Wpis w dzienniku pokładowym Toyota Yaris

agamalinka
30,17

Jeździ: Toyota Yaris I VERSO

Poprzednio jeździła: Opel Corsa B corsina

  • rocznik 2002
  • silnik 1.4 DI
  • moc 75 KM
  • kupione używane w 2010
  • przebieg 159 102 km

Komentarze (9)

Czas na małe podsumowanie...

05.09.2011 158 014 km

Kategoria: awaria

Witam,
To będzie mój pierwszy wpis, choć na portalu zarejestrowałam się już jakiś czas temu.
Regularnie zaglądam do dzienników innych choć sama się nie udzielam...
Z góry uprzedzam, że będzie długo...

Ostatnie wybryki mojego auta zaczynają doprowadzać mnie do skrajnych emocji więc chyba nadszedł czas by je opisać... może przy okazji ktoś borykał się z podobnym problemem lub znajdzie cudowną wskazówkę by mi pomóc ?
Zacznijmy od początku... Yariskę (VERSO D4D) kupiłam w listopadzie 2010r. Jak to bywa... zaraz po zakupie zaczęły wyłazić pierwsze usterki... Pomijając wymianę filtrów i oleju na pierwszy ogień poszła również wymiana chłodnicy. Jakoś mnie to nie zaskoczyło, nie oszukujmy się, że kupując używane auto trafimy na super extra model w który nie trzeba nic zainwestować...
Zimą okazało się, że auto ma bardzo słabe ogrzewanie, niestety choroba taty spowodowała, że auto było potrzebne więc nie było czasu na odstawienie go do mechanika...
Nadeszła wiosna, ogrzewanie przestało być potrzebne ale... auto zaczęło dość dziwnie zachowywać się na drodze... Podczas jazdy zazwyczaj po zwalnianiu lub całkowitym zatrzymaniu (skrzyżowania, światła, skręty itp.) przy ponownym ,,rozpędzaniu" zapala się kontrolka silnika i auto staje (zazwyczaj jest to na II lub III biegu). Chwila odpoczynku, odpalam i jedzie dalej. Jak wiadomo, długo w ten sposób jeździć się nie dało więc yariska w końcu pojechała do doktora.
Wyniki diagnozy nie były zachwycające...
1. Naprawa usterki związanej z ogrzewaniem - poszła uszczelka pod głowicą - jak się domyślacie koszt naprawy do niskich nie należał... Przełknęłam, naprawili, zapłaciłam.
Sprawdzanie ogrzewania latem do przyjemnych nie należało ;) ale sprawdzone, ogrzewanie działa - wsio OK.
2. Auto oczywiście zostało podpięte pod kompa, wyszedł błąd związany z potencjometrem pedału gazu. Coś tam przeczyścili, skasowali błąd i kazali jeździć.

No to jeździłam... Auto zachowywało się OK, byłam nim na wakacjach nad morzem - na szczęście w trasie nic złego się nie działo.
Dzień po powrocie z wakacji powtórka z rozrywki... znów zapaliła się kontrolka, znów przymusowy postój. Auto znów u mechanika, komp znów wskazuje ten sam błąd.
Chwila zastanowienia, sprawdzenie ile kosztuje nowa sztuka... Pan z ASO rozbrajającym głosem informuje o cenie - 1920 zł (sic!) Zamienników - BRAK.
Zapadła decyzja szukania używanego pedału gazu, ciężko było... bo okazało się, że wcale nie tak łatwo zdobyć, jednak moja determinacja sprawiła, że się udało.
Pedał wymieniony... ale usterka została!
Przez chwilę pomyślałam, że trafiłam na ,,trefny" pedał... ale w tzw. "międzyczasie" namierzyłam chłopaka, który borykał się z tym samym problemem w swojej yarisce D4D i zdecydował się na wymianę na nówkę i po 3 tygodniach jazdy usterka powróciła...
Wiem, wiem... to nie forum toyoty i tam powinnam poszukać pomocy... ale musiałam się wyżalić... bo już nie mam pomysłów co z tym fantem zrobić...
Wszelkie wskazówki mile widziane ;)

Ostatnia aktualizacja: 05.09.2011 15:19

Komentarze (9)

tego typu usterki są jak "wrz... na du..." - może być wszystko albo właściwie nic wielkiego - teraz to potrzebny jest naprawdę dobry "magik" który będzie potrafił zdiagnozować i usunąć ostatecznie usterkę a nie tylko "gdybać" - szczerze współczuję i życzę szybkiej i "bezbolesnej" finansowo eliminacji usterki - pozdro


Tabur - oby jej się tylko tylko usterki znudziły bo jak jej się znudzi właścicielka to (o zgrozo!) jeszcze zupełnie przestanie jeździć...

thththth - tak właśnie słyszałam na każdym kroku jak przymierzałam się do zmiany auta... Mój jest super bezawaryjny ;>

Łysy dziękuję za kciuki

Noe-Angel - szczerze mówiąc to nie wiem jaki mu wyskoczył kod błędu, w każdym razie auto zaczęło się zachowywać jak przed wymianą pedału...

Mamlecz - Nie jesteś pierwszy z taką poradą ale są 2 "ale" po pierwsze... ktoś kto by chciał kupić musiałby to zrobić w ciemno... bez jazdy testowej a tak serio to chyba bym nie umiała wcisnąć komuś bubla...hehehe... a po drugie, sprzedaż chwilowo nierealna, ze względu na zniżki "pracownicze" (ubezpieczenie) współwłaścicielem był tata, niestety niedawno zmarł, sprawa spadkowa niby formalność ale trochę to potrwa...

giernal - u mnie na szczęście głowica była OK - o dziwo :D patrząc na awaryjność auta

aarot - :D:D:D:D teraz już wiemy do kogo iść na szkolenie jak będziemy chcieli sprzedawać "trefne" auta

Byłam dziś u mechanika Pomimo, że objawy usterki te same, zmienił się kod błędu... Teraz to P1229 - znalazłam tak na szybko, że to coś z ciśnieniem w układzie paliwowym... Jutro auto znów jedzie do doktora na głębsze oględziny, dziś podjechałam tylko na chwilę żeby sprawdzili kod błędu...


Do mamlecz: I jeszcze powiedz, że z uśmiechem na ustach opowiadałbyś jaki to bezawaryjny i bezobsługowy egzemplarz. W warsztacie tylko na przeglądy itp.
Czyż nie tak?


Nie od dziś wiadomo, że Toyota ma problemy z... pedałami.

P.S. Mówiąc już całkiem serio, nie pozostaje nic innego jak tylko Ci współczuć. Sam miałem wymienianą uszczelkę pod głowicą (i samą głowicę) stąd wiem, że koszt tej operacji nie jest przyjazny dla portfela.


Ja bym to auto sprzedał i już - uszczelka, chłodnica, teraz ten pedał...


Po 3 tyg usterka powróciła, to znaczy komp pokazuje znowu ten sam błąd? A może w ASO wykryli błąd związany z pedałem a pozostała główna awaria której nie wykrywa elektronika.


Rzadko czytam takie długie wpisy, ale ten z przerażeniem studiowałem do końca... Niestety nie pomogę, bo za cienki z mechaniki jestem, ale trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie...


I pomyśleć, że to Toyota... współczuję...


Twojej Toyotce musi się w końcu znudzić!


Publikacje

Golf GTI jest legendą. Samochód oferowany od 1976 roku doczekał się sześciu generacji. Łącznie sprzedano...

Europa nie jest tą częścią świata, gdzie chętnie kupuje się sedany, a już z pewnością nie kompaktowe...

Galerie

Opony letnie w najlepszych cenach!

Podobne

autor: gemwoj

Późne wakacje w Hiszpanii. 02.09.około północy wyruszamy w podróż do Hiszpanii.Trochę późno w tym …

2011-08-31
42650 km

14 komentarzy

13 ocen

Toyota Yaris II Toyka

autor: gemwoj

Zmiana opon - sezon zimowy Przekładka opon na zimowe. Na letnich w tym sezonie przejechałem …

2010-10-30
33049 km

1 komentarz

3 oceny

Toyota Yaris I Biały Yari

autor: musyk

Stuknęło 180 tysięcy W zeszłym tygodniu Yariskowi stuknął przebieg 180 tysięcy km, co …

2009-11-02
180174 km

15 komentarzy

5 ocen

Toyota Yaris I VERSO "VERSALKA"

autor: tomo_oo

LED Słyszałem, że można ograniczyć spalanie nawet o 1l/100km zakładając LEDOWE …

2010-04-18
135870 km

54 komentarze

2 oceny

Toyota Yaris II czarna perełka

autor: wcizmowski

no i kupiłem 2 tygodnie temu kupiłem tego Yarisa. dwu latek, jeszcze na …

2009-09-02
30580 km

7 komentarzy

11 ocen