Wpis w dzienniku pokładowym Ford Fusion

  • rocznik 2006
  • silnik 1.4 Duratorq TDCi
  • moc 68 KM
  • kupione używane w 2011
  • przebieg 82 802 km

Komentarze (1)

Jak nie uszczelniacz to ...

05.05.2011 63 225 km

Kategoria: awaria

A było tak pięknie, olej wymieniony, uszczelniacze na półosiach też, więc tylko lać i jeździć, ale na szczęście ... przyszła zima.
Jadąc do pracy w poniedziałek, 01.05.2011 chciałem się ogrzać, włączając ogrzewanie w Franku. Ale cóż, po przejechaniu kilku kilometrów ogrzewanie nie działało. Jakoś dojechałem do pracy.
Po pracy postanowiłem poszukać usterki.
Zaglądam do zbiorniczka z płynem chłodzącym, a tam kilka kropel. Więc pod market, litr płynu do koszyka i do samochodu. Po wlaniu całej butelki zauważyłem kałużę pod samochodem. Po oględzinach okazało się, że cieknie z przewodu powrotnego z silnika do zbiorniczka wyrównawczego.
Przewód był tak zamontowany, że wirujący wentylator ocierał się o niego, a że jest on plastikowy, to w końcu go przetarł.
Więc powrót do marketu, taśma wodoodporna, 4 liry płynu do chłodnicy i znów do samochodu.
Na parkingu na szybko pokleiłem przewód i jakoś dojechałem do domu, ale pod samochodem była już kałuża wody. Na szczęście 3 maja był dniem wolnym, więc wymontowałem przyczynę problemów z samochodu i w śnieżny, zimowy, majowy dzień postanowiłem go naprawić. Dziurka nie była zbyt duża więc kupiłem w markecie budowlanym dość dobry (przynajmniej tak pisali) klej i taśmę samowulkanizującą.
Na dziurkę nakleiłem maleńką łatkę z gumy, następnie wszystko owinąłem dość ciasno taśmą samowulkanizującą, która pod wpływem rozciągania staje się plastyczna a po nawinięciu jest szczelna i wytrzymała jak guma.
To wszystko w miejscu uszkodzenia zabezpieczyłem jeszcze koszulką termokurczliwą i na koniec owinąłem solidną taśmą wodoszczelną.

Środa była chwilą prawdy, ale przejechałem już ponad 150 km i proteza trzyma.
Będę musiał ten przewód wymienić, ale jak na razie nie po drodze mi do serwisu.

A tak na marginesie, to dziwne, że mimo małej (ok 1,5 litra) ilości płynu chłodzącego temperatura nie przekroczyła 90 st. C. Wiem, że diesle nie grzeją się tak jak silniki benzynowe i że nie było upałów, ale mimo wszystko to dziwne, że silnik chłodzony tylko olejem, nie przegrzał się.

A wszystko dzięki temu, że zima wróciła. Tak to bym nie wiedział, że nie mam płynu chłodzącego i latem mogłoby być krucho.

Dziękuję zimo, ale już naprawiłem usterkę, więc możesz spokojnie odejść na zasłużony odpoczynek do grudnia... :-)

Komentarze (1)

... czyli nie ma tego złego? Powodzenia życzę!
W gruncie rzeczy to sympatyczne autko!


Publikacje

Europa nie jest tą częścią świata, gdzie chętnie kupuje się sedany, a już z pewnością nie kompaktowe...

Golf GTI jest legendą. Samochód oferowany od 1976 roku doczekał się sześciu generacji. Łącznie sprzedano...

Galerie

Opony letnie w najlepszych cenach!

Polecane

autor: ghandi

Brawura idioty. No tak. 11 letnie auto, które 10 lat przejeździło w …

2010-12-16
217661 km

9 komentarzy

9 ocen

Hyundai XG 30

autor: deeptrip

dolewka oleju 1,5 l

2011-08-14
221320 km

0 komentarzy

Fiat Multipla I 1.9 JTD Biedron

autor: ghandi

Wariatów nie brakuje... Warszawa, za dwadzieścia dziewiąta, zwyczajowy tłok na drodze. Jadę sobie …

2010-03-10
195210 km

24 komentarze

9 ocen

Hyundai XG 30

autor: deeptrip

Dolewka 1,5 l Castrol 10w40

2011-07-01
219900 km

0 komentarzy

Hyundai XG 30

autor: deeptrip

Spalona żarówka H7 lewa

2011-05-19
218240 km

0 komentarzy

0 ocen