodynamiczny i pewnie nawet taka skoda wykrecilaby kolo 5,5/100km. Tylko czy po to wybudowali autostrady? podziekujemy koncesjonariuszom, ze dobrze zadbali o swoje skarbce

4 miesiące temu napisz odpowiedź

plastusinho20plastusinho20

No właśnie, inni mają winiety, a my pier...... koncesjonarjuszy na autostradach !!! dlaczego co budowane za nasze akcyzy jest dalej takie drogie... ehh... ale fakt faktem, jadąc dieslem na autostradzie jestesmy w stanie zaoszczędzić więcej niz taką benzynką, no i nawet przy większej prędkości, więc test też nie jest taki obietkywny, bo tylko o autach benzynowych tutaj mowa

4 miesiące temu napisz odpowiedź

rekord5rekord5

Drogami krajowymi jedzie się dłużej i taniej,ale pod warunkiem że nie będziemy mieć pecha.Policja i samorządy lokalne postarają się o to by wielu z nas zamiast zaoszczędzić dopłaciło do jazdy gorszymi drogami.W wielu miejscach oznakowanie jest robione celowo pod patrole policyjne z radarami,mały ruch na szerokiej drodze też zachęca do szybszej jazdy a panowie(i panie) w szaro niebieskich autach mogą się czaić za każdym przystankiem autobusowym,czy zakrętem,a mogą namierzać z daleka.Jedno przekroczenie o ponad 20km/h(przecież większość z nas tak jeżdzi)namierzone przez policję lub straże miejskie i gminne i jesteśmy 200zł do tyłu,tak więc trzeba się zastanowić czy jechać dłużej po niebezpiecznych drogach,wypatrując czających się "stróżów prawa"by zaoszczędzić dość znaczną sumę,czy z góry zapłacić i mieć spokój na autostradzie gdzie bezkarnie możemy jechać 150km/h(oprócz miejsc z ograniczenie prędkości).

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~adam~adam

Najbardziej przykre jest to, że w Niemczech, Skandynawii, czyli w krajach, gdzie zarabia się dużo więcej, drogi są darmowe. W pozostałych miejscach - ok, trzeba płacić, ale nie tyle co u nas. Czeska winieta to równowartość dwóch dalszych wyjazdów po polskich autostradach. No dobrze. We francji jest podobnie jak u nas. Szkoda, że rzad zapomnial o tamtejszym rozbudowanym programie socjalnym i rownie wysokich zarobkach... Oni maja z czego placic. My - nie.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

PiotrekFiSiOPiotrekFiSiO

Popieram Adama, podatek od podatku, skoro żyłują od nas na paliwie to chociaż drogi mogłyby być darmowe, ale nie! Gdzie tam! Nienażarte świnie!!!

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~adam~adam

Załamka generalnie. Nie dość, że w paliwie są jakieś zakamuflowane podatki, w tym drogowy, to jeszcze za drogi trzeba płacić. De facto dwa razy za to samo. Nic dziwnego, że polskie autostrady są po prostu puste. Lada moment bedziemy mogli zniesc ograniczenia predkosci. Paradoksalnie jazda z gazem w podlodze w PL stala sie bezpieczniejsza niz na zasloczonych autobanach w DE....

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~cezi~cezi

Jak już tak rżną na tym paliwie , chociaż by te autostrady zostawili darmowe dla pojazdów do 3.5 tony no i oczywiście dla motocyklów.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Kvazzi~Kvazzi

W obie strony to 180zł. Za 4 godziny wiecej. Przykro mi to stwierdzić ale przecietny szary obywatel nie zapłaci tyle pieniedzy bo za 4 godziny pracy w polsce dostanie srednio ok 50zł. W takim razie żeby oszczedzić 4 godziny trzeba przepracować cos ok 2 dni. Porażka nieopłacalna. Chyba że ktoś liczyć nie piotrafi albo autostradą przejedzie dla Ciekawosci jak to jest używać normalnej drogi. Pozdrawiam Wszystkich Myślących.

4 miesiące temu napisz odpowiedź