Nasz serwis internetowy oraz podmioty z nim współpracujące takie jak reklamodawcy, firmy badające rynek, dostawcy usług oraz treści, korzystają z plików Cookies zapisywanych na Twoim urządzeniu w celach identyfikacyjnych, reklamowych oraz statystycznych. Dzięki temu możemy między innymi dostosować wygląd strony do indywidualnych potrzeb użytkowników. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies. Instrukcje zmiany ustawień dla najpopularniejszych przeglądarek znajdziesz tutaj: Chrome, Firefox, Internet Explorer, Opera i Safari. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie przez nas mechanizmu Cookies, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki. Więcej informacji możesz znaleźć w Polityka prywatności.
Kliknij aby zamknąć
Gorące tematy:

Testy - Seat Altea

Benzyna z "gazem" i turbodiesel - Seaty Altea XL dla oszczędnych

dodano: 28.11.2012, autor: Łukasz Szewczyk, kategoria: Testy
Kierowcy, którym zależy na bardzo niskich rachunkach za paliwo, decydują się na zakup samochodu z benzynowym silnikiem i instalacją gazową lub wybierają auto z turbodieslem. Tym razem nie konfrontujemy wyłącznie "benzyny" z LPG oraz samochodu z dieslem. Zderzak w zderzak ustawiliśmy nowego i używanego Seata Altea XL. Którego wybrać?
Benzyna z "gazem" i turbodiesel - Seaty Altea XL dla oszczędnych

Kariera Seata Altea dobiega końca. Hiszpański minivan jest obecny na rynku od 2004 roku. W świecie motoryzacji osiem lat to szmat czasu. Trzeba przyznać, że Altea dobrze znosi jego upływ. Jest pewna w prowadzeniu, a w wersji XL wystarczająco przestronna. Samochód wygląda specyficznie – jednym się podoba, inni nie szczędzą słów krytyki. Kwestia gustu.

Prezentowana Altea XL z benzynowym silnikiem 1.6 została wyprodukowana przed modernizacją, która miała miejsce w 2009 roku. Nadwozie nie przeszło poważnej metamorfozy. Nieco lepsza prezencja samochodu jest zasługą nowego zderzaka, mniejszego logotypu i delikatniejszego obramowania grilla.

Dużo zmian na lepsze zaszło natomiast we wnętrzu. Seat wymienił konsolę środkową, panel wskaźników oraz kierownicę. Korekty, choć nie rewolucyjne, wyszły Altei na dobre. Zainteresowani zakupem hiszpańskiego minivana wciąż muszą zaakceptować tylko przeciętne wyciszenie i dużą liczbę twardych plastików. Używana Altea dowodzi, że użyte materiały wykończeniowe są jednak odporne na zużycie.

Na wielu rynkach trzon sprzedaży Seata Altea stanowią wersje z silnikami wysokoprężnymi. W rodzinnym samochodzie, który świetnie sprawdza się na długich trasach, zapas momentu obrotowego w połączeniu z niskim spalaniem jest nie do pogardzenia. Na sprint do „setki” Altea 2.0 TDI (140 KM i 320 Nm) potrzebuje niecałych 10 sekund.

Wśród silników benzynowych zaskakująco popularna jest wersja 1.6 (102 KM i 148 Nm), która na niektórych rynkach występowała z fabrycznym „gazem”. Nie czaruje dynamiką. Nieobciążony samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w blisko 13 sekund i może osiągnąć najwyżej 180 km/h. Powiedzmy sobie jednak szczerze - czy minivana kupujemy z powodu osiągów? Dla większości zamawiających najważniejsza jest przestronność wnętrza i pojemność bagażnika, jak również koszt zakupu. Nie od dzisiaj wiadomo, że nawet bazowe wersje silnikowe nie mają problemów z utrzymywaniem autostradowych prędkości. Czy do rodzinnej wyprawy nad morze lub w góry potrzeba więcej?

Z raportów spalania zamieszczanych w AutoCentrum.pl wynika, że Altea 1.6 zużywa średnio 8,1 l/100km benzyny lub 10,8 l/100km LPG. Przy obecnych cenach paliw oznacza to, że za przejechanie każdych stu kilometrów zapłacimy odpowiednio 44,6 zł lub 28,9 zł. Raportowane spalania dla turbodiesla wynoszą ok. 6,5 l/100km, co oznacza, że paliwo na sto kilometrów kosztuje 36,2 zł.

Która strategia oszczędzania na paliwie jest lepsza? W krótkim przedziale czasu niepokonany jest turbodiesel, który potrafi zapewnić bardzo dobre osiągi, a co za tym idzie – przyjemność z jazdy, przy niewielkim zapotrzebowaniu na olej napędowy. Z biegiem czasu szala zaczyna przechylać się na rzecz prostego silnika benzynowego 1.6 z instalacją gazową. Wraz z rosnącym przebiegiem trzeba zadbać o bufor rezerwowej gotówki na naprawy jednostki 2.0 TDI. Pierwsze poważne wydatki zwykle przychodzą po 150-200 tysiącach kilometrów. Dwumasowe koło zamachowe, turbosprężarka, filtr cząstek stałych... Koszty napraw turbodiesli bywają liczone w tysiącach złotych.

Ile pali Seat Altea - sprawdź raporty spalania

Tego typu problemów nie będą mieli natomiast kierowcy, którzy wybiorą silnik benzynowy z instalacją LPG. Nie dość, że liczba podzespołów, które mogą się zepsuć jest mniejsza, to bardziej przyjazne dla kieszeni są poszczególne części eksploatacyjne – od zestawu rozrządu począwszy, na sprzęgle skończywszy. Prosta konstrukcja silnika benzynowego 1.6 8V upraszcza jego obsługę i skraca czas czynności serwisowych, co w oczywisty sposób przekłada się na wysokość rachunków w warsztatach.

Warto pamiętać, że rodzaj silnika wpływa nie tylko na osiągi i koszty utrzymania samochodu. Zależą od niego również właściwości jezdne. Turbosprężarka, intercooler i orurowanie turbodiesla to kilkanaście dodatkowych kilogramów. Nie bez znaczenia są różnice w konstrukcjach silników. Volkswagenowskie 1.6 8V ma jeden wałek rozrządu w głowicy, którą - podobnie jak blok silnika - odlano ze stopu aluminium. Turbodiesel musi mieć „pancerną” budowę. Nie tylko z powodu wysokiej kompresji, ale również z racji ciśnienia doładowania - sięga 1,5 bara. Konstruktorzy jednostki 2.0 TDI zdecydowali się na połączenie żeliwnego bloku z aluminiową głowicą. Masę prezentowanej Altei XL 2.0 TDI dodatkowo zwiększyła przekładnia DSG. Niby to tylko 20 dodatkowych kilogramów, jednak pamiętajmy, że mowa o ciężarze, który wisi nad przednią osią i pogarsza wyważenie samochodu. Altea 1.6 jest lżejsza od wersji 2.0 TDI o ponad sto kilogramów. Obecność ciężkiego turbodiesla jest szczególnie wyczuwalna na ostrych i dynamicznie pokonywanych zakrętach.

Wybór miedzy nowym i używanym samochodem zawsze jest poważnym dylematem. Za niższą ceną "używki" stoi zużycie eksploatacyjne wielu elementów oraz brak gwarancji. Seat postanowił rozwiązać drugi z problemów, wprowadzając program gwarancyjny Excellente. Przed jego rozpoczęciem konieczne jest odstawienie samochodu na przegląd i usunięcie wykrytych usterek. Później można cieszyć się ochroną gwarancyjną, która może objąć nawet samochody w dziewiątym roku eksploatacji. Co ważne, program nie jest zarezerwowany wyłącznie dla samochodów z polskich salonów.

Limitem jest jednak wiek – maksymalnie 7 lat w momencie zawierania umowy oraz przebieg – najwyżej 150 tysięcy kilometrów. Podczas trwania ubezpieczenia przebieg nie jest już limitowany. Koszt przystąpienia do programu jest uzależniony od wieku, przebiegu i pojemności silnika. W przypadku Altei XL dwuletnia opieka serwisowa będzie kosztowała 1599-1799 zł. Czy to dużo za bezpłatne usuwanie usterek przy użyciu oryginalnych elementów? Liczba podzespołów objętych gwarancją jest spora (m.in. silnik, skrzynia biegów, turbosprężarka), ale jest też sporo wykluczeń (m.in. pęknięcie głowicy, wtryskiwacze, filtry cząstek stałych).

Dla osób, które z założenia nie skreślają używanych samochodów, mamy garść dodatkowych dobrych wiadomości. Według TUV Altea jest najmniej awaryjnym z Seatów. Hiszpański minivan plasuje się w pierwszej połowie rankingów. Trwałość Seata Altea jest też bardzo dobrze oceniania przez ADAC i Dekrę. W obu zestawieniach liczba wykrywanych usterek jest znacząco niższa od przeciętnej. „Fason” trzymają nie tylko świeże egzemplarze. Awaryjność nie wzrasta skokowo przy przebiegach rzędu 100 czy 150 tysięcy kilometrów. Niemieckie organizacje za najbardziej problematyczne uznają hamulce, reflektory, podnośniki szyb oraz silniki 2.0 TDI (do roku 2007).

Kierowcy najczęściej narzekają na żywotność dwumasowych kół zamachowych, turbosprężarek, elementów zawieszenia, elektryki, klamek i zamków, stacyjek oraz chłodnic. Irytującą przypadłością, szczególnie w przypadku doładowanych silników, jest znaczne zużycie oleju – 2.0 TDI potrafi spalić nawet 1 l/1000km.

Jeżeli chciałbyś posiadać minivana, który poza przestronnym i praktycznym wnętrzem jest w stanie zaoferować dobre prowadzenie oraz niskie koszty eksploatacji, Altea z nieoferowanym już silnikiem 1.6 oraz instalacją gazową będzie dobrym wyborem, pod warunkiem, że będziesz w stanie zaakceptować mizerną dynamikę.

Niezłe osiągi przy niewielkim zużyciu paliwa zapewnia wariant 2.0 TDI. Za wyprzedawane samochody z rocznika modelowego 2012 trzeba zapłacić od 88 tysięcy złotych wzwyż. To dużo, więc spora grupa potencjalnych nabywców z pewnością rzuci okiem na samochody z rynku wtórnego. Z czystym sumieniem można rekomendować Altee produkowane od 2009 r. (wersja 170 KM) i 2010 r. (140 KM). Wówczas Seat zastąpił jednostki 2.0 TDI PD z pompowtryskiwaczami silnikami 2.0 TDI CR z Common Railem. Zmianie uległ nie tylko sposób zasilania. Dopracowano wiele elementów. Wszystko wskazuje, że korzystnie wpłynęło to na trwałość silnika.

Typowe usterki Seata Altea - AutoRentgen

Podaż używanych Altei z 2.0 TDI CR wciąż jest śladowa. Bez trudu znajdziemy natomiast auta z 2.0 TDI PD – Altea była pierwszym Seatem, który otrzymał ten silnik. Zalecamy ostrożność. Według ADAC najczęściej zawodzą motory produkowane do 2007 roku. Szwankują pompowtryskiwacze, elektronika i system sterowania ciśnieniem doładowania. Defekty układu smarowania mogą doprowadzić do zatarcia silnika.

Aktualne promocje Seata

Seat Altea XL 1.6 Mpi 102KM od 2006 od 74 990 zł.

Dane techniczne - Seat Altea XL 1.6 Mpi 102KM od 2006

Podstawowe paramtery

Pojemność skokowa
1595 cm3
Typ silnika
benzynowy
Moc silnika
102 KM przy 5600 obr/min
Maksymalny moment obrotowy
148 Nm
więcej danych technicznych tego auta