Zgłoś sugestię Żarówka
Kliknij aby zamknąć

Rumunia - prędkości, opłaty, przepisy drogowe

Rumunia

data ostatniej modyfikacji: 2014-12-13

Informacje ogólne

Do Rumunii możemy wybrać się na urlop nad Morze Czarne lub w Karpaty, aby szusować na nartach. Bez względy na cel wycieczki, warto znać przepisy panujące na tamtejszych drogach, aby uniknąć mandatów i niepotrzebnego stresu.
Dokumentem uprawniającym do wjazdu na teren Rumunii jest dowód osobisty ważny, minimum 6 miesięcy lub paszport ważny, co najmniej 3 miesiące.

Niezbędne wyposażenie

  • trójkąt ostrzegawczy
  • apteczka
  • kamizelka odblaskowa w samochodach ciężarowych
  • gaśnica zalecana
  • min. głębokość rzeźby bieżnika opon – 1,5 mm

Przepisy i kary

  • żeby prowadzić samochód trzeba mieć ukończone 18 lat
  • zabronione jest prowadzenie pojazdu po spożyciu alkoholu, grożą za te wykroczenie wysokie mandaty a nawet zatrzymanie prawa jazdy
  • policja karze bardzo rygorystycznie za łamanie przepisów ruchu drogowego, nałożone mandaty kierowcy muszą regulować na miejscu
  • używanie świateł mijania poza obszarem zabudowanym jest obowiązkowe przez całą dobę
  • kierowcy powinny uważać w nocy na drogach, na których prowadzone są roboty drogowe, ponieważ często są słabo oznakowane, można również spotkać nieoświetlone pojazdy zaparkowane na drodze
  • obowiązuje zakaz holowania przez samochody prywatne
Minimalna kwota mandatu za jazdę po pijanemu
80 Euro
Maksymalna kwota mandatu za jazdę po pijanemu
200 Euro
data ostatniej modyfikacji: 2014-12-13
Dopuszczalna szerokość pojazdów
2,5 m
Dopuszczalna wysokość pojazdów
4 m
Dopuszczalna długość zespołu pojazdów
18,35 m
data ostatniej modyfikacji: 2014-12-13

Opłaty drogowe

Drogi ekspresowe i autostrady w Rumunii są płatne. Opłatę za przejazd drogami szybkiego ruchu uiszcza się w formie winiety, która można nabyć na stacji paliw lub w urzędzie pocztowym. Cena winietki zależy od kategorii pojazdu i okresu ważności. Za brak winiety grozi wysoki mandat. Dodatkowo pobierane są opłaty za przejazd mostem na Dunaju.

Ograniczenia prędkości

W terenie zabudowanym obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Pozostałe prędkości przedstawione zostały poniżej.

Autostrady
Ekspresowe
Pozostałe
Osobowe
130 km/h
90 km/h
100 km/h
Ciężarowe do 3.5t
110 km/h
80 km/h
90 km/h
Ciężarowe
80 km/h
70 km/h
70 km/h
Łączna długość autostrad: 280 km data ostatniej modyfikacji: 2014-12-13

Ceny paliw

PB
2014-12-17
4,91
2014-12-10
5,1
2014-12-03
5,25
2014-11-26
5,33
ON
2014-12-17
5,08
2014-12-10
5,26
2014-12-03
5,38
2014-11-26
5,49
Źródło: e-petrol.pl
Zobacz więcej >>

WPISY SPOŁECZNOŚCI

Komentarze kierowców (13 komentarzy)
~max1
0
|
0

Rumuńscy policjanci to chu**je złamane

19.08.2014 17:05:26 | napisz odpowiedź
~db
0
|
0

Po 2500 km zrobionych w Rumunii tego lata powiem tak - czas przestać leczyć kompleksy kosztem tego kraju. Tylko jeden, 100-kilometrowy odcinek drogi na północy przypominał te ukraińskie ("wjechać w mniejszą dziurę czy większą"). W większości drogi bardzo dobre, dobrze oznakowane, również poziomo (dublowane duże znaki) częściowo dobre czy przyzwoite. W wielu miejscach lepsze niz w Polsce. Ludzie przyjaźni, pomocni, uśmiechnięci. Wspaniałe trasy i widoki, architektura, zabytki ( świetne trasy widokowe : Transfogaraska, wąwóz Bicaz). Ceny jak w Krakowie, także tu bez szału. Tanie, czyste i wygodne hotele, polecam szukać i rezerwować przez booking.com - dobre ceny. Spokojnie można w większości miejsc dogadać po angielsku.

Żadnych przygód, same miłe wspomnienia, trochę furmanek na drogach i prawy pas jest traktowany dość nonszalancko - od miejsca do plotkowania, po doraźny parking. Policji sporo, nie przyczepia się, gdzieś nawet widziałem policjantów odpalających kablami rozruchowymi starą Dacię.Rumuni zawsze dają znać długimi o kontrolach jak za starych czasów u nas. WiFi niemal wszędzie, nawet na niektórych stacjach. Paliwo nieco droższe niż u nas.

Po drogach krajowych (tranzytowych) jeździłem tez w nocy - wszystko gra. Na boczne bym się nie zapuszczał. Ogólnie polecam - wspaniały kraj i wrażenia, wszystkie stereotypy 6 lat po wejściu Rumunii do UE należy między bajki włożyć.

Wycieczkę dobrze zaplanować i będzie dobrze - ten kraj dawno przestał być trzecim światem, a pod wieloma względami (przyroda, serdeczność, balans cyfra-analog, czystość powietrza w miastach) jest lepiej niż w Polsce. Pozdrawiam!

07.08.2013 12:38:16 | napisz odpowiedź
~Miodek997
0
|
0

A wiec piszemy dalej.....Co do pensjonatow w glebi kraju to po drodze pensjonaty oferuja 2-osobowe pokoje w cenie ok. 80-100 PLN za dobe. To oczywiscie cena za pokoj nie za osobe.. tak tu jest przyjete. Wyposazenie porownywalne do polskich moteli. Teraz cos o poruszaniu sie po drogach...a wiec glowne drogi ( po ktorych porusza sie przewaznie turysta) tak jak pisalem sa boskie. Boczne.... bywa gorzej... cos takiego jak nasze glowne . Zdarzaja sie koleiny czy braki w asfalcie...ale to mozna spotkac rowniez w naszej kochanej Stolicy na glownych drogach . Jedno czego nie proponuje... kazde wieksze miasto ma obwodnice. Jednak w odroznieniu od Polski nie warto z nichkozystac. Drogi te sa w fatalnym stanie. Sa one raczej przystosowane do odciazenia ruchu TIRow przez miasta. O wiele lepiej i wygodniej jechac jest przez centra miast. I teraz porusze sprawe jazdy w miastach. O ile poza miastami nie ma problemow z tubylcami o tyle w miastach ( procz sygnalizacji swietlnej ) panuje tzw. wolna amerykanka. Kazdy jedzie i parkuje swoj pojazd jak chce i gdzie chce. Wiec przewaznie wszyscy jada lewym pasem ruchu....gdyz prawy zastawiony jest przez parkujacych w dowolny sposob Rumunow. Ich autka tez juz sa nowoczesne. Zadko spotyka sie stare zdezolowane Dacie... jesli juz to nowoczesne Logany ( dosc przyjemne autko).Ale nie brakuje tez wozow konnych, bryczek czy wozow zaprzezonych w ....osly. ( ktorych ostatnio i w Polsce nie brakuje...szczegolnie podczas wyborow ) Jesli chodzi o dogodnosci w sygnalizacji swietlnej. Tutaj na kazdym skrzyzowaniu jest osobny sygnal i pas ruchu do jazdy w lewo. Co moze warte zastosowania u nas...a napewno b. pomocne...to ,ze nad sygnalizacja podawany jest w sekundach czas za jaka chwile nastapi zmiana swiatel. Odbywa sie wtedy plynny ruch ( tak brakuje w Polsce takiego) . Kazdy kierowca na 2-3 sekundy przed ich zmiana na zielone wlacza bieg i po malu plynnie pojazdy ruszaja do przodu. Jesli chodzi o kulture kierowcow ( a nawet TIRowcow) jest okey. Po wlaczeniu kierunkowskazu kierowcy robia ci luke (nikt chamsko nie trabi) abys mogl wjechac na inny pas ruchu. Czesto tez ostrzegaja przed patrolami policji. Nie mialem jednak do chwili obecnej z nimi kontaktu...jedynie co zapytanie sie o droge...grzeczni i kulturalni.
Uff.... troche szkoda mi wracac do Kraju...wracam 26.09. wiec sie jeszcze troche pobycze. Podsumowujac..... POLECAM w 100 % Nie sluchajcie niektorych wypowiedzi majacych chyba tylko to na celu zeby zniechecic ... czesc to ludzie ktorzy tu pewnie nigdy nie byli...ale taki jest internet...jak kartka papieru ...przyjmie kazda bzdure. Po powrocie do kraju....jesli ktos bedzie mial jakies pytania zapraszam na ten post.... odpowiem w ramach moich mozliwosci..... POZDRAWIAM.

26.11.2005 11:30:11 | napisz odpowiedź
~Miodek997
0
|
0

Przed wyjazdem do tego tak malo znanego kraju , a tak zle przez Polakow traktowanego podobnie jak ja neiejedno z Was zadawalem sobie pytanie ... dlaczego jade do niego...skoro to kraj "biedy i zacofania". Prawdziwy ciemnogrod. I podobnie jak i ja po przekroczeniu granicy wegiersko-rumunskiej ( gdyz ta droga wydala mi sie najbardziej odpowiednia z uwagi na " dziwne przepisy" na ukrainskiej granicy) mile sie zaskoczylem. Po opowiesciach i opisach kraju przez roznych domoroslych pismakow internetowych bylem dosc sceptycznie nastawiony na spedzenie tam ponad miesiecznego urlopu. A tu mila niespodzianka. Co nas....kierowcow najbardziej interesuje? Np. stan drog w Rumunii obecnie jest na zachodnim poziomie ( budowy drog finansowane sa z UE...hm.. chociaz Oni wiedza jak korzystac nie bedac jeszcze w jej strukturach) Polska mogla i powinnaby brac z nich przyklad. Z przekroczeniem granicy tez nie bylo zadnych problemow. Odprawa odbyla sie moze w przeciagu 5 minut. Rutynowe pytania ...dokad jade ( co ich tak naprawde niewiele interesowalo, bo chyba nawet nie slyszal mojej odpowiedzi).Otwarcie bagaznika bez sprawdzenia zawartosci bagazy... i to wszystko. Przejechalem przez ten kraj juz prawie 2 kkm i moge powiedziec, ze to co zobaczylem przeroslo moje oczekiwania. Wiem, ze po rewolucji 1989 roku " Slonce Karpat" zostawil Rumunie w oplakanym stanie ...ale z zerowym dlugiem zagranicznym. Teraz Oni czerpia z tego zyski.. Brak zadluzenia narodowego spowodowal szybki wzrost i dzwigniecie sie kraju na nogi. Hotele i pensjonaty ktore powstaja " jak grzyby po deszczu" za niewygorowana cene zapewniaja wygode i luksus bez porownania lepszy niz w naszym kraju. Dam przyklad...obecnie wypoczywam sobie na wybrzezu Morza Czarnego 30 km na poludnie od Konstancjii . Zaplacilem za pobyt w Hotelu ( wraz ze sniadaniem w formie szwedzkiego stolu) za okres 2 tygodni.... 440 PLN . Pokoj jest wypasiony we wszystko copotrzeba do luksusowego wypoczynku...telewizja TVSAT , indywidualna klimatyzacja, lazienka... loze iscie krolewskie. Czekam z niecierpliwoscia na taka polska propozycje i to w sezonie letnim Reszte napisze w kolejnym liscie.... bo nie wiem czy tawk dlugi liscik mi komp przyjmie

26.11.2005 11:28:15 | napisz odpowiedź
~Miodek997
0
|
0

Witam. JA wybieram sie do tego dla nas troche egzotycznego kraju... chociaż tak bliskiego nam pod koniec sierpnia... na pocżatku września 2005 roku. Po przeczytaniu opinii.... nadal nie wiele wiem. Jedni piszą o horrorze... drudzy przedmówcy piszą że jest okey ;-) Widze jednak... ze opinie te są rozżucone w czasie... od 2000 roku. Pewnie wiele sie zmieniło do chwili obecnej i jak widze... coraz bardziej pozytywne komentarze są juz od 2002 roku.Po przyjechaniu sa podziele sie wrażeniami. Trzymajcie za mnie kciuki ;-))) Miodek997

31.01.2005 10:37:22 | napisz odpowiedź
~Dread
0
|
0

Zastanawiam się kto wymyśla te wszystkie bzdury na temat Rumunii. Właśnie wróciłem z dwutygodniowego pobytu w tym kraju i jestem pod jego wrażeniem. Drogi bardzo dobre, trochę gorzej w miastach, stacje benzynowe super, paliwo tańsze niż w Polsce. Ruch mniejszy, niż w naszym kraju. W miastach bardzo czysto, a ludzie rzeczywiście bardzo sympatyczni. Z żebrzącymi Cyganami miałem do czynienia raz - zaraz po przekroczeniu granicy Węgry-Rumunia. Kontrola graniczna trwała może 5 minut, bardzo kulturalni i życzliwi celnicy.

22.07.2004 18:27:48 | napisz odpowiedź
~DawK
0
|
0

Trzeba bardzo uwazac przy przejezdzie przez Rumunie - nie wolno zatrzymywac sie na postojach poza miastami, szczegolnie jezeli na parkingach znajduja sie przydrozne stoiska/male bary - moga nam zafundowac baardzo drogie mycie szyb i lepiej zaplacic, chociaz nie mozna pokazac ze ma sie za duzo pieniedzy.
Przejazd w zasadzie bezproblemowy, bardzo wysoka kultura jazdy na trasach tranzytowych - szczegolnie wsrod rumunskich kierowcow tirow - bardzo pomocni przy wyprzedzaniu, ostrzegaja przed policja, itp.
W Bukareszcie znacznie gorzej - wolna amerykanka, samochody jezdza gdzie tylko sie da - po torach tramwajowych, chodnikach, slowem wszedzie gdzie zmiesci sie tylko auto.
Przy poworocie z Bulgarii (Ruse) - po przejechaniu jakichs 50m za granice probowali od nas wyludzic 40$ podatku drogowego - Z INFORMACJI UZYSKANYCH NA GRANICY NIE MA ŻADNEGO PODATKU DROGOWEGO - jest tylko oplata za tranzyt (z tego co pamietam niecale 10$) i ew. oplaty ekologiczne/dezynfekcyjne.
Znacznie lepiej jechac przez Rumunie noca - jest duzo bezpieczniej - nie ma chetnych do mycia szyb, naciagaczy, duzo za to tirów wsrod ktorych wydaje sie duzo bezpieczniej.

Nalezy tez bardzo uwazac na Rumunska policje.

Ceny paliw porównywalne z cenami w Polsce, jakosc natomiast tragiczna - ON pienil sie jak plyn do kapieli.

08.09.2003 12:50:08 | napisz odpowiedź
~eljocik
0
|
0

Wybralem sie w maju na jednodniowa wycieczke do miasta Satu Mare. Jest ono oddalone o ok. 10 km od granicy z Wegrami. Przejscie graniczne - pelna kultura, cala operacja zajela 5 min. Po przejechaniu ok. 1 km bardzo uprzejma kontrola ichniej strazy granicznej (Politia Frontiera). W samym miescie pelno Dacii i Daewoo Cielo (Nexia). Oczywiscie jezdzi tez sporo nowych i drogich samochodow. Mialem rowniez przyjemnosc rozmawiac na migi z tamtejsza Policja, chcialem ich sfotografowac. Nie robili najmniejszego problemu. Mimo, ze spedzilem tam malo czasu, odnioslem bardzo pozytywne wrazenie. Podsumowujac - normalny kraj i normalni bardzo sympatyczni ludzie. Dodatkowo przepiekne kobiety.

02.06.2002 20:28:57 | napisz odpowiedź
~Pawel
0
|
0

Przejazd przez Rumunię trasą Oradea - Deva - Craiova - Vidin ,w [ierwszych dniach maja . Był to pierwszy mój przejazd przez ten kraj. Wjeżdżając miałem w pamięci opowieści o napadach , jakości dróg , biedzie , łapówkach i ogólnym koszmarze . Przede wszystkim trasa przez bardzo piękny górzysty teren . Na całej trasie były trzy odcinki po około pół km bardzo złej jakości na terenie miasteczek i jeden odcinek ok 20 m w górach . Droga oznakowana bez zastrzeżeń . W razie problemów kontakt w języku angielskim nie stwarza problemów . Na granicy najmniejszych problemów - fakt że jechałem naprawdę jako turysta i pierwszy raz od kilku lat w kierunku południowym . Jadąc w stronę Bułgarii mijałem policję w kilku wioskach ale nie zatrzymywano mnie . W drodze powrotnej była jedna kontrola papierów wozu ale bardzo kulturalna . Minąłem też kontrolę radarową z małym przekroczeniem prędkości (w Słowacji za taki numer płaciłem) - a tu zatrzymano mnie prawie kilometr dalej ale po krótkiej rozmowie przez radio policja kazała jechać dalej . Jedyny minus tej trasy toodcinek dość długi ok. 30 km gdzie jedzie się cały czas terenem zabudowanym . Nakoniec cenna informacja dla wyjeżdżających .
Rumunia wprowadziła podwojone opłaty za prom Kalafat-Vidin dla TIR-ów w dni świąteczne . Dlatego jest problem ze skompletowaniem pojazdów na kurs promu . Niestety z jednym czy dwoma samochodomi prom nie odpłynie .

06.05.2002 22:14:50 | napisz odpowiedź
~Krzysiek krzkus@poczta.onet.pl
0
|
0

Jechałem przez Rumunię w drodze do Turcji w lipcu 2002r. Trasą Oradea-Cluż Napoca-Sibiu-Pitesti-Bukaresti-Ruse. Koszmarne Przejście graniczne z Węgrami. Celnik kazał mi dać sobie dwa piwa bo inaczej odstawia mnie na bok i za dwie godziny będą mnie dokładnie sprawdzać. Facet nie kryje sie z niczym piwa stoją na stole bez skrępowania. W Oradzei chmary dzieci prubują coś wyżebrać. Poza miastami nawierzchnia jest stosunkowo dobra (czesto nowa) jednak w miastach, a szczególnie w Bukareszcie dziury są makabryczne. Jeśli ktoś lubi horrory to polecam nocną jazdę przez transylwanię. W całej Rumunii LPG widziałem tylko w Sibiu przy wyjeździe z miasta w kierunku na Pitesti. Obsługa jest uprzejma i mówi po niemiecku. Cena 7800 Lei.,E95-15000 Lei. 1 DM- 12000 Lei. Na niektórych stacjach można płacić kartą. W Bukareszcie o 1 w nocy gliniarze zatrzymywali nas kilka razy. Prawie zawsze chcieli wymusić łapówke wmawiając mi np. że mam nieważne prawo jazdy albo, że sie gdzieś nie zatrzymałem. Trzeba wykazać zdecydowaną postawę, postraszyć telefonem do polskiej ambasady, zabierać im z reki dokumenty powiedzieć Bye i odjechać - raczej nie będą strzelać!!!. Jeśli się raz zapłaci to można być pewnym, że dadzą znać kolegom, że oto jedzie frajer i można go ponownie kasować. Kolega jadący ze mną zapłacił dwa razy. Przejście graniczne w Ruse jest zupełnie nieoznaczone. Oczywiście opłaty ekologiczna (169000 lei), i za most 10$. Potem jeszcze u Bułgarów mniej więcej 20 $. Poza tym Rumunia jest pieknym krajem ale jak ją opuszczałem w drodze powrotnej to stwierdziłem, że na Węgrzech trawa jest tam znacznie bardziej zielona. W drodze powrotnej w Transylwani dostaliśmy bez żadnych dyskusji pisemne upomnienia za jazdę 75 km/h w terenie zabudowanym - otwarliśmy usta ze zdziwienia. W sumie nie jest tam tak tragicznie - można jechać.

12.02.2002 14:14:11 | napisz odpowiedź
~Marcin
0
|
0

Rumunie odwiedzilem we wrzesniu 2001. Jechalem tam z ogromnym przerazeniem i bardzo zlym nastawieniem, to z zwiazku z tym co wczesniej sie o tym kraju nasluchalem.A....no wlasnie, zdziwilem sie. Ku mojemu zdziwieniu, po pierwsze przejechalem Rumunie z zachodu na wschod i z powrotem i nie spotkalem zednej kontroli policyjnej( nie bylo łapówek :) ). Moze to dlatego ze byl to wrzesien albo mialem szczescie. Po drugie drogi jakimi jechalem kompletnie mnie zaskoczyly, asfalty byly jakby polozone wczoraj, drogi byly zadbane.
Wprawdzie jechalem głownymi drogami no ale mimo wszystko podobalo mi sie bardziej niz u nas w PL. Wjezdzalem wprawdzie momentami na drogi gorszej kat. tj. cienkie i krete ale bylo tez przyjemnie. Wioski jakie czasem sie na takich drogach mijalo byly jakby z innej epoki. Ogolnie wrazenia bardzo dobre i wspomienia ciekawe. W razie pytan prosze o kontakt ....sahanek@wp.pl

02.02.2002 11:31:03 | napisz odpowiedź
~Jenks
0
|
0

Lato lipiec 2001 trasa B-stok - Varna, Varna-B-stok. Słowacja - cywilizacja, Węgry cywilizacja, Rumunia ....oj nie wiem co powiedzieć. Po wjechaniu po raz pierwszy do Rumunii zamknęliśmy szyby (smród niesamowity), zamki w drzwich również. Drogi fatalne jeszcze gorsze niż w PL (ku mojemu zdziweniu duzo się buduje dróg), brak w wiekszosci oznakowania poziomego, znaki informujące są przed lub za skrzyzowaniem (jedzie się na czuja). Daczki róznego typu wyprzedają po prawej bez kierunków, często w nocy bez świateł (nie wiem jak oni jeżdzą!!!) 500 km tranzyt po Rumunii zrobiliśmy w 12-13 godz. (jedna krótka przerwa na tankowanie) po drodze ok. 6-7 poważnych wypadków drogowych. Benzyna po 1,3 - 1,5 DM. Krawężniki 20 cm. Czekają w tym państwie różnego rodzaju pułapki, zwłaszcza na drodze (radzę się nie zatrzymywać, jeśli już to tylko przy duzych stacjach np. Shell tam nas miło potraktowano!!!). Granica Rumunia-Bułgaria Giorgiu- Ruse na Dunaju..... koszmar, nie do opisania ... polucjanci chcą 10 DM za wskazanie prawidowego dojazdu na ów przejscie (notabene żadnych znaków informacyjnych) budka na budce, gdzie każą ci się zatrzymać i płacić nie wiadomo za co .....coś strasznego. Osiołki, chudziutkie koniki ciągnące wypchane wozy na drogach nie powinny dziwić tak jak liczni pastuchowie przy drodze. Bardzo prosze sie zaopatrzyc w cukierki dla dzieci ponieważ mogą się bardzo przydać!!!!!

14.10.2001 19:01:26 | napisz odpowiedź
~Kurczak
0
|
0

Przejścia graniczne Węgry - Rumunia makabra. Czepiają się wszystkiego. Wkładają Ci małą kartkę do paszportu, którą oddajesz przy wyjeździe (nie można zgubić). Najlepsze: trzeba pokazać za każdym razem ile się ma pieniedzy (cóż w b. bogatych krajach myślą, że cię na nic niestać!!! haha). Drogi do d.. Dziury wszędzie (trzeba się naprawdę napracować przy ich omijaniu - kompletny slalom gigant). Byłem w północnej Rumunii - na przeważającej części dróg ograniczenia do 30-40 ze względu na dziury. Paliwo b. tanie - 1 DEM za litr. Jedzenie nawet w "dobrych knajpach" też b. tanie. Brak możliwości płacenia kredytówką. Połowa samochodów to oczywiście Dacie ale jest też b. dużo innych pojazdów... konnych. Trzeba na nie uważać. W miastach na światłach najlepiej zamknąć szyby i samochód od wewnątrz - prawie pozbyłem się komórki przy otwartej szybie. Podchodzą żebrzące dzieciaki i wkładają ręce do samochodu chcąc coś rąbnąć. Oznaczenie dróg do kitu. Policja podobno nie wystawia wogóle mandatów tylko biorą od razu do łapy.

06.07.2000 14:04:19 | napisz odpowiedź