Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Trzy w jednym - Skoda Yeti

Udostępnij
  • Testy

    2011-02-06, PMyszor
  • Skoda ma pozycję budżetowej marki w portfelu Volkswagena. Od dawna udowadnia jednak, że niedroga nie znaczy nieciekawa.
  • Nadwozie pierwszego SUV tej marki, Yeti ma formę bliższą miejskiemu samochodowi czy tzw. kombivanom w stylu Renault Kangoo czy Kia Soul niż klasycznym terenówkom. Jest dość delikatne, lekkie i mocno przeszklone. Moc terenowych aut mają przypominać nietypowe reflektory z wciętymi w nie okrągłymi halogenami oraz spora atrapa chłodnicy. Ciekawy efekt dało zastosowanie czarnych słupków z wyjątkiem słupków B. Z daleka to wrażenie, jakby dach opierał się tylko na tych dwóch słupkach, przez co Yeti wygląda jakby pod parasolem. W sumie wszystko dość proste i oszczędne, ale sprawiające ciekawe wrażenie. No, prawie wszystko… Przyznam szczerze, że do testowanego auta jakoś nie pasowały mi koła, których wielkość i rodzaj felg wydawały mi się jakby nie z tego modelu. Były ładne, ale bardziej pasujące do sportowego samochodu. Pewnie chciano w ten sposób podkreślić, że mam do czynienia z najbardziej dynamiczną wersją Yeti.

    We wnętrzu jeszcze bardziej prosto i surowo. Poszczególne elementy wydają się znane i charakterystyczne dla innych modeli Skody, chociaż wyższa kabiny wymusiła nieco inna układ deski rozdzielczej i centralnej konsoli. Lakierowany w kolorze nadwozia pas dzieli deskę w połowie i podkreśla linię centralnej konsoli. Kabina samochodu jest natomiast bardzo funkcjonalna. Mamy tradycyjny schowek przed pasażerem, a do tego płaski, zamykany schowek na szczycie centralnej konsoli oraz mała półka pod nią. Na tunelu, obok drążka ręcznego hamulca jest półka na dwa kubki i duży schowek w podłokietniku. W drzwiach są kieszenie z miejscem na duże butelki, a także gumką, utrzymującą w pionie wyższe przedmioty, np. mapy czy czasopisma. Pasażerowie tylnej kanapy mają także do dyspozycji kieszenie w drzwiach, z miejscami na większe butelki. Na tylnej ścianie konsoli na tunelu między przednimi fotelami są wyloty systemu wentylacyjnego, skierowane na tylną kanapę, a pod nimi schowek.

    Samochód jest dość zwarty i kompaktowy. Przy długości 422,3 cm ma szerokość 179,3 cm i wysokość 169,1 cm, a jego rozstaw osi to 257,8 cm. W praktyce wygląda to tak, że wnętrze samochodu jest pojemne, ale nadmiarem przestrzeni nie rozpieszcza. Kiedy ustawiłem fotel kierowcy do swojego wzrostu (180 cm) i przesiadłem się na tylną kanapę, kolana miałem już przy oparciu fotela. Tył Yeti może się jednak podobać, przy czym chodzi raczej o funkcjonalność niż urodę. Mamy z tyłu trzy niezależne fotele – przesuwane, z możliwością regulacji pochylenia oparcia i indywidualnego składania każdego z nich. Miejsce na środku jest nieco węższe i ma na tylnej stronie oparcia miejsce na dwa kubki, więc kiedy z tyłu jadą dwie osoby można je położyć i przekształcić w podłokietnik pełniący funkcję stoliczka.

    Bagażnik ma pojemność 416 l, ale składane tylne fotele pozwalają ją powiększyć do maksymalnie 1580 l. Standardowa pojemność bagażnika to już sporo, ale jeszcze nie dużo. Jest w nim za to kilka przydatnych dodatków. Na bocznych ścianach , powyżej nadkoli są zamontowane poręcze, na których są przesuwane haki do zawieszenie pakunków czy toreb z zakupami. Za nadkolami przygotowano półki, w których można umieścić np. gaśnicę czy trójkąt ostrzegawczy. W prawym nadkolu są szczeliny do zamocowania elastycznej, plastykowej ścianki, tworzącej półokrągły „kojec”. Poza tym bagażnikowy standard – dodatkowe gniazdko elektryczny i uchwyty przy podłodze do mocowania siatek utrzymujących bagaż.

    Dwulitrowy turbodiesel to najmocniejsza jednostka napędowa stosowana w Skodzie Yeti. Dysponuje mocą 170 KM i maksymalnym momentem obrotowym 350 Nm. Dzięki temu przyspieszanie tym samochodem nie sprawia żadnych kłopotów, jest wyraźnie odczuwalne nawet kiedy naciskamy gaz jadąc na szóstym biegu autostradą z prędkością 130 km/h. Samochód jest bardzo dynamiczny, na osiągnięcie 100 km/h wystarcza mu 8,4 sekundy. Maksymalna prędkość tego samochodu wynosi 201 km/h. Turbodiesel pozwala przy tym nie obawiać się zbytnio o wysokość spalania – według producenta średnia wynosi 6,9 l/100 km.

    Zawieszenie jest raczej sztywne, więc na asfaltach Yeti sprawuje się całkiem dobrze. W sumie trudno się dziwić, bo auto zbudowano na tej samej platformie co Skodę Octavię i Volkswagena Golfa. Oczywiście cudów nie ma i stosunkowo wysokie nadwozie przechyla się na zakrętach, ale w całkowicie dopuszczalnych granicach. Wyższe zawieszenie sprawdza się dobrze także podczas jazdy w niezbyt trudnym terenie – po polnych czy leśnych drogach. Pozwalało też mniej bać się niezliczonych wyrw, jakie spowodowała w nawierzchniach zima. Yeti jest dostępna także z napędem na jedną oś, ale ta wersja miała napęd 4x4. To działający automatycznie system Haldex, według potrzeb dzielący napęd nie tylko między osie, ale nawet poszczególne koła. Podczas podjazdów po ośnieżonych serpentynach większa część napędu przypadła na tylne koła, więc w ciasnych zakrętach nieco zarzucało tyłem, ale dawało to więcej zabawy niż obawy. Auto jest także wyposażone w system ułatwiający zjazd ze zboczy o dużym nachyleniu – utrzymując stałą, niewielką prędkość i dohamowując poszczególne koła pilnuje, aby zjeżdżające w dół auto nie obróciło się bokiem i nie przekoziołkowało.

    Skoda Yeti to mieszanka dwóch, a w wypadku tej wersji silnikowej nawet trzech rodzajów aut – miejskiego, uterenowionego, a z tym silnikiem także sportowego. W lekkim i zgrabnym nadwoziu jest przestrzeń zbliżona do SUV z pewnymi elementami vana, przez co samochód bardzo dobrze sprawdza się w codziennym użytkowaniu. Mocny silnik pozwala na bardzo dynamiczną jazdę i nie każe za to dużo płacić na stacjach benzynowych. W warunkach, w jakich testowałem auto bardzo przypadł mi do gustu także przycisk pod panelem klimatyzacji włączający elektryczne ogrzewanie przedniej szyby. Skoda stosuje to rozwiązanie od niedawna, ale jest znakomite – nie trzeba skrobać szyby, Wystarczy włączyć ogrzewanie i po kilkudziesięciu sekundach lód sam z niej spływa.

    Plusy

    Funkcjonalność wnętrza

    Praktyczny, dobrze zorganizowany bagażnik

    Mocny, ale oszczędny silnik

    Minusy

    Niezbyt ciekawa stylizacja wnętrza

    Niedobrze dobrane koła

  • PMyszor
 
 

galeria galeria auta: Skoda Minivan, 2.0 TDI CR DPF 4x4

 
 

wybrane dane techniczne i oferty wybrane dane techniczne i oferty: Skoda Yeti

 
silniki benzynowe prędkość [km/h] 0-100km/h [s] cena
1.2 TSI 105KM ACTIVE 175 11,8 67 950 zł
1.4 TSI 122KM ACTIVE 185 10,5 71 250 zł
1.8 TSI 4x4 160KM ACTIVE 200 8,4 86 850 zł
silniki Diesla prędkość [km/h] 0-100km/h [s] cena
1.6 CR DPF 105KM ACTIVE 176 12,1 82 150 zł
2.0 TDI CR DPF 110KM ACTIVE 177 11,6 80 450 zł
2.0 TDI CR DPF 4x4 110KM ACTIVE 177 11,6 89 950 zł
2.0 TDI CR DPF 4x4 140KM ELEGANCE 190 9,9 104 350 zł
2.0 TDI CR DPF 4x4 170KM AMBITION 201 8,4 104 350 zł
 
zobacz wiecej
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Trzy w jednym - Skoda Yeti

7 komentarzy

7 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

~mk~mk

no ze skoda jest jak z wieloma innymi markami, mozna kupic tania podstawe, a moze wladowac 2x za wypasiona

problem z yeti jest taki, ze juz golas 1,2 kosztuje kupe kasy.
60tys to jest cena za takie autko z pogranicza segmentu b i c do tego low endowej marki koncernu.

100 i wiecej tys to juz zupelnie nieporozumienie, skoro za taka kase mozna sobie kupic wypasionego superba kombi z pakietem na bezdroza

1 rok temu napisz odpowiedź

misiaczek1281misiaczek1281

ponad 100 tys.zł za Skode? szkoda przepłacać...

1 rok temu napisz odpowiedź

sławeksławek

Ludzie i czym się tu zachwycać AUTO DLA LEŚNICZEGO LUB GAJOWEGO I TYLE .To tylko Skoda

1 rok temu napisz odpowiedź

LawenderLawender

Popatrzmy na Dastera. To jest prawdziwy niskobudżetowy SUV. Nie śmiem porównywać jakości, lecz możliwości zaoferowania czegoś co ma prawo przyjąć się na naszym rynku.

Dacia otworzyła oczy niedowiarkom sedanem Logan. Są wybredni, ale cena zaskakuje. Idąc za ciosem, pojawił się Sandero, którego jestem szczęśliwym posiadaczem. Za chwilę pierwsze urodziny obchodzić będzie wspomniany Daster. Z założenia miało być tanio i prosto.

Plan wykonany. A co mamy tutaj?

Przyglądam się Yeti od samego początku. Miało być tanio. Okazuje się, że nie jest tak kolorowo. Mnie skusił Fiat, swoim Sedici. Może trochę mniejszy, ale znalazłem więcej plusów, a o Yeti przypominam sobie już tylko czytając takie artykuły. Nie żałuję.

1 rok temu napisz odpowiedź

WiktorWiktor

przede wszystkim Skoda nie jest już takim tanim samochodem jak na początku zakładano wypasione modele Octavii czy Fabii odpowiadają cenowo porównywalnym autom VW. To samo z Yeti, pomimo że jest zbudowana na nieco mniejszej płycie podłogowej niż VW Tiguan, kosztuje niewiele mniej. Stylistyka rzeczą gustu ale mnie bardziej podoba się jednak Tiguan

1 rok temu napisz odpowiedź

R1R1

Mówiąc szczerze do niedawna wahałbym się czy wybrać Yeti czy jednak Tiguana ale teraz po pokazaniu VW Tiguana po faceliftingu nie mam już wątpliwości - Tiguan, wygląda obecnie świetnie, dokładnie jak mały Touareg. Yeti jest ok, ale nie ma tej elegancji i klasy w wyglądzie

1 rok temu napisz odpowiedź

loleklolek

Skoda podobnie jak Bentley gdyby nie zainwestował w nią VW to teraz raczej nie było tej marki na rynku i to jeszcze z takimi wynikami sprzedaży, faktem jest że Skoda w dużej mierze korzysta z rozwiązań VW ale jednak nie wszystko może zaproponować i tutaj oprócz jeszcze jakości materiałów wykończeniowych Skoda pozostaje za samochodami Volkswagena

1 rok temu napisz odpowiedź