"Nie zawsze musi być SUV"
-
Testy
2011-01-10, Piotr Migas - Jestem pod wrażeniem kolosalnego sukcesu aut typu SUV. Moda zza wielkiej wody na tzw. "terenówki" w ciągu dwóch ostatnich dekad dosłownie zalała Europę wzdłuż i wszerz. W jej części zachodniej sporą grupę ich właścicieli stanowią często zajmujący wysokie stanowiska ekologiczni hipokryci, zgadzający się z wyssaną z palca teorią zwiastującą rychłe "Globalne Ocieplenie".
Chęć niesienia przez nich pomocy Matce Ziemi tak bestialsko katowanej tonami CO2, oraz jedyny słuszny tryb życia w stylu „Eco” paradoksalnie usprawiedliwia posiadanie co najmniej jednego metalowego kloca w garażu.
A co z zamożnymi i czasem równie pięknymi kobietami które wprost uwielbiają SUV-y? Miłość do ich gigantycznych rozmiarów, wysokiej pozycji za kierownicą czy łatwością „obsługi” dzieciaków w fotelikach ich „terenowych” samochodów sprawia, że czasem tracą rozum. Bo czy paliwo, a przede wszystkim czas poświęcony na stanie wielkim i wysokim autem w miejskich korkach by dotrzeć do sklepu ze zdrową żywnością i kupno paczki niemodyfikowanej suszonej na słońcu żurawiny typu BIO, nie jest głupotą?



Mówiąc całkiem serio szukając obszernego kombi z napędem na obie osie, mając pieniądze i trochę oleju w głowie warto rozejrzeć się za czymś mniej ostentacyjnym i ogranym niż SUV. Wbrew pozorom na rynku jest parę takich aut. Na początku skali cenowej niezła Skoda Octavia Scout, gdzieś pośrodku miejsce dla siebie znalazło sobie Subaru Outback. Prezentowane Audi Allroad plasuje się z kolei na samym szczycie tej wąskiej niszy. Cenowo, jakościowo i technologicznie.
Pomysł na uniwersalne „kombi na szczudłach” nie jest dla Audi niczym nowym. Zanim jeszcze świat usłyszał o modelach Q7 czy Q5, A6 Allroad od 2000 roku jest stałą pozycją w ofercie marki. Dzisiaj tygodnie dzielą nas od oficjalnej genewskiej premiery całkiem nowego Audi A6. Nie wcześniej niż jesienią dołączy do niego kombi, w terminologii Audi znane jako Avant. Nic nie wskazuje na to aby później do serii A6 nie dołączył model Allroad. Zanim jednak to nastąpi, w sprzedaży pozostanie obecna wersja tego bardzo sprytnego i równie szybkiego jak luksusowego modelu Allroad.



Optymalnym wyborem dla prestiżowego kombi o uniwersalnym charakterze na pewno będzie mocny silnik wysokoprężny. Najlepiej taki jak znajdował się pod maską testowanego egzemplarza. To najmocniejsza trzylitrowa jednostka zbudowana w układzie V6 gwarantującym wysoką kulturę pracy i doskonałe osiągi przy jednoczesnym niskim zużyciu paliwa. Silnik z wtryskiem typu Common Rail z ciśnieniem wtrysku 1800 bar wspomaga dodatkowo turbina.
Cechuje go niedźwiedzia siła ciągu i bezwarunkowa chęć do współpracy godna policyjnego Labradora. Biorąc pod uwagę 1880 kg masy własnej, liniowość w nabieraniu mocy przez 240-konne TDI Audi jest doprawdy imponująca i to bez względu na stopień obciążenia z jakim pracuje jednostka. Jako że w zakresie od 1500 do 3000 obr./min pod prawą nogą mamy pół tysiąca niutonometrów będących w pełnej gotowości, rozpędzanie, wyprzedzanie i wszelkie konkurencje w temacie elastyczność potężne kombi zalicza celująco.



Z silnikiem świetnie współgra opcjonalny 6-biegowy „automat” typu Tiptronic. Może czasem brak mu szybkości typowych dla dwusprzęgłowych mechanizmów preselekcyjnych, ale w pozostałych 98% sytuacji trudno znaleźć w jego pracy jakieś istotne wady. W trybie sportowym nie waha się ani sekundy gładko przenosząc na koła ogromna moc i niewyczerpane pokłady momentu obrotowego. Może to kombi nie wygląda ale wierzcie mi, gdy trzeba potrafi być naprawdę szybkie. I nie chodzi mi tu o „papierkowe” 7,3 do „setki” i prędkość maksymalną na poziomie 233 km/h. To czym Allroad w tej wersji ujmuje kierowcę, to czasem bezcenne poczucie możliwości które drzemią w silniku, układzie jezdnym i zawieszeniu.
Komfort jaki oferuje wnętrze Allroad’a mogące przewieźć piątkę pasażerów nie odstaje wcale od znacznie nowszych niemieckich konstrukcji z logo BMW czy Mercedesa. W przeciwieństwie do modnych ostatnio SUV-ów w stylu coupe, bagażnik Audi jest nim nie tylko z nazwy. Jego łatwą do zagospodarowania 565-litrową czeluść można w razie potrzeby łatwo powiększyć o kolejne tysiąc litrów składając oparcia tylnej kanapy. Utrzymaniem porządku w części bagażowej sprzyja system równolegle biegnących szyn zaopatrzonych w uchwyty z nawiniętą na nie elastyczną i mocną taśmą.



Malkontenci mówiąc o designie deski rozdzielczej i kokpitu w Audi często używają przymiotników: nudny, pozbawiony fantazji, chłodny, poukładany. Może jest w tym ziarnko prawdy ale doprawdy trudno w klasie Premium znaleźć tak porządnie wykonane i spasowane wnętrze jakie ma A6.
- ... ciąg dalszy na następnej stronie
"Nie zawsze musi być SUV"
Podpis:
tatuś ma ładny samochód... i jeśli nie jeździłeś (a nie jeździłeś) innymi samochodami "premium" to nie oceniaj. Jak tatuś kupi inne w tej klasie i da się przejechać to już możesz porównać - ale nie komentować że A6 naj naj naj.
1 rok temu napisz odpowiedź
Miałem poprzedniego Allroada i miło go wspominam. Nowy stracił charakter co zauważył słusznie autor, ale i tak jest piękny w tym brązie! Super zdjęcia w materiale
1 rok temu napisz odpowiedź
Poprawne stylistycznie auto (może aż za poprawne), z bogatym wyposażeniem, komfortowe, mocne, funkcjonalne. Wszystko w jednym. Nie powinno się nazywać "Allroad" tylko "AllInOne"
. Także kosztuje rozsądne pieniądze jak na tę klasę.
1 rok temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...
Tani, ale z charakterem - Chevrolet CruzePróby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...


Newsletter - zapisz się!

galeria auta:








dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera









