Wpis w dzienniku pokładowym Citroen Xsara
Citroen Xsara Picasso 65,42
- rocznik 2002
- silnik 1.6
- moc 95 KM
- kupione używane w 2009
- przebieg 233 931 km
Reduktor MagicJet do bani :(
19.11.2011 226 007 km
Kategoria: awaria
Reduktor wymieniany w tamtym roku , przejechane około 20tys km i prawdopodobnie zaczął puszczać gaz do płynu chlodzącego ...
Muszę jeszcze sprawdzić ale wygląda że reduktor się rozszczelnił ...
A miał być taki nowoczesny i super a jest zwykłym badziewiem ...
Kupiłem bo miał super opinie , ale po pewnym czasie widzę że super opinie zmieniły się na negatywne bo niestety z opinii wygląda że te "puszczanie" gazów to "normalka" i po pewnym czasie każdy się rozszczelnia ...
Zapewne czeka mnie zakup nowego reduktora ...
Gazownicy są do bani ? , Wymiana reduktrora ...pokaż Wszystkie wpisy (3)
Komentarze (21)
Do DaViNci: Otóż to, a ja jestem takie zwierze które nie toleruje wariantów pośrednich. Albo nie montuję w ogóle, a jak się zdecyduje to dobrej klasy instalacja w zaufanym warsztacie. Inna sprawa, że z LPG nie mógłbym wjeżdżać na parking piętrowy w pewnym centrum handlowym. Owszem, w pobliżu jest "odkryty" parking ale na terenie prywatnym=płatny.
Do benny86: Dla tego właśnie przy zakładaniu LPG a przy droższych instalacjach typu "LR" trzeba policzyć ile się jeździ km/rok ile "roków" będziemy mieć auto dodać do tego wszystkie za i przeciw i jeśli nie przydarzy sie nieplanowana awaria to będziemy wiedzieli czy LPG nam się opłaca
Niestety jak dla mnie winny jest reduktor 
Dziś pojechałem na zakupy , przejechałem kilka km i nagle patrzę temperatura max i silnik stop ...
Otwieram maskę i widzę jak bulgocze w zbiorniku i się wylewa przez korek ...
Po odczekaniu i lekkim odpowietrzeniu otwieram korek a tam śmierdzi gazem ...
No nic poczekałem na wyłączonym silniku , odkrecam korek włączam zapłon i widzę że zaczyna śmierdzieć a płyn zaczna wariować ...
Odłączyłem butlę z gazem , odpaliłem na benzynie odpowietrzając , dolałem plyn i przejechałem kilka kilometrów i nic się nie wydarzyło. Potem kilka następnym i wąchanie zbiornika (niemalże nie było nic czuć). Później ponowne kilka kilometrów i nic się nie dzieje a po otwarciu zbiorniczka nie czuć gazem ...
To że nawet po wyłączeniu gazu coś tam bylo czuć to wina tego że jedak część gazu zalega jeszcze w przewodzie i ona się musi ulotnić ...
Tak czy owak mam wyłączony gaz i jak na razie nic się nie dzieje z płynem.
Jak przygazuje to nie widać żadnych bąbelków ani niczego .
Niestety muszę wymienić reduktor ...
Szkoda bo rok temu chciałem kupić zupełnie inny reduktor ale ten Magicjet był super nowością z super inowacjami (tłok) i dodatkowo niby szybko się nagrzewał i miał był super a wyszło że może pomysl fajny ale wykonanie i konstrukcja fatalna ...
Muszę to gówno wywalić jak najszybciej , bo jeszcze jakiś szkód narobi ...
Do tabur:
Nie chce już tego gówna (reduktor). Przez niego dolałem już kilka litrów płynu i kilka razy już płyn mi uciekał ..
I tak cieszę się że nie rozsadziło mi zbiornika z płynem chłodzącym , bo widać poprawnie zadziałały zabezpieczenia i wywaliło płyn , ale ciśnienie w zbiorniku było wielkie ...
Do V-Power:
No cóż na gazie taniej ...
Po prostu rok temu wymieniałem reduktor i mimo że chciałem kupić inny kupiłem MagicJet , bo niby był taki super , supernowoczesny tłokowy , duzo mniejszy i wogóle super , a teraz jak czytam to pomysł na reduktor czesi mieli dobry ale wykonanie fatalne i niestety puszczanie gazu przez ten reduktor to "standard" który u każdego się pojawi , bo taka kiepska konstrukcja 
Szkoda jedynie że za tę wiedzę teraz muszę zapłacić ...
I czeka mnie zakup nowego reduktora ...
Do anpa50: i z duchem twoim
Do benny86: AMEN.
Do anpa50: Miło że potrafisz przyznać się do błędu, zacna lecz coraz rzadziej spotykana cecha...
Do benny86: Amen.
Do anpa50: Czy ja kiedykolwiek narzekałem na wydatki na paliwo? Chyba coś Ci się pomyliło człowieku... Chcesz to się śmiej, nie chcesz nie śmiej się ale takie teksty zostaw nastolatkom z kompleksami, dorosłemu i rozsądnemu facetowi one naprawdę nie przystoją...
Ja na swojej "instalacji" w Lanosie przejechałem około 50.000 km. Zero problemów, tylko dwukrotna wymiana filtrów. Tankuje tylko na BP. Zainwestowałem około 3.000 PLN za sekwencję - teraz to procentuje. Mam tylko jeden problem, który niezbyt wpływa na jazdę, a mianowicie komputer odcina zapłon przy 4500 obrotów, a na benzynie dzieje się to przy 6500. 4500 obrotów na piątce w moim przypadku to 150Km/h, ale jest to wkurzające. Muszę chyba pojechać do gazownika na sprawdzenie. Pozdrawiam, hej
Do benny86: Ciekawe jak długo będę się śmiał przy dystrybutorze patrząc jak Ty płaczesz płacąc za paliwo.
Do anpa50: Jasne że słyszałem, jeden z warsztatów w mojej okolicy nawet pferuje nieoprocentowany kredyt na instalację na 10 rat (mniejsza czy większa ilość rat powoduje że kredyt jest standardowy tzn. z odsetkami). Tyle że nie zawsze chodzi tylko i wyłącznie o kasę, ale np. mniejszy bagażnik(woziłbym w nim koło dojazdowe, a 220l to nie szaleństwo) do tego mniejszy zasięg na lpg. No i na krótkich odcinkach nie zawsze się sprawdza. Np. mam do pracy 10 km, więc z 1,5-2km na pb a więc opłacalność spada. Jak zmienię pracę i będe dojeżdżać np. 40km do aglomeracji górnośląskiej to na pewno zainstaluję lpg
Do benny86: Czy słyszałeś o montażu na raty? Otóz ja mając do pracy i z powrotem 25,6km założyłem przy F-125p gaz na raty. Nie zapłaciłem nic przy zakładaniu, a później z oszczędności płaciłem raty i jeszcze mi 20zł. zostawało na piwo co miesiąc(a jak bym jeździł więcej to chodziłbym pijany). Tak więc instalacja wczesniej załozona nie kosztuje nic, a przynosi dochody. Co Ty na to?
Może przed wymianą uchroni ga interwencja dobrego fachowca?
Do DaViNci: U Rzepki w Mikołowie cena to 2990zł. Owszem, jak ktoś jeżdzi tyle co ja (10-12tys. km rocznie) to zwróci się po 2 latach i właśnie dlatego nie montuję póki co. Natomiast jeśli ktoś śmiga po 25tys km i więcej w ciągu roku, zwróci się w miarę szybko a niezawodność też ma swoją wartość (przynajmniej jak dla mnie)
Do benny86: Tylko przy cenie LR to trzeba się poważnie zastanowić czy warto gaz zakładać
Ja tam jeszcze dobrych opinii o produktach tej firmy nie słyszałem, ale chwilowo nie jestem zainteresowany LPG więc mogę się mylić. Jak bym miał zakładać to LR Omegas i zero problemów...
magicJet ma dobre wtryskiwacze, ale o reduktorze nie mam zdania. U mnie jest KME silver i już 50 tys na gazie pokonałem, a żadnych problemów nie miałem...
opinie? gdzie w necie? panie to pewno sam producent sobie wystawił 
Same problemy z tym gazem
Lepiej jeździj na benzynie
Publikacje
Podobne
przegląd problem Witam. Dzisiaj byłem na przeglądzie i wszytko było ok do …
2010-07-07
160650 km
7 komentarzy
7 ocen
Buczenie a tylna belka. Od jakiegos czasu powyzej predkosci 50-60km/h slyszalem z tylu auta …
2011-10-15
198000 km
6 komentarzy
10 ocen
radio Wymiana radia ze starego na nowe koszt 155 złotych. Stare …
2010-08-10
185000 km
4 komentarze
6 ocen
głośniki JBL już w samochodzie No, udało mi się na deszczu zmienić głośniczki w samochodzie. …
2011-03-18
2 komentarze
5 ocen
droga co to takiego? Ta zima to wylegarnia dziur na drodze. Po ostatnich mrozach …
2010-01-07
148840 km
2 komentarze
5 ocen


edytuj komentarz



