Wpis w dzienniku pokładowym Alfa Romeo 156
Alfa Romeo 156 „Lalunia” 86,13
- rocznik 2003
- silnik 1.9 16V JTD
- moc 140 KM
- kupione używane w 2010
- przebieg 167 000 km
Strzeliła mi półoś w Italii - mini realacja z wycieczki
24.06.2011 164 000 km
Kategoria: podróż
Tak więc jak juz napisałem wcześniej udałem się na zasłużony urlop do Italii. Wyglądało to tak: Wyjazd 29/05/2011, nocowanie w Graz w Austrii mniej więcej w połowie drogi do Rzymu (koszt to 44EUR za dwoje dorosłych + syn 13lat i córka 6 miesiecy) warunki super i cena chyba najniższa z możliwych, gdyby ktoś potrzebował to dysponuję kontaktem do hotelu. Z autostrady trzeba do niego zboczyć około 5 km. Następnego dnia ruszamy do Rzymu, ponieważ plan był nastepujący: 3 dni w Rzymie, a później powrót około 600km w okolice Wenecji na 11 dni. Niestety koło Padov'y moja Lalunia dostała strasznych wibracji, takich że cały przód auta się trząsł. Zjeżdżam na stację, otwieram maskę i krzyczę: Palimy się! Jednak okazało się że to tylko kapiący ze skrzyni biegów olej na rurę wydechową. Ponieważ wibracje nie ustąpiły a ja nie mogłem zlokalizować przyczyny problemu podjeliśmy jak się później okazało bardzo słuszną decyzję o rezygnacji z wycieczki do Rzymu i udaniu się w docelowe miejsce koło Wenecji - Caorle 3 dni wcześniej. Cofneliśmy się około 100km autostradą i od momentu zjazdu pozostało nam do przejechania około 30km. Lalunia oczywiście trzęsła się cały czas jak diabli i jechałem maksymalnie 80km. Po przejechaniu 5km od zjazdu z autostrady zgrzytnięcie i.... Dramat! Na początku myślałem że bieg wyskoczył więc wrzucam go ponownie a auto zachowuje się tak jaby było "na luzie". Nie jedzie! Więc jadący ze mną swoim Fordem Mondeo kolega wziął mnie na linkę i zaholował na miejsce gdzie na szczęście przyjeli nas 3 dni wcześniej. Dodatkowo okazało się że we Włoszech nie wolno się holować na lince bo zabierają za to prawo jazdy ;-( Cale szczęście nie mijał nas żaden radiowóz ;-) Następnego dnia laweta zawiozła moją Lalunie do salonu/serwisu Alfy Romeo za 90EUR. Na początku myślałem, że to sprzęgło i dwumas (przez wibracje) jednak okazało się, że to ukręciła się prawa półoś i uszczelniacz na skrzyni biegów ;-( Oryginalny włoski serwis Alfy Romeo jest poprostu rewelacyjny. Oczywiście cenowo boli jak diabli ale podejście i znajomość tematu poprostu SUPER! Dodatkowo zauważyli że w przednim zawieszeniu poprzedni serwis z jednej strony źle zamontował jakieś sruby czy sworznie (nie wiem dokładnie co bo pan po angielsku nie umiał tego nazwać). Podobno było tylko kwestią czasu żebym kiedyś w czasie jazdy nagle "poszedł w tatarak" poprawili mi to gratis. Był spory kłopot z częściami ponieważ moja włoska Lalunia jest we włoszech nietypowa ;-( Włosi nie kupują wersji 140KM i 16v tylko 8v i 115KM. Mojej wersji jest u nich poniżej 5%. Dodatkowo Alfa Romeo w tzw. międzyczasie wyprodukowała nową ulepszoną wersje tejże półosi o 90EUR droższą ;-) więc nie zgadzały się numery katalogowe. Cała półoś składa się chyba z 15 części których oczywiście nie da sie kupić osobno. Całkowity koszt naprawy wraz z holowaniem całe szczęści nie przekroczył 1000EUR i w tym koszt samej robocizny to 300EUR. Auto naprawione otrzymałem na dwa dni przed powrotem do domu. Tak więc miałem tylko jeden dzien na wycieczki po okolicy i jeden dzień na wypad do Wenecji. Generalnie przez stresy związane z autem urlop nie był zbyt udany i nie mogę powiedzieć żebym był z niego zadowolony. Wróciliśmy do domu o 2:00 w niedzielę 12/06/2011 wyjeżdżając z Włoch o 9:00 po przejechaniu prawie 1000km w 10 godzin w Polsce pozostało 370km i przejechaliśmy je w ponad 6 godzin. DRAMAT! W osobnym wpisie wrzucę kilka fotek z wycieczki tak jak obiecałem przed wyjazdem.
Spalanie w czasie wycieczki:
jadąc pomiedzy 140-150km/h wyniosło 5.8l/100km
jadąc około 120km/h wyniosło 4.6l/100km

Ostatnia aktualizacja: 27.06.2011 14:34
Gwiazdki zamiast spalania - Fuki doładowane , Giełda w Słomczynie - ku przestrodze... , Wypad do Italii , Kamyczek pęknął mi przednią szybkę ...pokaż Wszystkie wpisy (5)
Komentarze (19)
Do Egontar: D-u-p-a straszna! W następnym wpisie masz trochę fotek z wyjazdu i innych z resztą też.
No to był "udany" wyjazd. Przynajmniej robota zrobiona na oryginalnych bo włoskich częściach! Tylko niepotrzebny stres, znam p bo coś podobnego przerabialem tylko że na Chorwacji!
Do anarchia99: Dobre!
i to jest fachowość serwisu a nie to co u nas za 700zł kawa!!!
powiedzmy..hahhaha
Do sajeks: Było minęło...
ło matko. nie zazdroszczę przygody!!!
Do BravoMan: No niestety tak wyszło. Ale za jakiś czas na pewno kupię następną
Może rzucę się na 159 lub Giuliette... zobaczymy jak będzie
Marcin - uwierz, że lewa strona też może się zepsuć
.
Ja miałem problem z lewą stroną - nawalał przegub wewnętrzny. U mnie objawiało się to hałasem( tyrkotaniem
.
Do wymiany poszedł kielich przegubu oraz krzyżak + osłona. Cała naprawa, na oryginalnych częściach , z robotą wyszła 700 zł .
Pozdrawiam.
Ps. Szkoda że chcesz sie pozbyć Belli .
Do czart78: To fakt! Ale i tak była masa stresu
szczescie w nieszczesciu ze jechal za Toba kolega swoim fordem, bo zostac samemu w obcym kraju z rozwalonym autem to chyba najgorsza rzecz jaka może sie przydarzyć
Do ALEXANDREX: Dla jasnosci zamieściłem przykładowe zdjęcie całego podzespołu który mi wymienili.
Do marcingp: acha..
Do ALEXANDREX: Rozumiem że piszesz o drugiej półosi? Nie wiem czy je widziałeś ale w tej, która została "stara" (lewa) nie ma się co zepsuć bo to zwykły krótki hartowany pręt z wielowpustem. Za to prawa (ta która mi nawaliła) to przynajmniej połowa szerokości samochodu i do tego składa się z około 10 elementów z jakimś mechanizmem po środku w sześciokątnej obudowie. Tak wiec tej małej nie ma co dotykać
Do marcingp: ale to teraz co..?..jedna cacuchny a druga be..
Do ALEXANDREX: Pierwsza diagnoza tamtejszego "zwykłego" warsztatu była: sprzęgło (fritzione) i dwumas (bimasa) a to by wtedy wyszło minimum 1500€. Całe szczęście że w końcu trafiłem do oryginalnego salono-serwisu Alfy
A tak na marginesie to różnica w robociźnie między orginalnym serwisem, a zwykłym tamtejszym "kowalem" to tylko 20€
Do pafka: Podobno przy 140KM i 16v w Alfie 156 awaria tej półosi to tylko kwestia czasu ze względu na jakąś wadę konstrukcyjną tego elemantu. AR wydała przy faceliftingu poprawioną wersję tego podzespołu. Szkoda tylko że nie spotkało mnie to w Polsce bo pewnie koszt byłby o połowę mniejszy.... Ale coż! teraz stałem sie właścicielem wyczesanej, oryginalnej półosi z przegubami i innymi duperelami, zamontowanej przez fachowców
Do ALEXANDREX: Dokładnie tak! Big shit! Niespodziewane wydanie 1000€ na urlopie strasznie boli....
Szkoda, że autko zawiodło, i że przez to urlop nie do końca wypalił...
Obyś już więcej takich przygód nigdy nie miał
oo shit !!
tyle dobrego,że servis się postarał i robili to profesjonaliści a nie nasi papracze...metodą prób i błędów..
Publikacje
Podobne
Chłodnica klimy, GTA look, wyprawki lakiernicze Za długo nic się nie działo:P Kilka dni temu pojechałem …
2012-05-03
164127 km
67 komentarzy
26 ocen
Temperatura Witam wszystkich :) To będzie krótki wpis, ale postaram się …
2012-02-12
211000 km
37 komentarzy
13 ocen
Dziennik 04 - świeże części do stopięćdziesiątkiszóstki Witajcie, jak wcześniej wspominałem do wymiany miałem przede wszystkim zawieszenie …
2011-05-11
214100 km
3 komentarze
9 ocen
Termostat i niespodzianka Witam Mimo, że zima się skończyła, wskazówka temperatury na moim …
2012-03-16
211600 km
20 komentarzy
12 ocen
wymiana oleju na syntetyk, oraz płukanka jako że przejechałem kolejne 10kkm, przyszedł więc czas na wymianę …
2011-10-02
150700 km
34 komentarze
24 oceny


edytuj komentarz



