Citroen C4 Picasso - francuskie ciacho
-
Testy
2011-05-16, Zachar Zawadzki - Remonty, zwężenia, wszędzie te niekończące się korki. Dzisiejszy kierowca spędza w nich zdecydowanie za dużo czasu. Nie dość, że sytuacja na rynku pracy każe szukać zatrudnienia tam, gdzie się da, czyli często zbyt daleko, to jeszcze czas spędzany dziennie w aucie niebezpiecznie się wydłuża przez tłok na drogach. Kto wie, może niedługo będziemy przebywać w aucie więcej czasu, niż pod własnym dachem? W tej sytuacji warto wybór samochodu traktować równie poważnie co zakup i urządzenie mieszkania. A to daje poważne fory bohaterowi dzisiejszego testu.
Jak się spojrzy na stereotypy, to przykładowo Włosi kojarzą nam się z klanami, rodzinnymi interesami i więzami krwi. A pokażcie mi jakieś przebojowe włoskie auto rodzinne…? Croma? Phedra? Powiedziałem p r z e b o j o w e! No właśnie – to ciekawe, że tak prorodzinny kraj, motoryzacyjnie najlepiej radzi sobie na polu sprzedaży pojazdów dla indywidualistów. Z kolei typowy Francuz jawi nam się jako amant egoistycznie smakujący życie. A tymczasem rynek rodzinnych francuskich aut kwitnie i oferuje nam szeroką paletę udanych i popularnych modeli dla żonatych i dzieciatych. To paradoks. Jeden z przykładów tego paradoksu spędził ostatni tydzień w naszej redakcji i nazywa się C4 Picasso.
Być może Citroen chce w ten sposób pokazać amantom z kraju nad Sekwaną właściwy kierunek: un - znajdź kobietę, deux - spłódź dzieci, wreszcie trois - spędzaj dużo czasu w naszym minivanie. Przynajmniej ja, kiedy tylko wsiadłem do C4 Picasso, od razu chciałem sprawdzić i wykorzystać wszystkie jego możliwości. Francuzi naprawdę się postarali – spędzanie czasu w ich minivanie jest przyjemne. Wnętrze jest komfortowe, przestronne, i, co nie dziwi, estetycznie wykończone. Plastiki są starannie spasowane i mają ciekawą fakturę, a w każdym zakątku czai się jakiś przycisk, uchwyt czy pokrętło, którego próżno szukać w innych autach, i który nie wiadomo do czego służy, a kiedy już się zgadnie, co autor miał na myśli, to z płuc oglądającego wydobywa się długie „woooow”. Nieczęsto spotyka się model, który potrafi zaskoczyć, a kiedy słyszę aż tyle „woooow”, to warto wspomnieć o powodach tych zachwytów.
Pierwszy powód: nieruchomy środek kierownicy – wygląda niezwykle, bardzo nowocześnie i z pewnością pozwala zoptymalizować kształt poduszki powietrznej dla kierowcy. Wymaga jednak przyzwyczajenia, bo odruchowo szuka się przycisków, które obracają się wraz z kierownicą, a te stoją w miejscu. Da się to polubić – gorzej mi poszło z przebrnięciem przez niezbyt przejrzysty system obsługi radia, komputera czy nawigacji – wszystko sterowane, bagatela, dwudziestoma przyciskami z kierownicy (nie licząc klaksonu). Może jadam za mało pleśniowych serów albo bagietek i nie rozumiem francuskiej duszy, ale nie mogę tego systemu ocenić jako łatwy w obsłudze. Dogadywanie się z nim przypomina rozmowę z Azjatą na targu – niby mówi po naszemu, ale po kwadransie rozmowy potrzebujesz urlopu.
Drugi powód: olbrzymie schowki umieszczone pod szybą. Może nie są zbyt pojemne, ale na papiery czy mapki wystarczą, a do tego (cóż za dbałość o szczegóły) są podświetlane. Zostały tak dobrze zintegrowane z kokpitem, że odkrycie, iż w ogóle istnieją powoduje jęk zachwytu. Trzeci powód to przednia szyba, która wcina się w dach o parędziesiąt centymetrów głębiej niż w innych autach i daje efekt jazdy przeszklonym jak akwarium autokarem. Czwarty: sterowanie nawiewem i klimatyzacją, które z centralnej konsoli powędrowało do dwóch osobnych paneli przy drzwiach kierowcy i pasażera. Rozwiązanie dyskusyjne, tym bardziej, że poszczególne przyciski sterujące temperaturą, siłą nawiewu i setką innych funkcji, są małe i w dotyku niewiele się różnią – wymagają więc oderwania oczu od drogi i dłuższego skupienia uwagi na „kalkulatorze” przy drzwiach. Warto wspomnieć też o przednich fotelach, które mają tak imponujące podparcie boczne, jakby auto miało służyć do rozgrzewek rajdowych dla Sebastiana Loeba. Co ciekawe, taki sportowy kształt fotela wcale nie przeszkadza przy zajmowaniu miejsca, ponieważ boczki są miękkie. Pozostając przy fotelach – z tyłu są 3 osobne miejsca, co nie jest niczym szokującym w tym segmencie – jednak kiedy otworzyłem rozkładaną półeczkę za przednim fotelem i zobaczyłem podświetlającą ją diodową lampkę, to znów musiałem przyznać, że dbałość o szczegóły jest mocną stroną tego auta. Dodajmy do tego rozwijane rolety w oknach tylnej pary drzwi, torbę na kółkach w bagażniku czy dodatkowe wypukłe lusterko dla kierowcy, pozwalające na obserwacje sytuacji na tylnych fotelach i mamy jasność, że im bliżej się zapoznajemy z tym samochodem, tym bardziej on może się podobać.
Zapewne zanudzam tą wyliczanką. A jeszcze nie powiedziałem o najważniejszym „wooow”, tym który pomoże zrealizować pierwszy punkt planu Citroena, czyli słynne „recherche de la femme” - to jego wygląd zewnętrzny. Bordowy kolor auta testowego sięga tylko do linii okien. Słupki i dach pomalowane są na czarno a kolory bordowe i czarne dzieli zmysłowo pofalowana chromowana listwa. Przejść obojętnie obok tego auta może tylko osoba z poważnymi zaburzeniami wzroku. Jaskrawe, kontrastujące kolory, światła LED, atrakcyjne i indywidualne kształty i olbrzymia powierzchnia szyb (w wersji z przeszklonym dachem to aż 6,2m2) sprawiają, że C4 Picasso staje się bardzo atrakcyjnym autem dla klientów kupujących auta oczami.
I o ten efekt Citroenowi chodziło! Domowe kapcie, prawdziwy rosół z prawdziwej kury czy Jumbo-Pack pampersów też są bardzo rodzinnymi atrybutami, ale żadna z tych rzeczy nie wygląda „sexy”. A C4 Picasso wygląda.Może dlatego po zajęciu miejsca w aucie wcale nie chce się nigdzie jechać – z tego samego powodu, z którego nie chce się jeść ładnie podanego francuskiego ciasta. Wygląda ono na tyle obłędnie, że pojawia się obawa, czy może smakować tak dobrze, jak wygląda? Czy na pewno kucharz jest tak samo dobry w pieczeniu, co w dekoracji? A co jeśli ciasto będzie za słodkie albo za twarde? Sprawdźmy to!
- ... ciąg dalszy na następnej stronie
wybrane dane techniczne i oferty: Citroen C4
| silniki benzynowe | prędkość [km/h] | 0-100km/h [s] | cena |
|---|---|---|---|
| 1.4 16v VTi 95KM Attraction | 182 | 12,5 | 57 900 zł |
| 1.6 16v VTi 120KM Attraction | 193 | 10,8 | 61 600 zł |
| silniki Diesla | prędkość [km/h] | 0-100km/h [s] | cena |
|---|---|---|---|
| 1.6 HDi 112KM Attraction | 190 | 11,3 | 69 900 zł |
| 1.6 HDi 92KM Attraction | 180 | 12,9 | 65 900 zł |
| 2.0 HDi 150KM Exclusive | 207 | 8,6 | 89 400 zł |
Citroen C4 Picasso - francuskie ciacho
13 komentarzy
13 dyskutujących
Podpis:
Jestem zawiedziony i to mocno tym zakupem /1.6 HDI/Nowy salonowy a po 200 km przebiegu wszystko siadło-cała elektronika.Przyczyną dopiero po kilku wizytach w salonie okazał sie wadliwy akumulator.Auto z przebiegiem 7 tys. km zachowuje sie jak by miało wytrzaskane całe zawieszenie przednie a plastyki w komorze silnika skakały jak na weselu.Schowek pod deską rozdielczą to chyba na chusteczki bo zeszyt A-5 ma kłopot ze zmieszczeniem.Co do funkcjonalnej podobno kierownicy to przy nieuwadze przy naglym skręcaniu można połamać palce rąk/taki to wynalazek/.Ogrzewanie przy temperaturze zewnętrznej -12 stopni jest niewydolne.Aby ogrzać wnetrze do sredniej temperatury potrzeba 45 minut pracy silnika na biegu jałowym.W serwisie Auto Labijak Poznan poinformowali mnie że jest to normalka bo jest długi przewód dolotowy ciepła.Oszczędność spalania tylko na papierze.Jest oszczędny przy prękości 90km/h i to bez zatrzymywania.Autostrada 130km/h 7 litrów tyle co mój poprzednik EspaceIV 2.2 150KM,a jaka różnica w komforcie.Czekam wiosny bo już słyszę niespasowany mechanizm różnicowy w skrzyni biegów -tarcie przy przyspieszaniu na pierwszych 3 biegach..Reasumując mimo rabatów odradzam kupno tego samochodu !!!
3 miesiące temu napisz odpowiedź
@Roob:
- czytaj ze zrozumieniem! facet pisze o jakości wykończenia, ergonomi wnętrza itp. a ty o wyglądzie zewnętrznym, akurat to kwesia indywidualnych upodobań, mnie też bardziej podobają się auta niemieckie a nie ten francuzko - damski styl Citroena
11 miesięcy temu napisz odpowiedź
Wieśwagen górą. MAsz pewnie Golfa III i marzy Ci się następny wieśwagen. Touran w swojej brzydocie nie ma szans do lini Citreona C4 Picasso
1 rok temu napisz odpowiedź
jak większość kupujących patrząc po statystykach sprzedaży w europie
Tourana sprzedano już ponad 1,3 mln sztuk a nowy model jest liderem rynku w tej klasie
1 rok temu napisz odpowiedź
olbrzymie jesli chodzi o powierzchnie. jednak sa tak plytkie, ze nie sa zbyt pojemne. czyli np. w sam raz na gazete ale na butelke wody juz nie. teraz ok?
1 rok temu napisz odpowiedź
"olbrzymie schowki umieszczone pod szybą. Może nie są zbyt pojemne,"
To są olbrzymie, czy niezbyt pojemne?
1 rok temu napisz odpowiedź
Gdybym chciał spędzać więcej czasu w aucie to jednocześnie oczekiwałbym od tegoż auta wysokiej jakości wykończenia wnętrza, dobrej ergonomii i przyjemnego dla oka kształtu. Wybrałbym np. Volkswagena Tourana a nie C4 Picasso ...
1 rok temu napisz odpowiedź
Mój Renault Scenic Bose Edition 130 KM 1.4 Manualna-6 jest lepszy od tego Citroena... ;P
1 rok temu napisz odpowiedź
Tu jest odwieczna walka super designu Francuzów z nudnymi Niemcami (akurat najczęściej wspominają o VW). Podziwianie podziwianiem, ale większość kierowców woli mieć wszystko poukładane na swoim miejscu i okazuje się, że taki konkurencyjny Touran ma wielu zwolenników, tym bardziej, że pod względem użytkowym jest równie praktyczny. A o to w takim aucie chodzi.
1 rok temu napisz odpowiedź
Auto ładne, ale nie mogę się przekonać do tych wskaźników umieszczanych centralnie na desce rozdzielczej - dla kogo to? dla pasażerów tylnej kanapy? Ustawili by to normalnie naprzeciwko kierowcy i byłoby lux - a tak kicha - ktoś to wymyślił (chyba Francuz) i tak na siłę lansują a jeszcze inni od nich ściągają (patrz np. Toyota Verso)
1 rok temu napisz odpowiedź
to ciacho troche przereklamowane. Mialem okazje poznac je w wersji grand i nie powalilo mnie na kolana a po dwuletniej, niezbyt intensywnej eksploatacji trwalosc kiepska, oczywiscie w mojej, subiektywnej ocenie
1 rok temu napisz odpowiedź
Ciekawe tylko że taniej dostaniesz jeszcze Golfa Plus z silnikiem 1,4 TSI 160KM w najbogatszej wersji Highline a do tego jeszcze możesz sobie wziąć niskooprocentowany kredyt i wyjdzie napewno taniej niż Alfa
1 rok temu napisz odpowiedź
Za 83 900 kupiłam Alfa Romeo Giulietta Distinctive 170 KM 1.4 TB MuliAir Manualna-6 i uważam że bardzo dobrze zrobiłam.
1 rok temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...
Tani, ale z charakterem - Chevrolet CruzePróby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...


Ocena:
Newsletter - zapisz się!



galeria auta:







dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera








