Mazda 6 - ile stylu w kombi?
-
Testy
2010-11-14, Michał Rogoziński - "Mazda". No cóż, u nas w kraju to słowo kojarzyło się z niezłymi samochodami, które gdzieś tam można było sobie kupić, ale do końca nikt nie wiedział gdzie. Czasem jakaś Mazda przeleciała ukradkiem na skrzyżowaniu - i tyle. Auto-widmo. Jednak nic w tym dziwnego - u nas w Polsce nie była na szeroką skalę oferowana w oficjalnej sprzedaży. Do czasu.
Tak, od 2008 roku w naszym kraju można wejść do salonu Mazdy, wypić trochę kawy, potrzaskać drzwiami w samochodach i na koniec – albo je kupić, albo wracać do domu. Co ciekawe – w krótkim czasie producent odświeżył gamę swoich modeli i stał się tak charakterystyczny, jak krawaty samoobrony. Choć w tym wypadku to zaleta – i to spora. Mazda nabrała więcej charakteru, co szczególnie widać po nowej „Szóstce". Jednak czy w wersji kombi z oszczędnym silnikiem pod maską ma szansę wygrać z podobną konkurencją? No właśnie… .



To ważny model w ofercie Mazdy, bo celuje w cennych klientów klasy premium. A są dość specyficzni – powoli ich przybywa i chcą zwykle zapłacić mało, ale mieć wóz, którego będzie zazdrościło pół Europy. Wersja kombi w klasie premium ma o tyle gorzej, że nie dość, że musi nieźle wyglądać, to przydałoby się, żeby była też w stanie zabrać na pokład coś pokroju zapasu konserw na najbliższy rok. Jednak czy ktokolwiek będzie zazdrościł Mazdy 6? No spójrzcie na nią – niby zwykłe kombi, a wygląda jak rzeźba Michała Anioła. Stylistyka samochodu jest co prawda spokojna, ale w przeciwieństwie do VW Passata B6, ma coś kuszącego w sobie. Może dzięki temu, że się jeszcze nie opatrzyła? A może dzięki temu, że jej projektanci to następcy Einsteina?



Są osoby, które jak już kupią niemiecki wóz, to zmieniają wiarę i zaczynają go czcić przez najbliższą dekadę. A wszyscy inni producenci w ich oczach to jedno, wielkie „G". „Szóstka" kombi z nowym dieslem o mocy 163KM ma pewien problem, bo jest za droga – kosztuje co najmniej 110 400zł. VW Passata z jeszcze mocniejszym motorem wysokoprężnym pod maską można kupić o blisko 1000zł mniej, a Seat Exeo, Opel Insignia ze 160KM czy nawet Ford Mondeo ze 163-konną jednostką to już cenowa przepaść. Ale zwróćcie uwagę na jedno – to są wozy europejskie. Na tle Toyoty Avensis kombi, czy Hondy Accord, „Szóstka" jest niesłychaną okazją, tańszą grubo ponad 10 tys. zł! A jest wiele osób, które lubią azjatycką motoryzację. Po pierwsze – z wozami japońskimi jest jak z pierwszą żoną. Ożenisz się, rozwiedziesz, ożenisz drugi raz z inną i mimo to dalej myślisz o tej pierwszej... . Jak ktoś miał japoński samochód, to podświadomie chce do niego wrócić. Chyba, że przesiadł się do Mercedesa. Po drugie - lubimy je, bo małym, japońskim rączkom wygodniej trzyma się i przykręca śrubki, co zwykle przekłada się na bezproblemową eksploatację samochodów – wystarczy spojrzeć na raporty. A tak się składa, że 6 jest produkowana właśnie w Japonii. I wreszcie po trzecie – niemieckie auta przeważnie są dokładnie takie jak rodowici Niemcy przed „pięćdziesiątką" – konkretne i nudne. Dlatego właśnie finezja Mazdy kusi, ale ma też wady.



Jeżeli szukacie auta, które będzie kontaktowało się z księżycami Jowisza, czytało wam w myślach i świeciło monitorami po oczach, to „Szóstka" wam się nie spodoba. Jednak jeśli wolicie wóz, który po prostu jeździ – to ją pokochacie. Ma modne, diodowe, tylne lampy, klimatyzację i resztę niezbędnych dodatków - a może mieć też „ksenony", czujniki parkowania z przodu i z tyłu, nawigację, podgrzewane fotele czy czujnik deszczu... . Ale nie ma choćby w opcji bardziej skomplikowanych dodatków, takich jak aktywny tempomat, który zapewnia bezpieczną odległość od poprzedzającego auta, system znany np. z Hondy Accord, który utrzymuje wóz na odpowiednim pasie ruchu, czy asystent parkowania spotykany w Volkswagenach. 6 po prostu unika podejrzanych dodatków, które fazę eksperymentalną przechodzą na kierowcach, a najbardziej skomplikowanym, elektronicznym gadżetem jest wąski wyświetlacz na podszybiu, który „mówi do widzenia" po wyłączeniu zapłonu. To auto najzwyczajniej w świecie kładzie nacisk na eksploatację i jazdę. A to idzie mu całkiem nieźle.



Zawieszenie jest dość zaawansowane – z przodu są podwójne wahacze, a z tyłu cały sztab. Zestrojone jest dość sztywno, ale za to zachowuje nieco komfortu. A to plus, bo na zakrętach wóz daje sporo frajdy, a na prostej, przynajmniej w miarę równej drodze, jest wygodny. Najbardziej odczuwalne są tylko poprzeczne nierówności. Za sportową jazdą nie przepada za to układ kierowniczy – stawia raczej na komfort. Owszem, jego siła jest dobrana trafnie, ale przy szybkich zmianach kierunku sprawia takie wrażenie, jakby troszczył się o wygodę pasażerów i nie chciał im ponabijać sińców na głowach od obijania ich o drzwi. Za to nowy, 163-konny diesel o pojemności 2.2l jest świetny. Wnętrze jest nieźle wyciszone, dlatego motor nie dobija pasażerów swoim dźwiękiem. Do tego ciężko mi sobie wyobrazić słabszego diesla w tym wozie – a jest takowy, ma 129KM. Ten strzela przed siebie od 1800 obr./min. i „ciśnie" do około 4000 obrotów... – potem, jak to diesel, dostaje zawrotów głowy i powoli słabnie, ale piękne jest to, że na każdym biegu chętnie współpracuje z kierowcą i nie zastanawia się czy może już teraz wdusić wszystkich w fotel, czy może trochę później, jak się nie będą tego spodziewać - czy może w ogóle tego nie zrobić. Do tego jest oszczędny, nadaje autu przyjemnej lekkości i nie straszy samochodów jadących z naprzeciwka podczas wyprzedzania. A jeśli to za mało – wśród motorów wysokoprężnych jest też taki, który ma 180KM. Co do obsługi - statystyki póki co pokazują, że ta jednostka jest trwała. Trzeba być szaleńcem, żeby nowego diesla z filtrem cząstek stałych kupować do jazdy po mieście, ale podczas eksploatacji na trasie całość nie jest problematyczna, a jedyne co może dokuczyć, to końcówki wtryskiwaczy – jak w każdej tego typu konstrukcji. Zmieni się to, gdy właściciele koncernów paliwowych nie będą dodawali do paliwa własnej śliny, żeby tylko zaoszczędzić… . Serwis? Co 20 tys. km. Koszta? Mały przegląd – ponad 900zł, duży z wymianą filtrów – niecałe 1100zł.



Oszczędne kombi zwykle będzie zasuwało na trasach, dlatego przydałby się odpowiedni nastrój w jego wnętrzu. Jest proste, ale ładne. Nie licząc tworzywa wokół dźwigni zmiany biegów, które przypomina zmielony ryż wyschnięty na słońcu, materiały są miłe w dotyku, dobre i świetnie spasowane. Nawet konsola wykończona czarnym plastikiem polerowanym na wysoki połysk teoretycznie jest tanim chwytem – ale spójrzcie na nią. Ile ma szyku! Co ciekawe – „Szóstka" to jedno z nielicznych aut, w których podłokietnik na drzwiach pełni funkcję podłokietnika – opierając się o niego można trzymać kierownicę w miejscu, które pozwoli na ominięcie sarny, czy pijanego idioty na drodze. Za to prawy podłokietnik, ten na tunelu – nie, bo jest trochę za niski i nie da się go podnieść. Jest dobry dla tych, którzy trzymają dłoń na dźwigni zmiany biegów podczas jazdy i lubią się „lansować". Kryje za to w swoim wnętrzu spory schowek.


No dobrze, ale czy „Szóstka" jest też dobrym autem użytkowym? Bagażnik po złożeniu oparcia kanapy ma 1751l – czyli zmieści się sporo. Japońskie samochody zawsze miały problem z potężnymi nadkolami, które zajmowały sporo miejsca w kufrze i wyglądały jak dwa hangary – jednak tutaj tego problemu na szczęście nie ma. Do tego klapa i ściany bagażnika wykończone są miękką wykładziną, a nie recyklingowanym plastikiem, dlatego całość będzie trwała. Ale czy to auto jest dobrym wyborem? No cóż – nareszcie można sobie sprawić spory wóz z Japonii w rozsądnej cenie - a zarazem kombi, które uwodzi.
Artykuł powstał dzięki uprzejmości salonu AutoArt Jaremko we Wrocławiu, Autoryzowanego Dealera Mazdy, który udostępnił samochód ze swojej kolekcji do testu i sesji zdjęciowej.
AutoArt Jaremko Autoryzowany Dealer Mazdy
ul. Mińska 41A
54-610 Wrocław
Tel. (71) 350 30 30
FAX (71) 350 40 40
e-mail: pwalus@autoart-jaremko.com- Michał Rogoziński
wybrane dane techniczne i oferty: Mazda 6
| silniki benzynowe | prędkość [km/h] | 0-100km/h [s] | cena |
|---|---|---|---|
| 1.8 MZR 120KM Comfort | 190 | 11,8 | 90 300 zł |
| 2.0 MZR 155KM Exclusive | 211 | 10,4 | 98 300 zł |
| 2.5 MZR 170KM Sport | 218 | 8,4 | 124 300 zł |
| silniki Diesla | prędkość [km/h] | 0-100km/h [s] | cena |
|---|---|---|---|
| 2.2 MZR-CD 129KM Comfort | 193 | 10,9 | 112 300 zł |
| 2.2 MZR-CD 163KM Exclusive | 211 | 9,2 | 114 300 zł |
| 2.2 MZR-CD 180KM Sport | 216 | 8,7 | 137 300 zł |
Mazda 6 - ile stylu w kombi?
8 komentarzy
8 dyskutujących
Podpis:
Auto bardzo dobre ladne i niezawodne. Niektóre komentarze nie są precyzyjne - korozja dotyczyła poprzedniego modelu,serwis Subaru w Krakowie nie na Jasnogórskiej tylko Conrada i tak jak poprzedni model miał z dieslem problemy ( zazwyczaj autka były ściagane z DE i NL w stanie agonalnym) to nowa 6 w dieslu jest zupełnie niezawodna. Polecam silnik 2.2 163 diesel a do miasta 2.0 benzynę. Sam mam 2.0 140 diesel i choć nie jest to napewno model premium to nie zamienilbym się. Pozdrawiam.
1 rok temu napisz odpowiedź
Rewelacyjny artykuł, z treścią i dowcipnym polotem. Sam niedawno kupiłem Mazdę 6 kombi w dieslu, na razie przy przebiegu 5 tys km oceniam ją w samych superlatywach. Świetne właściwości jezdne, dynamiczny silniczek, spalanie średnie wyższe niż podawane ( obecnie 7.7 l/100 km ). Wygodne wnętrze. Wystarczająco obszerny bagażnik. Czujniki parkowania przód i tył, system monitorowania tyłu pojazdu, dodatkowa nagrzewnica silnika. Wybierałem pomiędzy Mazdą 6, Hondą Accord, Subaru Outbackiem, Skodą Superb. Subaru odpadło z uwagi na przesadzoną cenę, Accord jest jednak mniejszy, ciaśniejszy i droższy, z mały ma bagażnik, Superb kombi nawet podobał mi się, ale silniki 2.0 TDI to podobnież totalna tragedia. Odradzam zakup jakiegokolwiek diesla z przeznaczeniem do miasta, kłopoty z filtrem cząstek stałych gwarantowane. Wady też są - jak dla mnie zbyt czerwone podświetlenie wnętrza, firmowa nawigacja super ale Mazda nie ma map Polski, trzeba pozyskać we własnym zakresie. Wyświetlacz nie pokazuje wszystkich ważnych funkcji jednocześnie ( czyli np godziny, chwilowego spalania, średniego spalania ) - trzeba dokonać wyboru, a przed wyborem trzeba się trochę nakilkać. Po zmianie kół na zimowe jeżeli nie ma zamontowanych czujników ciśnienia w kołach świeci się żółta kontrolka, a powinno się ją po prostu móc wyłączyć, wspólny włącznik podgrzewania lusterek i tylnej szyby, a powinien być oddzielny.
1 rok temu napisz odpowiedź
AutoArt Jaremko Autoryzowany Dealer Mazdy :/
Jestem właścicielką mazdy mx-5 rok 2007. Pojazd sprowadziłam z Niemiec w stanie idealnym, niestety po wizycie w wyżej wymienionym serwisie auto ma do wymiany prawy przedni amortyzator i piastę. Niestety wyraziłam zgodę na jazdę testową po której samochód został oddany brudny, obłocony, kierownica brudna od smaru itd., niezabezpieczona owijkami.Ufając obsłudze podpisałam dokument nie zwracając uwagi na zawyżoną ilość kilometrów na liczniku. Pozostawiłam dowód rejestracyjny pojazdu P. Damianowi Drzazdze, który zaznaczył na dokumencie brak jego oddania.Wizyta w serwisie dotyczyła regulacji dachu, który lekko trzeszczał po stronie pasażera. Dach został wyciszony filcowymi podkładkami poprawiając komfort jazdy.
Moja bezsilność jako Klienta polega na tym, że nie jestem w stanie udowodnić uszkodzenia samochodu po jeździe testowej.
Uważam, że taki serwis skutecznie psuje Mazdzie renomę.
Postanowiłam wysłać ten list do wszystkich możliwych przedstawicielstw Mazdy na świecie w języku niemieckim i angielskim.Chcę w ten sposób wyrazić dezaprobatę w jaki sposób powyższy serwis traktuje własność Klienta.Skorzystałam z usług tego serwisu, ponieważ mianowany jest Autoryzowanym dealerem i serwisem Mazdy.
Mam nadzieję, że ten list w jakiś sposób zapobiegnie podobnym sytuacjom.
To tak dla informacji dla przyszłych klientów.
1 rok temu napisz odpowiedź
Bo trzeba wiedzieć jak tego diesla Mazdowskiego prawidłowo eksploatować.... jw diesel nie do miasta
1 rok temu napisz odpowiedź
Jak kupowałem auto testowałem też 6. Wg mnie lepsza jest honda accord bo : lepiej się prowadzi (szczególnie w zakrętach przez swoją podsterowność, mazda jest neutralna), lepiej się trzyma drogi, ma twardszy układ kierowniczy i znakomitą skrzynię. W accordzie też lepiej się siedzi i ma lepsze wnętrze.
Nie radzę mazdy z dieslem: w serwisie subaru na Jasnogórskiej w K-owie (wtedy serwisowali mazdy) stało kilka w naprawie i znajomy sprzedawca odradzał.
1 rok temu napisz odpowiedź
koszta, koszta i jeszcze raz koszta, mam od 2 lat, po za tym, z tego co wiem to wciąż koroduje, nie zazdroszczę tym co muszą naprawiać zawieszenie po 140 tys. km-cena 8 tys. zł, polecam auta starsze, mniej skomplikowane technicznie i koniecznie benzyna, wymieniałem turbinę-koszt 10 000 PLN, pozdrowienia dla wszystkich "szczęśliwych" posiadaczy
1 rok temu napisz odpowiedź
Zajebiście przezabawnie napisany artykuł - w sumie tez całkiem konkretny... no własnie , oprócz tej klasy premium - 6 to 'tylko' klasa średnia
ale fajnie sie czytało...
1 rok temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...
Tani, ale z charakterem - Chevrolet CruzePróby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...


Ocena:
Newsletter - zapisz się!

galeria auta: 






dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera






