Wpis w dzienniku pokładowym Lexus IS
Lexus IS 200 87,78
Jeździ: Renault Espace IV Grand 2.0T
Poprzednio jeździł: Lexus IS I 200, Opel Corsa A A 1.2S
- rocznik 2001
- silnik 2.0
- moc 155 KM
- kupione używane w 2007
- przebieg 147 150 km
Szkoła Jazdy Rajdowej na torze Rakietowa
23.08.2011 142 200 km
Kategoria: inne
Nazwa brzmi dumnie, więc i oczekiwania miałem duże. Dzień był bardzo upalny. Po pracy samochód umyłem, zatankowałem jak zwykle V-Power pod korek i wyruszyłem w drogę do Wrocławia. Zajęcia odbywały się w godzinach 17-20. Informacja przy zapisie kilka dni wcześniej (koszt 250PLN), że jest 7 kierowców. Na dzień dobry okazało się, że na torze będą odbywały się równocześnie 3 kursy - kurs jazdy dla Pań, kurs instruktorów techniki jazdy i nasz kurs jazdy rajdowej. To nie zapowiadało niczego dobrego. Okazało się także, że na moim kursie jest (na szczęście) tylko 5 kierowców włącznie ze mną, w tym: BMW 320, Suzuki Swift Sport, Alfa Romeo Mito i Ford Mondeo kombi TDCI. Będzie ciekawie.
Pierwsze ćwiczenie, przejazd toru z paroma zakrętami i po mokrej macie poślizgowej. Wpierw przejazd zapoznawczy, później właściwa jazda. Część kierowców gubi się parę razy więc ciężko porównywać czasy. Ćwiczenie ciekawe, ale nasuwa się jedna myśl - za mało, za krótko! Zrobiłem chyba tylko 4 okrążenia ... I już następne ćwiczenie, inna konfiguracja toru - mniejszy, mniej skomplikowany. Znów parę okrążeń z podawaniem czasu i przechodzimy do następnego ćwiczenia (bo ktoś inny potrzebuje akurat tego fragmentu toru). W międzyczasie podsuwane są wskazówki teoretyczne. Moja ulubiona - "jedź wolniej, szybciej dojedziesz". Znów - MAŁO! Na pocieszenie załapałem się na przejażdżkę z instruktorem (Andrzej Słowiński) jego Subaru Imprezą. Wrażenie nieprawdopodobne, trudne do opisania - po prostu trzeba przeżyć. Ale znów - mało! - zanim ochłonąłem z szoku i zacząłem coś przyswajać, jak jechać, już po przejażdżce. Następny punkt programu. Teraz ćwiczymy zakręty na ręcznym, ale kto zaczynając od zera zrobi 270 stopni ... dlatego upraszczamy i ćwiczymy tylko 90 stopni, a i to średnio nam wychodzi. Na to poświęcamy ładne ponad pół godziny, w tym czasie instruktor zabiera na przejażdżkę jakiś znajomych, a nad nami czuwa młodszy pomocnik. To ćwiczenie nie za bardzo mi się podoba - może dlatego, że mi nie wychodzi...
Wreszcie docieramy do ostatniego ćwiczenia. Jazda na dochodzenie - dwóch kierowców startując w 2 różnych punktach toru i jadąc w tym samym kierunku próbuje się dogonić. Jedziemy po 3 okrążenia. Napompowany ponad 2h zajęć daję z siebie wszystko, i choć zmęczenie też zaczyna dawać o sobie znać, za każdym razem udaje mi się trochę poprawić czas.
Koniec zajęć. To już? Przecież dopiero zaczęliśmy ... Z opon ubyło parę milimetrów bieżnika, felgi parzą, w baku pustki. Wiem, że jutro będę miał zakwasy na ramionach i odczuję poobijane kolana. Jestem trochę zły, że tyle czasu zmarnowaliśmy przez parę drobiazgów - niedokładnie wyznaczony tor, nie do końca wyjaśnione zasady itp. Dałoby się zrobić co najmniej kilka kółek więcej. Pomimo tych kilku niedociągnięć organizacyjnych, warto było. I jak tylko będę mógł, wrócę tam znów. Bo wciąż mi mało :)




Ostatnia aktualizacja: 30.08.2011 12:53
"Ostatnie namaszczenie" , Odtuningowanie , Kolejny dzień praktycznej nauki detailingu , Rakietowa trening z srtw.pl , Jak uczcić 5 rocznicę ślubu? ...pokaż Wszystkie wpisy (24)
Komentarze (22)
Ciekawa rzecz taki kurs!
Ciekawe ileż kalorii spaliłeś na tych ćwiczeniach
Do babciaela: Na kursach bezpiecznej jazdy byłem wcześniej. Jeżeli ktoślubi jazdę i samochody, to warto. Można zobaczyć, czego trzeba się jeszcze nauczyć. Jeżeli jednak ktoś traktuje samochód jako zło konieczne do przemieszczania z miejsca na miejsce - to nie warto. Kurs bezpiecznej jazdy (4h) na Rakietowej kosztuje chyba 300PLN - policz, co się bardziej opłaca
Dzięki za relację. Ciągle się waham, czy skorzystać z zaproszenia Toyoty na podobne zabawy na torze, z tym, że raczej chodzi tu o jazdę bezpieczną a nie rajdową. Dostałam taki bonus przy zakupie (z możliwością zamiany na upust przy kolejnej toyocie)- dealer daje własne auto.
Z Twojej relacji wynika, że trzeba mieć zdrowie a i zostaje niedosyt, no to jeszcze trochę pomyślę
Pozdrawiam
Fajny wpis 
Szkoda, że nie miałeś możliwości nakręcenia filmu z tych zabaw 
Pozdr
Do mamlecz: Jakbym miał wciąż 17 lat i pstro w głowie to pewnie bym się z Tobą zgodził. Ale mam "już" ponad 30 i rodzinę na głowie. Dlatego wolę się wyszaleć bezpiecznie dla siebie i innych. Jedna sesja na torze i mam spokój na parę tygodni.
Taniej i fajniej można pojeździć po górkach - serpentyny z piskiem opon nawet w starej i zjeżdżonej 440 wydają się fajne, a w takim Lexusie to w ogóle...
Do pafka: Kiedyś były jazdy po 50PLN/h, ale to już przeszłość. Ja teraz jeżdżę na "imprezy" robione przez srtw.pl, wychodzi 200PLN/2h - http://www.srtw.pl/viewtopic.php?t=3898. W cenie pomiar czasu fotokomórką i kiełbaski z grilla, min 7 aut, max chyba 12. Nie pamiętasz płyt, bo prawie się ich nie zauważa.
Do gzoom:
Byłem na Rakietowej na szkoleniach (2 razy), raz na śniegu, i raz bez, ale byłem starym autem, i miałem gdzieś co się z nim stanie... I szczerze to już nie pamiętam tych płyt...
A jaki jest koszt jazdy indywidualnej?
Do pafka: Płyty betonowe są tylko w paru miejscach, i są równe, więc nie mam z nimi absolutnie żadnych problemów. Nie wiem, czy TEIN SuperStreet/Flex to już zawieszenie sportowe, ale takie właśnie mam. Byłem na Rakietowej w sumie już chyba 8 razy (5 razy na szkoleniach i 3 razy na jazdach indywidulanych) i nadal sobie chwalę zwłaszcza, że nic lepszego w okolicy nie mam - najbliższy dobry tor to Brno
Nie wierz koledze, sprawdź sam :D
Do gzoom:
Ale zdaje się, że jest tam trochę płyt betonowych, i to miałem na myśli...
Pytam bo sam bym sobie pojeździł, a Rakietową mam najbliżej, ale kolega mi odradził, bo powiedział, że po prostu szkoda auta...
Ty nie masz sportowego zawieszenia?
Do pafka: Uważam, że nie można się przyczepić do nawierzchni toru na Rakietowej - jest na pewno dużo lepsza, niż większość naszych dróg. No chyba że, jak to mi się raz zdarzyło, zjadłem oponę i wylądowałem w trawie - ale ta też jest na tyle równa, że obyło się bez strat. Auta mi nie szkoda, jest po to, żeby sprawiało przyjemność :D
A jak oceniasz samą nawierzchnię toru? Nie szkoda Ci było auta?
Do lysy1233: kończmy ten spam na dziś
Fajna sprawa, nie dziwie się ,że robili "po łebkach" skoro tylko dawali na to 3h
może efekt byłby inny gdyby trwałoby to 3dni
Do lysy1233:
Do ALEXANDREX: Trochę ćwiczyłem na ośnieżonym pustym parkingu, ale ma się to nijak do jazdy na rozgrzanym asfalcie pod presją konkurencji.
Do manieklublin: Nie, te zdjęcia robiłem osobiście komórką w wolnych chwilach
Dobra szkoła ![]()
P.S.Widać,że kolega-fotograf nie jest autorem tych zdjęć
tylko ośnieżony pusty parking...i ćwiczeń do bólu ;-}
Publikacje
Podobne
zamówiłem swiece Korzystając ze strony autocentrum zamówiłem telefonicznie świece i filtry. Oryginalne …
2010-06-23
99409 km
0 komentarzy
3 oceny
-20 i trzyma Musze przyznac ze pomimo duzych mrozów lex odpala bezproblemowo a …
2010-01-24
183000 km
84 komentarze
10 ocen
Zima, śnieg itd. Ogólnie to do d..... ta zima i tyle. Porównując za …
2010-12-04
108306 km
7 komentarzy
4 oceny
Ten samochód nie ma filtra paliwa !!! Ma wbudowany nierozbieralny filtr paliwa w baku - od nowości …
2010-04-23
96548 km
19 komentarzy
7 ocen
ględzenie Sprawiłem go sobie na urodziny ; napęd tył frajda tylko …
2010-12-10
205000 km
7 komentarzy


edytuj komentarz





