Alfa Romeo 166: Nie taka ta Alfa straszna, jak ją... malują...
-
Prezentacje
2010-11-08 - W przypadku zadbanej "166-tki" 3.2 największym wydatkiem będzie koszt paliwa. Niewielu jest producentów aut, wokół których narosło tyle niepochlebnych legend, jak Alfa Romeo. A mało który model jest w stanie owe mity tak skutecznie obalać, jak topowa "166-tka".
W przypadku zadbanej „166-tki" 3.2 największym wydatkiem będzie koszt paliwa. Niewielu jest producentów aut, wokół których narosło tyle niepochlebnych legend, jak Alfa Romeo. A mało który model jest w stanie owe mity tak skutecznie obalać, jak topowa „166-tka".



Spadek wartości rzędu 90 proc. w ciągu 6-7 lat – a właśnie tyle potrafi stracić Alfa 166 – to wynik niespotykany, i... chyba nie do końca uzasadniony. Owszem, remont skomplikowanego zawieszenia wielowahaczowego (zwłaszcza tylnego, w którym wymienić trzeba tuleje wahaczy i zwrotnic oraz gumy stabilizatora) może pochłonąć nawet 3-4 tys. zł, ale wykonany poprawnie i przy użyciu markowych części (użytkownicy polecają TRW) powinien wystarczyć na co najmniej 60-70 tys. km.



A poza tym? Praktycznie nie ma się do czego przyczepić. Jeśli tylko znajdziemy „nieskatowany" egzemplarz, możemy oczekiwać dość spokojnej eksploatacji. W przypadku odmiany 3.2 V6/240 KM warto skontrolować działanie skrzyni biegów i sprzęgła, które wydają się za delikatne w stosunku do możliwości auta. Biorąc pod uwagę wyjściową cenę „166-tki" TI (ponad 200 tys. zł), spodziewać by się można również nieco wyższej jakości wykonania kokpitu. Krzywo spasowane plastiki czy też poprzecierane przyciski na kierownicy to niestety dość częste bolączki.



240-konny silnik w połączeniu z obniżonym zawieszeniem zachęcają do dynamicznej jazdy. Z racji swych wymiarów i dużej masy „166--tka" nie jest może typowym sportowcem, ale i tak potrafi zapewnić niemałą frajdę z jazdy. Zwłaszcza jeśli standardowy mechanizm różnicowy zastąpimy „szperą" (ok. 1,5 tys. zł). Zaletami silnika 3.2 V6 są również rasowy gang i wysoka trwałość.
Narzekać można natomiast na wysokie spalanie (średnie ok. 15-16 l/100 km) i stosunkowo drogą obsługę (np. skomplikowana wymiana paska rozrządu). Warto też regularnie kontrolować poziom oleju silnikowego. Problemy z układem elektrycznym zdarzają się na szczęście dość rzadko.



Podsumowanie: Cenisz niepowtarzalny styl i stać cię na auto, które w mieście potrafi spalić ok. 20 l benzyny na 100 km? Jeśli tak, to możesz bez obaw sięgnąć po Alfę 166. To wyjątkowy model, który największy spadek wartości ma już za sobą. A że czasami spłata jakiegoś przykrego figla? Cóż, podobno prawdziwa miłość wymaga drobnych poświęceń!
Alfa Romeo 166: Nie taka ta Alfa straszna, jak ją... malują...
10 komentarzy
9 dyskutujących
Podpis:
Jestem posiadaczem Alfy 166 z silnikiem 3.0 V6.
Radość z jazdy nie opisana ,a awarie się nie zdarzają ponieważ odgaduję wszystkie jej potrzeby i reaguję na czas-czytaj dbam o auto.
Jest to moje najlepsze auto jak do tej pory.(w przeszłości Fiat,Audi,Skoda,Peugeot)
1 rok temu napisz odpowiedź
mialem 145,147,156 byly awaryjne, teraz jezdze 166 3.0v6 jestem bardzo zadowolony
1 rok temu napisz odpowiedź
typowy przykład na utarte stereotypy -jaki to VW bezawaryjny a Alfa czy Fiat beznadziejny .Miałem dwie 156 -chodziły w zasadzie bezawaryjnie -awaryjność na poziomie przeciętności ,teraz poszukuję 159 lub właśnie 166 .Nie wiem jak benzynowce ale JTD to są b.dobre ,bezawaryjne i oszczędne siniki.Syn ma Punto II (jeździ dużo )-zero problemów.Jeżdżę Alfami bo mi się podobają (co 2 auto na ulicy to Opel,Skoda lub VW) a ,że taniej sprzedam niż VW-na -koło pióra mi to
1 rok temu napisz odpowiedź
Alfę trzeba kochać żeby nią jeździć. No właśnie TRZEBA... Jeśli się nie kocha to jest to zwyczajny przeciętny dupowóz o dość dużej awaryjności w wieku powyżej 5 lat. Wbrew pozorom nie mam VW tylko Lancię i uwielbiam ją jako samochód bo jako pojazd służący do podróżowania to jest poniżej krytyki.
1 rok temu napisz odpowiedź
Ładna, ładna
Każda alfa mi się podoba. Może jedna mniej, inna bardziej, ale każdą miałbym ochotę pojeździć. Przy żadnej marce tak nie mam, żeby mi się podobały wszystkie modele
. Co do awaryjności - nie mam alfy, ale chętnie bym kupił jeśli trafiłaby się jakaś ładna i zadbana. Mam nadzieję, że Polacy (i to tylko Polacy!) którzy kierują się stereotypami wreszcie przejrzą na oczy. Bo dostają to samo (albo i więcej) za mniejsze pieniądze niż u niemieckiej konkurencji. Ja jestem właścicielem 16-letniej Laguny z przebiegiem 240 tys km i wszyscy też mi odradzali. A ja od 7 lat śmigam nią całkowicie bezawaryjnie. Mam nadzieję że mity o autach na F (Fordy, Fiaty i Francuskie) odejdą w niepamięć, bo chyba żaden naród oprócz polskiego nie jest tak uprzedzony do aut na F. Ale ci mądrzejsi to patrzą logicznie a nie słuchają "bo kumpel kumpla powiedział", i gdyby te auta naprawdę byłyby takie kiepskie, to tyle by ich nie jeździło po drogach. Oj się rozpisałem xD
1 rok temu napisz odpowiedź
Każda Alfa jest piękna
Miło ją spotkać na ulicy wyłaniającą się z szarości i nudy Opli i VW.
1 rok temu napisz odpowiedź
Kupowałem moją 156 z "duszą na ramieniu" -po komentarzach nie powinienem o niej nawet pomyśleć ale cóż PODOBAŁA MI SIĘ -była inna od "szarości Golfa i Astry 4 lata -w zasadzie bieżąca eksploatacja a silnik 2,4 JTD sprawuje się bez problemowo .Następna też będzie Alfa może 159 lub właśnie 166 .I na koniec -Zeby o czymś zabierać głos trzeba się przekonać a nie tylko powtarzać utarte slogany
1 rok temu napisz odpowiedź
3,2 to najmocniejsza jednostka silnikowa -więc nie ma się czego dziwić ,że pali
1 rok temu napisz odpowiedź
Właśnie. Kupowałem 146 i wszyscy mówili, nie kupuj, ciągle się psuje itd... Jeżdżę już rok i odpukać kompletnie poza wymianą klocków i tarcz hamulcowych nic nie robiłem. Zjeść paliwa owszem, lubi. Ale za to jaka frajda z jazdy z silnikiem boxer !!! Alfy naprawdę nie zasługują na tą opinię jaka o nich krąży... Wystarczy spojrzeć na mój dziennik pokładowy...
http://www.autocentrum.pl/awc/macminik/alfa-romeo-146-1995-2/
1 rok temu napisz odpowiedź
Piękne auto. Z resztą każda alfa wpada w oko.
Miejmy nadzieję, że mit "awaryjności" wkońcu zostanie złamany...
pozdrawiam,
Adam
1 rok temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Kilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...
Tani, ale z charakterem - Chevrolet CruzePróby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Ekologiczne uzupełnienie oferty - Peugeot 3008 HYbrid4Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...


Ocena:
Newsletter - zapisz się!


galeria 
dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera





