Renault Megane Grandtour 1.5 dCi - oszczędność w standardzie
-
Testy
2007-11-10, Mirosław Ganiec - Mniej emocji, więcej funkcjonalności - to najkrótsza charakterystyka różnic w stylizacji nadwozia wersji kombi w porównaniu z ekstrawaganckim hatchbackiem. Przetestowaliśmy wersję z najekonomiczniejszym silnikiem o mocy 105 KM i wyposażeniem Dynamique.
Po pojawieniu się w 2002 roku obecnej generacji Renault Megane sposób stylizacji tylnej części nadwozia wersji hatchback spotykał się z mieszanymi odczuciami obserwatorów. Gdy „meganka" objawiła się w bardziej użytkowej i pojemnej wersji kombi, emocje ustały. Tylną część linii nadwozia narysowano bowiem bez żadnych ekstrawagancji, zgodnie z kanonami współczesnego kombi tej klasy – duża, skośna klapa wchodząca nisko w zderzak i pionowo umieszczone klosze lamp. Jednym słowem klasycznie, stylowo i funkcjonalnie. I chyba tak jest dla Megane lepiej, a gdy do funkcjonalnego i całkiem wygodnego wnętrza dorzucimy ekonomiczny, a przy tym wystarczająco dynamiczny silnik wysokoprężny, w rezultacie otrzymamy solidne kombi klasy średniej, mogące bez obaw stawać w szranki z konkurentami tego popularnego segmentu.



Jednak ciekawa linia stylistyczna przedniej części nie zawsze idzie w parze z walorami użytecznymi. Biada temu, kto w trasie stwierdzi koniec żywota źródła światła lamp mijania a to właśnie przytrafiło się nam w deszczowy wieczór, co zresztą przy obowiązku jazdy na światłach całą dobę nie należy do zjawisk odosobnionych. Szybki rzut oka w książkę obsługi pod hasłem „wymiana żarówki" i instrukcja jest jasna, acz stanowcza – chcesz wymienić żarówkę, jedź do autoryzowanego warsztatu. I faktycznie, do żarówki soczewkowych świateł mijania dostęp odbywa się poprzez niewielką klapkę od wewnętrznej strony nadkola, więc marne szanse, byśmy sami wymienili źródło światła podczas postoju na stacji benzynowej. Szkoda, że projektanci i producenci samochodów coraz częściej walory estetyczne lub inne względy stawiają ponad funkcjonalność i Renault niestety w tym drobnym, acz znaczącym względzie też się nie wyróżnił.



Zajmijmy się jednak wnętrzem Renault Megane Grandtour (czyli kombi), zaczynając od wyróżnika tej wersji nadwoziowej, czyli bagażnika. Tu z dostępem problemów nie będzie żadnych, bowiem duża klapa otwiera się wysoko i większość użytkowników może sięgać do przestrzeni bagażowej bez obawy o nabicie sobie guza. Krawędź załadunku poprowadzono nisko, a cała przestrzeń bagażnika jest oczywiście równą, poziomą powierzchnią, pozbawioną progu. Pomieści ona 520 litrów bagażu w normalnym położeniu siedzeń i chyba szybciej problemem stanie się niezbyt duża ładowność (425 kg), niż brak przestrzeni. Dzielone siedzenia tylne z dość wiotką, piankową konstrukcją siedzisk składają się szybko i bezproblemowo, bez potrzeby wyciągania zagłówków z oparć. Pod złożone siedzenia można też upchnąć roletę. Pod wykładziną podłogi bagażnika znalazło się jeszcze miejsce na pełnowymiarowe koło zapasowe i kilka przegródek dobrze wykorzystujących pozostałe miejsce, m.in. „wewnątrz" samego koła, gdzie bez problemu zmieści się np. apteczka i butelka płynu do spryskiwaczy. Pod podłogą z powodzeniem upchniemy też gaśnicę, trójkąt ostrzegawczy i kilka innych drobiazgów, dzięki czemu po bagażniku nic nie lata i nie zajmuje miejsca.



Przednie siedzenia zapewniają dobrą wygodę podróżowania, choć mogą wydawać się nieco zbyt miękkie. Zapewniają też wystarczające trzymanie boczne, nie utrudniające przy tym wysiadania czy zajmowania pozycji. Fotel kierowcy można wyregulować także w pozycji pionowej, a zagłówki mają regulację kąta, umożliwiając dobre dopasowanie do indywidualnych preferencji. Na tylnej kanapie dość wygodnie podróżować będzie dwójka pasażerów, a do ich dyspozycji przygotowano też składany podłokietnik ze schowkiem i rolety w oknach. Trzeci pasażer to w tej klasie wciąż raczej „zło konieczne", o czym świadczy zarówno twarde oparcie (podłokietnik), jak i sam kształt kanapy, wyraźnie dopasowany do dwóch pasażerów. Ale tak naprawdę to jazda w piątkę zdarza się przecież raczej sporadycznie.



W środku „meganki" dominują proste i niezbyt finezyjne, ale za to funkcjonalne i całkiem miękkie i miłe w dotyku plastiki. Jakość montażu przyjdzie pewnie ocenić po paru latach, ale na pierwszy rzut oka (i ucha) wszystko spasowane jest jak należy. Rozplanowanie deski rozdzielczej to ukłon w stronę funkcjonalności i intuicyjnej obsługi. Wnętrze nieco ożywiają aluminiopodobne (bo też plastikowe) wstawki i listwy. Boczki drzwi pomieściły otwartą kieszeń w części przedniej i mały schowek z klapką z tyłu. Tu też umieszczono sterowanie elektrycznymi szybami, choć ich położenie dokładnie w środku długości drzwi wymaga cofnięcia ręki, by je obsłużyć. Wygodnie można za to wyregulować lusterka dźwigienką w górnej części uchwytu. Zestaw wskaźników prosty i czytelny (zwłaszcza w nocy), choć czerwone wskazówki sprawiają wrażenie za grubych, a oznaczenia na prędkościomierzu mogłyby być dokładniejsze. W dzień rozpraszać mogą aluminiopodobne, szerokie obwódki zegarów Pomiędzy dwoma okrągłymi zegarami znalazły się dwa wyświetlacze – dolny generalnie pokazuje otwarcie poszczególnych drzwi, na górnym wyświetlane są po polsku wskazania komputera pokładowego.
- ... ciąg dalszy na następnej stronie
Renault Megane Grandtour 1.5 dCi - oszczędność w standardzie
6 komentarzy
Podpis:
Jak juz wcześniej pisałem, posiadam Renault-Megane II Combi, prod.2008, disel.Moje pytanie.Jaki akumulator do mojego samochodu, jakiej marki i o jakiej mocy.Kupiłem samochód, ktory ma ponad 3 lata, i prawdopodobnie od nowości nie był zmieniany akumulator.Czy warto go doładować, czy lepiej kupic nowy akumulator.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do ~Janusz: Kup ale pamiętaj: im większy rozmiar tym mniejszy komfort jazdy
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Do ~Artur z Warszawy: Dzięki na porade, ja w zimie bardzo mało jeżdżę, rocznie robie okolo 11-12 tys km, polecono mi abym zakupil opony zimowe rozmiar ;16;, gdzie ceny sa od 340-480 zl, marki Michelin, Dunlop, Continental. Pozdrawia janusz z tarnowa.
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Do ~Janusz z Tarnowa.: mam taki sam samochód ale z roku 2004. to już mój trzeci Megane. Opony zimowe są po prostu dobre na śnieg i błoto ale ja zwracam uwagę na to czy opona jest cicha, robię dziennie 150 km. Dlatego ostatnio kupiłem opony zimowe marki Uniroyal MS 66. Są ciche.A jak zaczną się niebezpiecznie ślizgać, to pojadę o 10 km/h wolniej.
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Mam Renault-Megane II Combi, prod.2008, disel.Jakie opony na zime, czy zakupic opony /16/ i zalozyc na alofelgi, czy kupić stalowe felgi i opony /15/. Jakie opony zimowe tj. jakiej marki.
7 miesięcy temu napisz odpowiedź
Ja od miesiąca posiadam renault-Megane II Combi, prod.2008, 85 KM. Po zatankowaniu całego zbiornika, przejechalem 985 km, i włączyła się rezerwa.
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...
Tani, ale z charakterem - Chevrolet CruzePróby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...


Ocena:
Newsletter - zapisz się!

galeria auta:








dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera









