Mercedes E-Klasa - Remedium
-
Testy
2011-03-17, Tekst: Zachar Zawadzki
Zdjęcia: Zachar Zawadzki, Daimler - "Jesteś smutny? Masz doła? Nikt Cię nie kocha? Jeśli tak - możemy pomóc! Smith&Wesson". Znacie pewnie tę "zabawną" reklamę producenta broni. Cóż, w tej branży tak się załatwia problemy. A jak to się robi w branży samochodowej?
Mercedes nieprzypadkowo wybrał dla swojej E-klasy hasło reklamowe „Twój azyl”. Należy to rozumieć dosłownie. I nie chodzi o imponującą wielkość E-klasy, której wymiary urosły tu i ówdzie. Chodzi o to uczucie, które ogarnia kierowcę po zatrzaśnięciu drzwi. Auto jakby mówiło: „Witamy w innym świecie. Doskonałym. Z miękką skórą foteli, zimnym w dotyku wykończeniem z prawdziwego aluminium czy gustownym diodowym podświetleniu najdrobniejszych szczegółów wnętrza. Cały ten chaotyczny świat z szefami, raportami i urywającymi się telefonami został po tamtej stronie. Dobrze Ci? A jeszcze nie uruchomiłeś silnika!”
Testowe auto to E-klasa 350CDI Blue Efficiency 4Matic. Auto o mocy 231 KM i 540 Nm momentu obrotowego, który dzięki napędowi na 4 koła nie marnuje się na buksowanie w miejscu. Pokusa uruchomienia silnika jest więc ogromna. Zanim jednak to uczynimy, spójrzmy jeszcze raz na to auto z perspektywy ostatnich 60 lat.
Patrząc na wielkość sprzedaży to właśnie E-klasa, a nie reprezentacyjna S-klasa lepiej rozsławia gwiazdę Mercedesa na drogach całego świata. Skala sukcesu rynkowego tego modelu zdumiewa: ostatnia generacja W211 z lat 2002-2009 rozeszła się w nakładzie 1,5 mln egzemplarzy, a w sumie zaczynając od generacji W120 wydano klientom około 12 milionów aut. W tym czasie wygląd E-klasy przechodził wiele rewolucyjnych zmian, jak choćby wprowadzenie „okularów” w 1995 roku i ponowny powrót do ostrych linii w najnowszej generacji. Jednak w jednym Mercedes jest konsekwentny: technika ukryta pod zmieniającym się nadwoziem jest wynikiem ciągłej ewolucji i dążenia do innowacji.
Szczerze powiedziawszy, ostre linie, które Mercedes pokazał rok przed E-klasą w modelu GLK, nie przypadły mi do gustu. Auto wyszło tak kanciaste, że ze zdziwieniem odnotowałem w nim okrągłą kierownice. GLK był jednak nowym modelem i nie musiał się odwoływać do tradycji. E-klasa wprost przeciwnie – musiała połączyć ostre linie z konserwatywnym wizerunkiem tego modelu. W efekcie mamy piękny i nostalgiczny powrót nadwozia do stylu modelu W124, co już nie pozostawia nikogo obojętnym.
Nadwozie auta jest sztywniejsze o 30% od poprzednika, urosło 20 milimetrów na długość, 32 milimetry na szerokość oraz stało się niższe o 13 milimetrów. Imponuje też wspaniałą aerodynamiką wyrażoną w współczynniku Cx=0,25. Dla porównania: sportowa i obła Panamera ma współczynnik równy 0,30. Co ciekawe, opór powietrza jest taki sam z bocznymi lusterkami, jak i bez nich. Przekłada się to na niższe spalanie (od razu zdradzę: 9,5l/100km w trasie i 12-13l/100km w mieście) i brak szumów opływającego auto powietrza.
Dobrze jest mieć starszą „S”iostrę. E-klasa czerpie garściami z jej doświadczeń, przejmując z S-klasy wiele technicznych rozwiązań, które dbają o bezpieczeństwo w podróży. Auto ostrzega wibracją na kierownicy przed zjechaniem z pasa ruchu, a kolorowymi (żółtym lub czerwonym) trójkącikami na lusterkach ostrzega przed innym pojazdem w martwym polu. Dobrze sprawdza się system Distronic Plus, łączący tempomat z radarem i utrzymujący stałą odległość od poprzedzającego auta. Nie wymaga on interwencji kierowcy aż do pełnego zatrzymania auta, a do ponownej aktywacji wystarczy jeden klik i auto ponownie rusza w pościg. Pozostaje kręcić kierownicą i oddawać się przyjemnościom płynącym z wentylowanych foteli z masażem, regulowanych w 7 płaszczyznach i przejętych oczywiście z S-klasy (wcześniej niedostępnych w tym modelu). Dobre wrażenie pozostawia system Night Vision, działający na podczerwień. Jego działanie nie kończy się na wyświetleniu obrazu na monitorze – kamera dodatkowo analizuje drogę i po wykryciu sylwetki człowieka na ekranie pojawia się wokół niego jaskrawy prostokąt. System potrafi co prawda rozpoznać człowieka też w drzewie z rozłożonymi gałęziami, jednak w tym przypadku lepsza jest nadgorliwość, niż ślepota. Na koniec mała afera – otóż System Attention Assist analizuje ponad 70 parametrów mojego zachowania (skąd aż tyle? Permanentna inwigilacja!) i proponuje postój, wyświetlając filiżankę kawy. Obmacałem całe auto i znikąd nie wypadł kubek z pachnącym napojem. Toż to skandal! Auto za 310.000 złotych nie ma ekspresu do kawy? Jednak żarty na bok – ten system jest tu absolutnie niezbędny, ponieważ w trasie auto niemal usypia kierowcę komfortem i ciszą wnętrza oraz płynnością ruchu.
Wnętrze auta również skorzystało ze sprawdzonych rozwiązań z S-klasy. Znajdziemy tu znajomy panel sterowania klimatyzacją z odchylanymi przyciskami czy system COMAND z wygodnym ergonomicznym sterowaniem pokrętłem, działającym jak joystick (wychylając się, obracając i wciskając), co pozwala zarządzać radiem, ustawieniami auta i nawigacją, nie ruszając ręki z miejsca. Nawigacja mówi w kilkunastu językach, jednak nie ma wśród nich języka polskiego. Przyjmijmy, że to oczywista zaleta tego auta – dzięki temu możemy się nauczyć np. włoskiego w drodze do pracy. Po zapadnięciu zmroku wnętrze E-klasy zaczyna być szczególnie czarujące. Delikatna żółta poświata płynie spod dekoratywnych, aluminiowych listew, otulając pasażerów przytulnym ciepłem.
Dość jednak tych rozważań. Przycisk Engine Start przyciąga jak magnes. Trzylitrowy silnik Diesla V6 tylko w chwili uruchomienia zdradza swoje klekoczące pochodzenie. Chwilę potem w kabinie znów jest cicho, a o starcie silnika przypomina jedynie ledwo uniesiona wskazówka obrotomierza. Skrzynia biegów działa w trybach Comfort, Sport i Manual. W komfortowym trybie skrzynia jest łagodna i stara się za każdą cenę uniknąć szarpnięć, nie pozwalając na długie utrzymywanie zbyt wysokich obrotów. Chwile włączenia kolejnych biegów są tak łagodne, że aż trudne do wykrycia. Na światłach skrzynia potrafi sama przełączyć się w tryb N, aby odciążyć silnik i zaoszczędzić kolejną kropelkę paliwa. Kierowca odnotuje tę „samowolkę” tylko uważnie obserwując ekran komputera, ponieważ po zachowaniu auta wykryć się tego nie da. Po zwolnieniu hamulca tryb D sam się włączy i podróż jest kontynuowana bez zakłóceń.
- ... ciąg dalszy na następnej stronie
wybrane dane techniczne i oferty: Mercedes Klasa E
| silniki benzynowe | prędkość [km/h] | 0-100km/h [s] | cena |
|---|---|---|---|
| 200 CGI BlueEFFICIENCY 184KM | 225 | 8,7 | 185 000 zł |
| 250 CGI BlueEFFICIENCY 204KM | 230 | 8,4 | 206 000 zł |
| 300 BlueEFFICIENCY 252KM | 243 | 7,8 | 272 000 zł |
| 300 BlueTEC HYBRID 204KM | 242 | 7,5 | 264 000 zł |
| 350 BlueEFFICIENCY 4MATIC 306KM | 250 | 7,1 | 275 000 zł |
| 350 CGI BlueEFFICIENCY 306KM | 250 | 7,0 | 270 500 zł |
| 500 BlueEFFICIENCY 408KM Elegance | 250 | 5,4 | 353 500 zł |
| 63 AMG 525KM | 250 | 4,5 | 517 500 zł |
| silniki Diesla | prędkość [km/h] | 0-100km/h [s] | cena |
|---|---|---|---|
| 200 CDI BlueEFFICIENCY 136KM | 205 | 10,9 | 188 000 zł |
| 220 CDI BlueEFFICIENCY 170KM | 218 | 8,8 | 194 000 zł |
| 250 CDI BlueEFFICIENCY 204KM | 233 | 7,8 | 236 000 zł |
| 300 CDI BlueEFFICIENCY 231KM | 240 | 7,2 | 256 000 zł |
| 350 CDI BlueEFFICIENCY 265KM | 250 | 6,7 | 269 000 zł |
| 350 CDI BlueTEC 211KM | 232 | 8,0 | 274 500 zł |
Mercedes E-Klasa - Remedium
Podpis:
Sylwetka ok ale przednie światła przedzielone...wyglądają ohydnie jak tania koreańska czy chińska podróbka...już gdzieś to widziałem
nie ma to jak 5 to jest nadal stare dobre BMW nawet najnowszy model D
4 dni temu napisz odpowiedź
Wygląd to kwestia gustu o której się nie dyskutuje. A co do wygody, techniki i wyposażenia to konkurentów bije na głowę.
9 miesięcy temu napisz odpowiedź
Wszystko jest kwestią gustu bo w211 szczególnie po liftingu wygląda naprawdę ładnie. A co do tego iż w212 jest ładniejsze od konkurencji to zgodzę się lecz z małym wyjątkiem- mianowicie bmw f10.
1 rok temu napisz odpowiedź
O ile poprzednia generacja E-klasy - tzw. okularnik - były brzydkie, tak nowa wygląda bardzo interesująco, lepiej moim zdaniem od konkurencyjnego Audi A6 i Lexusa GS...
1 rok temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...
Tani, ale z charakterem - Chevrolet CruzePróby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...
Galerie
Seat Ibiza Cupra ConceptFilmiki: samochody

Mercedes klasy S Facelifting z technologią najwyższych lotów

Mercedes C63 AMG Coupe staje do walki z Ducati 484 EVO

W tej reklamie Mercedes udowadnia, że domeną ML63 AMG są równe drogi

Mercedes ML63 AMG 2012 - trzecia generacja rasowego SUV-a
Prezentacja Mercedesa S-class W220.
Zobacz inne ciekawe filmiki

Ocena:
Newsletter - zapisz się!



galeria auta:








dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera





