Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

BMW E46 - nareszcie w zasięgu ręki

BMW E46 - nareszcie w zasięgu ręki
Udostępnij
  • Testy aut używanych

    2011-05-02, Michał Rogoziński
  • Ludzie lubią auta klasy premium, bo są dopieszczone, nieźle wykończone i rozbudzają zazdrość u wszystkich w promieniu kilku metrów. Właśnie przez tą ostatnią kwestię do tych aut przylgnęło parę określeń - Jaguarami jeżdżą prawnicy i golfiści, BMW handlarze narkotykami, Mercedesami alfonsi, a Audi cinkciarze... A jeśli ktoś chce mieć auto klasy premium i wyglądać w nim "normalnie"?
  • Wystarczy rozejrzeć się za czymś niedużym i mało wulgarnym. Choćby BMW Serii 3 E46. Kiedyś było drogie i mogli je kupić wybrańcy, a teraz jest już tylko stosunkowo drogie i mogą je kupić wszyscy, którzy będą w stanie je utrzymać. Najpiękniejsze jest jednak to, że stało się przynajmniej osiągalne. Ta wersja na rynek została wypuszczona w 1998 roku, rozwinęła stylistyczną myśl swojej poprzedniczki i oprócz tego, że podbiła serca ludzi, to zrobiła się przy okazji mniej „dresiarska”. Jakiś czas temu opisywałem wersję coupe, bo ją warto było ugryźć w nieco inny sposób. Sedan faktycznie może być gorącym wozem z wielkimi kołami, na którego da się „wyrywać” wszystko, co oddycha, ale... no właśnie – może być, ale nie musi. Ma też drugą naturę – zwykłego, spokojnego i nieźle wykończonego wozu. Najlepsze jest to, że choć pierwsze egzemplarze mają już ponad 12 lat, to dalej wyglądają tak, jakby w każdej chwili mogły trafić do produkcji. Owszem, trochę się już opatrzyły, ciężko obecnie jest nie spotkać E46 na naszych drogach, ale na tle ówczesnej konkurencji „Trójka” i tak wygląda jak z innej epoki. Początkowo ta generacja konkurowała z Mercedesem C W202, który prezentował się przy niej jak ojciec chrzestny. Poza Mercedesem o miejsce w czołówce walczyło jeszcze Audi A4 B5 – ładne, klasyczne i strasznie nudne. Sytuacja nieco się zmieniła po 2000 roku – wtedy Mercedes i Audi wypuściły nowe generacje swoich modeli, ale E46 dalej było produkowane aż do 2004 roku. Tylko czy jest dobrym wozem?

    Jest, ale już nie nowym, dlatego warto wziąć na to poprawkę. Jeśli ocenić go pod względem awaryjności, to wypada przeciętnie. Elementy gumowo-metalowe zawieszenia nie przepadają za naszymi drogami, często kapitulują drążki kierownicze, a układ wielowahaczowy nie należy ani do tanich, ani do przyjemnych w serwisowaniu. Elektronika? W podstawowych, krajowych wersjach nie ma jej za wiele, dlatego też nie ma się też specjalnie co psuć. Tylko, że my lubimy sprowadzać auta zza granicy i wiele E46 ma w sobie sporo elementów, które pierwszy lepszy człowiek zaczepiony na mieście uznałby za luksusowe. Najczęściej zawodzą jednak te popularne dodatki – mechanizm szyb oraz moduł sterujący centralnym zamkiem. Łatwo spotkać też egzemplarz z automatyczną klimatyzacją - fakt, jest wygodna i ładnie wygląda, ale cieszy tylko wtedy, gdy działa. Panel się przegrzewa i potem z nawiewem dzieją się cuda.

    Wóz można jeszcze ocenić pod względem estetycznym, a tu już wypada znacznie lepiej. Użyte materiały, spasowanie kokpitu – tak, to jednak jest klasa premium, bo nawet po wieloletnim „tłuczeniu” się po naszych drogach nic nie skrzypi. Do tego wersji nadwoziowych jest mnóstwo – oprócz coupe i sedana, można jeszcze kupić kombi, kabriolet i kompakt. No właśnie – i tu pojawia się drobny zgrzyt. „Trójka” ogólnie rzecz biorąc jest wozem klasy średniej, a skoro na jej bazie wyprodukowano wóz kompaktowy, to znaczy, że cały samochód wcale nie jest taki duży. I to jest prawda – rozstaw osi to nieco ponad 2.7m, ale z tyłu jest po prostu ciasno w każdej wersji. Do tego bagażnik, choć ustawny i nieźle wykończony, jest po prostu mały. Kombi ma 435l, a sedan 440. O pozostałe warianty lepiej nawet nie pytać.

    BMW to jednak przede wszystkim radość z jazdy - i tak faktycznie jest. Zawieszenie zostało zestrojone trochę twardo, ale i tak zachowuje nieco komfortu, wystarczy omijać poprzeczne nierówności i nie będzie na co narzekać. Co prawda u nas oznacza to jazdę slalomem, ale co tam - układ kierowniczy pozwala dobrze wyczuć auto. Chciałoby się też powiedzieć, że w tej dopieszczonej technologii jeszcze skrzynia biegów sprawia takie wrażenie, jakby była zaprojektowana przez Zeusa, ale to by było kłamstwo. Choć z drugiej strony – może i była przez niego stworzona, bo Zeus pewnie nie zna się na samochodach. Fakt, jest świetnie zestopniowana i wyciska z silników wszystkie możliwości, jednak nie jest odporna na zużycie. Czasem ciężko jest wbić „wsteczny”, ale chyba nic nie równa się usterce, o której BMW wie na tyle dobrze, że aż wypuściło zestawy naprawcze – po wybraniu piątego biegu lewarek nie wraca do pozycji neutralnej. Przez to załączenie trzeciego biegu jest jak strzelanie na ślepo do tarczy, a skrzynia jest nieprecyzyjna i psuje całą zabawę. Za to sporo można sobie zrekompensować silnikiem.

    „Trójkę” da się skonfigurować jako zwykłe auto do normalnej jazdy, albo drapieżny bolid. Motorów jest dużo, ale część z nich jest jak na to auto, delikatnie mówiąc, mało spontaniczna. Jednostki benzynowe można podzielić na takie trzy grupy. Do pierwszej łapią się auta, które na klapie mają przyczepiony emblemat „316”. To znaczy, że wóz ma pod maską 1.8 lub 2.0l, wygląda groźnie, bo jest „Beemką”, ale ledwo jedzie – 105 lub 116KM nie potrafi zapewnić dobrych osiągów. Druga grupa to przeważnie wersje o oznaczeniu „318” i „320”. Jeśli pod maską mają 2-litrowy silnik, to będą liczyć 143 lub 150KM i wystarczą większości kierowców do normalnej jazdy. Lubią się wkręcać na obroty, osiągają „setkę” poniżej 10 sekund i są dobrym wyborem dla tych, którzy widzą w Serii 3 stateczną limuzynę, a nie teleport na „tamten świat”. Teleportem będą w sumie wszystkie wersje od „323i” w górę, które mają co najmniej 170KM. Na szczycie znajduje się wersja M, która kosztuje straszne pieniądze i tak naprawdę jest zupełnie innym gatunkiem tego auta. Do bardziej przyziemnych wersji można zaliczyć 330i 231KM, choć dalej ciężko ją kupić w rozsądnej cenie. Za to oczko niżej znajduje się model z 2.8-litrowym motorem o mocy blisko 200KM. 6 cylindrów w rzędzie, 280Nm i aksamitna praca po wciśnięciu „gazu” w podłogę – trochę szkoda, że ten silnik jest aż tak cichy, ale na dłuższą metę i tak można go porównać do kąpieli w wannie z pianą – w ogóle nie męczy, a wręcz odpręża. Został wyposażony w coś o wdzięcznej i niemieckiej nazwie doppel-vanos i bynajmniej nie jest to żaden wynalazek, który pomoże Niemcom zawładnąć nad światem. To inaczej podwójnie zmienne fazy rozrządu – poprawiają przebieg momentu obrotowego, co naprawdę czuć. Motor niesamowicie płynnie rozwija swoje możliwości i od najniższych obrotów trzeba uważać, żeby tył czasem nie uciekł. Zresztą konstrukcja została doceniona – w swoim czasie zgarnęła nagrodę na najlepszy silnik. Podobną moc ma również mniejszy, 2.5-litrowy motor o oznaczeniu „325i”, ale liczy 245Nm i jeździ wyraźnie gorzej, do tego nie jest tak elastyczny.

    Oczywiście nie mogło zabraknąć też diesli. Będę nudny, ale najlepszy jest ten o oznaczeniu 330d. 184-204KM, 390-410Nm momentu obrotowego i osiągi na miarę sportowych aut z czasów Gierka – trudno go nie polubić. Do tego nie jest kłopotliwy w użytkowaniu. Niestety ten motor to rzadki gość na rynku wtórnym, znacznie łatwiej upolować 320d 136-150KM, który sprawia, że „Trójka” jest po prostu zrywnym autem, dobrym w codziennym użytkowaniu, oraz 318d 115KM – z tym motorem pod maską może ścigać się z wózkami widłowymi.

    W takim razie, czy warto kupić ten samochód? Pewnie, że tak. Nie ma aut bez wad, ale „Trójka” jest warta swojej ceny. I jeszcze coś – nie wygląda się w niej na handlarza narkotykami.

    Niniejszy artykuł powstał dzięki uprzejmości firmy TopCar, która użyczyła auto ze swojej aktualnej oferty do testu i sesji zdjęciowej
    http://topcarwroclaw.otomoto.pl
    ul. Królewiecka 70
    54-117 Wrocław
    e-mail: top-car@neo.pl
    tel: 71 799 85 00

  • Michał Rogoziński
 
 

galeria galeria auta: BMW Sedan

 
 
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

BMW E46 - nareszcie w zasięgu ręki

23 komentarze

21 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

~karloss~karloss

Do ~asd: i tak ma być ! rożnymi autami jeźdżą różne osoby

2 miesiące temu napisz odpowiedź

~Raphaell~Raphaell

polska - kraj zawisci, pozerstwa i przykrej zazdrosci. E36 - swietne auto. E 46 - rowniez. Sek jest w tym, ze BMW, Merc, Audi przycmiewa reszte i to wprawia w komplexy juz itak zakomplexiony polski narod, ktory takowego nie posiada. Malo tego - najbardziej zenujace sa opinie typu "slabe bmw mam takie, ale chyba kupie sobie volvo" - opinie pisane przez wlascicieli innych aut z zawisci, ktorzy w BMW nawet nie siedzieli. A koles od renaulta, ktory daje tu ceny 100tys zl - nie badz zalosny. Po pierwsze moim zdaniem zeby dac za renaulta, czy inna dacie 100tys, to trzeba byc chorym psychicznie, a po 2gie po roku ten renault za 100wke bedzie kosztowal 40tys, o ile nie wyladuje predzej na zlomie

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

~Juror~Juror

obciachowe... to jest twoje pytanie.

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

~ms~ms

@ darkle Chłopcze, to, że Cię nie stać na małe autko za grubo ponad 50-60 tysięcy czy lagunę za 100kę nie znaczy że są one złe. Śmieszy mnie troszkę, że ktoś dostaje 10letniego wycierucha jak resztki z pańskiego stołu, z przebiegiem jak stąd na księżyc i od razu myśli, że Pana Boga za nogi złapał. Wyciągnij nową 3kę prosto z salonu to będziesz kozak, a póki nie masz kasy to spokorniej.

1 rok temu napisz odpowiedź

~darkle~darkle

To co ten gość ma do powiedzenia o wynalazkach typu peugeot 1,6hdi lagunach, fiatach i innych niskobudżetowych badziewiach? Na które w dodatku trzeba mieć wykupiony abonament na lawetę

1 rok temu napisz odpowiedź

~asd~asd

Popieram z tym porownaniem e36 z e46 Chetnie bym przeczytal rzetelny artykul.

1 rok temu napisz odpowiedź

~asd~asd

Nie wazne jaka marka, wazne jak sie prezentuje. Jak masz auto z tych "obciachowych" czy "dresiarskich" i nie wyglada jak "stuningowana" choinka to jak dla mnie nie ma sie czego wstydzic. Sam mam gdzies te piepszone stereotypy. Taka moja filozofia.

1 rok temu napisz odpowiedź

~Cyniczny_Podatnik~Cyniczny_Podatnik

A co Ci przeszkadza czym jakiś dres jeździ? Jeżeli masz e46 to wiesz jak świetnie można się czuć za kierownicą i dla mnie tak naprawdę to się liczy, a nie to co ktoś inny myśli o moim samochodzie. Mam skromne 318i z silnikiem 1,9 litra (M43TU B19) o mocy 118 KM - uwaga do autora: silnik 1,8 l owszem był, ale w 316i - przyjemność z jazdy nie sprowadza się tylko do tego "jak wciska", ważne jest też to jak się auto zachowuje w zakrętach, czy jest ciche, czy utrzymuje kierunek jazdy, itd.

1 rok temu napisz odpowiedź

~lukas~lukas

Ja również jestem właścicielem 318td, także ten tekst autora o tych wózkach... to jakieś nieporozumienie, auto jest zrywne i dynamiczne, wyprzedzanie tym autem to sama przyjemność

1 rok temu napisz odpowiedź

~Adrian~Adrian

320d to swietne auto i bezawaryjne , mało pali i jest dynamiczne , mam juz 5 lat i wszystko chodzi jak w zegarku , zrobiłem nim 80 tys .km i wymieniałem tylko tarcze , klocki itd.(elementy eksploatacyjne) , według mnie w tym segmencie aut e46 jest idealne.

1 rok temu napisz odpowiedź

~abc~abc

kiedyś dresiarskim samochodem było e36, aktualnie większość lewych typów kupuje audi a4 tanie, wypada z rond ale to audi

1 rok temu napisz odpowiedź

~mek-adi~mek-adi

Wiesiek myślę że twoje imię mówi wszystko,jedynie pozostało bmw z którego radziłbym ci już nigdy nie wysiadać pozdro..

1 rok temu napisz odpowiedź

~adi~adi

myślę że pasowało by ci daewoo tico kojarzył byś się wówczas z rasowym pedałem,czyli z tym kim jesteś

1 rok temu napisz odpowiedź

~mek~mek

trabantem łbie

1 rok temu napisz odpowiedź

~thecuba~thecuba

AUDI BMW MERC: jeżdżenie którym jest wg Was najbardziej obciachowe?

1 rok temu napisz odpowiedź

~Dominik#330d~Dominik#330d

problem z nie powraacniem 5 biegu występuje tylko w temperturach ponizej -15 i do czas az sie skrzynia nie rozgrzeje -- jakies 5-6km

1 rok temu napisz odpowiedź

versuskolobrzegversuskolobrzeg

coś w tym jest...spadek ceny i skutek natychmiastowy

1 rok temu napisz odpowiedź

~abc~abc

w wersji 330D z napędem na wszystkie koła magia

1 rok temu napisz odpowiedź

~slawko~slawko

a ja mam właśnie 318d po lifcie i jakoś do normalnej jazdy wystarcza, tekst z wózkami widłowymi jest żałosny ale pośmiać się można wszystko dla ludzi !

1 rok temu napisz odpowiedź

~jurek~jurek

Takie bajeczki to kolegom pod blokiem opowiadaj dziecino

1 rok temu napisz odpowiedź

~Wiesiek~Wiesiek

320D w wersji 150KM jest wystarczające dla mnie w pełno, wspaniale się tym jeździ.

1 rok temu napisz odpowiedź

~Fresh~Fresh

Wreszcie jakiś przyjemny artykuł o e46 Jeszcze żeby tak zrobić porównanie e36 z e46 było by super.

1 rok temu napisz odpowiedź

~g~g

niestety to bmw tez zrobilo sie dresiarskie. sam mam e46 po lifcie, ale przymierzam sie do sprzedazy i pozegnania sie z bmw, bo jak widze te wszystkie e46 lexus style, poskładane z paru egzemplarzy, w trzech kolorach i z łysym dresem słuchajacym na full muzyki to mi wstyd. czas na volvo

1 rok temu napisz odpowiedź