Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Skoda Roomster - długi dystans. Bez ciśnienia

Udostępnij
  • Testy długodystansowe

    2011-07-28, Zachar Zawadzki
  • Dwudziesty piąty dzień testu, jutro kolejny wyjazd i przekroczenie granicy 4.000 kilometrów, a dziś Roomster (aka Podróżnik) pokazał mi pierwszą żółtą, ostrzegawczą ikonkę na tarczy prędkościomierza. Nic poważnego, ale wprowadziło to ożywienie w dotychczas zupełnie bezawaryjnej jeździe.
  • Nie była to żadna wada ani usterka. Właściwie to zaleta Roomstera – wiele innych aut by „przemilczało” zbyt niskie ciśnienie w jednym z kół, a tu żółta dioda natrętnie bije po oczach, więc chcąc nie chcąc kieruję się do najbliższej stacji paliw, pełen obaw o stan zdrowia niskoprofilowej (205/40) 17-calowej opony. Po chwili stwierdzam, że opony są jednak całe, felgi również mają się bardzo dobrze, a więc uzupełniam ciśnienie i jadę dalej.

    Prostota i skuteczność

    Przy tej okazji dowiedziałem się w jaki sposób Skoda mierzy ciśnienie w oponach. W odróżnieniu od złożonych systemów, stosowanych w innych autach, tu system działa w bardzo prosty, a jednocześnie skuteczny sposób: przy pomocy systemu czujników ABS mierzy się średnicę wszystkich czterech kół. Gdy tylko system wykryje, że przynajmniej jedno z kół ma odchylenie w stosunku do innych (w dowolną stronę), kierowca widzi ostrzegawczą żółtą ikonkę na tablicy rozdzielczej. Trudne technicznie? Nie wygląda, bo ABS i tak zbiera takie informacje! Czy był potrzebny dodatkowy osprzęt czy czujniki? Nie! Czy jest skuteczne? Tak! I takie rozwiązania lubimy – wnoszące nową funkcjonalność, a nie wprowadzające do auta kolejnych elementów, które mogą się popsuć.

    Wewnętrzny spokój

    Po zajęciu miejsca w środku auta, nie znajdziemy tu żadnych niespodzianek. Jest spokojnie i praktycznie. Na zaskoczenia czy smaczki stylistyczne nie ma tu miejsca – czuć tu wszechobecny wpływ Wielkiego Brata, który każe aranżować wnętrze w surowym stylu aut dla ludu. Ma to swoje zalety: wsiadam do auta i natychmiast się w nim odnajduje, wiem gdzie znajdę potrzebne pokrętło czy przycisk i czuje się, jakbym jeździł tym autem już długi czas. Nadzór Wielkiego brata ma też swoje wady: jedyne kolorowe elementy we wnętrzu auta to czerwony trójkącik świateł awaryjnych oraz zielone logo Skody na kierownicy. Coś za coś…

    Pisałem już, że jeśli chodzi o płytę podłogową, to przód Roomstera pochodzi z Fabii. Po zajęciu miejsca w środku nie udało mi się znaleźć ani jednej istotnej różnicy pomiędzy wnętrzem Roomstera a identycznie wyposażoną Fabią. O tym, że siedzę w Roomsterze przypominają tylko charakterystyczne łuki na przednich bocznych szybach, a poza tym… różnic nie stwierdzono.

    Praktyczność górą

    Tym razem nie szukajmy oryginalności, tylko praktyczności. A to nie jest trudne. Projektanci przewidzieli całą masę udogodnień dla kierowcy i pasażerów. Przed pasażerem jadącym z przodu jest zamykany i chłodzony schowek (niestety bardzo ciasny i nieforemny), oraz nad kolanami bardzo praktyczna otwarta półeczka na drobiazgi, na przykład na telefon komórkowy. Pod fotelem natomiast znajduje się niewielka szuflada, której domykanie sprawiało pewne kłopoty, jednak w końcu opanowałem tę sztukę.

    Liczymy schowki dalej? W podsufitce jest schowek na okulary. Przed lewarkiem skrzyni biegów są dwa miejsca na kubki oraz niewielka otwarta półeczka, do której dostęp jest raczej utrudniony. Nad lewym kolanem kierowcy znajduje się kolejny mały schowek, który może się przydać do przechowywania choćby autostradowych wydruków. Do tego płytkie kieszenie w drzwiach, z miejscem na wsunięcie butelki z napojami oraz gumką, która wygodnie i praktycznie przytrzyma mapę czy książkę, które bez niej nie ustawią się tam tak stabilnie. Nie będę zanudzał, ale z tyłu w drzwiach także są schowki a jak zacznę opisywać schowki i haczyki w 450 litrowym bagażniku to zrobi się późno, więc tylko stwierdzam oszczędnie, że ze schowkami Roomster nie ma najmniejszego problemu. A jeśli ktoś zechce zrobić z Roomstera jeden wielki schowek, to wystarczy, że wymontuje fotele z tyłu - dostanie imponujące 1780 litrów pojemności!

    Plastiki we wnętrzu są w większości twarde, tylko niektóre uginają się pod palcem, ale wszystkie są przyjemne w dotyku i świetnie spasowane – jak już wspominałem wyżej, nawet szybszy przejazd po brukowanej drodze nie wywarł na plastikach najmniejszego wrażenia. Wszystkie pokrętła i przełączniki chodzą miękko i z przyjemnym oporem a obszyta skórą kierownica ma duży zakres regulacji i bardzo wygodnie leży w dłoniach.

    Czesi niczego nie udają – Roomster nie jest drogim autem z segmentu Premium i w trosce o koszty nikt tu nie inwestuje w miękkie plastiki w miejscach, które klient dotknie raz czy dwa, aby sprawdzić ich miękkość a przez najbliższe 3 lata będzie na nie wyłącznie patrzył. Zamiast tego Czesi skoncentrowali się na funkcjonalności i pojemności auta, którą szczegółowo opisałem w poprzednim wpisie. Zrobili to tak, jak się zaczął ten wpis: bez ciśnienia na zrobienie auta bardziej ekskluzywnym, niż ono miało być. I dlatego tak nazwałem Roomstera w tym odcinku: Bez ciśnienia.

    Ergonomia pod lupą

    Najbardziej nawet dopracowane auto pokazuje swoje zalety i wady dopiero po dłuższej podróży i paru tysiącach kilometrów, parę takich podróży mamy za sobą, a więc możemy się z bliska przyjrzeć ergonomicznym plusom i minusom Roomstera. Naturalnym odruchem kierowcy jest koncentrowanie się na rzeczach, które przeszkadzają, toteż lista rzeczy, które bym zmienił jest nieco dłuższa, niż lista rzeczy, które mi przypadły do gustu – i niech Cię to nie zmyli jeśli chodzi o całokształt auta - w końcu to są tylko drobiazgi.

  • ... ciąg dalszy na następnej stronie
 
 
Skoda Roomster

Ciśnienie: Kontrolka ostrzegająca przed spadkiem ciśnienia w kołach

Skoda Roomster

Daszek: Pewna znajoma nie kupiła pewnego auta tylko dlatego, że nie było oświetlenia przy lusterku w daszku przeciwsłonecznym. Roomster niepotrzebnie moim zdaniem ryzykuje

Skoda Roomster

Komputer: Drążek obsługujący komputer pokładowy z dodatkowym ujęciem na niefortunnie umieszczony przycisk „OK”

Skoda Roomster

Parktronik: Montaż wyposażenia dodatkowego w salonie jest często tańszy niż zamówienie go w fabryce, jednak mogą wystąpić różnice w estetyce wykonania

galeria galeria auta: Skoda Mikrovan Facelifting, 1.6 TDI CR DPF

 
 

wybrane dane techniczne i oferty wybrane dane techniczne i oferty: Skoda Roomster

 
silniki benzynowe prędkość [km/h] 0-100km/h [s] cena
1.2 70KM ACTIVE 159 15,9 46 700 zł
1.2 TSI 105KM ACTIVE 184 10,9 51 500 zł
1.2 TSI 85KM ACTIVE 172 12,6 49 500 zł
1.4 16V 85KM ACTIVE 171 13,0 48 500 zł
silniki Diesla prędkość [km/h] 0-100km/h [s] cena
1.2 TDI CR DPF 75KM ACTIVE 162 15,5 56 000 zł
1.6 TDI CR DPF 105KM ACTIVE 181 11,5 59 850 zł
1.6 TDI CR DPF 90KM ACTIVE 171 13,3 58 050 zł
 
zobacz wiecej
 
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Skoda Roomster - długi dystans. Bez ciśnienia

8 komentarzy

5 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

~Cyniczny_Podatnik~Cyniczny_Podatnik

@Zachar Ja natomiast napisałem swoje uwagi (obszerniej opisałem Roomstera w dziale "Opinie kierowców" z perspektywy przejechanych ponad 100 kkm tym autem, w różnych warunkach pogodowych, na różnych drogach, z kompletem dorosłych pasażerów i bez. Przyznaję tutaj że odnosiły się one do wersji benzynowej 1.6 16V, jednak ergonomia jest niezależna od wersji silnikowej, a jeżeli chodzi o hałas - śmię twierdzić że silniki diesla są jednostkami głośniejszymi. Hałas jest bardzo dokuczliwy, a że jest źle w porównaniu z konkurencją możesz się przekonać wsiadając chociażby do hmm... Opla Corsy lub Kii Vengi (mimo że to niższy segment). Nie jeżdżę bokiem i za szybko, sorry ale już dawno przestałem być smarkaczem, trochę nieprzyjemnych rzeczy na drogach już widziałem i nie bawią mnie takie "zabawy", tym bardziej Roomsterem, który jest tylko i wyłącznie narzędziem pracy. Inne sprawy, piszesz: "słupki jak słupki, może i są nieco grubsze (...), mi nie przeszkadzało". Przepraszam ale to Ty jesteś Redaktorem który przeprowadza test, powinieneś zwrócić na to uwagę, nie ja, tak samo jak na podsterowność czy myszkowanie na koleinach. To nie są fanaberie tylko rzeczy bardzo ważne dla bezpieczeństwa pasażerów, a Roomster może niestety czasem zaskoczyć, zwłaszcza zimą. Z innych rzeczy, nie wspomniałeś nic o słabej wentylacji - polecam test polegający na przejechaniu 500 km przy pełnym słońcu i 24 st. Celsjusza. Na koniec jednak mogę przyznać że testowany przez Ciebie egzemplarz może się trochę różnić w zachowaniu na drodze od wersji benzynowej, gdyż po prostu silnik diesla jest cięższy i co za tym idzie jest lepsze rozłożenie masy między osiami (aluminiowy blok silnika benzynowego i masywny tył = lekki przód = podsterowność). Roomster jest średnio udanym autem, koncepcja jest fajna ale nie dopracowano wielu rzeczy, więc jeżeli już musi być Skoda, to o wiele lepszym rozwiązaniem będzie Octavia Tour - koszt porównywalny.

9 miesięcy temu napisz odpowiedź

_Big_Mac__Big_Mac_

Zwracam honor

9 miesięcy temu napisz odpowiedź

ZacharZachar

licze kilometry pokonane przeze mnie. na liczniku ogolnym jest niemal 30tys juz

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

_Big_Mac__Big_Mac_

Oho, może niedługo wreszcie silnik się dotrze...

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

~1971~1971

jak przejadą nim 150-200tyś.km to wtedy chętnie zapoznam się z opinią tego wozidełka.

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

ZacharZachar

Dziwi mnie ze zarzut zachwalania auta pojawil sie akurat przy artykule w ktorym wiekszosc uwagi poswiecilem punktowaniu wad.

Wyciszenie jest gorsze niz w np. Golfie, lecz nie mozna tego nazwac fatalnym. Szczegolnie w porownaniu z fatalnym klekotem na zewnatrz (o tak, tam jest glosno, o czym pisalem)

Powietrze mi nie dokucza przez opony, ktore sa glosniejsze, o czym pisalem.

O fotelach z tylu pisalem.

Koleiny? Jest czuly, jednak to w duzym stopniu kwestia niskoprofilowych opon. Cos za cos - przynajmniej podsterownosc nie wystepuje w jakims strasznym wymiarze, ktory tu probujesz zasugerowac.

Widoczność do przodu?? słupki jak słupki. moze i sa nieco grubsze niz w innych autach (jesli mierzyles) - w oczy to sie nie rzuca - nie potwierdze nie zaprzecze, mi nie przeszkadzaja.

Jezdze tym autem tak, jak bedzie to robila wiekszosc jego nabywcow. Do pracy. Do przedszkola. Na wakacje. Na spotkania. Do sklepu. Staram sie robic to tak, jak tego uzywac bedzie przyszly klient. Nie jezdze bokiem (to sprawdze w innych autach), nie wchodze w zakrety o 50kmh za szybko (tez inne auta). Nie sprawdzam czy przejedzie brodem przez rzeke (tez jakby inny segment). I jak tak to robie, to mniej mnie absorbuje rzekoma (nie stwierdilem, przynajmniej na tych oponach) ogromna podsterownosc, a bardziej to, co mi pomaga czy przeszkadza przy takim codziennym spokojnym uzytkowaniu. Dlatego wiecej miejsca poswiecam tym a nie innym aspektom. I nie mam zamiaru przeprowadzac tu testu przyspieszenia czy pokonywania slalomu... choc moge - ale po co? przeciez to rodzinny kiosk, ktory do setki rozpedza sie ponad 13 sekund

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

glosnyglosny

Powiem szczerze, że nawet dla mnie relacja jest zbyt "cukierkowa". Nie ma takiej opcji, aby nie było żadnych minusów..., no, chyba, że są to "minusy dodatnie". Jest przecież oczywistym, że Zach jako doświadczony tester szybko znajduje to coś pod krytykę...pytanie tylko, czy może(powinien) o wadach pisać. Gdyby to auto było takie naprawdę ponad wszystkie standardy, to fachowiec z branży (a za takiego można "Z" uznać) powinien je mieć jako własne i nic innego.

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

~Cyniczny_Podatnik~Cyniczny_Podatnik

Dziwi mnie niczym nie zmącony entuzjazm autora do auta, odnoszę wrażenie że czytam tekst z folderu reklamowego Skody. Każdy w miarę świadomy kierowca który spędził za kierownicą danego auta kilka tysięcy km potrafi zauważyć już pewne wady konstrukcyjne, w przypadku Roomstera np. złe prowadzenie się na koleinach, fatalne wyciszenie silnika i hałas owiewającego pojazd powietrza (bardzo dokuczliwe na dłuższych dystansach przy większych prędkościach, tzn. >100 km/h), dużą podsterowność na zakrętach, słabą widoczność (nie tylko do tyłu, panie Redaktorze, przednie słupki też są bardzo szerokie) i fatalne wyprofilowanie tylnych foteli. Uwagi co do funkcjonalności elektronicznych gadgetów są koncentrowaniem się na sprawach trzeciorzędnych.

10 miesięcy temu napisz odpowiedź