Karta użytkownika bandrzej
bandrzej
GWE
- 46 lat za kółkiem
- Rumia
zarejestrowany od 2 lat, 5 miesięcy i 7 dni
1119 razy odwiedzono tę stronę
wszystkich ocen 1
Jeździ: Ford Fiesta V, Mercury Sable III
Poprzednio jeździł: Ford Sierra II, Opel Kadett E, Volkswagen Passat B2, Volkswagen Jetta II, Volkswagen Passat B2, Łada 2101 21013, Fiat 126p "Maluch", Dacia 1310p, Fiat 132, Fiat 125p, Fiat 125p, Wartburg 1000
Motoblog (0)
Brak wpisów
Ankieta
Jaka jest ulubiona muzyka w samochodzie kierowcy bandrzej?
A jaki jest jego ulubiony kolor samochodu?
Gdzie najdalej był autem?
Statystyki aktywności
| Data rejestracji | 19.12.2009 |
| Liczba wystawionych komentarzy | 5 |
| Liczba wystawionych ocen | 0 |
| Liczba wpisów w Dziennikach pokładowych | 0 |
| Średnia ocena wszystkich zdjęć użytkownika | 5,39 |
| Średnia ocen wystawianych przez użytkownika | 0,00 |
| Liczba nieprzeczytanych wiadomości prywatnych | 0 |
| Czas spędzony na autoWcentrum | 6,0 h |
| Czas spędzony na forum | 0,3 h |
| Liczba postów na forum | 1 |
Moje auta
Ford Fiesta
58,21| 5 | komentarzy |
| 1 | zdjęcie w galerii |
| 0 | wpisów w dzienniku pokładowym |
| 0 | zdjęć w dzienniku pokładowym |
| 0 | wpisów w dzienniku kosztów |
Opis auta: 3drzwiowy, granatowy metalik, mały przebieg - 2gie auto w rodzinie.
Mercury Sable
74,99| 30 | komentarzy |
| 2 | zdjęcia w galerii |
| 0 | wpisów w dzienniku pokładowym |
| 0 | zdjęć w dzienniku pokładowym |
| 7 | wpisów w dzienniku kosztów |
Opis auta: Zakupione w Kanadzie po przebiegu 99000 km. Srebrny metalik. W Polsce został wyposażomy w instalację LPG. Benzyny palił 9 -12 l/100km, gazu spala średnio
12 l/100km, W mieście potrafi spalić nawet 15 l/100km.
Przez prawie 10 lat żadnych problemów. Wymieniłem jedną żarówkę, jak później się okazało niepotrzebnie. Od początku wystepuje jedna usterka automatycznej skrzyni biegów.
Po zatrzymaniu się np na światłach, po zwolnieniu hamulca samochód nie rusza, trzeba bardzo delikatnie nacisnąć pedał gazu. Jak się naciśnie nieco mocniej, to "skacze". Można też włączyć na >neutral", przegazować i jest dobrze.Zdarzało się to sporadycznie z czasem nieco częściej. Początkowo było stresujące, ale się przyzwyczaiłem.
Samochód jest duży, pakowny i jeździ się komfortowo. Nie widać śladów korozji.
Jazda to sama przyjemność
Moje byłe auta
Ford Sierra
47,17| 1 | komentarz |
| 1 | zdjęcie w galerii |
Opis auta: Auto kupiłem w RFN od małej firmy. Miało przebieg około 80000km.
Większych problemów technicznych nie nie było. Jednak jeden mocno zapamiętałem. Był to zawór, którego zadaniem było kierowanie części spalin ponownie do silnika celem poprawy efektywności spalania. Ten zawór się zepsuł silnik strasznie dymił i stracił moc. Wymiana miała być dość kosztowna. Zaproponowałem zamontowanie zaślepki. Silnik po tym pracował jak nowy, nie dymił i zużycie paliwa się nie zmieniło.
Samochód w wersji kombi bardzo pakowny i wygodny. Teraz nazywa się mondeo, jest nowocześniejszy i droższy...
Opel Kadett
Opis auta: Kupiony w Utrecht w Holandii, po przebiegu 99500km. W drodze do Polski licznik się "wyzerował" i podczas przeglądu rejestracyjnego mechanicy mysleli, że to nowe auto, bo takie wrazenie sprawiał silnik.
Używałem go 3 lata, usterek większych nie nie było. Pamiętam, że trudno było uregulować hamulec ręczny aby równo "brał". Fotografii jeszcze nie znalazłem.
Volkswagen Passat
Opis auta: Kupiony w Antwerpii, po przebiegu 80000 km. Służył przez 4 lata. Zrywny to on nie był, ale silnik niezawodny nawet zimą i ekonomiczny. Palił około
5 - 6 l/100km oleju napędowego.
Volkswagen Jetta
Opis auta: Auto zakupione w Polsce, przebieg chyba około 100000km, drugie auto w rodzinie i sprzedane w rodzinie. Pechowe, następny właściciel miał tragiczny wypadek,zgineli pasażerowie.
Volkswagen Passat
Opis auta: Kupiony w RFN po przebiegu około 90000km. Mój pierwszy "diesel'.
Pierwsza jazda to przerażenie jego "wołowatością", brak zrywu, brak wspomagania, ale jaka radość na stacjach benzynowych. Kolejki czekających z talonami na benzynę, a ja bez kolejki i do pełna....
Tym samochodem miałem najpoważniejszy wypadek. Traktor z przyczepą załadowaną gałęziami skręcał w lewo z prawego pobocza, zastawił całą drogę.
Na szczeście trafiłem go w wielkie koło i chyba dzięki temu zyję.
Po naprawie sprzedałem za pół ceny.
Łada 2101
Opis auta: Auto sprowadzone z Niemiec kupiłem w Polsce. Używałem nieco ponad rok. Największa naprawa to wymiana sprzęgła. Pamiętam, że przy obciązeniu 5-ciu osób tył "dobijał". Poradzono mi aby w sprężyny włozyć piłeczki do tenisa i rzeczywiście nieco pomogło. W tych czasach Łada cieszyła się lepszą opinią niż polski fiat 125p.
Fiat 126p „Maluch”
Opis auta: "Maluchy" miałem 2, ale ten był niezwykły. Kupiony na giełdzie w Szczecinie.
Miał zainstalowany drugi zbiornik paliwa i tankował prawie 40 litrów paliwa.
Trzeba było widzieć minę pracownika CPN obsługującego dystrybutor,jak wskaźnik przekraczał 20 litrów! (Poprzedni właściciel często jeździł do NRD po zakupy).Jednak nie miałem z tego pożytku bo palił równo 10 l/100 km. Nie pomagały regulacje, zmiana gaźnika, świec itp. Ten typ tak miał.
Poinformowałem o tym następnego właściciela, ale nie wiem czy sobie z tym poradził.
Dacia 1310p
Opis auta: To było moje najnowsze (6 miesięcy od daty produkcji, na gwarancji) i jednocześnie najgorsze jakie miałem.
Przeciekało paliwo do bagażnika, zardzewiały reflektory, zdzierały się przednie opony, coś stukało w silniku. To zauważyłem podczas jazdy po mieście.
W czasie pierwszej podróży na trasie po przekroczeniu 70 km/godz zaobserwowałem poważne drgania, a gdy zaczął padać deszcz to urwały się wycieraczki i zaczęła się pojawiać woda pod nogami. Przeciekała podłoga.
Jakoś udało mi się wrócić do domu. Była to trasa Szczecin - Gdańsk - Szczecin. Po wstawieniu samochodu do garażu przyjrzałem się mu uważniej od tyłu i zauważyłem, że ma stały przechył na "lewą burtę", jak źle załadowany statek. To przebrało miarę. Postanowiłem sprzedać, ale nie było chętnych. Wreszcie jakiś emeryt zaproponował mi zamianę na malucha z drobną dopłatą.
Samochód był dalej na gwarancji, więc może sobie jakoś poradził.
Fiat 132
Opis auta: Auto kupione w Hamburgu. Srebrny metalik. Na te czasy bardzo nowoczesny, miał elektrycznie podnoszone przednie szyby i dobry silnik. Flagowa jednostka w tym ciężkim dla fiata okresie.
Znajomy kolegi bardzo chciał go kupić i zaproponował w zamian prawie nową dacię 1310p, oraz sporą dopłatę. Dałem się skusić i później bardzo żałowałem, bo okazała się moim największym samochodowym nieszczęściem.
Trochę szczegółów w moim poprzednim wpisie.
Fiat 125p
Opis auta: Kupiony w Hamburgu, za około 500DM i sprowadzony bez cła. Takie były przepisy, że samochody polskie można było przywozić bez cła i wiele osób z tego skorzystało. Największym pożądaniem cieszyła się wersja "fińska".
Samochody na eksport były zdecydowanie wyższej jakości od tych przeznaczonych na rynek wewnętzny.
Fiat 125p
Opis auta: Kupiony w Polsce. Pierwszy właściciel pracował na kontraktach za granicą i zakupił go za dolary w "pewex'ie". Pierwszy z serii mający dźwignię zmiany biegów w podłodze, a nie przy kierownicy. Klamki miał jeszcze wystające starego typu. Później montowali t.zw. kasetowe.
Kilka dni po kupnie już musiałem remontować skrzynię biegów. PO 3-ch latach kapitalny remont silnika. Kłopoty z "bendixem" i "automatem" rozruchowym były na porządku dziennym, podobnie jak naprawy hamulców. Nikt się temu nie dziwił, bo to było normalne. Wiele rzeczy każdy kierowca potrafił zrobić sam.
Największym problemem było zdobycie części zamiennych.
Wartburg 1000
Opis auta: Wartburg kombi.












