Wpis w dzienniku pokładowym Honda Prelude

  • rocznik 1995
  • silnik 2.0 i 16V
  • moc 140 KM
  • kupione używane w 2010
  • przebieg 235 580 km

Komentarze (28)

i kolejne rzeczy z dyńki;)

28.04.2011 230 500 km

Kategoria: inne

Tak jak zapowiadałem w wpisie o popularności mojej pralki, nie dodawałem żadnych wpisów, więc nadszedł czas na jeden wielki:)))) a tak serio to nie widziałem sensu w dodawaniu 2 wpisów w przeciągu 1,5 tygodnia, więc miłego czytania:P. chociaż z drugiej strony, jak dobrze pokombinować to można by to rozbić nawet na 8 wpisów:
1-długie poszukiwania lusterka
2-nareszcie nowe lusterko
3-które złącze wybrać?
4-nowe złącze
5-co sądzicie o takich dywanikach
6-a więc zamówiłem takie dywaniki
7-są nowe dywaniki
8-co zamierzam[rotfl]
a więc chronologicznie:)))

10-04-2011-lusterko:)
jak już kiedyś gdzieś przy jakiejś okazji pisałem;) prawe lusterko poszło się je..ć przy okazji yhmyhm...:/. Problem w tym że zimą żadnego nie można było znaleźć, ale "zaczęło się lato zaczął się kolejny dzień", no może wiosna:))) a wraz z nią wysyp części do autek typu prelude, bo jakby nie patrzeć, wystawienie przedmiotu na aukcji kosztuje i zajmuje czas, a takie autka są raczej sezonowe, więc zimą był przestój:)))). No więc dorwałem jedno nawet w okazyjnej cenie, z tym że czerwone, ale to było mało ważne bo mi potrzebne było samo zwierciadło.
Więc jak zobaczyłem kuriera pod bramą, to wyszedłem nim ten wysiadł z auta. Pokwitowałem odbiór, i jeszcze w drodze do domu zacząłem dobierać się do lusterka. Jak w końcu się dobrałem, to skierowałem się do warsztatu, wypiąłem zwierciadło z mocowań, umyłem no i do auta. A w zasadzie to musiałem z ciekawości rozebrać jeszcze mechanizm sterowania, bo zawsze mnie ciekawiło jak to działa[los2]. Niestety, już przy aucie, potwierdziły się moje najgorsze obawy, a konkretniej to mechanior przykleił lusterko bezpośrednio do mocowania[nutkick]. No i niestety nie pomógł ani nóż ani śrubokręt, więc trzeba było uciec się do perswazji, to było prawdziwe bluźnierstwo... Musiałem stłuc lusterko, a więc przypi......ć młotkiem we własne auto[totalszok], myślałem że nie dam rady, ale jakoś poszło:))) dalej było już z górki, jak oderwałem stare lusterko, oczyściłem złącze no i można było montować nowe. Aaa, no i jeszcze regulacja:)))

dalej 16-04-2011-złącze elastyczne
o tym też już wspominałem, przez zimę przepaliło mi się złącze elastyczne, sól z drogi i zaspy śnieżne na pewno miały w tym swój udział;) no ale jak już poszło to konkretnie, zrobiło się tak głośno że dziwi mnie że dowodu nie straciłem:)))) straciłem za to trochę mocy, bo dziura i sterczące do środka druty, negatywnie wpływały na przepływ spalin:))) a więc wymiana przyniosła same plusy dodatnie. Wzrost mocy, i znaczne wyciszenie to nie wszystko, chociaż to drugie niekoniecznie jest aż tak dobre, bo zrobiło się ciszej niż w cifie taty, podczas jazdy kompletnie nic nie słychać poza szumem opon, sprawdzałem przy 30, 60, 90 i przy 150, nic a nic jedynie podczas przyspieszania pięknie bulgocze, ale i na to znalazł się sposób, bo tak cicho jest tylko w środku, to wina chu.. albo zaje... wygłuszenia, zależy jak patrzeć;) więc wystarczyło opuścić szybkę:))) dodatkowym plusem jest to że dźwięk mimo dużo mniejszego natężenia, jest znacznie ładniejszy, ale straciłem za to możliwość strzelania z wydechu;(
co do samej roboty, to pojechałem to zrobić do dziadka, bo u niego zawsze znajdzie się masa części, do tego szlifiera, podkłady, pasty, tuleje... i ogólnie all czego dusza zapragnie, no i w razie ‘W’ spawara też jest;) trochę problemu było po podnośnika brak, ale i z tym sobie poradziłem, tylko na początku trochę strach było się pod auto kłaść(zdjęcia):)))) niestety kombinowania było na 3h, bo złącze już raz było wymienione, i to na nieoryginalne, krótsze, więc trza było usuwać wspawany kawałek dziwnej ruły, przypuszczam że hydraulicznej, szlifować, czyścić i dopiero montować;)

no i dzisiaj a w zasadzie to już wczoraj bo 27 przyszły moje dywaniki na sezon letni, musiałem zamówić, bo po poprzedniku brakowało przedniego lewego, czyli mojego. Nie wiem co z nim zrobił, zjadł? Wyrzucił przez okno w jakiegoś przechodnia? Czy może przy sprzątaniu położył na dachu i odjechał? Tego nigdy się nie dowiem ale już mi to wisi bo mam nowe:))) miałem do wyboru kupić chińszczyznę za 6 dych, porządniejsze niemieckie za 90 albo najporządniejsze robione na zamówienie za 130zł. Chyba nie muszę mówić które wybrałem:)))) zażyczyłem sobie 8mm materiału + 1mm wodoszczelnej gumy, kolor czarny, obszycie czarne i zielony, dumnie brzmiący napis "Honda";) zresztą najlepiej na foto zobaczyć.

co do wymian przewidzianych na wakacje(czytaj jak pójdę do roboty i zarobię trochę grosza:)))) ), to mam w planach gruby remont zawiehów, do roboty mam jeden sworzeń(67zł), ale jako że czuje się już, że auto ma swoje lata, i prowadzi się bardziej miękko niż współczesne fury, to postanowiłem zrobić generalke, a więc do wymiany:
-komplet tulei poliuretanowych na oś przednią – 400zł
-tuleje poduszki amortyzatora przód i tył razy 2-200zł
-tuleja wahacza dolnego tylnego(wewnętrzna, środkowa, zewnętrzna) razy 2-330zł
-sworzeń wahacza dolnego razy 4-268zł
-amortyzator przód L/P kybah-700zł
-amortyzator tył kybah razy 2-520zł
-komplet sprężyn blistein-900zł
-jak są dostępne jeszcze jakieś części to też robią machniom;)
razem wychodzi 3318zł +robota, a więc baaaaardzo grubo, mam nadzieje że starczy funduszów, ale to się zobaczy, najwyżej nerkę sprzedam[los2]

no i niestety ale mam jeszcze większy problem niż remont zawieszenia, bo spitala mi MTF:/ nie mam pojęcia którędy, bo w końcu w skrzyni żadnych uszczelek (o ile mi wiadomo) niema. Podejrzany jest dziwny wichajster na górze skrzyni wchodzący gdzieś pomiędzy aparatem zapłonowym, a aku. Dodaje zdjęcia, może ktoś wie co to za ustrojstwo? Dolewka mtf’u to kosztowna sprawa, a nie mam zamiaru wlewać czegoś innego, bo to bardzo czuła skrzynia, więc chcę to zrobić, tylko że mam nadzieje że bez wyciągania silnika, bo jeśli się tak nie da, to poczekam do wymiany sprzęgła na exedy, oczywiście wraz z poduszkami motorku, planuję za rok, więc tą 1 czy 2 dolewki jakoś bym ewentualnie przeżył.

Przejdź do komentarzy

nowe lustereczko

aaaaałł moje serce

prawie takie same, z tym że prawie robi...

hapy endx1

prawie przelotowy;)

hapy endx2

to jest podnośnik

i hapy andx3:D

ot ten wichojster

×1

Komentarze (28)

Do tofana: uff to mi ulżyło


Do DiKej:
Jak nie wiedziałeś, to się nie liczy!


Do BENEK1270: kusząca propozycja no i dzięki


Jak sprzedasz nerkę to będzie Cię stać na nowe auto lub gruntowny remont Preli.
Gratuluję dziennika dnia.
Pozdrawiam


Do tofana: nawet o tym nie pomyślałem kiedy je tłukłem, a teraz będzie mnie to gnębiło


Potłuczone lustro dobrze nie wróży, ale to chyba nie dotyczy lusterek samochodowych!


a podziękował


Raz i ciekawie


Do tabur: a podziękował ładnie i to podwójnie, ja na mój budget, to faktycznie ambitne, ale raczej realne, także za parę tygodni powinien być kolejny wpis


Ambitne plany. Życzę Ci, abyś wszystkie zdołał zrealizować. Brawa za ciekawy wpis!


Do Mamed: hehe, trzeba było przeczytać i w usprawiedliwieniu napisać że czytałeś artykuł umieszczony na portalu AWC, co do kompletu blistein, to zastanawiam się, ale to jest 8 stów więcej, więc to już zależy od funduszy, co do tiuningu, to dopiero jak doprowadzę prele do stanu bdb, bo w wzorowym to może być auto, które jeszcze salonu nie opuściło.w sumie blisteiny to też swego rodzaju tuning, dalej w planach exedy, hamulce od 2,2 v-tec, albo bym wolał od cifa VIIgen, bo ten ma taki sam rozstaw szpilek a przy takiej samej masie w 34m staje, koszta ogromne, ale biorąc pod uwagę dalsze plany, to by się zdało dobrze hamować
A dalej to już chyba tylko swap zostaje, albo kompresor/turbo, chociaż po przeczytanych podręcznikach na forum o zaturbianiu F serii chyba zrezygnuje z tego pomysłu. a swap najchętniej k20+turbo na 360KM, bo tu już można dmuchać, ale pewnie by się na 2,2 vtec skończyło bo mocowania te same, no i cena...


Do -Marek-: no niema, parkuję w garażu więc bym widział, nawet z rozgrzanego silnika nie kapie, ale jednak mtf'u ubywa, a co do clarksona, toż to zaszczyt kiedy on jest dumny


Do lysy1233: dzięki aż miło się na sercu robi jak się takiego posta czyta ale żeby pralka zachwycała jak na przykład spartiata czy mityczna Honda giby to jeszcze duuuużo brakuje


a dziękować, sterownik, fajnie by było, ale niestety tylko narzędzia i kabel od lampy


Do piotr1988_17: dzięki, a co do nery, to poważny kontrargument wysunąłeś


Do baaartez: a bardzo dziękuje


Do V-Power: dzięki i graty wytrwałości, co do skrzyni to skoro tak radzicie to tak zrobię, a co do zawiechów to jakby kto nie chciał to pośpiechu niema, poprzednik wszystko co wybite wymieniał na bieżąco, ale ja chce mieć na tip top więc robie all


Miałem rano to przeczytać, ale jak ten dziennik otworzyłem to tylko ' jak chu.. ' bym się chyba do szkoły spóźnił
Ja widać roboty jak zawsze, i coś musiało sie dziać na skrzynie to wyje.. przynajmniej na razie auto ma swoje lata i cos pocić sie ma prawo Także luzik. Jeżeli chodzi o plany to wszystko na plus, może tylko jak grubo to grubo kompletować amory również blistein Czekam aż w końcu będą jakieś zmiany mechaniczne czyt. tuning mechaniczny


Do kowal26: dokładnie bez młota niema roboty, a co do zawieszenia, to współczuję najgorsza rzecz w autach, a najgorsze że często do Hond brakuje oryginalnych części ale mam właśnie taką nadzieje że znowu zrobi się prawdziwie preludowe zawieszenie


Do pafka: łoł konkretna odpowiedź, wszystko co umiem robię sam, p typu świece, uszczelki, olej itp, ale np już wymiana płynu hamulcowego, niby prosta, a po przeczytaniu forum preludy się nie podjąłem co do welurów to ja bym chętnie cały rok na nich jeździł, ale zimą nie idzie utrzymać czystości, więc przerzucam się na gumy, a no i po twojej historii z wyjeżdżaniem z parkingu widzę dodatkowe plusy gumowych
co do skrzyni to też tak myślałem żeby umyć i zobaczyć co będzie ale wydaje mi się że chu.nia będzie bo obniżył mi się poziom oleju, więc raczej cieknie niż puszcza


-Marek-
-Marek-
97,31

Jeździ: Honda City VI

Jeremmy Clarkson byłyby dumny z Twojego sposobu wymiany lusterka!
A co do skrzyni - ma prawo się "pocić", jeśli po całej nocce nie ma pod autem nakapanych plam, to jeszcze źle nie jest


I takie wpisy sie czyta i oglada z najwieksza przyjemnoscia Jak dla mnie dziennik dnia, a nawet miesiaca...
Co do nakladu pracy, to jest tego ogrom, ale jak na zlota pojedziesz wszystkich zachwycisz, czego Ci zycze pozdrawiam.


Kawał roboty odwaliłeś będzie ciszej i przyjemniej dla ucha . Co to za pucha z kablem ? czyżby sterowanie podnośnika Pozdr


Nie sprzedawaj nery jak później piwko będziesz pił?? wpis genialny


Super wpis x8 Dywaniki fajne dobrze się wkomponowały w autko.


V-Power
V-Power
96,38

8 in 1 Wytrwałem i przeczytałem Wszystko fajnie tylko ta zawiecha. no ale nie ma wyjścia będziesz musiał to zrobić... Co do tego wycieku to by trzeba było poobserwować, z tego co na fotce na pewno nie da się ocenić skąd wyciek... Ja tez bym powiedział ze jeśli nie ciekanie aż tak strasznie to nie ma co ruszać już teraz natychmiast, w końcu auto swoje lata ma jak by nie było ... Wpis zabawny jak zawsze Pozdro


no i sprawdza się że "bez młota nie robota", nawet przy wymianie lusterka. a podnośnik widze pełna profeska. mnie też niestety czeka wymiana zawiasu z przodu, nawet jeszcze nie sprawdzałem co jest do wymianu bo aż się boje o tym myśleć. ale u ciebie po tej wymianie na pewno będzie super, powróci dawne prowadzenie


pafka
pafka
96,77

Jeździ: Alfa Romeo Brera

Przez to, że zamiast 8 wpisów dałeś 1, to pewnie co niektórzy zrezygnują z czytania tak długiego sprawozdania
Twój przykład pokazuje, że nawet jak nic specjalnego z autem się nie dzieje, to jednak samochód to nie jest tania sprawa...
Dobrze chociaż, że sporo sam potrafisz zrobić (i masz gdzie), bo to jednak znacznie te koszty obniża
Jeśli chodzi o zawieszenie, to znam ten ból, bo przechodziłem to w mojej Tigrze: amorki Bilsteina 1600, i sprężyny Eibacha 900, i do tego robocizna - razem coś koło 3 tysi wyszło...
Ale zrobiłem już na tym zawiasie 30 tys. km, i na pewno było warto, także jeżeli chcesz dłużej Pralką śmigać, to na pewno jest to dobra inwestycja.
Co do wycieków ze skrzyni, to na Twoim miejscu bym obserwował czy się powiększa, czy może zostają jakieś plamy. Jak nie, to bym zostawił tak jak jest. W mojej Tigrze takie małe wycieki mam od kilku lat, i nawet mechanik sugerował, że jak to się nie powiększa, to lepiej tego nie ruszać
No dywaniki fajnie wyglądają, ale akurat ja za welurowymi nie przepadam - czy lato, czy zima, jeżdżę z gumowymi


Publikacje

Golf GTI jest legendą. Samochód oferowany od 1976 roku doczekał się sześciu generacji. Łącznie sprzedano...

Europa nie jest tą częścią świata, gdzie chętnie kupuje się sedany, a już z pewnością nie kompaktowe...

Galerie

Opony letnie w najlepszych cenach!

Podobne

autor: lukasrz

Prelude... Samochód świetny na miasto i w trasę. Wygodny, pewny w …

2009-10-20
227239 km

15 komentarzy

15 ocen

Honda Prelude IV

autor: rafal1403

Na sprzedaz............ Tanio sprzedam,kupilem juz inne auto i musze niestety to sprzedac...

2010-01-31
170000 km

27 komentarzy

1 ocena

Honda Prelude IV Perełcia :)

autor: lukasz84

Pierwsza dłuższa trasa autkiem :) Dziś pierwsza dłuższa trasa Hondą nad morze, ciekawy jestem jak …

2010-07-17
200000 km

1 komentarz

6 ocen