Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Mercedes Klasa S 250 CDI - kanapka Maslowa

Udostępnij
  • Testy

    2012-02-13, Zachar Zawadzki
  • Jak się pracuje dość długo nad jednym dziełem, to zwykle wychodzi z tego coś ciekawego. Budowa Wieży Eiffla zajęła dwa lata i jest to dziś symbol znany na całym świecie. Michał Anioł trudził się nad renesansowym Dawidem aż trzy lata, ale rzeźba pokazuje nam dziś nawet naczynia krwionośne na ciele odważnego króla. Co więc musiało powstać w efekcie ciągłych prac trwających 125 lat? Odpowiadam: Klasa S. Dzieło mierzące ponad 5 metrów, mieszczące 5 osób i, co najdziwniejsze, zużywające w trasie 5 litrów paliwa.
  • „Eska” zawsze była synonimem luksusu, prestiżu i nowoczesności. Ten największy sedan w ofercie Mercedesa umiejętnie korzysta z renomy marki i doskonale radzi sobie w rankingach sprzedaży, walcząc ze swoimi krajanami – Audi A8 i Serią 7 od BMW. To w tym modelu Mercedes po raz pierwszy wprowadzał wynalazki swoich czasów: poduszki powietrzne, ABS czy inne systemy wspomagające pracę kierowcy.

    Co otrzymujemy po tylu latach nieustannych badań? Może pamiętasz jak bohaterowie Matrixa podłączali się do komputerów specjalnym złączem w głowie? No cóż, Klasa S takiego złącza na szczęście nie posiada, jednak po zajęciu miejsca czuje się niemal „wpięty” do Macierzy. Popatrzcie sami: fotel dopasowuje się do mojej sylwetki w 22 (nie żartuję) kierunkach. Po zgaszeniu silnika fotel odjeżdża, a kierownica się podnosi, aby ułatwić wysiadanie. Auto jest jednak gotowe zrobić znacznie więcej – może nawet zastąpić niektóre organy kierowcy.

    Nie możesz kręcić głową? Diody w lusterkach poinformują Cię o pojazdach w martwym polu. Źle widzisz w nocy? Kamera na podczerwień jest gotowa monitorować wszystko, co żyje i rusza się przed maską Twojego samochodu. Maaasz prooooblem z reaaaakcja? Aktywny tempomat będzie pilnował odstępu od poprzedzającego pojazdu. Pocisz się? Jest wentylacja fotela. Bolą plecy? Który, z czterech rodzajów masażu, zechcesz dziś wybrać? Nie możesz utrzymać się na swoim pasie ruchu? Wibracja w kierownicy ostrzeże Cię przed niezamierzonym zjechaniem ze swojego pasa ruchu. Bolą Cię ręce? Auto samo domknie drzwi.

    Czy muszę mówić, że światła i wycieraczki uruchamiają się same w odpowiednim momencie? Nie zanudzam już. Jednym słowem – Klasa S to zaawansowany komputer na wielkich 19-calowych kołach i kierowca nie jest jej do funkcjonowania żywotnie potrzebny. Chociaż… to właśnie on czuje się tu najlepiej – zadbany, zabezpieczony, rozmasowany i zagrzany czy schłodzony wedle potrzeb.

    Auto wręcz onieśmiela ilością miejsca wewnątrz. Na szerokość jest go tyle, że ledwo sięgałem do przeciwnych drzwi. I to przy moich długich rękach, bo mierzę 2 metry wzrostu. No właśnie – ustawiłem pod siebie fotel kierowcy, a następnie usiadłem za nim z nogą założoną na nogę. Miejsca z tyłu jest tak dużo, że zawstydzić można nawet Skodę Superb.

    Oczywiście nic nie ma za darmo. Zapraszamy pod najbliższe centrum handlowe, aby się przekonać, że projektanci parkingów nie przypuszczali, że właściciele „Esek” ich kiedykolwiek odwiedzą. Miejsca brakuje i na szerokość i (rzecz jasna) na długość. Przynajmniej drzwi otwierają się bezstopniowo, czyli stoją w miejscu, uchylone pod dowolnym kątem.

    „Eska” to nie jest zwykłe auto – to podsumowanie 125 lat pracy nad projektem pt. „samochód idealny”. Demonstracja osiągnięć inżynierów ze Stuttgartu. A co osiągnięcia te oznaczają dla kierowcy? Ciekawe, że przychodzą mi teraz do głowy dwa przeciwne wnioski. Po pierwsze (o czym się przekonałem, jadąc z Warszawy do Krakowa), autem tym da się jechać bardzo daleko, bardzo szybko i bardzo długo i w ogóle nie zauważyć trudów podróży. A jednocześnie, po drugie: szybko jechać wcale się nie chce!

    Klasa S to samochód, który zmniejsza poziom stresu i agresji do tego stopnia, że stanie nim w korku przestaje przeszkadzać, bo i po co się śpieszyć? Przyjadę wcześniej do celu i za karę będę musiał z tego auta wysiąść. Nie, nie opłaca mi się… będę jechać powoli. A jeśli jednak zaczyna mi się śpieszyć, to nagle się okazuje, że zmiana pasa jest prosta, bo po włączeniu kierunkowskazu miejsce po prostu się tworzy – taki respekt budzi na drodze ten luksusowy krążownik. Gwiazda na masce działa jak znak drogowy D1 (pamiętasz jeszcze co oznacza?).

    I to pomimo tego, że na klapie bagażnika znajduje się egzotycznie wyglądający napis 250 CDI. 204 konie mechaniczne i 4 cylindry w aucie tej klasy? Czy inżynierom w Stuttgarcie podano w stołówce coś nieświeżego? Jaką drogą toczyły się myśli człowieka, który zatwierdził wsadzenie do Klasy S tyle samo cylindrów, co do Fiata Pandy? Długo myślałem nad tym i wiecie co? Nic nie wymyśliłem. Nie rozumiem tego i basta.

    Nie, ja wcale nie twierdzę, że to jest zawalidroga – do „setki” auto przyśpiesza w 8,2 sekundy, pędzi z maksymalną prędkością 250 km/h, a do tego wg producenta pali wspomniane wyżej oszałamiające 5 litrów w trasie. Jednym słowem, mogłaby to być rozsądna propozycja dla rozsądnego biznesmena. Mogłaby, ale czy rozsądny biznesmen nie kupi sobie raczej Klasy E lub CLSa, które obecnie można wyposażyć w większość udogodnień z „Eski”, mieszczą się na parkingu a do tego kosztują mniej? Klasy S nie kupuje się przecież z rozsądku czy kalkulacji. Kupuje się ją po to, aby podkreślić swój status i prestiż w hierarchii społecznej. A czy silnik z 4 cylindrami pasuje do tej układanki?

    Może ktoś go kupi ze zwykłej oszczędności? To najtańsza Klasa S w cenniku, a do tego mało pali. No może… choć pamiętajmy, że mówimy tu o kwocie co najmniej 333 000 zł (a testowany egzemplarz kosztował znacznie więcej). Ileż kilometrów musiałby robić nabywca, aby oszczędnościami na paliwie zrekompensować sobie dziwne miny partnerów biznesowych, którzy policzą ilość cylindrów pod maską jego „eski” na palcach jednej ręki…

    Klasa S to niekwestionowana czołówka samochodów luksusowych. Gdybym miał umieścić to auto na słynnej piramidzie potrzeb Maslowa, to nie wahałbym się ani chwili – umieściłbym go na samym jej szczycie za wizerunek, luksus i komfort i za wszystkie wspaniałe silniki 6, 8 i 12-cylindrowe. Lecz z tym 4-cylinrowym silnikiem, auto spada ze szczytu, stając się masłem pomiędzy górnymi warstwami tej piramidy. Zamiast ładnie ozdobionej piramidy Maslowa otrzymujemy więc kanapkę Maslowa z klasą S w środku. Też smaczne, ale to nie jest pełny smak „Eski”.

    Dla kogo więc jest ten samochód? Moim zdaniem to auto dla tych, co chcą dostojnie sunąć po szosach, nie dlatego, że muszą, ale dlatego że mają taką fantazję. A fantazja w tym kraju na szczęście nie jest jeszcze zabroniona.

  • Zachar Zawadzki
 
 
Mercedes Klasa S

Z tak wielkimi drzwiami trzeba uważać, aby przy otwieraniu nie uszkodzić samochodów na sąsiednim parkingu :)

Mercedes Klasa S

Pasażer w tym samochodzie wcale nie ma gorzej od kierowcy

Mercedes Klasa S

Wynik z jazdy 50/50 miasto/trasa - 9 litrów na 100 km

Mercedes Klasa S

System multimedialny pozwala oglądać filmy, lecz tylko podczas postoju

Mercedes Klasa S

W podsufitce prócz dwóch wielkich okien dachowych są także lusterka dla pasażerów na tylnej kanapie, a nawet elementy nagłośnienia

galeria galeria auta: Mercedes Limuzyna Facelifting, 250 CDI BlueEFFICIENCY

 
 

wybrane dane techniczne i oferty wybrane dane techniczne i oferty: Mercedes Klasa S

 
silniki benzynowe prędkość [km/h] 0-100km/h [s] cena
350 BlueEFFICIENCY 306KM 350 BlueEFFICIENCY 250 6,9 377 000 zł
400 HYBRID 299KM 250 7,2 417 000 zł
500 BlueEFFICIENCY 435KM 500 BlueEFFICIENCY 250 5,0 474 500 zł
63 AMG 544KM 63 AMG 250 4,5 690 000 zł
silniki Diesla prędkość [km/h] 0-100km/h [s] cena
250 CDI BlueEFFICIENCY 204KM 250 CDI BlueEFFICIENCY 250 8,2 344 000 zł
350 BlueTEC 258KM 250 7,1 384 000 zł
 
zobacz wiecej
 
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Mercedes Klasa S 250 CDI - kanapka Maslowa

26 komentarzy

22 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

~Konrad~Konrad

Do MaArek77:

W S klasach od początku produkcji były dostępne silniki diesla !!!!

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~MichMach~MichMach

ładnie się rozpędza - uwielbiam wyścigi tylko ććććććć o tym.
"Eska ma w sobie to coś"

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Karol2~Karol2

Jak to tylko demonstracja , co potrafią inżynierowie ze Stuttgartu, to poczekam na kolejne. Bardzo mi sie model podoba. Ciekawe czy juz w salonie obok będę mógł go dokładniej obejrzeć.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~motolot~motolot

9 litrów/ 100 km - jest na górze w artykule ;p Mnie przekonuje tylna kanapa. Chciałbym się wozić takim autem..

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Tunia~Tunia

Ten Merc ma ogromne drzwi! Świetnie. Planuję przeprowadzkę, to będzie trzeba pogonić męża do zakupu. Wejdą do niego duże rzeczy a i "jego teściowa" pewnie też ;p A na serio, to bardzo auto mi się podoba. Pakowne jest.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~kamikadze~kamikadze

A mówią, że nie ma auta, które tak naprawdę pali 5 litrów paliwa w dość długiej trasie Widać, że jednak jest? A ile pali na 100-kę? wie ktoś?

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Jaszczur~Jaszczur

To auto to dzieło..rak ludzkich i nowej technologii Jak ma 5 metrów i pomieści 5 osób , to cała moja rodzina pewnie będzie chciała go kupić.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~theresa~theresa

Klasa, szybka, ale bezpieczna jazda- to moje auto marzeń i to Klasy S

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~mocnebenzynyrulez~mocnebenzynyrulez

Do MaArek77: dokładnie, jak np audi a8 2.0 tfsi

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~ozyrysh~ozyrysh

Nie na darmo autor porównał S-kę do Fiata Pandy. Oboje są prestiżowymi samochodami i oboje perfekcyjnie nadają się do tego do czego są stworzone.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

MaArek77MaArek77

Auto od zawsze najwyższa półka, a skoro sprzeda się z silnikiem 4 cylindrowym to produkują.

Kiedyś było nie do pomyślenia-diesel w klasie S ?

A za 5 lat może będzie silnik 1600 cm3 z dwoma turbinami bo spala 6 litrów (hipoteza) i jak się uda to i takie "S-ki będą.

Trochę to przykre.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

ZacharZachar

Do versuskolobrzeg: co to ma wspolnego z moja oceną dostępności tej jednostki w cenniku?

3 miesiące temu napisz odpowiedź

versuskolobrzegversuskolobrzeg

uzupelnie...pojezdzic w tescie to nie to samo co kupic i jezdzic na codzien czy moze sie myle?

3 miesiące temu napisz odpowiedź

versuskolobrzegversuskolobrzeg

Do werner_beinhart: zgadzam sie w pelnej rozciaglosci...gdyby cegla miala taki motor w cennikach, to czemu go nie kupic? osiagi prWidlowe, a czy ja muszemwszystkim opowiadac co mam pod maska?
redaktor nie wie po co i prosze nie miec pretensji za szczerosc, jeszcze przez dobre kilka lat sie nie dowie, poki ceny uZywek nie beda na akceptowalnym poziomie

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~master~master

Do ~Miazsz: Przeczytaj artyuł od początku a później odpowiedz sam sobie

3 miesiące temu napisz odpowiedź

ZacharZachar

Do ~Miazsz: dlaczego nie zwróciłeś uwagi na fakt, że nie chodzi o szybkość auta, tylko o prestiż?

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Miazsz~Miazsz

Dlaczego Autor nie zwrócił uwagi na fakt, że jest to auto dla podróżujących głównie na tylnym siedzeniu... którzy nie potrzebują umilać życia swojemu kierowcy pięciolitrowym silnikiem.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~master~master

Porównanie S klasy do Skody Superb jest nie na miejscu

3 miesiące temu napisz odpowiedź

DzwiluDzwilu

Elektronika w nim aż kipi! Ciekawe jak się będzie działać po 10-latach?

3 miesiące temu napisz odpowiedź

murphy6murphy6

Auto fantastyczne, ale nie pasuje mi tu ten silnik. Rozumiem, że nie każdy potrzebuje sportowca jednakże 4 cylindry w takim aucie to trochę nieporozumienie. Tak jak już wcześniej we wpisie napisałem w takim aucie to póki co tylko "agregaty" V6 i V8.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

benny86benny86

Chyba Mercedes udostępniał ten egzemplarz również innym redaktorom, w dzisiejszym wydaniu tygodnika "Motor" jest test identycznej wersji

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Bejsbol~Bejsbol

Zdjęcia auta tuż po odbiorze pod salonem... Gratuluję autorowi pomysłowości

3 miesiące temu napisz odpowiedź

mucko1mucko1

Szkoda, że dzieci robi się tak szybko choć trochę geniuszy po tym świecie stąpało
A jeśli chodzi o auto, to świetna robota, a czas pokarze, czy przejdzie do historii

3 miesiące temu napisz odpowiedź

SpillerSpiller

3 miesiące temu napisz odpowiedź

ZacharZachar

Do werner_beinhart: w ostatnim akapicie zgadzam się z tym, że jeśli ma taką fantazję, to przecież nikt bogatemu nie zabroni.

Nie zaprzeczam, że S jest bardziej luksusowe od E czy CLS, ale główna różnica między tymi samochodami to różnica w prestiżu.

Przynajmniej w mieście...

Przejedź się Klasą E a zobaczysz, że w mieście nic mu nie brakuje do S. Dopiero w trasie krążownik ma przewagę.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

werner_beinhartwerner_beinhart

Naprawdę Pan autor nie rozumie dlaczego w Mercedesie S zamontowano dwulitrowego diesla? Bo to nie jest model dla nowobogackich Rosjan, Chińczyków czy polskich dorobkiewiczów ostentacyjnie obnoszących się z bogactwem. To auto dla zamożnego człowieka, który lubi być rozpieszczany luksusem S klasy a jednocześnie chce pokazać iż jest świadomym użytkownikiem auta, dbającym o środowisko.
Zresztą model z tym silnikiem naprawdę daje frajdę z jazdy, miałem okazję być nim przewieziony podczas zeszłorocznej imprezy Mercedes Benz & Friends na berlińskim Tempelhofie.

3 miesiące temu napisz odpowiedź