Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Mitsubishi Lancer sedan 1,8 Intense

Udostępnij
  • Testy

    2009-02-12, Klaudiusz Madeja, współpraca Robert I. Bielecki
  • Agresywny wygląd z "oczami rekina" nie całkiem pasuje do dość łagodnego charakteru samochodu. System audio z procesorem dźwięku zapewnia indywidualny charakter nagłośnienia, a fotele z przodu komfort podróżowania po równych drogach.
  • Gdy dostałem kluczyki do Mitsubishi Lancera sedan, od razu rzuciły mi się w oczy przednie reflektory. Sprawiają wrażenie bystrego spojrzenia na drogę przed sobą. Podobnie jest z tyłu, lekko skośne lampy nadają autu bardziej agresywny, ale jednocześnie także bardziej atrakcyjny wygląd. Środek tylko potwierdza to wrażenie. Czarno – srebrne wykończenie, żadnych zbędnych „bajerów", proste, ale przyjemne i poręczne. Skórzana, wielofunkcyjna kierownica dobrze się prezentuje. Pozwala sterować systemem audio, komputerem pokładowym i telefonem komórkowym. Trzeba czegoś więcej? Nie, a właściwie tak. Mimo kilkunastu prób nie udało mi się sprawić, by przeskakiwać tylko po zaprogramowanych stacjach. Po naciśnięciu strzałki w górę lub w dół, jednego z przycisków, następowało po prostu ręczne szukanie, czyli zmiana częstotliwości na wyższą lub niższą. To trochę denerwujące. Także regulacja całej kolumny kierowniczej odbywa się tylko w płaszczyźnie pionowej, a powinna być także w poziomej w tej klasie pojazdu. Za to, wykończona skórą, gałka zmiany biegów, podobnie jak koło kierownicy, znakomicie leży w dłoni.

     mitsubishi lancer sedan 1,8 intense  mitsubishi lancer sedan 1,8 intense  mitsubishi lancer sedan 1,8 intense

    Do plusów należy na pewno zaliczyć także dodatkowe oświetlenie wnętrza w suficie obok lusterka wstecznego, które włączamy przyciskając po prostu dwie lampki. To bardzo proste i wygodne rozwiązanie, gdy po ciemku szukamy czasem suwaka lub innego małego wyłącznika. Tutaj szybko i bez problemu oświetlimy np. mapę. Dobrze rozwiązany jest również schowek umieszczony pomiędzy siedzeniami, w którym mamy m.in. specjalny uchwyt na długopis. Ile razy szukaliśmy go w samochodzie? Albo się gdzieś wala po schowku, albo wpadł w jakąś szczelinę, np. pod któreś z przednich siedzeń. Szkoda tylko, że ten pojemnik między przednimi fotelami nie pełni jednocześnie funkcji podłokietnika, a powinien. Jest po prostu za krótki. Niektóre koncerny rozwiązały to w ten sposób, że górna część przesuwa się w kierunku deski rozdzielczej po specjalnych prowadnicach. Jazda jest wówczas wygodniejsza, bo zmieniamy biegi, opierając łokieć o miękki podłokietnik. Miła niespodzianka spotka nas za to w schowku umieszczonym tradycyjnie z przodu przed fotelem pasażera – można w nim regulować temperaturę. A więc napój latem nie musi „kipieć", a zimą być lodowaty. Duży plus. Do okrągłych regulatorów temperatury i nawiewu łatwo się przyzwyczaić, pozwalają, także podczas jazdy, szybko i precyzyjnie zmieniać ustawienia.

     mitsubishi lancer sedan 1,8 intense  mitsubishi lancer sedan 1,8 intense  mitsubishi lancer sedan 1,8 intense

    Ponieważ test odbywał się w warunkach zimowych, co widać na zdjęciach, zanim poznałem opisane wyżej funkcje i ustawiłem, dość wygodny fotel, szyby zdążyły trochę zaparować od środka. Dmuchawa sprawnie usunęła parę ze środka szyby czołowej, gorzej po bokach, a więc m.in. przed oczami kierowcy. A może po prostu kierowca, oczekując na przeźroczyste szyby, powinien nabrać większej ochoty do jazdy? W tym przypadku takie zabiegi nie są konieczne, bo przyjemność podróżowania jest naprawdę duża.

     mitsubishi lancer sedan 1,8 intense  mitsubishi lancer sedan 1,8 intense  mitsubishi lancer sedan 1,8 intense

    Dodatkowo jazdę umila system audio Rockford Fosgate, w skład którego wchodzi 9 głośników ( w tym niewielka skrzynka basowa w bagażniku ), dających w sumie moc muzyczną 650 W. Źródłem może być radio lub 6-płytowa zmieniarka CD/mp3. Przy czym nie trzeba wcale wykorzystywać tej mocy, wystarczy dobrze ustawić parametry i dźwięk jest przyjemny. Gdy zapada zmrok czerwona iluminacja stanowi dodatkową atrakcję, gdyż odpowiednio ustawiona, nie razi w oczy tylko dobrze informuje kierowcę. Ten radioodtwarzacz wraz z 18-calowymi felgami stanowi standardowe wyposażenie wersji „Intense", którą testowaliśmy ( nie możliwy do zamówienia w tańszych odmianach Lancera ). O bagażniku można w skrócie powiedzieć, że nie odbiega zasadniczo od aut tej klasy, a dodatkowo, dzięki składanym oparciom tylnej kanapy, umożliwia przewożenie dłuższych przedmiotów. Nie mogą być one jednak zbyt dużych gabarytów, ponieważ przestrzeń ogranicza tylna półka. Podobnie jest z tylnymi siedzeniami, także mieszczącymi się w „normie" wyznaczonej dla tej klasy. Pasażerowie mają wystarczająco dużo miejsca.

     mitsubishi lancer sedan 1,8 intense  mitsubishi lancer sedan 1,8 intense  mitsubishi lancer sedan 1,8 intense

    3 diamenty ( to znaczy nazwa marki po japońsku – przypis red.) na drodze

    Benzynowa jednostka o pojemności 1800 cm3 i mocy 143 KM ( 105 kW ) spisuje się znakomicie. Przyspieszenie w niespełna 10 sek. do 100 km/h w zupełności wystarczy do delektowania się tym autem, a z silnika wydobywa się przyjemny pomruk. I tu warto podkreślić słowo „przyjemny". Bo to nie jest „szpanerski" ryk, jakim próbują czasem zwrócić na siebie uwagę „dresiarze" lub młodzi kierowcy spod remizy, czy domu kultury w małej mieścinie.

     mitsubishi lancer sedan 1,8 intense  mitsubishi lancer sedan 1,8 intense  mitsubishi lancer sedan 1,8 intense

    Zawieszenie pracuje znakomicie, zarówno na równej nawierzchni, jak i na nierównej drodze podmiejskiej. Zakręty i drogi pozamiejskie, to żaden kłopot dla Lancera. Jego zawieszenie jest zestrojone pomiędzy twardym, sportowym EVO, a samochodami, w których występuje wrażenie „pływania" po drodze. Tutaj znaleziono dobre rozwiązanie dla przeciętnego kierowcy, lubiącego się czuć pewnie na drodze. Oczywiście taki przeciętny „Kowalski" (pozdrawiamy wszystkich o tym nazwisku) zwraca także uwagę na zużycie paliwa. Bacznie obserwowałem wskazania komputera pokładowego i tymi danymi się tutaj posłużę. Jazda w mieście (test odbywał się m.in. w Warszawie, gdzie często stoi się w korkach ) nie pozwalała na zejście poniżej 9 l/100km, nawet przy bardzo delikatnym operowaniu przyspiesznikiem. Przy normalnej jeździe w mieście trzeba się liczyć ze średnim zużyciem 9,5–10 litrów na każde 100 km. O wiele lepiej jest poza miastem, gdzie komputer pokazał 7,7 l/100km. Stosując wszystkie zasady ecodrivingu, można jeszcze uzyskać nawet poniżej 7 l/100km, ale ciesząc się przyspieszeniem i dźwiękami opisanymi wyżej trzeba z kolei doliczyć ok. 1 litr paliwa więcej na każde 100 km. Odchodząc już od precyzyjnego wskazania komputera i dokładnych wyliczeń, można powiedzieć, że aby mieć pełną przyjemność użytkowania tego samochodu trzeba przyjąć, ze w cyklu mieszanym będzie on zużywał miedzy 9 a 10 litrów na każde, przejechane 100 km. Ale będzie to bardzo miła jazda.

    Bezpieczeństwo

    Na koniec trzeba napisać także kilka zdań o bezpieczeństwie jazdy. Daje je na pewno dobre zawieszenie, ale także seryjnie montowane systemy ABS i EBD, wspomaganie siły hamowania oraz belki wzmacniające w drzwiach przednich i tylnych. Każdy Lancer w podstawowym wyposażeniu ma także 7 poduszek powietrznych: przednie, boczne, boczne kurtyny oraz dodatkową poduszkę chroniącą kolana kierowcy.

    Robert I. Bielecki: Zawieszenie znakomicie spisuje się na równej nawierzchni, dając dobre „czucie drogi", gorzej w koleinach, gdzie auto wypada znacznie słabiej, wyraźnie ustępując europejskim konkurentom. Podobnie układ kierowniczy, który przy dużych prędkościach wymaga większej siły i uwagi niż np. odpowiedniki w Volkswagenach (od Caddy w górę), co nie wszystkim będzie odpowiadać. Silnik to konstrukcja wysokoobrotowa – oszczędna pod warunkiem jazdy na pograniczu średnich i niskich obrotów (na trasie nawet poniżej 7 l Pb95/100 km), a dynamiczna dopiero w górnym zakresie skali obrotomierza i spalaniu rzędu 10 i więcej litrów. System audio z procesorem dźwięku pozwala dopasować brzmienie nagłośnienia do indywidualnych preferencji. Zwraca uwagę atrakcyjny wygląd, dobra jakość wykonania i wygodne fotele z przodu.

    Lancer sedan to tylko namiastka sportowego Evo, ale wiele osób postronnych chyba tego nie dostrzega często biorąc zwykłego sedana (w ładnym kolorze nadwozia) za rajdową ikonę w cywilnej wersji, a nią przecież jest zupełnie inne, chociaż podobne, auto – Lancer Evo X.

  • Klaudiusz Madeja, współpraca Robert I. Bielecki
 
 
 
 
 

Mitsubishi Lancer sedan 1,8 Intense

Podpis:

Dodaj
~pietrek~pietrek

Mam auto od miesiaca i tak cicho jak jest w środku to jeszcze w zadnyum aucie nie mialem. w porownaniu z niemieckim szmelcem do którego nie mam za grosza zaufania to przy lancerze mam 100% pewności że mnie nie zawiedzie. Przy normalnej plynnej jezdzie na naszych drogach przy predkości 100 km/h spalal 6,3 litra a w miescie pomiedzy 7-8. pozdrawiam

7 miesięcy temu napisz odpowiedź

MyKeyMyKey

Mam odmienne wrażenia - w porównaniu do golfa trakcja, prowadzenie, wyposażenie i cena - bez porównania na korzyść mitsu.O wyglądzie nie wspomnę bo golf VI jest po prostu brzydki i nijaki (wygląda jak auto projektowane w poprzednim stuleciu - gorzej niż V) Spasowanie naprawdę niezłe za to nie najlepsze plastiki. Jesli chodzi o głośność to do najcichszych nie należy ale ma fajny pomruk i naprawdę dobre audio - więc jak komuś przeszkadza dzwięk mivec-a robi głośniej =) Jako kompakt w sedanie - najciekawsza propozycja na rynku.

1 rok temu napisz odpowiedź