Opel Astra GTC - Się Pan zdziwi...
-
Raporty z jazd
2011-10-17, PMyszor - Teoretycznie to tylko trzydrzwiowa wersja rodzinnego hatchbacka, ale w praktyce samochód został bardzo mocno zmieniony i dotyczy to nie tylko karoserii.
Na pierwszy rzut oka widać, że trzy- i pięciodrzwiowe nadwozia to bracia, ale nie bliźniaki. Niby wygląd podobny, ale Astra GTC jest ma inaczej zarysowane linie i przetłoczenia nadwozia. W sumie tylko antena i zewnętrzne obudowy lusterek pozostały takie same. Przy podobnych wymiarach zewnętrznych GTC ma rozstaw osi większy o 10 mm i poszerzony rozstaw kół. W sumie o 10 – 15 mm zmniejszyła się także wysokość auta, ale to raczej wynik zastosowania sztywniejszego i niższego sportowego zawieszenia. Z przodu wykorzystano wariant znanego z Insigni OPC rozwiązania HiPerStrut, które zapewnia zwłaszcza lepsze zachowanie w zakrętach.



Wielu producentów mówi o tworzeniu „wrażenia pędu” nawet w przypadku stojącego auta. Mam wrażenie, że Oplowi to się udało, zwłaszcza przy dodaniu do dynamicznych linii Astry GTC jadowicie żółtego koloru, w którym auto faktycznie sprawia takie wrażenie, jakby zatrzymało się tylko na chwilę, by zabrać kierowcę i nie może się doczekać kiedy będzie mogło ruszyć. Nie dałem mu długo czekać.
W zasadzie wnętrze z pozycji kierowcy wydaje się znane – ładne linie, połączone z porządną ergonomią i wystarczającą ilością praktycznych schowków. Bardzo przypadła mi do gustu okładzina centralnej konsoli – perłowobiały, błyszczący plastik był zaznaczony delikatnym szarym wzorkiem. Najmniej przypadła mi do gustu grafika map nawigacji, ale dopóki system działa sprawnie, mogę mu to jakoś wybaczyć.
Mięsiste fotele zapewniały wygodę, mając przy tym sportowe linie z mocno zaznaczonymi bocznymi poduszkami. Spodziewałem się, że w sportowym wnętrzu może być ciasnawo, więc przede wszystkim odsunąłem fotel najdalej jak się da i... nie mogłem dosięgnąć do pedałów. - Pewnie z tyłu jest ciasno – zawyrokowałem. - Zdziwi się pan – zapewnił towarzyszący mi pracownik gliwickiej fabryki Opla. Zdziwiłem się. Na tylnej kanapie za kierowcą o wzroście 180 cm nie brakło mi miejsca na kolana. Okazało się jednak, że pod fotelem kierowcy nie mieszczą mi się stopy, więc uznałem, że moja zawodowa duma nie ucierpiała – w pewnym sensie miałem rację.



Ledwo ruszyliśmy z parkingu odczułem zmianę zawieszenia, które „czuje” teraz nawet niewielkie różnice na łączeniach dwóch powierzchni asfaltu. Na szczęście, dzięki mięsistym fotelom kierowcy to nie boli.
Pod maską miałem dwulitrowego turbodiesla CDTI z bezpośrednim wtryskiem commmon rail. Moc silnika podniesiono do 165 KM, a funkcja overboost pozwala osiągnąć maksymalny moment obrotowy na poziomie 380 Nm. Maksymalna prędkość tego samochodu to 210 km/h, a przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 8,9 sekundy. Wiem, że bardzo sportowo to nie brzmi, ale podczas jazdy samochód był całkiem dynamiczny. Sześciostopniowa, manualna skrzynia biegów pozwalała osiągać satysfakcjonujące przyspieszenie. Za to na stacji benzynowej ta wersja znacznie zyskuje – jej średnie spalanie to tylko 4,9 l/100 km. Dba o to m.in. sprawny i szybko działający system Start/Stop, a także bardziej oszczędny tryb jazdy Eco, aktywowany przyciskiem na centralnej konsoli. Znajdują się na niej także inne przyciski zmieniające nieco charakter samochodu.



Przyciski Sport i Tour zmieniają tryb pracy aktywnego zawieszenia FlexRide, a także czułość reakcji silnika na wciśnięcie pedału przyspieszenia. Tryb Tour to standardowe zawieszenie, dające więcej komfortu, natomiast włączenie trybu Sport poprawia stabilność podczas szybkiej jazdy i reakcje samochodu w zakrętach. Do kompletu jest jeszcze elektryczny układ kierowniczy EPS, który zmienia poziom wspomagania zależnie od prędkości. Podczas wolnej jazdy wspomaganie jest mocniejsze, a wraz z prędkością jego poziom maleje, aby kierowca miał bardziej bezpośrednie i precyzyjne wyczucie wykonywanych manewrów.
Jak na kompakt ceny startują z dość wysokiego pułapu – podstawowa wersja kosztuje 76,8 tysiąca złotych. Mowa jednak o samochodzie ze studwudziestokonnym silnikiem benzynowym. Ta sama wersja wyposażenia, ale z silnikiem 2,0 CDTI to już wydatek 91 tysięcy złotych. Przy czym dwustrefowa klimatyzacja i nawigacja, jakie widzicie na zdjęciach testowanego samochodu to dodatkowe wyposażenie.
- PMyszor
wybrane dane techniczne i oferty: Opel Astra
| silniki benzynowe | prędkość [km/h] | 0-100km/h [s] | cena |
|---|---|---|---|
| 1.4 Turbo ECOTEC 120KM Enjoy | 192 | 10,9 | 78 600 zł |
| 1.4 Turbo ECOTEC 140KM Enjoy | 201 | 9,9 | 80 600 zł |
| 1.6 Turbo ECOTEC 180KM Enjoy | 220 | 7,8 | 84 400 zł |
| silniki Diesla | prędkość [km/h] | 0-100km/h [s] | cena |
|---|---|---|---|
| 1.7 CDTI ECOTEC 110KM Enjoy | b.d. | b.d. | 86 000 zł |
| 1.7 CDTI ECOTEC 130KM Enjoy | b.d. | b.d. | 88 400 zł |
| 2.0 CDTI ECOTEC 165KM Enjoy | 210 | 8,9 | 93 700 zł |
Opel Astra GTC - Się Pan zdziwi...
15 komentarzy
15 dyskutujących
Podpis:
Drogie auto, piękne ale jak to bywa z takimi konstrukcjami niepraktyczne bo 3 drzwiowe. Czekamy na wersję OPC. Tutaj Vw i Ford Mają przewagę oferując swoje najmocniejsze wersje kompaktów w nadwoziu 5-drzwiowym.
Za trochę więcej kasy można mieć oryginalniejszego Scirocco. Tak jak Astra 5 drzwiowa to auto nie będzie cieszyć sie w naszym kraju powodzeniem ze względu na bardzo zawyżoną cenę
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Trochę dużo ciasno pogrupowanych przycisków na konsoli, ale jestem gotowy nauczyć się ich obsługi, niech tylko ktoś da mi takie auto
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Jak się go ogląda z chodnika i czyta o nim w Necie, wygląda super, ale coś jest nie halo z tymi nowymi samochodami...
Skończył mi się leasing na Opla III Hatchback 115KM (benzyna) i szukałem czegoś lepszego dla jednej osoby na dojazdy do pracy 35000km/rok. Po wielu jazdach próbnych (Honda Civic, Ford Focus i C-Max, VW Golf i Scirocco, SEATy, w końcu Opel Astra HB i GTC) doszedłem do wniosku, że wydawanie kilkudziesięciu tysięcy nie ma sensu. Golf jest ciasny jak budka telefoniczna, Scirocco i GTC są dostępne tylko w ciemnych kolorach wnętrza (jak z zakładu pogrzebowego, do tego czerwone podświetlenie zegarów w GTC stawia mózg w stan ciągłego alertu), Civic ma kokpit jak dodatek do konsoli Nintendo itd.. Co do przyjemności z jazdy, to z silnikami 140-150 KM nie widzę istotnej różnicy w porównaniu z moją Astrą 115KM (Astra III1.6 155Nm), bo one wchodzą na obroty jak gość po zawale na 30 piętro Pałacu Kultury. Niskie spalanie (a to jest Bóg rankingów) ma swoją cenę - mulasty silnik. Co za pozytek z 250Nm momentu obrotowego, skoro osiąga go po kilkunastu sekundach! Widać to na komputerku: w Astrze z 2008 roku po depnięciu w pedał spalanie rośnie do 30-32l/100km, w tych nowych maszynach nie widziałem więcej niż 22. No a niby skąd ma się wziąć dynamika jazdy, jak nie ze spalania benzyny? Żeby samochód miał porządnego kopa w sytuacji awaryjnej, pewnie trzeba kupić coś z silnikiem 180KM, a to już jest cena powyżej 100 tysięcy!
6 miesięcy temu napisz odpowiedź
W sumie Astra i mocny diesel 2,0 165 KM jest praktycznie konkurentem dla Volkswagena Golfa GTD (170 KM) chętnie zobaczyłbym rzetelne porównanie tych dwóch modeli
6 miesięcy temu napisz odpowiedź
Ludzie z Opla, dlaczego samochód produkowany w Polsce tak dużo kosztuje! Nie chodzi mi nawet o astrę GTC ale i o zwykłą astrę. wersja z fajna benzyną i wyposażeniem jest w cenie renaulta laguny i citroena c5 a to są samochody w segmencie D.
7 miesięcy temu napisz odpowiedź
Nie wiem jak opel to robi ,ale ich auta mając dużo koni mechanicznych ledwie mają siłę ruszyc. 165 koni w kompakcie i 9s do setki?! Marny zart, szkoda ze taki drogi. Designersko jak najbardziej okej, ale to nie wszystko , bo stara Honda nosem nas wciagnie w naszym nowym Oplu Astrze GTC na kazdych swiatlach
7 miesięcy temu napisz odpowiedź
Mnie się podoba moc planowanych wersji ale nie podoba mi się że Astra GTC tak mocno przypomina zwykłą Astrę 5D. Po prostu wygląda jak 3 drzwiowy kompakt. Panowie z Volkswagena zrobili to lepiej ze Scirocco i ten wózek wygląda jak odrębny od Golfa model, prawdziwe coupe
7 miesięcy temu napisz odpowiedź
Do ~wasyl: Spokojnie. W przyszłym roku pojawi się wersja GSI o mocy 220KM i OPC o mocy 300KM
7 miesięcy temu napisz odpowiedź
Do ~qba: Tylko że jest przynajmniej jeden plus który przemawia za Scirocco, można go dostać nawet z silnikiem 210KM a jeżeli komuś jest jeszcze mało to pozostaje wersja R która oprócz 265KM wygląda bardzo fajnie
7 miesięcy temu napisz odpowiedź
Szkoda tylko, że wygląda prawie tak samo jak Megane Coupe. Panel środkowy wydaje się przeładowany, ale może to tylko wrażenie, a w użytkowaniu całkiem proste. Wybór należy do klienta. Jak bardziej chce się wyróżnić to pozostaje Scirocco.
7 miesięcy temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Próby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...
Ekologiczne uzupełnienie oferty - Peugeot 3008 HYbrid4Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...


Ocena:
Newsletter - zapisz się!

galeria auta:







dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera








