Nasza strona www używa technologii Ciasteczek (Cookie). Korzystanie z serwisu oznacza Twoją zgodę na ich używanie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki.
Sprawdź politykę prywatności.
Volkswagen Tiguan II SUV 2.0 TDI BlueMotion Technology 240 KM

Volkswagen Tiguan w pigułce

Volkswagen Tiguan w pigułce

Silniki Diesla emitują więcej tlenków azotu niż silniki benzynowe. Choć o wiele zła posądzamy dwutlenek węgla, a władze stale starają się ograniczać jego emisję, tlenki azotu są znacznie niebezpieczniejsze - dziesięć razy bardziej niż dwutlenek węgla. Odpowiadają m. in. za powstawanie smogu czy choroby układu oddechowego. Są też jedną z przyczyn astmy.

Nikogo nie zdziwi więc fakt, że w porównaniu z normą Euro 5, w Euro 6 obniżono dopuszczalną emisję tych tlenków o 100 g/km. W świetle aktualnie obowiązujących przepisów silniki mogą emitować jedynie 0,080 g/km NOx.

Nie wszystkie silniki Diesla są w stanie spełnić tę normę „tradycyjnymi” metodami. Mniejsze, np. o pojemności 1.6, często są wyposażone w tzw. pułapkę tlenków azotu i to już rozwiązuje problem. Większe silniki, włącznie z 2-litrowymi jednostkami, wymagają już układu selektywnej redukcji katalitycznej - SCR. Komputer podaje do układu wydechowego 32,5-procentowy roztwór mocznika - i to jest właśnie AdBlue. AdBlue zamienia się w amoniak, a reagując w katalizatorze SCR z tlenkami azotu, tworzy cząsteczkowy azot i parę wodną.

Częstym pytaniem jest szybkość zużywania AdBlue. Nie podnosi to znacząco kosztów, bo przyjmuje się, że zużycie stanowi nie więcej niż 5% spalanego oleju napędowego. Tiguana odebraliśmy bez przebiegu, prawdopodobnie z pełnym zbiornikiem AdBlue. Wystarczyło na 5797 km, po czym musieliśmy dolać 5 litrów. Volkswagen podaje, że uzupełniać powinniśmy minimum 3,5 l, a maksymalnie 5 litrów.

Po dokładnych obliczeniach wychodzi więc na to, że w Tiguanie 2.0 BiTDI zużycie AdBlue wynosi 0,086 l/100 km. To mniej niż 1% naszego średniego spalania, które wynosi średnio w cyklu mieszanym 9,31 l/100 km. Cena za 10 litrów preparatu to około 30 zł, więc koszt jazdy wzrasta o 25 groszy na 100 km.

 

Czas na dolewkę

Kiedy przyjdzie czas dolewki AdBlue, musimy pamiętać o jednym - roztwór powoduje korozję aluminium, stali i innych metali. Musimy więc bardzo uważać, by nie rozlać go na któryś z elementów samochodu czy powłokę lakierniczą. Większość producentów oferuje w zestawie specjalne lejki, więc przy minimalnej ilości skupienia nasz samochód powinien wyjść z takiej operacji bez uszczerbku.

Jednak nie tylko samochód jest zagrożony. AdBlue może powodować też obrażenia skóry i układu oddechowego. Jeśli w jakiś sposób doszłoby do kontaktu z oczami, według instrukcji Volkswagena, musimy przez przynajmniej 15 minut przemywać oczy i szybko udać się do lekarza. Podobnie jest, jeśli na skórze wystąpią podrażnienia.

Warto też przeczytać instrukcję samochodu. Większość producentów sugeruje, by dolewać od razu parę litrów - inaczej elektronika może tego zwyczajnie nie zauważyć i mimo uzupełnienia braków, unieruchomi nasz samochód. Nie powinniśmy też wlewać zbyt dużo płynu.

W związku z tym, że jest to dość szkodliwy dla materiałów środek, nie powinniśmy raczej wozić butelki AdBlue w bagażniku. Jeśli doszłoby do uszkodzenia zbiornika, podłoga bagażnika czy dywaniki nadawałyby się do wymiany.

 

Czy to przeszkadza?

Czy samochody z katalizatorami SCR mogą być w jakiś sposób uciążliwe? Niekoniecznie. Jeśli jeden zbiornik AdBlue wystarcza w Tiguanie na prawie 6 tys. km, to ewentualne dolewki nie będą problemem. To tak jakby mówić, że tankowanie samochodu jest uciążliwe - może i jest w jakimś stopniu, ale coś za coś.

Gdyby nie AdBlue, nie byłoby mowy o jeżdżeniu samochodami z takimi silnikami, jak np. 2.0 BiTDI z testowanego Tiguana. Jeśli zrozumiemy, czym jest AdBlue i jaki wpływ jego stosowanie ma na środowisko, z pewnością docenimy wysiłek producentów samochodów, dzięki któremu możemy korzystać z silników Diesla w dobie coraz bardziej wyśrubowanych ograniczeń emisji spalin.

 

Dyskusja

Ładowanie komentarzy...

AUTOCENTRUM.PL S.A.