Toyota Yaris - Kolejny krok w dorosłość
-
Raporty z jazd
2011-09-02, PMyszor - Z każdą generacją Yaris rośnie i stylistycznie oddala się od obłej zabawki, na jaką wyglądała pierwsza generacja. Obecnie na rynek wchodzi trzecia. Może nie najpiękniejsza, ale najlepiej przemyślana pod względem funkcjonalnym.
Yaris był pierwszym samochodem, którym Toyota postanowiła wyjść poza dość surową i w Europie odbieraną jako prymitywna stylistykę swoich aut. Ciekawie, nieco zabawkowo stylizowane krągłości pierwszej generacji bronią się do dziś. Druga była bardziej stonowana i jakoś szybciej się postarzała. Trzecia jest prostsza, ale bardziej przemyślana i lepiej zaprojektowana pod względem funkcjonalności i przestrzeni w samochodzie. Co do stylizacji nadwozia, to nie ma żadnych fajerwerków – można znaleźć po trochu z wielu modeli Toyoty, ze starym Yarisem i iQ na czele. Od wewnątrz jednak auto wygląda znacznie ciekawiej.



Choć Yaris przy długości 388,5 cm należy do segmentowych maluchów, to rozstaw osi 251 cm zapewnia mu sporo miejsca wewnątrz. Styliści także poszli w stronę maksymalnej pakowności kabiny. Zrezygnowano z masywnej i wypukłej deski rozdzielczej, z jaką spotykaliśmy się w obu poprzednich generacjach. Deska rozdzielcza wydaje się teraz maksymalnie zmniejszona, podobnie jak urządzenia na centralnej konsoli. Deska ma teraz pas w innym kolorze, co zdaje się przestrzennie rozbudowywać ten element. Nie ma natomiast wypukłej centralnej konsoli, którą zastąpiły niewielkie, zwarte moduły zestawu audio i klimatyzacji. Tablicę rozdzielczą i umieszczone po jej bokach wloty powietrza połączono wspólnym grzbietem, tworząc wyraźnie wyznaczoną strefę dla kierowcy.
Czułem się w tej strefie całkiem dobrze. Miałem wokół siebie dużo wolnej przestrzeni i kilka praktycznych schowków. Dużą półkę stworzono pod konsolą. Za pomocą ruchomej przegrody można ją podzielić na małą półkę i dwa uchwyty na kubki. Ciekawostką jest półka nad schowkiem przed pasażerem – jest tak wąska, że w zasadzie wygląda bardziej na ozdobę, niż praktyczne rozwiązanie. W przednich drzwiach mamy kieszenie z miejscem na butelki, ale w tylnych nie ma nic.


Jedną z najmocniej promowanych nowości jest zestaw audio Toyota Touch, z dotykowym ekranem. W samochodzie, którym jechałem miałem wyższy poziom tego urządzenia – Toyota Touch & Go, wyposażone w nawigację opartą o Google Maps. Podczas jazdy drogami Dolnego Śląska z Międzygórza pod Bystrzycą Kłodzką do Wrocławia kilkakrotnie zmieniałem drogę, szukając widokowych tras. Sieć asfaltowych dróg jest na tym obszarze zadziwiająco gęsta, biorąc pod uwagę, że prowadzą one między niewielkimi wioskami. Nawigacja błyskawicznie kalkulowała w tym gąszczu nowe trasy. Urządzenie ma przy tym wyraźną, atrakcyjną grafikę. Oczywiście nawigacja ostrzega przed fotoradarami. Robi to dwukrotnie – kiedy do urządzenia mamy jeszcze kilkaset metrów i tuż przed wjazdem przed obiektyw. Nawigacja może mieć połączenie z Internetem, co pozwala na otrzymywanie informacji o aktualnej sytuacji na drogach czy sprawdzanie prognoz pogody. Kolejny plus takiego połączenia jest możliwość planowania trasy w domu, przed komputerem i wysyłanie jej do samochodu. Ułatwia to sprawdzanie i wybieranie drogi zależnie np. od planowanych atrakcji.
Testowany samochód miał benzynowy silnik 1,3 l o mocy 99 KM (maksymalny moment obrotowy 125 Nm) i manualną skrzynię biegów. Zastosowane w nowej generacji silniki są już znane z poprzedniej, ale tu trochę nowego życia tchnęło w nie odchudzenie nowego Yarisa o 20 kg. Z silnikiem 1, 33 niespełna czterometrowe auto przyspiesza do 100 km/h w 11,7 sekundy, a jego maksymalna prędkość to 175 km/h. Kiedy jeździliśmy po wąskich drogach między dolnośląskimi wsiami z prędkościami do 60 – 70 km/h silnik miał zadowalającą dynamikę i pracował na tyle dyskretnie, że bez problemu i podnoszenia głosu mogliśmy komentować urodę krajobrazu. Strome podjazdy sprawiały mu już jednak nieco problemów, a i na dalszej trasie wyprzedzanie przy dużych prędkościach także wymagało znacznej redukcji biegów. W sumie byłem jednak z niego zadowolony, bo momentów, w których o dynamikę trzeba było walczyć było niewiele. Średnie zużycie paliwa samochodu to według fabrycznych danych 5,2 l/100 km.



Podobało mi się także zawieszenie. Na wąskich i krętych drogach zachowywało się pewnie i było raczej sztywne, a na dziurach zachowywało wystarczający margines komfort, a przy tym pracowało dość cicho.
Prowadzenie nowego Yarisa dało mi sporo przyjemności. Nieco gorzej było, kiedy wsiadłem na tylną kanapę. Fotele mają cienkie oparcia, a rozstaw osi zwiększył się w porównaniu z poprzednią generacją o 5 cm, ale w aucie segmentu B cudów nie można się spodziewać – wysokim pasażerom jest dość ciasno. Do kompletu mamy jeszcze bagażnik o przyzwoitej pojemności – 286 l.Prawdę mówiąc najbardziej rozczarowała mnie cena. Co prawda zaczyna się bardzo dobrze, od 39 900 złotych, ale biorąc pod uwagę wyposażenie, z atrakcyjnym systemem audio Toyota Touch, warte kupienia wersje zaczynają się od 47 800 złotych, a to już nie tak mało.
- PMyszor
wybrane dane techniczne i oferty: Toyota Yaris
| silniki benzynowe | prędkość [km/h] | 0-100km/h [s] | cena |
|---|---|---|---|
| 1.0 VVT-i 69KM TERRA | 155 | 15,3 | 41 700 zł |
| 1.33 Dual VVT-i 99KM TERRA | 175 | 11,7 | 46 500 zł |
| silniki Diesla | prędkość [km/h] | 0-100km/h [s] | cena |
|---|---|---|---|
| 1.4 D-4D DPF 90KM TERRA | 178 | 10,8 | 58 800 zł |
Toyota Yaris - Kolejny krok w dorosłość
9 komentarzy
9 dyskutujących
Podpis:
Do ajlon: Masz rację jeżdże Yarisem od 5 lat i też uważam ,że licznik elektroniczne jest o niebo lepszy od zegarowego.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Nowy Yaris pod względem zużycia paliwa jest beznadziejny pali w mieście ponad 13 l/100km
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Miniaturka nowego Avensis'a, widać że Toyota działa tak samo jak VW, ceny raczej też ala VG. We flotach i jako służbówki na 100% zagości, prywatnie za rok, dwa przy pomyślnych wiatrach przywiozą z Niemiec, "nówki sztuki nie śmigane".
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Za dobrze wyposażone auto chcą tyle co za samochód z segmentu wyżej, mający niewiele mniej na pokładzie...no, no auto urosło, cenowo na pewno. Ciekaw jestem czy spasowanie elementów jest tak "dobre" jak we wcześniejszym modelu? Chyba, że mi trafił się jakiś niespasowany egzemplarz. W dużo starszej Corolli E11 plastiki lepsze, dobrze spasowane i chyba jakoś ich mniej...Wszędzie księgowi rządzą.
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
nareszcie koniec z elektronicznym wyświetlaczem.Minęła moda jak w zegarkach.
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Najładniejsza generacja yarisa. No i nareszcie zegary są w normalnym miejscu a nie licznik po środku "dla teściowej", w końcu to jest dla kierowcy a nie dla pasażerów.
Co trzeba przyznać samochody małe stają się coraz większe, no cóż.
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Niestety zawiodłam się na nowej generacji Toyoty yaris. pomimo,ze jest to auto bardziej przesronne i praktyczne to poprzez zmiane miernika predkosci z elektrycznego na zegarowy straciło swoj "yarisowy" charakter...
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Próby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...
Ekologiczne uzupełnienie oferty - Peugeot 3008 HYbrid4Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...


Ocena:
Newsletter - zapisz się!

galeria auta:








dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera








