Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

BMW 318d - wizytówka średniej Premium

BMW 318d - wizytówka średniej Premium
Udostępnij
  • Testy

    2011-05-29, Michał Rogoziński
  • BMW ostatnio oznajmiło, że powoli będzie wprowadzało przedni napęd do swoich modeli. To wystarczyło, żebym przestał lubić człowieka, który to wymyślił, chociaż nawet nie wiem kim on jest. Tylko ten pomysł może i ma jakiś sens. Ludzi poszukujących aut klasy średniej nie interesuje napęd, tylko to, co mogą w nich znaleźć i czym będą mogli się pochwalić. Pierwsza grupa ucieszy się wszystkim, dlatego uważa VW Passata za dar niebios dla przybytku ludzkości. Druga jest już bardziej wymagająca i nie ucieszy się niczym - to są klienci klasy Premium. Tacy ludzie mają bardzo prosty wybór - odpadają im praktycznie wszystkie auta dostępne na rynku. Problem tylko polega na tym, że te, które zostają są naprawdę niezłe i wybór jest trudny.
  • Audi, Mercedes, BMW – od lat nie mają większych problemów z tym, żeby prowadzić na rynku Premium. Jednak żadne z tych aut nie jest idealne. Oś, która jednocześnie musi skręcać i przekazywać na koła moment obrotowy, to zła oś. Dlatego póki co BMW i Mercedes mają jedyny, słuszny napęd, na „tył”, a kierowca Audi musi walczyć z kierownicą i prawami fizyki. Tylko, że A4 może też korzystać ze słynnego napędu Quattro. Ale w sumie co z tego – Klasę C i Serię 3 też można kupić z napędem na wszystkie koła. Biorąc pod uwagę te dwa modele warto też rozważyć jeszcze jedną kwestię – w oczach ludzi zazdrosnych w Mercedesie będzie się wyglądało na emeryta, który dorobił się majątku na zbieraniu nakrętek po butelkach, a jego najbardziej emocjonującą czynnością, jaką wykonuje każdego dnia jest podcinanie siwych wąsów przed lustrem. A BMW? Dokładnie na odwrót – z nadmiaru adrenaliny nie ma czego podcinać, bo wąsy wypadły, zresztą razem z włosami na głowie. Do tego marynarkę zastąpiła bluza z kapturem, a zbieranie nakrętek - kapsle po puszkach piwa. Gdyby jednak chwilkę się nad tym zastanowić – coś tu nie gra. Chętnie poznam 100% „dresa”, który ma BMW Serii 3 E90 za grubo ponad 100 tys. zł. No właśnie – nie stać go na nie. Tak więc generacja E90 jest jeszcze bezpieczna. Ale czy warta uwagi?

    Wygląd od zawsze jest kwestią gustu, choć Serii 3 trzeba przyznać jedno – jej proporcje są idealne. Do tego wyszukane przetłoczenia karoserii jeszcze długo pozwolą się jej nie zestarzeć. E90 przeszła już lifting w swojej karierze – wcześniej z tyłu wyglądała jak Daewoo Lanos, a teraz – nareszcie typowe BMW. Do tego ma wszystkie charakterystyczne dodatki - słynne reflektory „Angel Eyes”, „rekinią płetwę” na dachu w wersjach z nawigacją satelitarną i kabinę cofniętą do tyłu – czegóż chcieć więcej? Radości z jazdy!

    Układ kierowniczy utwardza się wraz ze wzrostem prędkości. O ile zapłaci się za taki gadżet ponad 1000zł. Pozwala świetnie wyczuć auto, a w połączeniu z wielowahaczowym zawieszeniem na zakrętach czyni cuda. Ponadto wóz jest idealnie wyważony, dlatego momentami można poczuć się jak takie duże dziecko. Problem tylko w tym, że wszystkie polskie wersje są wyposażone w opony RunFlat, które są dużo twardsze od typowych „gum”, ale przynajmniej umożliwiają dalszą jazdę po przebiciu koła. Zawieszenie też do miękkich nie należy, dlatego pozostaje współczuć wszystkim, którzy będę dojeżdżać „Trójką” do pracy po „kocich łbach”. Najbardziej dokuczliwe są poprzeczne nierówności, ale z drugiej strony – mamy w kraju tyle zakrętów... Dlatego te dziurawe drogi da się zgryźć – lepsza kwestia dotyczy samego auta.

    Nie jest to duża limuzyna, bo taki Ford Mondeo, który należy do tej samej klasy jest przy niej jak Titanic wobec tratwy Robinsona Cruzoe. Nie jest to też samochód kompaktowy, bo tę lukę obstawia Seria 1. W takim razie o co tutaj chodzi? Prawdopodobnie o tradycję – „Trójka” po prostu taka zawsze była i jest. Bagażnik ma 460l – nie za wiele, ale na wakacje w zupełności wystarczy. Problem polega jednak na tym, że jego podłoga jest pofałdowana jak Islandia i trochę ogranicza jego praktyczność. Wnętrze? Tu akurat miejsca jest w sam raz – ani za dużo, ani za mało. Z tyłu tylko lepiej nie sadzać na kanapie 3 osób jednocześnie, bo trzeba będzie ich reanimować. Za to kierowca może poczuć się w tym aucie naprawdę dobrze. Konsola nie jest już zwrócona ku niemu jak w poprzedniej generacji, ale całość i tak jest przejrzysta aż do bólu. Materiały i spasowanie są świetne, standardem są nawet wstawki ze szczotkowanego aluminium i klimatronik – również banalny w obsłudze. Niektórzy zresztą zarzucają BMW wręcz średniowieczną toporność designu, ale cóż – wystarczy za około 12 000zł kupić sobie system nawigacji satelitarnej z kontrolerem iDrive żeby ten średniowieczny styl zabić high tech’em. Swoją drogą lista wyposażenia dodatkowego robi wrażenie, bo śmiało może konkurować z „Trylogią” Sienkiewicza. Choć już w najtańszej wersji można liczyć na całkiem sporo. Poduszki powietrzne? Jest ich cała batalia – przednie, boczne, kurtyny... A ponadto aktywne zagłówki, kontrola trakcji, sygnalizator uszkodzenia opony – o bezpieczeństwo nie ma co się martwić. O środowisko również – BMW wyszło na przeciw ludziom, którzy uczestniczą w pochodach i drą się przez megafon, żeby chronić morświny, dlatego wyposażyło wszystkie „Trójki” w system odzyskiwania energii hamowania oraz funkcję Auto Start Stop – czyli automatycznego wyłączania i włączenia silnika po zatrzymaniu lub ruszeniu. Ten drugi dodatek jest dostępny w wersjach z manulaną przekładnią. Skoro tyle rzeczy jest w standardzie, to co jest na tej potężnej liście opcji?

    Na niej jest dosłownie wszystko. Od naprawdę niezłych dodatków w stylu podgrzewanej kierownicy, zmodyfikowanego zawieszenia, aktywnego tempomatu i różnych czujników, po całe pakiety, które kosztują nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Niestety znalazły się na niej też elementy, których w ogóle nie powinna zawierać. Przedni podłokietnik jest wyposażeniem standardowym, ale będzie się przesuwał tylko wtedy, gdy dopłacicie ponad 600zł. Tylny jest standardem tylko w droższych wersjach, normalnie kosztuje grubo ponad 300zł, za dzielone oparcie kanapy w każdym wariancie trzeba zapłacić aż 2000zł, a szary pasek przeciwsłoneczny to kolejne 400zł – gdyby uzupełnić auto o takie drobne szczegóły, to jego cena wzrosłaby o równowartość remontu łazienki w średnim mieszkaniu. Jednak jest w tym wszystkim jedna perełka – BMW Individual, czyli wyjątkowe pakiety wyposażenia. Tak naprawdę ich zakup nie ma większego sensu, bo są drogie i bezużyteczne, choć z drugiej strony – to tak, jakby iść do chirurga i „zrobić sobie twarz”. Wyszukane kolory lakierów, inkrustacje szlachetnymi materiałami, czy nawet tapicerka ze skóry merynosów gdziekolwiek one żyją i jak wyglądają – to wszystko może niesamowicie podkreślić całe auto i aż żal nie skorzystać, jeśli fundusze na to pozwalają.

    Standardowe fotele są zupełnie wystarczające – mają bardzo szeroką, mechaniczną regulację, a siedzisko da się ustawić w praktycznie każdym, możliwym położeniu. Swoją drogą – można zrobić ciekawy test, ale potrzebna będzie do niego jeszcze Klasa C od Mercedesa. Załatwcie dwóch facetów podobnego wzrostu, jednego posadźcie w Mercedesie, a drugiego w BMW zaparkowanym obok. Potem odejdźcie 100m od aut i spójrzcie im przez przednie szyby. I co? Kierowca Mercedesa wygląda tak, jakby siedział na nocniku, a ten w BMW – w sumie prócz czubka głowy to nie widać go wcale. Już ten drobny szczegół pokazuje jak różny charakter mają te dwie marki – BMW to bolid, ale...

    Fenomen tego auta polega na tym, że może być wozem, który będzie opluwał inne samochody spalinami, lub wręcz przeciwnie – będzie spokojnym autem do codziennego użytkowania i przewożenia w bagażniku zawartości supermarketów. Ten egzemplarz taki właśnie jest. Ma pod maską rozsądnego diesla 2.0l 143KM, kosztuje rozsądne jak na BMW 135 500zł i spala równie rozsądne ilości paliwa – góra 6l/100km nawet przy dynamicznej jeździe. Można też kupić słabszą, 115-konną wersję, ale wolę nie wiedzieć jak ona jeździ. Na szczycie znajduje się z kolei 3-litrowy silnik o mocy 286KM. Wśród jednostek benzynowych jest bardzo podobnie – 122KM w 318i oraz maksymalnie 306KM w 335i. Pomijam tu flagową wersję M, bo to już nie jest samochód, tylko dzieło samego Boga. Zatem jak jeździ 318d? Całkiem nieźle, trzeba tylko być świadomym kilku kwestii. Sprzęgło działa dość gwałtowanie, a skrzynia, choć precyzyjna, jest trochę „ciastowata”. Kabina jest dobrze wyciszona, ale 4 cylindry, to 4 cylindry – w środku wszystko się trzęsie. Do tego poniżej 1800obr./min. mocy nie ma wcale, dlatego nawet nie warto szpanować przy tych obrotach, że ma się „Beemkę”... Za to jak już turbo się rozkręci, to robi się dużo ciekawiej. 9.3s do „setki”, świetna elastyczność i wyraźnie odczuwalna dynamika – jeżeli będzie się korzystało ze średnich obrotów, to naprawdę dużo można z tego silnika wycisnąć, a całość będzie po prostu cieszyła. W ogóle tak naprawdę to dobry moment na zakup tego auta z dwóch względów – jeszcze nie stać na niego zakapturzonych cwaniaków, jeszcze ma tylny napęd...

    Artykuł powstał dzięki uprzejmości salonu BMW Inchcape Motor we Wrocławiu, Autoryzowanego Dealera BMW, który udostępnił samochód ze swojej kolekcji do testu i sesji zdjęciowej.
    BMW Inchcape Motor Polska
    ul. Karkonoska 61
    53-015 Wrocław
    e-mail: salon.wroclaw@bmw-inchcape.pl
    Tel. 71/333-10-00

  • Michał Rogoziński
 
 

galeria galeria auta: BMW Seria 3 E90-91-92-93

 
 
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

BMW 318d - wizytówka średniej Premium

29 komentarzy

26 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

~elo~elo

Do blabla:
Człowieku, jeździsz Tigrą...

22 dni temu napisz odpowiedź

blablablabla

w tej cenie NA PEWNO nie bralbym bmw... juz teraz jako nowka wyglada przecietnie, za 10lat to bedzie drugie e36, juz to widze. W tej cenie wolalbym uzywanego Porsche Boxstera, a nie dolaczac do rodziny burakowatych wlascicieli bet, ktorzy kupuja bmw, bo to bmw... ja tego nie rozumiem, jest tyle pieknych aut, to zeby sie tak srac na kazda nedzna bete... posiadacze bmw - na te logo stac kazdego. Jesli chcecie byc wyjatkowi (i to mowie do kazdego onanizatora marki), to kupcie sobie ferrari, lambo, chociaz porsche - to juz jakies egzotyczne marki z klasa, a nie auto przecietnego kowalskiego - beta w sedanie/kombi i jeszcze tylko lpg power i jest "miod malina". Moim zdaniem marka, to nic. Licza sie indywidualne modele. Podjezdzajac (jesli o to wam chodzi) zrobicie lepsze wrazenie ladnym autem, niz byle jakim z logiem promowanym na "premium"... Nie to, ze mam cos do bmw, tylko to moment szczerosci...

1 miesiąc temu napisz odpowiedź

~DUK~DUK

Do ~Mondziak1984:
Ford to nie jest auto,
najwieksze dziadostwo!

1 miesiąc temu napisz odpowiedź

~Rosso~Rosso

VOMO - miałeś chyba Audi quattro z 99' i BMW xdrive z 97' i się jarasz...
Co ty wiesz o nowoczesnych napedach?!
Subaru-śmiech! hahaha

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

~Vomo~Vomo

te twoje tandetne bmw czy quattro wymiekaja przy moim subaru outback, z zywotnoscia zreszta tez... mialem te fury germanskie wszystkie i stwierdzam, ze przy subaru to jakies p

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

~Vomo~Vomo

tylny naped nadaje sie tylko dla szpanu dzieciakom krecacym baczki i tyle to warte... w zimie stoisz i klniesz, ze jestes idiota... mialem w zyciu kilka aut z roznymi napedami, mialem tez w/w 3 marki, teraz przylglem do subaru outback od 5 lat zreszta, gdzie naped na 2 osie to standard i nie chce juz sluchac o zywotnosci niemcow ani o quattro...

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

~czaar~czaar

łowca ty chyba w salonie opla pracujesz albo cie tam ładnie przerobili)) jak mozna nowa omege do betki porownywać hihihi

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

~www.morswin.pl~www.morswin.pl

Cyt. "... którzy uczestniczą w pochodach i drą się (!) przez megafon, żeby chronić morświny" Jesli tak sie sciemnia na temat miłosników ochrony morświnów to co warty ten opis BMW. Wstyd Redaktorze!

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

~Cream~Cream

Napęd na tył to absolutna podstawa frajdy z jazdy. Dopiero przy RWD czuć co to sportowa jazda. Zakręty można znacznie szybciej pokonywać z większym poczuciem bezpieczeństwa. Rezygnacja z RWD to sepuku dla BMW.

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

~chill~chill

komentarze mnie osłabiają
"a moje SŁUŻBOWE mondeo, passat, avensis i insignia..."
co do artykułu: "mają jedyny, słuszny napęd, na tył" - jakiś homo?

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

~Szczesliwy posiadacz~Szczesliwy posiadacz

wiekszosc postow w stylu moja Tojota Fabia TDxCi jest lepsza i kosztuje tylko... zenada, czy to jakas klinika leczenia kompleksow?

A co do meritum, fajny artykul z jajem. Moze tylko tyle ze wydaje mi sie ze wersja 1.8 to mimo wszystko troche za slabo,150/163KM to minimum na 3ke bo w body e90 jest juz troche kg do pchania. A w ogole autkko jest bardzo fajne (co nie znaczy ze dla kazdego i ze najlepsze) i jak tylko jest troche kretej ale rownej drogi to naprawde banan na twarzy zostaje na dlugo.

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

~tata '61~tata '61

Co to jest ten "przybytek ludzkości"? Cóż za wyszukana fraza, przybytek pański - to świątynia, przybytkiem rozkoszy nazwiemy burdelik, ale przybytek ludzkości - czyżby chodziło o cały świat ? Pan Autor chyba marzył o karierze literackiej, bo porównania wyszukane "podłoga pofałdowana jak Islandia"
etfora mocna "opluwać spalinami" - aż odruchowo wytałem okulary...A cóż to znowu owa "cała batalia poduszek"? Czyli "bitwa, kampania wojenna"... O Sienkiewiczu wspomina, widać to ceniony przez niego pisarz, chociaż krytycy literaccy krzywią się i machają ręką... Stąd widać zamiłowanie do militariów... Ale może chodziło o "baterię" bo to słowo oznacza już pododdział artylerii, większą ilość czegoś, może to np bateria butelek -piwa lub gorzałki. Ale bateria poduszek też brzmi śmiesznie. Reasumując - pretensjonalny pseudoliteracki i pseudofachowy tekst napisany za pieniądze sponsora. A publice się podoba.

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

Daro999Daro999

~wowo - Gdzie ty mieszkasz ? U mnie w Szczecinie pełno jeździ nowych BMW za ponad 300 tysiecy. Jest tego gęsto naprawdę.

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

Daro999Daro999

Masz obecny ranking niezawodności

Przebieg 50.001 - 100.000 km
1. Mercedes klasy C (82,9 %)
2. BMW serii 3 (82,1 %)
3. Volkswagen Passat (80,5 %)

Przebieg 100.001 - 150.000 km
1. Volkswagen Passat (72,1 %)
2. BMW serii 3 (71,6 %)
3. Volvo S40/V50 (69,7 %)

Wyobraź sobie że w większych przebiegach korzyść jest jeszcze większa na korzyść BMW i Passata.

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

SwPiotrekSwPiotrek

Wyjątkowo fajny artykuł. Podoba mi się porównanie przed liftowej E90 do koreańczyka. Gdy po raz pierwszy zobaczyłem E90 przyszło mi właśnie na myśl że to auto koreańskie. Niestety niektórzy skutecznie psują markę BMW. Poprzednia generacja trójki miała znacznie fajniejszą deskę rozdzielczą.

1 rok temu napisz odpowiedź

~Toyotka górą@~Toyotka górą@

Wizytówką średniej Premium to może byc moja Toyota Avensis Prestige 2.2 Diesel D-CAT 177 KM Manual-6... na dodatek Premium to trzeba zasłużyc...

1 rok temu napisz odpowiedź

~adiskorpion7~adiskorpion7

Definitywnie nieee, BMW e90 jest ohydne i skomplikowane a na naprawy w własnym zakresie już możemy zapomnieć. Komputer komputer komputer i to na zawitanie (50 zł już na start). Wolał bym kupić starszą e46 która jest tańsza i zbudowana na tej samej płycie podłogowej co e90 i przerobił bym system z 318d na podobny co w e90, a auto praktycznie to samo, ale do tego e90 jest cięższe od e46 więc zawieszenie szybciej siądzie niż w e46. Cena jest duża dla dresiarzy ale eksploatacja zrobi z okazji fantastyczną skarbonkę. PRAWDZIWE BMW SKOŃCZYŁY SIĘ NA MODELU E46, RESZTA TO JEST Chińska TANDETA.

1 rok temu napisz odpowiedź

~Znawca aut~Znawca aut

wowo zgadzam się z Tobą ; Lista wyposażenia dodatkowego w wypadku modeli BMW jest jak książka telefoniczna. Można mieć wszystko, przy czym nic za darmo. To da się zrozumieć, jednak ceny aut powinny jakoś zobowiązywać... Mój Mercedes C 200 184 KM 1.8 BlueEFFICIENCY Manualna-6 wyprzedza to nędzne BMW...I PO CO KUPOWAC DIESLA?DIESEL NIGDY NIE DORÓWNA BENZYNCE.

1 rok temu napisz odpowiedź

~motofil~motofil

Kolego CCC ale piszesz bzdeeeetyyyyy...,że ho,ho!!!

1 rok temu napisz odpowiedź

~wowo~wowo

niektórzy prestiżem nazywają 15 letnie bmw za cenę alufelg do insigni. zal mi ich, jakos na ulicy rzadko widze nowe bmw, raczej same szroty, ale jaki to prestiż mieć fure za 10 tysiecy zlotych!

1 rok temu napisz odpowiedź

~Giulietta1989~Giulietta1989

Kogo z Was stać na zakup takiego auta? najlepszym wyborem jest zakup Alfy Romeo Giulietta Quadrifoglio Verde 235 kucyków 1.8 TBi Manualna-6 za niecałe 107 tyś. lub coś z
Klasy Niższej Średniej.Co byście zaproponowali?

1 rok temu napisz odpowiedź

~Malwina z Lubel.~Malwina z Lubel.

A JA MAM Subaru Legacy Sport Navi 167 KUCY, 2.5 Automatyczna-5 Lineartronic I Kolesie w BMW wąchają spaliny mojej Subarynki :D A DO TEGO:Układ cylindrów Horyzontalny/Boxer I 4x4.

1 rok temu napisz odpowiedź

~Infiniti*****~Infiniti*****

najpierw zapoznaj się z Raportem niezawodności TUV 2011 ... i Ranking DEKRA 2011 a potem wyciągaj wnioski; najlepszym rodzajem napędu jest napęd 4x4, a tylny napęd niech się schowa; Infiniti G37x GT Premium jest lepsze od każdego BMW
Serii 3 a wyposażeniem go po prostu nokautuję.

1 rok temu napisz odpowiedź

~CCC ~CCC

Daro999 nie wypisuj głupot... z moim Volkswagenem Passat Highline 300 KM 3.6 V6 Automatyczna-6 DSG 4Motion to badziewne BMW nie ma żadnych szans ;P...

1 rok temu napisz odpowiedź

Daro999Daro999

Trzeba mieć nieźle w głowie aby porównywać BMW do Opla albo do Forda. Zasada jest prosta - BMW pojeździ 25 lat, a Opel i Ford zacznie się sypać w wieku 15. Po za tym silnik silnik i jeszcze raz silnik. Kto ma pojęcie to wie o czym mówię. To że stylem i elegancją Opel BMW nie dorównuje nawet do pięt. Może Insygnia konkurować z Passatem (co w przypadku Vectry było reczej niemożliwe) albo Fordem Mondeo ale napewno nie Audi a4 czy bmw 3.

1 rok temu napisz odpowiedź

~euzebiusz~euzebiusz

do tego całego łowcy: Ty próbujesz porównać Opla Insignie do BMW 3?? Nie bądź kolego śmieszny. Ten napęd 4x4 nawet nie stoi do napędu xdrive, który jest jeden z najlepszych na świecie. Materiały użyte do wykończenia kabiny są o wiele lepsze. Jedne z najlepszych foteli na świecie ma BMW. Prestiż ma BMW. Ten cały Opel Eye do niczego tak naprawdę się nie przydaje. Wiem co pisze bo jechałem Insignią z tym systemem i nie wiem po co to wogle jest. O nowych standartach prowadzenia Ty nawet nie pisz bo się ośmieszasz. Po tym co napisałeś widać, że marketingowcy od Opla ładną Ci sieczkę zrobili z mózgu.

1 rok temu napisz odpowiedź

~abw$$$~abw$$$

~VOLVO S60 2.0 T5 240 KM Summum~ wizytówka średniej Premium,a nie prezentowane BMW!

1 rok temu napisz odpowiedź

~. Łowca trofeów.~. Łowca trofeów.

Mój Opel Insignia 2.0 Turbo Ecotec (220 KM) M6 Cosmo miażdży to BMW,,, NO I CENA 116 000 PRZEMAWIA ZA OPLEM :D...a poza tym: Opel Insignia oferuje szeroką gamę zaawansowanych, innowacyjnych technologii. Adaptacyjny układ jezdny FlexRide oraz aktywny system przeniesienia napędu na wszystkie koła, z elektronicznie sterowanym mechanizmem różnicowym
o zwiększonym tarciu wewnętrznym (eLSD) na tylnej osi wyznaczają nowe standardy dynamiki jazdy i precyzji prowadzenia. Auto można też wyposażyć w takie inteligentne, wciąż nagradzane rozwiązania, jak system reflektorów biksenonowych AFL+ o 9 trybach pracy, czy kamera Opel Eye rozpoznająca znaki drogowe i ostrzegająca
o niezamierzonym opuszczeniu pasa ruchu. Innym wiodącym w segmencie rozwiązaniem są ergonomicznie ukształtowane fotele sportowe, certyfikowane przez niemieckie towarzystwo ortopedyczne Aktion Gesunder Rücken e.V. (AGR).

1 rok temu napisz odpowiedź

~Mondziak1984~Mondziak1984

Zamiast BMW wybieram Forda Mondeo 2.0 EcoBoost 240 KM MPS6
titanium LXS , - 142 600.

1 rok temu napisz odpowiedź